-
Liczba zawartości
3 573 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
53
Adam ..DUCH's Achievements
-
Wiem.
-
Czy ja się przyzwyczajam do mini zlotów SF - chyba. Tak więc pierwsze zakończenie sezonu z @Lexi mamy za sobą - 4 h jazdy w pełnej lampie - co było 18.04.2026 na Rochaczach @Lexi zostaje na Raochaczach. Temat jest taki, iż robimy powtórkę. Kto da radę to co??? zapraszam - Rochace 25.04.2026 godz. 8.30. Plan 4 h jazdy i następnie grzanie dupska. Na ten moment jedzie młody @Marcos73, @Lexi, @AdrianW (ty tam coś kminisz o natrach dla Żanety - z nieukrywanym sadystycznym podejściem zapakuję GS) @Adam ..DUCH ............
-
We czarnej d....ie mnie i @Lexi mnię miałeś. 15 h to byś do Chatel zajechał.....się zbieraj....znaczy ty nie musisz byle Żaneta jechała i cała reszta "forumowych" PAŃ
-
Powrót sentymentalny ale o tym później. Strona ośrodka: https://rohacespalena.sk/. Z Katowic kierujemy się na BB dalej Korbielów, Namestowo, Twardosin, Podbiel, Zuberec, Zverovka wychodzi Ok. 174km łatwej i przyjaznej drogi (10 więcej niż do Zakopanego). Stacja znajduje się w górskiej dolinie otoczonej tatrzańskimi szczytami o wysokości w granicach nieco ponad 2000mnpm. Stacja dolna na poziomie 1000 - górna 1500. Trasy: jak podaje operator mamy do syspozycji 7 km tras i sa to trasy czerwone. Trzonem jest trasa biegnaca niemalże wzdłuż głównej kanapy. Kolejne trasy są jedynie pobocznym wariantem ww. Specjalnie napisałem że trasy są czerwone albowiem pomimo, iż 2/3 zjazdu w dół to generalnie trasa niebieska to końcówka jest "esową" kaskadową ścianką z czarnym wariantem w jej połowie do "starej" kanapy. Wyciągi: 1-6 osobowa kanapa, 1-4osobowa kanapa, 2 pomy (jedna w środkowej części głównej trasy i jedna "łamana" biegnaca z parkingu, taśma (dosyć długa), talerzyk (przy taśmie). W mojej ocenie główna trasa jest rewelacyjna - ok 1,7 km zjazdu w schemacie prostej w miarę kaskady gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Przy dolnej stacji znajduje się olbrzymi parking, szkoła narciarska oraz duża restauracja w klimacie "korpo". Bonusy: niewątpliwym atutem stacji jest bliskość term. Położone blisko Zverovki Oravice oferują odnowione "stare" baseny termalne jak i aquapark. Na ten moment nie wiem czy wzorem TMR są wspolne bonusy. To nadmienię, iż zarówno w Oravicy jak i w pobliskim Zuberecu znajdują się małe ośrodki narciarskie. Dlaczego powrót sentymentalny. Ostatni raz byłem tam blisko 20 lat wstecz. Malutka Karolinka była wtedy?? Na tym wyjeździe ostatni raz na nartach jeździł mój ojciec a kąpiel w betonowych basenach w Oravicy zawsze zostanie w mojej pamięci.
-
Było bosko ❤️💪. Robimy powtórkę??
-
No właśnie zdziwiło mnie to iż w cugu na Kronplatz całkiem sporo było "biegaczy"??
-
Encyklopedia....Andrzej jesteś WIELKI....coż można jeszcze dodać: region autonomiczny gdzie nikogo nie boli, iż wszystko jest po "niemiecku".???
-
Tzn TAK...Janek opisywać Ci nie będę ale z tego co przekazuje mi Karolina (znaczy córka tak zwana) która Włochy zna, latem to warto.
-
Tak celem uzupełnienia wpisu - dla osób które nie jeżdżą na nartach. Wyjazd miałem razem z "szefową". Karolina będąc w zaawansowanej ciąży niestety nie mogła uprawiać narciarstwa więc zwiedzała okolicę i powiem Wam, iż dziewczyna sie nie nudziła - jest co zwiedzać i muszę ją dokladnie w tym temacie rozpytać tak aby Wam konkretną wiedzę przekazać. Oczywiście korzystała z komunikacji miejskiej. W San Candido jest miejski basen oferujący także SPA w cenie biletu. Czy w samym San Candido są tory biegowe tego nie wiem ale w sąsiednim Toblach (dojazd busem lub pociągiem) jest duży ośrodek narciarstwa biegowego. Z tego co widziałem jadąc autobusem do Cortiny "tory" były utrzymane z Toblach do jeziora Dobbiacio i chyba nieco dalej - bo dalej to już taki tyci tyci byłem wobec gór mnie otaczajacych i wzrok mój skupiony był na innych tematach.
-
Taaa. 220 pln z ulicy i czynna jedna trasa z "kopy"
-
Poprawiłem🫣 chyba. Ski bus San candido w marcu jeździł idealnie. Rano okrążał całe miasto patrząc od "torów" od lewej do prawej tak że całość dojazdu do Versciaco to on 15 min od przystanku początkowego. Po południu jechał w odwrotnym kierunku zapewniając przesiadkę jadącym z Sesto w obu kierunkach.
