Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Bez kijków to gleba ino roz, kończy grabarz.
-
Pościg policji za wyścigiem kolarskim. Na czele peletonu jechał... złodziej roweru! Ależ akcja wrocławskiej policji! Wczoraj patrol ścigał... kolarzy rywalizujących w wyścigu Ślężański Mnich, rozgrywanym w Sobótce. Między zawodników wmieszał się bowiem złodziej rowerów. Przed policjantami uciekał tak szybko, że omal nie wygrał zawodów i nie stanął na podium! Wszystko zaczęło się, gdy policjanci zabezpieczający wyścig zauważyli znanego miejscowego złodzieja na markowym rowerze wartym prawie 30 tysięcy złotych. Chcieli sprawdzić, skąd ma taki pojazd. Ale mężczyzna zaczął uciekać. - Chcąc uniknąć zatrzymania, wjechał na trasę wyścigu kolarskiego i kontynuował ucieczkę wśród uczestników zawodów. Wyprzedził nawet peleton. Jego dynamiczna jazda sprawiła, że przez chwilę znajdował się w czołówce wyścigu - opowiada Anna Nicer z wrocławskiej policji. Uciekiniera szybko udało się zatrzymać. Okazało się, że faktycznie rower był kradziony. 20-latek usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. Grozi mu 5 lat więzienia. https://www.facebook.com/share/18QRkt6ZUP/?mibextid=wwXIfr
-
bo dupiato nakręcony był - zobacz jak mnie wnusia nakręciła kiedy jechałem bez kijków
-
Mitek, tak to luźny dzień na nartach w ON w którym jestem pierwszy raz i wszystko jest nowe a jest olbrzymi , za każdym zakrętem nie masz pojęcia co jest co mnie czeka 🤷♂️ czy będzie stromo czy może łagodnie 🤷♂️itd … Co do skrętów i ogólnie technicznie jazdy może kiedyś z czasem poprawię ale póki co jeżdżę jak jeżdżę ,korzystam i bawię się najlepiej jak potrafię . Szkolenie to szkolenie zawsze jest ktoś kto cię obserwuje, pomaga,podpowiada czy zjebke da jak jest za co a jazda solo ma to do siebie,że jesteś sam a jak czytasz forum a czytasz to widzisz,że większość moich wyjazdów jest solo więc korzystasz z tego co ośrodek mi daje bo chce go poznać szczególnie w pierwszy dzień , czasem ćwicząc a czasem po prostu jeżdżąc i wtedy sam wyłapuje fragmentami na trasach różnych trasach co czuje w mojej jeździe ,że to jest to a innym razem wiem doskonale,że tak jechać nie mogę . Tu na tym filmie byłem bardzo zadowolony wszystko zrobiłem co sobie na górze zaplanowałem a stok/ściana była pusta więc hulaj sobie jak chcesz pomijając techniczne aspekty które są oczywiście do poprawy . Mam film drugi który też jest na kanale a jadę po tej trasie dokładnie jakieś 3 h później czyli po godzinie 16 ostatkiem sił i robię jeszcze większe błędy choć jadę już po wyślizganym torze bo na zabawę w odsypych ( a to dzień w którym było dobre +15 stopni ) nie mam po ludzku już sił . Tyle .
-
ja wkleiłem swój w wątku z CG, i entuzjazmu nie było. a dałem z siebie wszystko i 10% wiecej. ale co tam, wrócę na stok silniejszy.
