To nie ja, to AI wzorowana na Sztaudyngerze. Mi by się nie chciało dla Ciebie wiersza pisać. Nie bądź taki delikatny, twardy bądź jak Roman Bratny. Teraz Waligórski...
System wyważeń
Dostał kiedyś Dreptak dyrektywę dziwną,
By spłodził satyrę, ale pozytywną.
Usiadł więc przy biurku, napił się koniaku
I machnął satyrę na Resort Dreptaków.
Zrobiła się chryja, Dreptaka wezwali:
- Przeczytajcie głośno, coście napisali!
Zapoznał ich Dreptak z tym swoim kawałkiem:
- Resort jest do kitu, atoli nie całkiem!
Odezwał się pewien działacz starej daty:
- Cóż, jest tu pozytyw, choć jest i negatyw!
- Owszem - dodał drugi - też mam takie zdanie,
Gryząca ironia, a przy tym uznanie!
Wtem wyskoczył trzeci, pozbawiony taktu:
- To nie jest satyra, lecz stwierdzenie faktu!
Natomiast w satyrze pisać by musiało,
Że, nieprawdaż, Resort... (tutaj go zatkało),
Redaktor naczelny przeciął problem łatwo:
- Satyra to dobra, ale nie zanadto,
Jej autor jest zdolny, ale nie nadmiernie,
Oddał treść prawdziwie, chociaż niezbyt wiernie,
Więc stosując system ostrożnych wyważeń,
Czekajmy z satyrą na rozwój wydarzeń!
Co rzekłszy, dał rozkaz zamknięcia narady,
Był bowiem odważny. Ale bez przesady.