Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
62 odpowiedzi w tym temacie

#41 be-ja

be-ja

    Użytkownik

  • PipPip
  • 190 postów
  • Na forum od: 11.2007
101
  • Umiejętności: 1
  • Warszawa

Napisano 29 październik 2014 - 18:46

Podejrzewam, aaaaaa raczej mam pewność że to co tu jest napisane, zostało by przeczytane przez działacza PZN to stwierdziłby że w związku działa kret i przekazuje wiadomości z poczynań grupy. Fenomeni typu Małysz, Kowalczyk to też kłopot dla władz związkowych bo trzeba już oficjalnie kasę pompować i ludzie zaczynają zwracać uwagę na rączki, ciężej o przekręt.Jeden z Kol trafnie przytoczył przykład grupy Bydlińskiego gdzie kręci się lody nie dopuszczając do kadry zawodników z lepszymi wynikami, oraz bardziej rozwojowych. Podobne patologie występują w innych związkach sportowych,kolesiostwo, klany rodzinne, twa, oraz kasa, spora kasa do roztrwonienia.

Pzd be-ja

#42 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12954 postów
  • Na forum od: 11.2007
7877
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 29 październik 2014 - 20:47

a masowośc bierze sie ze sportu szkolnego, który skutecznie uwalono.... coś tam nieśmiało kiełkuje, no ale , jest jak jest...

Nikt nie napisał (może to oczywiste?), że produktem ubocznym takiej poszukiwanej masowości , tych szkołek, klubików, drużyn sks, orlików  etc, opócz oczywistego i podstawowego czyli  sita talentów,  jest masowy kontakt ze sportem (czasem tylko wystarczy z  jego namiastką) a nie tylko z podskokami na lekcji WF i wyciem na stadionie. Kontakt z rywalizacją, umiejętnością  wygrywania ale i przegrywania i wyciagania wniosków, z uporem, wysiłkiem do granicmożliwości i determinacją własną i innych. Po prostu otrzymujemy 'produkt' zdrowszy, znacznie lepiej przystosowany nie tylko do sportu ale do zycia i nieuchronnej rywalizacji. A tysiące dzieci, które nie będą mistrzami nie zapomną tego czego sie nauczyły. Warto odtworzyć to co zostało zmarnowane.Niestety efekt nie jest natychmiastowy, praca i koszty będa juz teraz a laury zbiora następcy, a to w obecnym systemie jest niedopuszczalne i nieopłacalne.... :-(

Cześć

Oczywiście Michale. Przykład Kacpra. Jest w klasie sportowej ze specjalizacja pływanie. Nie chodzi o wyczyn ale o nauczenie dzieci porządnie pływać a dopiero spośród nich są wybierane talenty do wyczynu. Choć do klasy obowiązywał egzamin sprawnościowy to akurat w tym roczniku zainteresowanie było tak małe, że dostawał się ten kto chciał. Niektóre dzieci naprawdę nie przejawiały żadnych sportowych talentów ba... były - to akurat w klasie u Amelki dzieci, które bały sie wody.

Pomimo to wszystkie te dzieci umieją w tej chwili pływać czterema stylami, do tego znają podstawy wszystkich dyscyplin zespołowych. Umieja poprawnie biegac rzucać, skakac itd. Zaryzykuje twierdzenie, że przynajmniej połowa z nich gdyby uczone były normalnym trybem (Kacper nawet nie wie i ja też ile jest WF w normlanej klasie - tu jest codzinnie pływanie i codzinnie WF) byłaby ruchowo bardzo mało sprawna a teraz niektórzy sa członkami reprezentacji szkoły w jakiejs grze czy innej aktywności. Inne nie maja szans. System i rodzina im ich nie dała. Szkoda, bardzo szkoda.

Pozdrowienia



#43 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6555 postów
  • Na forum od: 02.2008
4738
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 29 październik 2014 - 21:23

No własnie. Teraz by osiągnąć sensowny poziom zajec ruchowych, czyli normalnośc, trzeba być w szkole sportowej. Przyznam, że to żałosna konkluzja.

Chodziłem do zwykłej szkoły, jednak  wyjazd z nauczycielem (jednym) w sobotę (był jeszcze 6 dniowy tydzień nauki) pociągiem do Bielska i autobusem  na Saharę lub 'na górnicze' do Szczyrku by ułożyć kilkanascie skretów na Bienkuli z patyków nie był jakims wyczynem a własnie normalnoscią... gdzie miedzyklasowa i miedzyszkolna nieformalna liga siatkówki była czym równie oczywistym i oczekiwanym, a w dodatku budzącym kapitalne emocje. Sprawa upadła wraz z kolejnymi zarzadzeniami o bezpieczeństwie wyjazdów szkolnych i setką  innych przepisów, oczywiście dla dobra uczniów...  