-
Janek Qwa ciebie nie da się oszukać 😂 ale masz rację bo tam nikogo nie było a miałem przyjemność dwa razy szurać po niej 😉
-
Trasa biegnie z małego Matterhorn do Breuil-Cervinia mam nagranie ale nie mogę wrzucić bo jest ponad 15 min a YT prosi o weryfikację nr.tel i klops bo nic nie działa ale jak się uparłam to wrzucę na swój kanał i dam Ci znać . Co do trasy spójrz sobie na mapę bo jest co jechać 🤪 Mały Matterhorn 85,88,7,7bis,7, 39,13,34 i jesteś pod główną gondolą w Cervinii a ścianka z filmu to 34 😉 można wyzionąć ducha 🤪
-
możesz też wkleić swój filmik
- Dzisiaj
-
Cześć Marku. Wszystko, co napisałeś jest dla mnie zrozumiałe. Nawet pozycję strzałkową i czołową sobie sprawdziłem żeby na przyszłość się nie zastanawiać o co kaman. Dzięki, obczaję sobie na YT to ćwiczenie i spróbujemy. Ja wiem, że na początku nie wychodzi i rezultat jest czasami odwrotny do zamierzonego. Też się męczyłem z wbijaniem kijka na początku. Kurwy się sypały, kijek latał w powietrzu parę razy, najeżdżałem na niego, wywracałem się przez niego. Całkowity brak synchronizacji. Wraz jest dużo do życzenia ale bardziej mi to już pomaga niż przeszkadza, właściwie nie przeszkadza 🙂 Żancia w końcu 'zatrybi' - cierpliwości 😉 Pozdro
-
Która to? Chętnie się dowiem przed odwiedzeniem ośrodka 🙂
-
Areał narciarski położony w Włoszech na granicy z Austrią oferujecy sumarycznie jak podaje Bergfex 115 km tras (realnie myślę że jest ok. 90). Dojazd: z Katowic mamy do S. Candido (miejscowość centralna) 830km. Trasa bez utrudnień ale dla osób jadacych z głebi Polski polecam zrobić ją na "dwa" razy zwłaszcza jeżeli jedziemy z dzieciakami. Baza noclegowa/główne miejscowości: Baza noclegowa opiera się w głównej mierze o 3 miejscowości: Versaciaco (brak sklepów, gastoronomia ogranioczna w okolicach dolnej stacji gondoli), San Candido ("stolica" regionu, siedziba władz "gminnych/powiatowych" - przepiękna zabytkowa miejscowość warta zwiedzania, szeroka dostępnośc lokalów gastronomicznych oraz sklepów z wszelkim asortymentem, główny węzeł przesiadkowy, Sesto - wraz z towarzyszącą Moso i Bad Moos to położona w głębokiej dolinie miejscówka oferująca głównie bazę noclegową i gastronomiczną - nie zdołałem ustalić czy są tam sklepy ale wg. mnie nie ma a jak są to ceny reczej bardzo wysokie. Komunikacja: Rejon obsługuje komunikacja miejska gdzie wymagany jest dokument potwierdzający zameldowanie (szara strefa noclegowa nie istnieje) i tu wsiadając do autobusu lub pociągu wymagane jest skanowanie "karty mieszkańca" oraz skibusy gdzie dokumentem uprawniającym jest karnet narciarski (w praktyce osoba posiadająca sprzęt nic nie musi pokazywać). Wszystkie środki komunikacji sa zgrne czasowo. Na miejscu w każdym hotelu dostępne są katalogi z rozkładem jazdy. Trasy narciarskie: Całość generalnie podzielona jest na 4 mniejsze "ośrodki" 1. Monte Elmo - to jak gdyby rdzeń Tre Cime i w tym zakresie warta uwagi jest bardzo długa trasa biegnąca wzdłóż głównej gondoli z Versaciaco mocna czerwono - czarno nartostrada. Partia szczytowa to mieszanka czarno, czerwono, niebieskich tras gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. 2. Stiergarten - to wg. mnie rewelacyjna czarna 40 i bardzo miła czerwona 41, w tym miejscu warto zwrócić uwagę na bardzo długą czerwoną 11 łączącą Monte Helmo (helmo) z Sesto. 3. Rotwand - i to jest moje ulubione miejsce. Co warte zaznaczenia - w tym rejonie trasy "trzymają" najdłużej. Gdzieś nad nami górują kamienie pow 2500 - no jest klimatycznie. Rejon opiera się o dwie "modyfikowane" trasy nr 3 i 5. 5 i 5a super szerokie kaskadowe trasy bardzo długo trzymajace "fason" a le to co jest warte uwagi to 3a i 3b które wg. klasyfikacji są najbardziej stromymi trasami w Włoszech......i kurcze jest powiem Wam moc.....i to do końca dnia....szczerze nie chcę stać na krawędzi kiedy jest tam twardo??. 4. Val Comelico - nie dotarłem więc nic nie napiszę. PS odnoście pkt 1-4 - dodam jeszce Baranci - to stacja znajdująca się w centrum San Candido - w sezonie oferuje "nocną jazdę" - bardzo fajna kaskadowa czarno czerwona trasa oferujaca także niebieską alternatywę - fajny temat na apresski ale należy pamiętać że generalnie komunikacja kończy swoją działalność ok godz. 17. Dodatki: 1. Kronplatz - wykupując karnet dolomit superski pociągiem z Versacio i San Candido w 30 min jesteśmy na Kronplatz i tu wam powiem że stacja przesiadkowa: pociąg-gondola robi wrażenie. 2. Cortina de Ampezzo - wykupując karnet dolomit superski jadąc Dolomitbus w ok 1h (czarne drogi) z San Candido jesteśmy w Cortinie. 3 . Region położony na granicy Włoch i Austrii i raczej jest bardziej austryiacki niż włoski. Cenowo jest drożej niż w włoszech, językiem urzędowym jest niemiecki a także i włoski. 4. Trzech szczytów w wymiarze "widokówek" nie widać Subiektywnie - czy warto jechać tu i teraz?? Oczywiście, że tak ale gdzieś tam z tyłu głowy należy mieć myśl że w neidalekim czasie może nastąpić znaczny rozwój: tu postaram się wkleić mapkę i myślę że uważny czytelnik odczyta że "zrobi się międzynarodowo" i bardziej "komunikacyjnie". Tam takimi małymi czerwonymi prostąkątami zaznaczyłem projektowane wyciągi.
