-
Liczba zawartości
10 802 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
41
star's Achievements
-
Tako rzecze Gemini nt https://www.honda.pl/motorcycles/experience-honda/dreamtech/v3r-prototype.html Decyzja Hondy o stworzeniu i zaprezentowaniu nowego (pokazanego niedawno na targach EICMA 2024) czterosuwowego silnika w układzie V3 o kącie rozwarcia cylindrów 75 stopni wywołała spore poruszenie w świecie motoryzacji. To bardzo nietypowy układ, ale Honda miała ku niemu kilka bardzo konkretnych, inżynieryjnych i historycznych powodów. Oto dlaczego Honda zdecydowała się na widlastą „trójkę”: 1. Niezwykle kompaktowa i smukła budowa Silnik V3 (w tym przypadku z dwoma cylindrami z przodu i jednym z tyłu) jest znacznie węższy niż rzędowe silniki trzy- i czterocylindrowe. Wąski silnik pozwala na zaprojektowanie węższej ramy motocykla, co z kolei daje ogromne korzyści: Lepsza aerodynamika: Wąski motocykl stawia mniejszy opór powietrza. Większy komfort kierowcy: Łatwiej jest objąć motocykl nogami i pewniej oprzeć stopy na ziemi. Większy prześwit w zakrętach: Silnik nie wystaje na boki, co pozwala na głębsze pochylenie maszyny. 2. Idealna baza pod elektryczny kompresor (Rewolucja!) Największą innowacją tego silnika jest zastosowanie elektrycznego kompresora (sprężarki) – to pierwsze takie rozwiązanie na świecie w motocyklach seryjnych. Klasyczne turbosprężarki potrzebują spalin do napędu i cierpią na tzw. "turbodziurę", a kompresory mechaniczne zabierają moc z wału korbowego. Elektryczny kompresor w V3 Hondy może tłoczyć sprężone powietrze niezależnie od obrotów silnika. Daje to potężny moment obrotowy już od najniższych obrotów. Przestrzeń uzyskana dzięki układowi V3 idealnie nadawała się do umieszczenia tego kompresora blisko układu dolotowego. 3. Brak konieczności stosowania intercoolera Dzięki precyzyjnemu sterowaniu elektrycznym kompresorem, powietrze nie nagrzewa się tak bardzo jak w tradycyjnych układach doładowanych. Z tego powodu Honda mogła zrezygnować z ciężkiego i nieporęcznego intercoolera (chłodnicy powietrza doładowującego). To pozwala zaoszczędzić miejsce, wagę i ułatwia centralizację masy, co przekłada się na świetne prowadzenie motocykla. 4. Dziedzictwo i unikalny charakter (Nostalgia) Honda ma bogatą historię sukcesów z silnikami V3, choć w przeszłości były to jednostki dwusuwowe. Legendarny wyścigowy model NS500, na którym Freddie Spencer zdobył mistrzostwo świata w 1983 roku, czy drogowa Honda NS400R z połowy lat 80., to ikony motoryzacji. Nowy czterosuwowy silnik V3 to mrugnięcie okiem do fanów i nawiązanie do tamtych złotych lat, ale w ultra-nowoczesnym wydaniu. 5. Unikalny dźwięk i kultura pracy Układ V3 oferuje specyficzną, lekko asymetryczną kolejność zapłonów (tzw. big bang lub zbliżoną). Daje to nie tylko świetną przyczepność tylnego koła (opona ma mikroułamki sekund na "odpoczynek" między uderzeniami momentu obrotowego), ale też niesamowity, chropowaty dźwięk, którego nie da się pomylić z żadnym innym silnikiem. Wygląda na to, że Honda chce stworzyć nową klasę motocykli o dużej pojemności, które będą lekkie jak maszyny klasy średniej, ale dzięki elektrycznemu doładowaniu zaoferują osiągi "litrów".
-
Przestań oglądać horrory bo to ci nie służy. Bajkę jakąś sobie puść jak to pośród przyjaciół psy zająca zjadły.
-
Kiedyś miałem jakiegoś captura w tej pojemności o dziwo dawało się tym jeździć zarówno po mieście jak i autostradzie ale to już turbo wcześniej po siostrze trzy cylindry bez turbo w fabii ale htp… żart taki choć jakiś dół był jeśli o momenty chodzi. W obydwu jak już się rozpędziłem do 180 to trzymały prędkość. Potem jeszcze jakaś brava w tej jak się bujnęło to klima się wyłączyła coś za coś. Tyle doświadczeń z 3 cylindrami.
-
Z Krakowa, z Kazimierza 250 zeta cenią… nie kupiłem;-)
-
Serio piszesz? O kimś kto sam pójdzie nad Morskie Oko? PS jak widać Mika zmienił zdanie więc z tą świadomością to widać różnie bywa. RB pewno zna statystyki śmiertelności swoich bohaterów - raczej się nimi nie chwali.
-
Sam też potrafiłeś mnie etykietować: jakieś copypaste i inne epitety. Takie to słabe rodem z piaskownicy. W centrum uwagi sam się nie umieszczam to nie ja piszę o starryzmie. Słabe to. Mitek nie potrzebuje adwokata diabła bo nie taki diabeł straszny jak go malują.