 

Miłego



#44 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12954 postów
  • Na forum od: 11.2007
7877
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 30 październik 2014 - 00:43

 

Miłego

....Sprawa upadła wraz z kolejnymi zarzadzeniami o bezpieczeństwie wyjazdów szkolnych i setką  innych przepisów, oczywiście dla dobra uczniów...  

Cześć

Tak Michale. Jeszcze w zeszłym roku intensywnie działałem w radzie rodziców naszej szkoły. W tym roku odmówiłem - to idioci. Postanowiłem chronic jedynie własne dzieci.

Pozdro


  • radcom podziękował za tę wiadomość

#45 be-ja

be-ja

    Użytkownik

  • PipPip
  • 190 postów
  • Na forum od: 11.2007
101
  • Umiejętności: 1
  • Warszawa

Napisano 30 październik 2014 - 04:15

Mitek, Piskor, to dzięki Waszej determinacji dzieciaki mają szerszy kontakt ze sportem, w wielu przypadkach jest to wynik tego że rodzice byli wcześniej związani ze sportem wyczynowo, lub zawodowo. W latach 60 w szkołach podstawowych były minimum 4 godziny wf tygodniowo ( w mojej 6), raz w tygodniu basen od 5tej klasy, pozalekcyjne zajęcia SKS, oraz boisko otwarte, dyżury pełnił wuefieta. W szkołach dwa razy w roku robiony był bilans przez lekarza szkolnego (badanie prawidłowego rozwoju dziecka) wykryta skolioza lub kifoza i zajęcia rehabilitacyjne z automatu, tak to wyglądało. Teraz dzieci wolą kompa, tv, sport nie jest trendy, a i rodzice maja tysiąc spraw na głowie nie wspominając o lenistwie (rodziców) bo dopingowanie i poświęcenie to często trzeci etat.
Dzięki Bogu że jeszcze są Tacy Mitkowie Piskory i wielu Ludzi na tym forum którzy dobro własnych pociech mają na uwadze, a przy okazji inne dzieciaki na tym też korzystają.

Pzd be-ja
  • Piskoor podziękował za tę wiadomość

#46 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2778
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 30 październik 2014 - 08:13

Dzięki Bogu że jeszcze są Tacy Mitkowie Piskory i wielu Ludzi na tym forum którzy dobro własnych pociech mają na uwadze, a przy okazji inne dzieciaki na tym też korzystają.
 

... uważasz że , rodzice z poza tego forum nie maja na uwadze li tylko dobra swoich dzieci ?

 

czytałem ten artykuł kilka razy ... i to zanim został tu przywołany

proszę wybaczyć , ale dla mnie to czyste, Narodowe ... narzekactwo

po co to ? ... nie wiem

dlaczego ? ... tez nie wiem

za to ostatni akapit ... wiele mówi (mi)
 

Dajcie znać w komentarzach czy się ze mną zgadzacie, czy gadam głupoty. Mam jeszcze sporo ciekawych historii do opowiedzenia, których nie wypadało mi opowiadać, póki byłem aktywnym zawodnikiem FIS. Jeśli kogoś by to interesowało, to chętnie sklecę parę zdań, ale jeśli ma to być spam na stronie NTN, to bez sensu.

 

 

 

czyli co ... bójcie się bo wiem dużo i mogę napisać ?

byłem w środku to mi pasowało a teraz mogę wszystko ?

 

sory, ale ja tu nie widzę dobra ogółu ...

... nie lubię takich tekstów napisanych 'po'

bo zawsze się później okazuje że, to własne , prywatne wojenki i animozje sa ich podstawą

 

 

co do przekazu artykułu .... 

czy my (Polska) mamy zapędy posiadania szerokiej kadry alpejczyków ?

... dlaczego Nigeria czy inne Maroko (tam też mają stok narciarski)

nie maja takowej kadry ?