-
Też brałbym dłuższe. Znam i posiadam jedynie starocie, w różnych długościach. PS. Czy wklejałeś już filmik z jazdą, taki żarcik;-)
-
Jasne. Tym bardziej, że tu ostały się jeno zgliszcza...
-
też podziwiam @PaVic a tu akurat akurat wybrał sobie jedną z najfajnieszych tras w Cervinia, zawsze równa, najlepszy śnieg w okolicy bo wystawa północna i praktycznie nikt tam nie zjeżdża bo mało kto wie o istnieniu tej trasy
-
@PaVic biesz te najdłuższe, wtedy osiągnięcie większej V max będzie łatwiejsze.
-
Cze Narty ma bardzo dobre, nie ma sensu ich zmieniać. Budujecie objeżdżenie, co też jest ważne, ale technika znacznie tą jazdę ułatwia. Przecież to początki, na wszystko trzeba czasu i sporo pracy. Najważniejsze, że się odblokowała psychicznej i już strach jej nie poraża. Ale na filmie widać brak separacji, czyli umiejętności rozdzielenia góry w od dołu w pasie. Jest praca w płaszczyźnie strzałkowej, a w czołowej jej brak. Ustawienie góry w skręcie zależy od rodzaju skrętu i zwykle jest to intuicyjne, no ale niestety trzeba to wyćwiczyć. Stok jest dość stromy i Żancia walczy tutaj o kontrolę prędkości, szybko jak umie ucieka z linii spadku stoku pomagając sobie górą. Bardziej łagodny z ćwiczeniami i skrętami na 1 nodze. Jak pisał Mitek, skręty to jazda po łuku i musi być płynna, nie ważne jaką techniką to będzie realizowane. Jest na to sporo ćwiczeń. Trzeba wyuczyć ciało separacji. Przypomina mi się film z nauki chyba Tomka podopiecznego Tadeo. Jak wykonywał krótkie skręty z równoczesnym wbiciem obu kijów. Ile na początku mu to sprawiało problemów, za nim to zrobił to sporo jechał, bo musiał się zastanowić co i jak. Żancia póki co jedzie jak monolit. pozdro
-
Pozwolisz że odświeżę temat "całościowo" w odrębnym wątku???
-
No i cyk, parapet na CG:
-
.. nawet nie - 0,5m .. nie krzywdź Maras Kastla porównaniem.. te Slalomonki to jednak sportowa konstrukcja - Kastle RX na wskroś amatorskie
-
Paweł, czy 179 czy 184 w amatorskiej jeździe nie będzie miało znaczenia. Nie odczujesz tego, różnic w trzymaniu, w stabilności etc. Będą bardzo podobne, jak nie identyczne. Jedynie co - to manewrowość nart krótszych jest lepsza, szczególnie w trudniejszym terenie (muldy). Promień 19m jest wystarczająco duży w amatorskiej jeździe. Czy 21m jest Ci potrzebne? W skręcie krótkim (śmigu) będzie to bez różnicy, natomiast w jeździe ciętej już te 21m to będzie dużo. Bardzo trudno będzie zacieśniać skręt do wartości użytecznej w jeździe trasowej w otoczeniu innych użytkowników. Przecież to nie pierwsze i nie ostatnie Twoje narty. Ostatnio jeżdżę tylko na Salomonach i w moim odczuciu w stosunku do Kastli można bardziej zacieśniać skręt, a różnica jest tylko 1 m przy tej samej długości, pomijam już fakt, że Salomon to w chuj lepsza narta. Różnica między SL a GS Master i tak będzie duża. Tak, czy siak to narta przejściowa do nauki, nie ważne co wybierzesz. pozdro
-
Cześć Na tych konkretnych deskach nie jeździłem ale sporo Masterów Rossi i Dynastara objeździliśmy i nie ma między firmami jakichś odczuwalnych różnic ale mówię o Masterach z promieniami powyżej 20 m. Osobiście brałbym dłuższe. Pozdro
-
Cześć Ależ Paweł opisałeś filmik jako krótki skręt - co sugeruje pewien jednoznaczny wzorzec, do którego się odnoszę. Skoro to jest "luźny dzień na nartach" to nie było tematu, ale (nie byłby m sobą) chociaż ten kątowy układ w większości skrętów bym poprawił... ale skoro według małopolskiej szkoły to jest ideał to się wyłączam. Pozdro