-
Areał narciarski położony w Włoszech na granicy z Austrią oferujecy sumarycznie jak podaje Bergfex 115 km tras (realnie myślę że jest ok. 90). Dojazd: z Katowic mamy do S. Candido (miejscowość centralna) 830km. Trasa bez utrudnień ale dla osób jadacych z głebi Polski polecam zrobić ją na "dwa" razy zwłaszcza jeżeli jedziemy z dzieciakami. Baza noclegowa/główne miejscowości: Baza noclegowa opiera się w głównej mierze o 3 miejscowości: Versciaco (brak sklepów, gastoronomia ogranioczna w okolicach dolnej stacji gondoli), San Candido ("stolica" regionu, siedziba władz "gminnych/powiatowych" - przepiękna zabytkowa miejscowość warta zwiedzania, szeroka dostępnośc lokalów gastronomicznych oraz sklepów z wszelkim asortymentem, główny węzeł przesiadkowy, Sesto - wraz z towarzyszącą Moso i Bad Moos to położona w głębokiej dolinie miejscówka oferująca głównie bazę noclegową i gastronomiczną - nie zdołałem ustalić czy są tam sklepy ale wg. mnie nie ma a jak są to ceny reczej bardzo wysokie. Komunikacja: Rejon obsługuje komunikacja miejska gdzie wymagany jest dokument potwierdzający zameldowanie (szara strefa noclegowa nie istnieje) i tu wsiadając do autobusu lub pociągu wymagane jest skanowanie "karty mieszkańca" oraz skibusy gdzie dokumentem uprawniającym jest karnet narciarski (w praktyce osoba posiadająca sprzęt nic nie musi pokazywać). Wszystkie środki komunikacji sa zgrne czasowo. Na miejscu w każdym hotelu dostępne są katalogi z rozkładem jazdy. Trasy narciarskie: Całość generalnie podzielona jest na 4 mniejsze "ośrodki" 1. Monte Elmo - to jak gdyby rdzeń Tre Cime i w tym zakresie warta uwagi jest bardzo długa trasa biegnąca wzdłóż głównej gondoli z Versaciaco mocna czerwono - czarno nartostrada. Partia szczytowa to mieszanka czarno, czerwono, niebieskich tras gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. 2. Stiergarten - to wg. mnie rewelacyjna czarna 40 i bardzo miła czerwona 41, w tym miejscu warto zwrócić uwagę na bardzo długą czerwoną 11 łączącą Monte Helmo (helmo) z Sesto. 3. Rotwand - i to jest moje ulubione miejsce. Co warte zaznaczenia - w tym rejonie trasy "trzymają" najdłużej. Gdzieś nad nami górują kamienie pow 2500 - no jest klimatycznie. Rejon opiera się o dwie "modyfikowane" trasy nr 3 i 5. 5 i 5a super szerokie kaskadowe trasy bardzo długo trzymajace "fason" a le to co jest warte uwagi to 3a i 3b które wg. klasyfikacji są najbardziej stromymi trasami w Włoszech......i kurcze jest powiem Wam moc.....i to do końca dnia....szczerze nie chcę stać na krawędzi kiedy jest tam twardo??. 4. Val Comelico - nie dotarłem więc nic nie napiszę. PS odnoście pkt 1-4 - dodam jeszce Baranci - to stacja znajdująca się w centrum San Candido - w sezonie oferuje "nocną jazdę" - bardzo fajna kaskadowa czarno czerwona trasa oferujaca także niebieską alternatywę - fajny temat na apresski ale należy pamiętać że generalnie komunikacja kończy swoją działalność ok godz. 17. Dodatki: 1. Kronplatz - wykupując karnet dolomit superski pociągiem z Versacio i San Candido w 30 min jesteśmy na Kronplatz i tu wam powiem że stacja przesiadkowa: pociąg-gondola robi wrażenie. 2. Cortina de Ampezzo - wykupując karnet dolomit superski jadąc Dolomitbus w ok 1h (czarne drogi) z San Candido jesteśmy w Cortinie. 3 . Region położony na granicy Włoch i Austrii i raczej jest bardziej austryiacki niż włoski. Cenowo jest drożej niż w włoszech, językiem urzędowym jest niemiecki a także i włoski. 4. Trzech szczytów w wymiarze "widokówek" nie widać Subiektywnie - czy warto jechać tu i teraz?? Oczywiście, że tak ale gdzieś tam z tyłu głowy należy mieć myśl że w neidalekim czasie może nastąpić znaczny rozwój: tu postaram się wkleić mapkę i myślę że uważny czytelnik odczyta że "zrobi się międzynarodowo" i bardziej "komunikacyjnie". Tam takimi małymi czerwonymi prostąkątami zaznaczyłem projektowane wyciągi.
-
Pozwolisz że odświeżę temat "całościowo" w odrębnym wątku???
-
No ciekawe i fajne...powiadasz "raub" gdzieś mi dzwoni ale nie wiem gdzie...wiem że słowo było...fajnie kolego...że Mikołów rządzi - najpiękniejszy rynek Górnego Śląska.