 

może po prostu nas na to nie stać ... ktoś tu słusznie napisał że, takowe szkolenie , nauka , etc to zajęcia od lat najmłodszych 

i to przez większość dni w roku ... w naszym przypadku to wysłanie dzieciaków na kilka miesięcy poza granice kraju z dala od rodziców ... a to chyba problem , prawda ? .... szczególnie dla dzieci

... nasze góry to miejsce gdzie narciarstwo uprawia się od końca grudnia (kilka miejsc ze sztucznym śniegiem) do końca lutego

Lodowce w Austrii czynne są od 1 października do 15 maja ... szkółek tam na początku sezonu , cała masa ...

są szkoły sportowe o konkretnej specjalizacji klas i .... całą bazę maja pod nosem

u nas to ogromne koszta ... i wyprawy na stoki

 

 .... u nas narciarstwo musi się siłą rzeczy przystosowywać do tego co posiadamy ... (infrastruktura narciarska)

dlatego u nas narciarstwo jest uprawiane hobbystycznie ...

ilu jest takich zapaleńców jak my , którzy potrafią jeździć co 10 dni na 4 dniowe wyjazdy narciarskie ? ...

 

przykre to ale tu , jak wszędzie żądzą finanse ...

 

jarek


cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#47 radcom

radcom

    KNA DZIKOWIEC

  • PipPipPipPip
  • 1474 postów
  • Na forum od: 12.2011
1102
  • Umiejętności: 1
  • wałbrzych

Napisano 30 październik 2014 - 08:25

Nie mogę się z Wami zgodzić, Panowie. Dlaczego nie można zostawić tego co było. Ciągłych tych wspominek, że dawniej to, czy to? Dlaczego nie można przestać narzekać i piętrzyć problemy, które można rozwiązać. Popatrzcie, całkiem niedawno Polska Reprezentacja dokonała  rzeczy do niedawna niemożliwej. Zlali Niemców w piłkę! Toż to szok! Przecież cały czas wmawiano nam, że PZPN to bagno, korupcja sięga zenitu, piłkarze są leniwi, trenerzy źli a murawa, to już ogóle do bani. I co? Wyszli, dokopali, są bohaterami. Można? Można. Podobnie można w narciarstwie. Oczywiście, siłą rzeczy nigdy nie będziemy alpejska potęgą. Jednak stała reprezentację w czołowej pięćdziesiątce PŚ, możemy mieć. Stać nas na to i mamy wystarczający potencjał. Trzeba tylko wziąć się do roboty a nie biadolić jak ci...y. Najlepszym przykładem, że możemy są skoki. Dwadzieścia lat minie, jak Adam pokazał się na skoczni. Wtedy nie znaczyliśmy prawie nic. Dziś jesteśmy potęgą.

Można.

 

Pozdrawiam, radcom



#48 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 514 postów
  • Na forum od: 01.2008
484
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 30 październik 2014 - 09:40

Nie mogę się z Wami zgodzić, Panowie. Dlaczego nie można zostawić tego co było. Ciągłych tych wspominek, że dawniej to, czy to? Dlaczego nie można przestać narzekać i piętrzyć problemy, które można rozwiązać. Popatrzcie, całkiem niedawno Polska Reprezentacja dokonała  rzeczy do niedawna niemożliwej. Zlali Niemców w piłkę! Toż to szok! Przecież cały czas wmawiano nam, że PZPN to bagno, korupcja sięga zenitu, piłkarze są leniwi, trenerzy źli a murawa, to już ogóle do bani. I co? Wyszli, dokopali, są bohaterami. Można? Można. Podobnie można w narciarstwie. Oczywiście, siłą rzeczy nigdy nie będziemy alpejska potęgą. Jednak stała reprezentację w czołowej pięćdziesiątce PŚ, możemy mieć. Stać nas na to i mamy wystarczający potencjał. Trzeba tylko wziąć się do roboty a nie biadolić jak ci...y. Najlepszym przykładem, że możemy są skoki. Dwadzieścia lat minie, jak Adam pokazał się na skoczni. Wtedy nie znaczyliśmy prawie nic. Dziś jesteśmy potęgą.

Można.

 

Pozdrawiam, radcom

Ej no......  

Raczej nie zlaliśmy Niemców, tylko z nimi wygraliśmy :D ....Bo mecz nie wskazywał na przytłaczającą przewagę Polaków pomimo świetnego wyniku końcowego...   Pozatym PZPN wg mnie w tym udziału specjalnie nie miał....   Grają piłkarze a nie działacze..     

