-
Liczba zawartości
10 597 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
41
Ostatnia wygrana star w dniu 20 Listopada 2025
Użytkownicy przyznają star punkty reputacji!
star's Achievements
-
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
star odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
W domu powiedz to swoim wnukom. Pałowanie zostaw w swoim domowym ogródku. Tam są do tego przyzwyczajeni. Chcesz Google masz Góry Wysokie – wieś w Polsce położona w województwie świętokrzyskim, w powiecie sandomierskim, w gminie Dwikozy przy okazji https://lukaszsupergan.com/gory-wysokie-15-bledow/ a tu masz wykładnię PWN (Karkonosze nie są wysokie - są olbrzymie;-) góry wysokie Encyklopedia PWN góry załomowe, geogr. góry o wysokościach ponad 1500 m i dużych wysokościach względnych; występują formy rzeźby polodowcowej; charakteryzują się stromymi stokami, ostrymi graniami, wąskimi, głębokimi dolinami, np. Tatry, Alpy, Himalaje; w wysokich szerokościach geograficznych cechy krajobrazu gór wysokich mogą mieć też góry o wysokości poniżej 1000 m, np. na Spitsbergenie. -
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
star odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
Piszesz o Himalajach? Nie wiem nie byłem. To nie do końca są góry to taki plac zabaw dla starszych przeważnie chłopców. Przygotowany. Jak piaskownica. A piaskownice podobne w każdym miejscu. PS. Co do postawy Filoka to pełen szacun - zdarzało mi się jechać w Alpy na dwa lub trzy dni zwykle z Wrocka 8h. Dość męczące ale zawsze wracałem zadowolony. -
Cyt. można zgadywać kogo: Pierwsza myśl, stać, zatrzymać się. Ale jak? Narty leżą na lodzie bezwładnie. Wykręciłem się więc twarzą do lodu i "pazdury" zamknięte w grubych rękawicach wpiłem w podłoże. Skutek był taki, jak gdybym po szkle wodził palcami... Rozpacz. Stój, stać! - krzyczał mi instynkt samozachowawczy do ucha. Jechałem już bardzo szybko... Trzask prask - chmura śniegu, skończyło się. Nie, nie skończyło, bo lecę dalej, wcale nawet wygodnie leżę na śniegu i spadam... A może ta rzecz się dzieje na tamtym świecie? Nie, niedorzeczność, Czarny Staw przede mną, lecę do Czarnego Stawu, niezawodnie już spadłem ze ściany... ale cóż tam szoruje i dzwoni nade mną? Oglądam się, kij, mój własny, wzruszony widocznie moją niedolą popędził za mną, a że był mniejszy i bardziej śliski, więc mnie dogonił... Sięgnąłem ręką po niego, po chwili miałem go już pod pachą i prułem śnieg z całej mocy... uuf dobra była jazda, trochę tylko za prędka! Gorąco!... Uczestnicy wycieczki widzieli mój upadek i ze szczerym przerażeniem stwierdzili, że ze mnie już trup, albo, w najlepszym razie, nieboszczyk. Jakże byli zdziwieni, gdy wyjrzawszy u góry ze ścian progu, spostrzegli owego nieboszczyka, stojącego na nartach i zapalającego papierosa.
-
Dobrze, że użyłeś cudzysłowu. W odniesieniu do gór. Jazda do 13 jak najbardziej ma sens. Z wielu powodów. Negatywne doświadczenia ze światem sojowego latte pozostaje mi uszanować jeśli nie podzielić. Nawiasem mówiąc dobre te sojowe i migdałowe czy owsiane napoje. Choć rozumiem że prawdziwy twardziel tylko prosto od krowy. https://www.facebook.com/share/v/1GXeWEQrQh/?mibextid=wwXIfr
-
Wiem sam nią podążałem... ale skręciłem w las...
-
A nie widziałeś dzwonów spowodowanych przez nazbyt ambitnych forumowiczów którym się wydaje, że są gwiazdami forum i nie tylko. Wg mnie to nie nieśmiali pytający jeżdżący zachowawczo są problemem. Raczej panowie w naszym wieku z przerośniętym ego wypisz wymaluj standardowy użytkownik forum, ale niekoniecznie ten pytający. Przypomina mi to Młynarskiego o tym jak pokorny koń dostawał wpierdol, aby krnąbrny zobaczył co go spotka jak dalej będzie krnąbrny. A do czego prowadzi brak klepania po pleckach? Poczytaj sobie np. Berne'a. W co grają ludzie. Zresztą cokolwiek z psychologii, pedagogiki. Może coś zrozumiesz. Choć łatwiej ci będzie pewno na koniach...
-
Bo trzeba umieć czytać między wierszami… wy naprawdę wierzycie w to że ludzie tu piszą bo dawno nie dostali solidnego opierdol i się za nim stęsknili? ludzie tak samo chcą poznać prawdę na temat swojej jazdy jak ty chcesz doskonalić swoją technikę narciarską… cokolwiek by nie napisali
-
Świat sojowego latte też pewno ma Cię w dupie. Choć może w pupie? Marek Ogorzałek na pewno ma takim osobom coś do zaoferowania. Zen zamiast kultury zapierdolu?
-
Nie to droga naszych ojców i dziadków. Możesz zaoferować coś innego. Czasy się zmieniły, ludzie.
-
https://tatromaniak.pl/aktualnosci/dwie-osoby-zginely-pod-lawina-w-tatrach/
-
Eee tam obejrzałem filmik i zagrożeń płynących ze stylu jazdy delikwenta jakoś nie widzę. Zgaduje że spora część forumowiczów jeździ bardziej ryzykownie i mimo większych umiejętności generuje większe zagrożenia. Jaka ślepa uliczka?
-
Szymku - przekaz, że jest naprawdę słabo nigdy nie dociera - potrzebny solidny dzwon raczej. A sam taki przekaz też jest słaby nawiasem mówiąc. Nie po to mamy ulubione hobby aby nim jeszcze się dołować.
-
Uważasz że na to co poznałeś spływa jakieś błogosławieństwo? Wszak to ignorancja.,trza się uczyć by nie .zostac w lesie. A nie lubić piosenki które się już raz słyszało. Ja Adama nie znam, a mimo to szanuję. Za zaangażowanie choćby.
-
Mitek rację ma. Jan ma swoje wizje niekoniecznie ortodoksyjne i częstokroć antysystemowe jak choćby jazda bez kijków. Dzieci i wnuki przyucza sam nie widać aby były owocem pracy instruktora (żarcik) ani szkolenia systemowego. Taki Marcos oddał dzieciaka w ręce specjalistów choć technicznie sobie radzi podobnie mój znajomy z HS dzieciak jeździ w klubie w Pecu a nie podąża ścieżką samouka ojca choć ten jest doświadczonym narciarzem, podobnie z Maryną i jej matką Hanna żeby ambitniej. Tak więc Jana średnio interesuje polska myśl szkoleniowa.
-
Do pierwszego zakrętu;-)
