Ty to jesteś aparat. @.Beata. każesz czytać a sam czujności nie zachowujesz.. Była mowa o indoktrynacji, o tym że nic nie szkodzi maluszkowi w domu kask ubrać niech chodzi, była mowa o górce za domem. Zwykła zabawa to już szkolenie.
Jako klienci musicie się jednak zdecydować: albo falowo albo regulaminowo. Czy to jest sekta?? Moim zdnaiem na szczeblu funkcyjnym zdecydowanie tak. Na szczeblu wykonawczym zdecydowanie nie. Dzieciaki robią "papiery" SITN na potęgę i mają kompletnie wy......ne za stowarzyszenie - jadą w alpy i uczą.
PS klient przed opłatą jest informowany ile i za jaki czas, niestety nie z kim
Wątek ma charakter otwarty na wszelkie przemyślenia. Ja napiszę Ci tak: podnoszenie własnych kwalifikacji i umiejętności, wiedzy. Jagódki zbieramy na zewnątrz a nie wewnątrz skrętu.🤪. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest udział w kursie kwalifikacyjnym
@Jan. Nie mam zwyczaju oceniać pracy i metodyki innych instruktorów. Odnośnie SKI 21 wypowiedziałem się w wątku "materiały szkoleniowe". Moim zdaniem jest to metoda kontrowersyjna co nie oznacza że nie stosuję pewnych jej elementów - chodzi o tzw "zerówki" z naturalną tendencją do jazdy równoległej.
Nie pamiętam a jak zignorowałem to przepraszam. Trudno jednoznacznie taki wiek okreslić. Z praktyki znam przypadki 4-5 latków którzy byli w stanie zapętlić dzień a rodzice tylko herbatę donosili a po przeciwnej stronie ogarnietych sportowo nastolatków którym szło jak krew z nosa. Moim zdaniem nic na siłę a uśredniając uważam że 6-7 to wiek optymalny. dzieciaki szybko chwytają, szybko sią adoptują i szybko się nudzą na ośrodkach jednotrasowych. Kijki zaraz po pionizacji.
Niestety nie. Sprzęt traktuję już jako "artefakt". Nie posiadam części zamiennych - mimo że został tak skonstrułowany (to jest sprzęt wykonany ręcznie - jedyny egzemplarz) tak aby wykluczyć jego główną wadę fabrycznych rolek czyli wypadanie i blokowanie wózków na szynie to nie daję żadnej gwarancji.