Trudno również porównywać piłkę do narciarstwa..... Warunki do uprawianie gry w piłkę są tak naprawdę wszędzie. W piłkę gra w Polsce ilu zawodników ?..Licząc od najmłodszych ?  kilkadziesiąt. tysięcy ??? W wyniku mamy kilkunastu piłkarzy na światowym poziomie... Ale mimo wszystko warunki do uprawiania gry w piłkę mniej więcej takie same jak na zachodzie...

A narty...ilu jest trenujących....?  100 - 200 x mniej ???   a dodajmy do tego warunki klimatyczne, góry i infrastrukturę...    rachunek prawdopodobieństwa wskazuje że szanse są znikome..

I nie ma co nad tym specjalnie biadolić...  Mistrzami w curlingu tez nigdy nie będziemy :-)

Porównanie do skoków tez nie do końca jest słuszne. Konkurencja w tej dyscyplinie jest znacznie mniejsza - ilu skoczków trenuje np w Austrii a ilu narciarzy ???.. No i mamy tutaj również pewną tradycję... Bo o ile Adam stał się fenomenem i wygrywał zawody seryjnie, to jednak przed nim byli skoczkowie może nie o takich sukcesach ale trzymający przyzwoity poziom...choćby Piotr Fijas...

Skoki... można obecnie trenować cały rok w naszych warunkach.

 

Żeby nie było.... ja doceniam Twoje starania Radcom i trzymam kciuki za sukcesy, ale może zbyt realistycznie podchodzę do zagadnienia.. i zbyt matematycznie rozważam szanse.. 

Niemniej jednak bez wątpienia takie inicjatywy jak Twoja i wiara w sukces stale podnoszą ogólny poziom narciarstwa w Polsce - i być może to nie wychowanie światowej klasy alpejczyka, ale własnie to że dzięki Tobie wiele osób jeździ na nartach b.dobrze i przekazuje ta wiedzę kolejnym....będzie Twoim największy sukcesem, kto wie czy nie większym


  • radcom podziękował za tę wiadomość

#49 radcom

radcom

    KNA DZIKOWIEC

  • PipPipPipPip
  • 1474 postów
  • Na forum od: 12.2011
1102
  • Umiejętności: 1
  • wałbrzych

Napisano 30 październik 2014 - 10:09

No widzisz. Bo trzeba odrobinę fantazji a nie tylko suche fakty. Ja jestem optymistą i marzycielem. 

Co do faktów. Właśnie, nasza dolnośląska kadra juniorów, wróciła z drugiego w tym sezonie, zgrupowania na lodowcu. A nie mamy jeszcze listopada. Więc chyba, nie jest tak źle...  :)

Nadal uważam, że możemy mieć kilku dobrych zawodników (na nasze możliwości) w pięćdziesiątce PŚ.  ;)

 

Pozdrawiam, radcom


  • jag24 podziękował za tę wiadomość

#50 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPip
  • 1947 postów
  • Na forum od: 11.2005
847
  • Umiejętności: 1

Napisano 30 październik 2014 - 10:46

Zorganizowanie dwóch tygodniowych zgrupowań w pażdzierniku i listopadzie ,plus  jednego w grudniu

jest w zasięgu logistycznym naszych klubów i to się robi.

 

Problem w tym ,że powinny tam pojechać wyselekcjonowane dzieci, a to możemy zrobić w Polsce.

 

Selekcja b. prosta skok w dal z miejsca ;)

 

Pozdrawiam


  • radcom podziękował za tę wiadomość

#51 radcom

radcom

    KNA DZIKOWIEC

  • PipPipPipPip
  • 1474 postów
  • Na forum od: 12.2011
1102
  • Umiejętności: 1
  • wałbrzych

Napisano 30 październik 2014 - 13:13

Dodałbym klaskanie w dłonie w rytm metronomu.  :)

 

Pozdrawiam, radcom



#52 be-ja

be-ja

    Użytkownik

  • PipPip
  • 190 postów
  • Na forum od: 11.2007
101
  • Umiejętności: 1
  • Warszawa

Napisano 30 październik 2014 - 14:41

Jark dyskutujemy na Forum więc napisałem odnośnie Kol z Forum.









Pzd be-ja

#53 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2778
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 30 październik 2014 - 14:51

Jark dyskutujemy na Forum więc napisałem odnośnie Kol z Forum.
 

