Gdybym był sam albo z kolegą, to bym wpadł, ale w Szczyrku byłem rodzinnie, więc nie wypadało ich zostawić. Tym bardziej, że synowa szlifowała naukę pod moim okiem, i jak na drugi sezon na nartach, jestem zachwycony jej postępami. Córka też po chyba 20 latach przesiadła się z deski na narty, jeździła na nartach jako dziecko i okazało się, że nie zapomniała jak się jeździ na dwóch deskach, ale trzeba było udzielić jej kilku wskazówek, by jazda była ładniejsza.
Rodzina nie jest na Skiforum i nie podziela mojej tu aktywności 😄.