Przed przybyciem VIPa, na miejscu jest „advance”, którego zadaniem jest dograć wszystkie szczegóły. To on daje sygnał do kierującego ochroną, czy na miejscu jest bezpiecznie i czy można wysadzić vipa. Pamiętam jak kiedyś Kwaśniewski utknął w windzie, a na miejscu nie było technika. My do czwartego piętra unikaliśmy wind, korzystaliśmy ze schodów. Jeżeli wynikało z rozpoznania, że trzeba będzie korzystać z windy, to na miejscu musiał być technik. Współpraca służb ochrony i policji ro podstawa.