... a to-to ja akurat wiem

tylko zabrzmiało (może tylko dla mnie) dziwnie

 

my różni jesteśmy ... to co dla jednych cacy jest, dla innych to szczyt głupoty

 

moja córcia ostatnio , rankiem przy temp -2 C jeździła konno ... dla jednych głupota

a dla nas norma

 

alem daleki od tego by komukolwiek dawać rady wychowawcze ... każdy ma swój system wartości

i tak powinno być

 

pozdr

jarek


cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#54 fredowski

fredowski

    Umiejetnosci 11

  • PipPipPipPipPipPip
  • 4437 postów
  • Na forum od: 03.2006
2375
  • Umiejętności: 1

Napisano 30 październik 2014 - 15:00

Zorganizowanie dwóch tygodniowych zgrupowań w pażdzierniku i listopadzie ,plus  jednego w grudniu

jest w zasięgu logistycznym naszych klubów i to się robi.

 

Problem w tym ,że powinny tam pojechać wyselekcjonowane dzieci, a to możemy zrobić w Polsce.

 

Selekcja b. prosta skok w dal z miejsca ;)

 

Pozdrawiam

 

Pojada tam owszem, wyselekcjonowane dzieci przez wlasnych rodzicow. a trener bedzie udawal, ze nic sie nie stalo.

Gdy zacznie zauwazac to wyleci z klubu, a jak jest prezesem to przyjdzie "lepszy" prezes.


Jak ciezko jest lekko zyc :)  Nie ma gazu nie ma skretu


#55 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 514 postów
  • Na forum od: 01.2008
484
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 30 październik 2014 - 15:33

Nieco na boku..... 

To jest Szymon.. na zdjęciu ma 6 lat :-)   i Olaf wtedy lat 10

I ja nieodpowiedzialny tatuś uczy który ich jeździć na sprzęcie spalinowym....

Niby fajnie, ale jak pojechaliśmy w pola musiałem niestety wysłuchiwać dyskusji niejednej mamusi która akurat była na spacerku jaki to ze mnie nieodpowiedzialny człowiek - bo przecież dziecku coś się stać może... Są wśród nich nawet mamy kolegów Szymona czy Olafa z klasy... i zupełnie nie mają tutaj na uwadze tego, że nie raz nie dwa każdy z kumpli Szymona który go z motorem widział niemal błagał o to by choć spróbować...

Poziom nadopiekuńczości rodziców osiągnął obecnie stan niespotykany nigdy wcześniej...  Praca trenera jest trudna jak nigdy wcześniej...  Sprzęt jest lepszy, możliwości są większe, ale ogólny poziom szacunku dla trenerów, nauczycieli drastycznie spadł...

To również przekłada się na wyniki.....

 

Na mojej ulicy w innym bliźniaku mieszka jeszcze jeden facet, który uczy swoje dzieciaki jeździć na motorach...  I nie wiem jak to jest, ale powiem szczerze że są to jedyne dzieci, które na tym osiedlu w szkole nauczycielom z uśmiechem mówią dzień dobry i do widzenia. Jak się spotkamy podczas jazdy zawsze zamienia dwa słowa spytają jak leci...itd...  Nie chce generalizować...ale wydaje mi się ze sport to nie tylko wpływ na fizyczna stronę życia... ale pośrednio wnosi wiele w najnormalniejsze "dobre wychowanie"   

Olaf ma na osiedlu kilku znajomych, których głównym sportem jest fifa na Playstation....  Nie pamiętam który z nich mijając mnie na ulicy powiedział dzień dobry...

Być może ma na to wpływ fakt, iż sport często uprawiamy rodzinni i dzięki temu widzimy zachowanie swoich dzieci w rożnych sytuacjach i możemy na nie reagować... Łatwiej jest w domu dać dzieciakowi komórkę do reki albo włączyć tv... Jest cisza spokój.. i coraz mniejszy wpływ na wychowanie... Nie ukrywam...czasem sam tak zrobię

 

Troszkę zboczyłem z tematu...

Ale w końcu każdy watek to tylko początek szerszej dyskusji... 

 

Bo nie chodzi tylko o to dlaczego nie osiągamy wyników w narciarstwie.... ale tak naprawdę o przyczyny które spowodowały, iż niewątpliwie poziom usportowienia wśród młodzieży tak drastycznie spadł.....  Bo nie tylko kasa i infrastruktura..... stanowi problem....  Pierwszym...naprawdę pierwszym problemem są rodzice, którzy dzieci przed sportem "chronią"

 

a z mojego punktu widzenia... nie ma nic fajniejszego niż patrzenie jak moje gnojki sprawnie już poruszają się mną motorkach, nartach...pływają, graja w piłkę, ping ponga czy kosza....  Tak naprawdę robią to co ja jako dziecko robiłem przez większość czasu - ruszają się 

