Mądra panna, ta AI, taka nowa świecka tradycja. Nie trzeba elaboratów. U mnie w fabce w szpindlu na szczęście żadnych esp nie było, w passacie nie mogę dezaktywować, ale wystarczyło aby gdzieś pojawił się człowiek na horyzoncie a jazda driftem na pełnej (no może nie całkiem) pi... się kończyła a jak odpuszczałem to abarot na dół i rozpęd. Moja sp mama wierzyła we mnie twierdząc że dam radę, tyłem okazało się to bardzo łatwe. Godzinkę się zeszło. Fabka też kombi, jak pasek. Jazzem i Tucsonem choć także przednionapędowe o niebo lepiej, właśnie docisk napedżanej ośki i rozkład masy robią kolosalną różnicę. Brawo AI, zastąpi wkrótce setki pseudoekspertów... na szczęście.