-
Disclaimer, update, Gemini Pro: Tragiczny wypadek na planie Upadek: Podczas jednej z pierwszych ekspedycji Mika zjeżdżał jako pierwszy, by sprawdzić warunki przed głównymi gwiazdami filmu. Niestety, wjechał na ukrytą pod śniegiem skałę. Narty wypięły się, a on stracił oparcie i zaczął bezwładnie koziołkować po niezwykle stromym zboczu. Ekipa, w tym Sam Anthamatten, była początkowo przekonana, że Mika zginął na miejscu. Obrażenia: Merikanto cudem przeżył, ale odniósł bardzo ciężkie obrażenia – w tym uszkodzenie kręgosłupa i przebite płuco. W filmie widzimy go później na wózku inwalidzkim, co obrazuje skalę tragedii, z jaką musiał się zmierzyć. Długa droga do powrotu Rehabilitacja: Wypadek wyłączył go z życia na bardzo długi czas. Mika przeszedł żmudną i niezwykle wyczerpującą rehabilitację w Szwajcarii, a jego powrót do sprawności stał pod dużym znakiem zapytania. Obecny stan zdrowia: Na szczęście wysiłek przyniósł efekty. Mika znów chodzi, a nawet jest w stanie rekreacyjnie jeździć na nartach. Niestety, nigdy nie odzyskał i nie odzyska w 100% dawnej sprawności motorycznej – jego ciało nie pozwala mu już na poruszanie się z taką swobodą i dynamiką jak przed wypadkiem. Zmiana perspektywy i konflikt o film "To nie było tego warte": Trauma całkowicie zmieniła priorytety Miki. Sam przyznał później, że ekstremalne ryzyko w tym sporcie jest nie do obronienia, nazywając je "marnowaniem niesamowitych ludzi". Całkowicie odciął się od ekstremalnego narciarstwa. Spór z Red Bullem: Gdy po wypadku ekspedycja została przerwana, sponsor główny filmu (Red Bull) postanowił zmienić oś narracyjną i skupić dokument na dramacie fotografa. Merikanto początkowo nie chciał się na to zgodzić i wynajął prawnika. Ostatecznie doszło do ugody finansowej, a Mika wyraził zgodę na użycie swojego wizerunku. ps https://www.outsideonline.com/outdoor-adventure/snow-sports/la-liste-jeremie-heitz-sam-anthamatten/
-
Kiedyś było gabrikowanie teraz starryzm. Zacytuję Turskiego, bo słów szkoda... a dobrych nigdy za wiele... Uwaga, uwaga, zaczynamy się oswajać z myślą, że można kogoś wykluczyć, że można kogoś stygmatyzować, że można kogoś wyalienować. I tak powolutku, stopniowo, dzień za dniem ludzie zaczynają się z tym oswajać – i ofiary, i oprawcy, i świadkowie... Mowa nienawiści jest bazą i fundamentem upokorzenia. Nie możemy wyzbyć się jej natychmiast, ale możemy ją ograniczyć. Możemy powstrzymywać mowę nienawiści i jednocześnie starać się zrozumieć inny punkt widzenia. Inny nie znaczy mój. Próba zrozumienia może dać początek empatii. Uświadomienia sobie, jak inni ludzie różnią się ode mnie samego.
-
Ci też giną i to dość regularnie. Ew. zostają kalekami na całe życie jak fortograf Heitza, tyle, że o tym akurat Red Bull filmów nie kręci... znaczy film kręci dalej tylko kalekę z planu trzeba dyskretnie usunąć bo to się nie nadaje... a granice przesuwane są coraz dalej... choć to chyba już Nałkowska pisała, że są takie granice, których przesuwać nie wolno... tak więc ja z tą apoteozą byłbym bardziej ostrożny i powściągliwy... https://alpinemag.com/movie-jeremie-heitz-la-liste-everything-or-nothing/
-
Buty sportowe do jazdy całodziennej
star odpowiedział Jacek743 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
W takich sytuacjach lepiej się nie mieszać do cudzej decyzji i sprawy. Też możesz napisać na priv;-) ps znam przypadki młodych sprawnych ludzi ba sportowców i świetnych, najlepszych w mieście ortopedów - niestety nawet w takim zestawieniu 100% gwarancji nigdy nie ma, a decyzja zawsze jest osobista i prawo do niej należy uszanować -
Buty sportowe do jazdy całodziennej
star odpowiedział Jacek743 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Zakażenia są znane. Ktoś informuje? -
Jest jeszcze zagadnienie komfortu dla kierowcy i pasażerów, ale może to być nieistotne dla niektórych.
-
Buty sportowe do jazdy całodziennej
star odpowiedział Jacek743 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Tylko pogratulować. Rzadko lekarze rzetelnie informują o wszystkich potencjalnych powikłaniach, stąd moja uwaga. PS. Z innej bajki - pewien lekarz z Anina wyrywał się do pewnej operacji, gdy inny wprost powiedział, że on by sobie ani nikomu z rodziny tego by nie zrobił. Dlatego zalecam każdemu dodatkową konsultację. Zawsze jest to decyzja wysoce indywidualna i nie ma komuś wmawiać, że u mnie się udało więc jest super, w drugą stronę też nie ma co siać defetyzmu. Diagnostyka kosztuje najmniej i nie chodzi tu o pieniądze. -
Buty sportowe do jazdy całodziennej
star odpowiedział Jacek743 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Czy to był hamburger z Milki? -
Buty sportowe do jazdy całodziennej
star odpowiedział Jacek743 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Mi podobał się też Hamburger show czy Roast Battle ale ostatnie hamburgery słabsze.