Załączone miniatury

  • 61389_494892150521075_1987721921_n.jpg
  • 421226_494891973854426_2098703306_n (1).jpg
  • 479941_491602044183419_284965659_n.jpg
  • 292877_494892230521067_1773195559_n.jpg


#56 be-ja

be-ja

    Użytkownik

  • PipPip
  • 190 postów
  • Na forum od: 11.2007
101
  • Umiejętności: 1
  • Warszawa

Napisano 30 październik 2014 - 15:49

Jark miałem na myśli wszystkich dbających Rodziców a napisałem odnośnie forumowych. Dyskusja jest ciekawa, potęgą nie będziemy ale jak Radkom mówi w 50ce powinniśmy mieć kilku rozwojowych zawodników, mimo że nasze góry to nie Alpy.

Pzd be-ja

#57 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPip
  • 1947 postów
  • Na forum od: 11.2005
847
  • Umiejętności: 1

Napisano 30 październik 2014 - 17:26

Pojada tam owszem, wyselekcjonowane dzieci przez wlasnych rodzicow. a trener bedzie udawal, ze nic sie nie stalo.

Gdy zacznie zauwazac to wyleci z klubu, a jak jest prezesem to przyjdzie "lepszy" prezes.

Generalnie to tak ale są już kluby dotowane w których bardzo ciężko trenują dzieciaki ,a rodzicom na trening wstęp bezwzględnie zakazany.

Jakikolwiek kontakt z trenerem jedynie możliwy przez panią koordynator.

A rekrutacja wygląda tak,że dziecko przychodzi na 1 trenig i dla większości potencjalnych zawodników jest to trening ostatni(zawsze z własnej woli)



#58 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 514 postów
  • Na forum od: 01.2008
484
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 30 październik 2014 - 17:46

Generalnie to tak ale są już kluby dotowane w których bardzo ciężko trenują dzieciaki ,a rodzicom na trening wstęp bezwzględnie zakazany.
Jakikolwiek kontakt z trenerem jedynie możliwy przez panią koordynator.
A rekrutacja wygląda tak,że dziecko przychodzi na 1 trenig i dla większości potencjalnych zawodników jest to trening ostatni(zawsze z własnej woli)

Oby to stało się normą a nie wyjątkiem....


#59 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPip
  • 1947 postów
  • Na forum od: 11.2005
847
  • Umiejętności: 1

Napisano 30 październik 2014 - 18:07

Oby to stało się normą a nie wyjątkiem....

 

Myśle,że większość trenerów jest świadoma tego o czym tu piszemy,ale oni muszą z czegoś żyć :(

Generalnie chodzi o brak sponsorów,  którzy mogli by takie warunki dla trenerów stworzyć.

Ważne żeby nie byli zainteresowani wyłącznie wynikami na poziomie Młodzieżowego Pucharu Polski i niżej, ale stawiali cele wyższej rangi.

 

Np.do oceny zawodników w Austri lub Włoszech kryterium dotacji ,,to nie tylko wyniki na poziomie dziecięcym, ale również ocena techniki narciarskiej dzieci

(tu ciekawostka) dokonywana przez zupełnie niezależnych instruktorów narciarstwa amatorskiego.

Nie ma tam ciśnienia,że na poziomie 10latka musi być wynik, bo może być technika.

U nas w większści przypadków celem jest MPP, na którym można wygrywać nie mając solidnych podstaw technicznych i kondycyjnych.

I potem gdy ktoś z naszych próbuje w PŚ to trafia na ściane.(dosłownie i w przenośni) :o



#60 radcom

radcom

    KNA DZIKOWIEC

  • PipPipPipPip
  • 1474 postów
  • Na forum od: 12.2011
1102
  • Umiejętności: 1
  • wałbrzych

Napisano 30 październik 2014 - 18:08

Co do motorków, to u nas prężnie działa kilkoro tatusiów. Pięciolatki motorkami robią rzeczy, których ja nigdy bym nie zrobił. Nie dlatego, że jestem przeciw, ale po prostu nie mam ciągu do motorów. (oduczył mnie Kobus) A jeżeli chodzi o ogólny rozwój fizyczny współczesnych dzieci, to jest tragicznie. Wiele wody w Wiśle upłynie by kolejne pokolenia osiągnęły sprawność fizyczną choćby moją. A jestem dzieckiem dekady Towarzysza Edwarda...

 

Pozdrawiam, radcom 





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych