Zamiast twoja stara pierze w rzece
moja siostra zdobywa szczyt...
ja tymczasem z okolic Poznania przywiozłem jakąś infekcję i się kuruję wcześniej w Skierkach a obecnie we Wrocku...
Ładnie opisuje to Kroh który zamieszkał w Bukowinie przybywając z Warszawy na dłużej. Pamiętam rozmowę o pewnym malarzu krakowskim któremu miejscowi po swojemu wytłumaczyli że nie może im blokować przejazdu przez drogę.