Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Gdzie na narty 1. raz za granice?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
62 odpowiedzi w tym temacie

#1 martin TDM

martin TDM

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 501 postów
  • Na forum od: 01.2011
237
  • Umiejętności: 6
  • Nowy Sącz/Gorlice

Napisano 12 grudzień 2017 - 12:30

Moze ktos polecic sprawdzone miejsca na 1. wyjazd na narty za granice? Wyjazd 5-7 dni, budzet ok. 2000zl/os. (jeśli to realne), 4-6 osob.

Chcielibyśmy pojezdzic wreszcie na naturalnym sniegu  :D i na trasach, które ciesza oko (dobrze przygotowane).

Lubimy raczej agresywna a nie rekreacyjna jazde.

 

Im więcej info tym lepiej, bo jesteśmy totalnie zieloni w temacie wyjazdow zagranicznych.



#2 misiek_393

misiek_393

    Użytkownik

  • Pip
  • 87 postów
  • Na forum od: 01.2016
78
  • Umiejętności: 1
  • Końskie

Napisano 12 grudzień 2017 - 13:59

Jak na pierwszy raz, to myślę, że najlepiej się do kogoś podpiąć.

Gajowy01 z Krakowa jeździ regularnie około weekendowo do Tyrolu.

Tu masz trochę informacji, relacji z wyjazdów.

http://www.skiforum....sk/?hl=gajowy01



#3 FerraEnzo

FerraEnzo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1603 postów
  • Na forum od: 08.2017
1286
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 12 grudzień 2017 - 14:16

Cześć,

ja pierwszy raz pojechałem do Zillertal i było bardzo ok. Samodzielna organizacja wyjazdu jest bardzo łatwa. Plusy Zillertal:

- bliskość lodowca w razie W

- ponad 500 km tras na jednym skipassie

- różnorodność tras

Decydujący wydaje się termin wyjazdu a nic o nim nie piszesz.

M.



#4 martin TDM

martin TDM

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 501 postów
  • Na forum od: 01.2011
237
  • Umiejętności: 6
  • Nowy Sącz/Gorlice

Napisano 12 grudzień 2017 - 14:24

 

Decydujący wydaje się termin wyjazdu a nic o nim nie piszesz.

M.

Nie ma to dla mnie większego znaczenia :) Chce po prostu pojezdzic na naturalnym sniegu. Najlepiej styczeń, luty :)



#5 SlowManiak

SlowManiak

    Użytkownik

  • Pip
  • 59 postów
  • Na forum od: 09.2014
7
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 13 grudzień 2017 - 11:13

Moze ktos polecic sprawdzone miejsca na 1. wyjazd na narty za granice? Wyjazd 5-7 dni, budzet ok. 2000zl/os. (jeśli to realne), 4-6 osob.

Chcielibyśmy pojezdzic wreszcie na naturalnym sniegu  :D i na trasach, które ciesza oko (dobrze przygotowane).

Lubimy raczej agresywna a nie rekreacyjna jazde.

 

Im więcej info tym lepiej, bo jesteśmy totalnie zieloni w temacie wyjazdow zagranicznych.

Cześć. W styczniu czy lutym możesz liczyć na naturalny śnieg w większości regionów w Alpach. Ze swojej strony zaproponuję podczepienie się pod wyjazd już zorganizowany. Dodam, że 2000 zł to realny budżet: 

- 13-20.01 - Włochy  -  Civetta (80km) - https://www.slowmani...ta-apartamenty/

- 20-27.01 - Austria - Dachstein West (119km) - https://www.slowmani...st-apartamenty/

- 10-17.02 - Słowenia - Bovec/Kanin Sella Nevea/ Kranjska Gora ski center, Krvavec ski center, Vogel ski center, Cerkno ski center.(150km) - https://www.slowmani...ec-apartamenty/

W razie pytań pisz! Pozdrowienia



#6 sportmaniak

sportmaniak

    Użytkownik

  • PipPip
  • 177 postów
  • Na forum od: 01.2012
72
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 13 grudzień 2017 - 11:16

Jak termin niema znaczenia to polecam zdecydowanie marzec.
Fajne trasy, ze zwykle super śniegiem są np. w Nauders i Belpiano, a przy tym cenowo te rejony też jak na Austrię wypadają ok. Ewentualnie jak bardzo budżetowo to też warto zerknąć na Aprice we Włoszech - super stosunek ceny do jakości.

Wyjazdy na narty - www.skimaniak.org


#7 AdamO123

AdamO123

    Nowy użytkownik

  • 25 postów
  • Na forum od: 12.2016
11

Napisano 16 grudzień 2017 - 23:29

Mój pierwszy raz - Madonna di Campiglio polecam , mój drugi raz też tam bedzie. Warto zorientować się kiedy w danym regionie jest freeski to łatwiej zmieścić się w budżecie. Pozdro

#8 beti123

beti123

    Nowy użytkownik

  • PipPip
  • 150 postów
  • Na forum od: 02.2012
41
  • Umiejętności: 5
  • Wroclaw

Napisano 16 grudzień 2017 - 23:43

Mój pierwszy raz - Madonna di Campiglio polecam , mój drugi raz też tam bedzie. Warto zorientować się kiedy w danym regionie jest freeski to łatwiej zmieścić się w budżecie. Pozdro

I ja tak samo :) Ale 2000 to chyba tylko nocleg i ewentualnie podróż (jesli autokarem to realne), bo same skipassy na 2 osoby to juz wydatek powyżej 400 euro (w zależności od terminu). Jedzenie na stokach drogie niestety (ale za to jakie pyszne! prawdziwa pyszna włoska kuchnia w schroniskach na stokach), w sklepach też nie jest tanio. Uważam że ze wszystkim (czyli spanie, podróż, jedzenie, karnety, jakieś drobne przyjemności np. winko czy restauracja wieczorem to trzeba liczyć 3500-4000 na osobę w styczniu lutym. Może poza tymi terminami taniej.



#9 obol

obol

    Użytkownik

  • PipPip
  • 115 postów
  • Na forum od: 09.2010
55
  • Umiejętności: 6
  • Wrocław

Napisano 17 grudzień 2017 - 00:15

 3500-4000 na osobę w styczniu lutym

??? Kosmos!!!



#10 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 7521 postów
  • Na forum od: 02.2008
6745
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 17 grudzień 2017 - 00:43

??? Kosmos!!!

E tam... w Madonnie jsst sporo osób w futrach i ze złotym uśmiechem, które tyle wydają przed śniadaniem......

#11 beti123

beti123

    Nowy użytkownik

  • PipPip
  • 150 postów
  • Na forum od: 02.2012
41
  • Umiejętności: 5
  • Wroclaw

Napisano 17 grudzień 2017 - 16:31

E tam... w Madonnie jsst sporo osób w futrach i ze złotym uśmiechem, które tyle wydają przed śniadaniem......

Sorry ale:

2000 przejazd i transport 

ok 250 eur w sezonie kosztuje karnet, czyli 1000 zł (trochę więcej ale liczę 1 eur * 4zł) 

jedzenie - śniadanie ok 5-6 eur, obiad ok 8-20 eur (na stoku  ciężko znaleźć coś taniej niz 5 eur) jesli do tego jakaś kawa albo cola to kolejne 5 eur lub więcej, kolacja etc. Razem lekko wydasz 20-30 eur dziennie. jeśli 30 eur dziennie na jedzenie to 30*7 = 210 euro, co daje 840. Szczerze mówiąc to bardzo optymistyczne, bo ceny w kurortach w sklepach są naprawdę wysokie. 

czyli 2k + 1 k+840 = 3840 zł, i uważam że to bardzo optymistyczne. Zwykle w apartamentach trzeba dopłacić za sprzątanie, czasem sa jakieś nieprzewidziane wydatki np. lekarstwa, albo karta sim z internetem jeśli nie ma wifi w hotelu. Kosmos, naprawdę?



#12 Mikoski

Mikoski

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 586 postów
  • Na forum od: 03.2016
1261
  • Umiejętności: 1
  • Górny Śląsk

Napisano 17 grudzień 2017 - 16:45

Sorry ale:
2000 przejazd i transport
ok 250 eur w sezonie kosztuje karnet, czyli 1000 zł (trochę więcej ale liczę 1 eur * 4zł)
jedzenie - śniadanie ok 5-6 eur, obiad ok 8-20 eur (na stoku ciężko znaleźć coś taniej niz 5 eur) jesli do tego jakaś kawa albo cola to kolejne 5 eur lub więcej, kolacja etc. Razem lekko wydasz 20-30 eur dziennie. jeśli 30 eur dziennie na jedzenie to 30*7 = 210 euro, co daje 840. Szczerze mówiąc to bardzo optymistyczne, bo ceny w kurortach w sklepach są naprawdę wysokie.
czyli 2k + 1 k+840 = 3840 zł, i uważam że to bardzo optymistyczne. Zwykle w apartamentach trzeba dopłacić za sprzątanie, czasem sa jakieś nieprzewidziane wydatki np. lekarstwa, albo karta sim z internetem jeśli nie ma wifi w hotelu. Kosmos, naprawdę?

Cześć
Kosmos! Ja rok w rok czy to Austria czy Włochy nie wydaje więcej niż 2000 euro na 7 dni. 4 osoby w tym 3 dorosłe, transport, karnety i własne wyżywienie.

Użytkownik Mikoski edytował ten post 17 grudzień 2017 - 16:55


#13 AdamO123

AdamO123

    Nowy użytkownik

  • 25 postów
  • Na forum od: 12.2016
11

Napisano 17 grudzień 2017 - 18:31

W zeszłym roku 6-13.01 że skipasem Madonna-pinzolo-folgarida-marilleva dwie osoby transport własny 7000zl za 2osoby ze wszystkim. Nie zalujac sobie na bombardino, czy kawkę na stoku. Codziennie pizza winko . Bez szaleństw ale nie żałując sobie. Myślę że oszczędzając (nie szczędząc na wszystkim) w ramach rozsądku można się zmieścić w 2,5tyś za osobę.

A najbardziej daje do myślenia to, że za te pieniądze w kraju można baardzo niewiele (nie porównując infrastruktury, widoków itp)

#14 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 7521 postów
  • Na forum od: 02.2008
6745
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 17 grudzień 2017 - 18:57

Sorry ale:
2000 przejazd i transport
ok 250 eur w sezonie kosztuje karnet, czyli 1000 zł (trochę więcej ale liczę 1 eur * 4zł)
jedzenie - śniadanie ok 5-6 eur, obiad ok 8-20 eur (na stoku ciężko znaleźć coś taniej niz 5 eur) jesli do tego jakaś kawa albo cola to kolejne 5 eur lub więcej, kolacja etc. Razem lekko wydasz 20-30 eur dziennie. jeśli 30 eur dziennie na jedzenie to 30*7 = 210 euro, co daje 840. Szczerze mówiąc to bardzo optymistyczne, bo ceny w kurortach w sklepach są naprawdę wysokie.
czyli 2k + 1 k+840 = 3840 zł, i uważam że to bardzo optymistyczne. Zwykle w apartamentach trzeba dopłacić za sprzątanie, czasem sa jakieś nieprzewidziane wydatki np. lekarstwa, albo karta sim z internetem jeśli nie ma wifi w hotelu. Kosmos, naprawdę?

W zasadzie racja. Wlochy mocno podrozały. Ale wciąż, gdy staranniej poszukać to można pojechac na tydzień za połowę tych kwot. Może to nie będzie centrum Madonny, a np Paganella, czy Folgaria-Lavaronne, nie hotel a mieszkanie z kuchnią i pizze trzeba będzie sobie upiec samemu, a samochod może palić 5-6 litrów na trasie.
Są też oferty gdzie w klp z noclegiem biuro załatwi skipas za 150-160E....( koniec stycznia) tyle że tylko na 'bidne' 140 km tras....... itd itp...
Cóż. Dla każdego coś fajnego. Dla mnie narty i trasy.

  • sstar podziękował za tę wiadomość

#15 pakalolo

pakalolo

    Użytkownik

  • PipPip
  • 219 postów
  • Na forum od: 11.2016
122
  • Umiejętności: 1
  • Śląsk

Napisano 18 grudzień 2017 - 08:54

Moze ktos polecic sprawdzone miejsca na 1. wyjazd na narty za granice? Wyjazd 5-7 dni, budzet ok. 2000zl/os. (jeśli to realne), 4-6 osob.

Chcielibyśmy pojezdzic wreszcie na naturalnym sniegu  :D i na trasach, które ciesza oko (dobrze przygotowane).

Lubimy raczej agresywna a nie rekreacyjna jazde.

 

Im więcej info tym lepiej, bo jesteśmy totalnie zieloni w temacie wyjazdow zagranicznych.

 

wybierz coś w Górnej Austrii, ewentualnie Styria i Salzburg. Przeklikaj sobie ośrodki na mapie i coś wybierz : https://www.bergfex.pl/oesterreich/

Włochy są ok, szczególnie Folgaria-Lavarone godna polecenia, o ile znajdziesz nocleg w dobrej cenie. Austra ma tą zaletę że baza noclegowa jest dużo lepiej rozwinięta, łatwiej znaleźć coś w niższej cenie i naprawdę solidnym standarcie. Włochy jeżeli chodzi o sam standard apartamentów leżą i kwiczą, w tej samej cenie zawsze wygra Austria. No i bliżej :)



#16 beti123

beti123

    Nowy użytkownik

  • PipPip
  • 150 postów
  • Na forum od: 02.2012
41
  • Umiejętności: 5
  • Wroclaw

Napisano 18 grudzień 2017 - 18:42

??? Kosmos!!!

 

 

W zeszłym roku 6-13.01 że skipasem Madonna-pinzolo-folgarida-marilleva dwie osoby transport własny 7000zl za 2osoby ze wszystkim. Nie zalujac sobie na bombardino, czy kawkę na stoku. Codziennie pizza winko . Bez szaleństw ale nie żałując sobie. Myślę że oszczędzając (nie szczędząc na wszystkim) w ramach rozsądku można się zmieścić w 2,5tyś za osobę.

A najbardziej daje do myślenia to, że za te pieniądze w kraju można baardzo niewiele (nie porównując infrastruktury, widoków itp)

No właśnie 6-13 styczeń, czyli w tym terminie trudno traić na naturalny śnieg. 

 

Nie porównujmy gruszek z jabłkami. Albo mówimy o wyjeździe w szczycie sezonu, kiedy sam karnet kosztuje 250-270 EUR za osobę za 6 dni, albo mówimy o wyjeździe w terminie free ski kiedy faktycznie za 1800 zł można mieć podróż, spanie i karnet, albo za 2500 wszystko. Autor wątka pisze o styczniu ,lutym kiedy jest naturalny śnieg. Nie mówimy więc o terminach free ski bo z pogodą różnie. 

Ktoś tu pisał o 2000 euro za 3 osoby.

Policzmy koszt w szczycie sezonu dla 3 osób: karnety 810 (3 razy 270) + 600 za apartament czyli zostaje ok 600 euro na 3 osoby na pozostałe wydatki w tym podróż, jedzenie etc.Czyli 200 euro na osobę.  na podróż i jedzenie. Naprawdę? w szczycie sezonu? Może jeśli zabieramy z domu słoiki, konserwy, półprodukty do gotowania etc. Ale jeśli jedziemy autokarem to inna historia. 

 

Może faktycznie jeśli się nie jedzie do najpopularniejszych miejsc poza sezonem, można taniej, ale coś za coś. 

 

Nie porównujmy kosztów w sezonie do kosztów poza sezonem. 



#17 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1228
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 18 grudzień 2017 - 20:38

Naturalny śnieg jest także poza szczytem sezonu.

 

Właśnie wróciłem z Livigno, koszt 3600 / 2 osoby ze wszystkim. Free skipass. Kolejny raz 7 kwietnia, wyjdzie tak samo jak sądzę. Śnieg naturalny. 

Apartament 2os., 9,5 w skali booking.com 38m2 420E / 2 osoby (w tym skipass). Bardzo komfortowo.

Transport (paliwo + tunel) 200E

Razem 2600PLN / 2 osoby

Jedzenie i inne w zależności od preferencji, wzięliśmy kilka obiadów ze sobą także 1000PLN zostało na drobne zakupy spożywcze, pizzę i bombardini na stoku. 

W sezonie trzeba doliczyć 200-250E / osobę na skipass a i apartamenty trochę droższe.

Niestety przy 3-4 wyjazdach w Alpy rocznie, częstych weekendowych w Polsce lub Czechach i podobnym sposobie spędzania czasu w lato trzeba liczyć kase. 

 

Oczywiscie we Włoszech poziom nieporównywalnie wyższy niż w Austrii nie mówiąc o atmosferze. Austria bliżej ale wszystko takie siermiężne : /

 

Włochy jeżeli chodzi o sam standard apartamentów leżą i kwiczą, w tej samej cenie zawsze wygra Austria. No i bliżej  :)

 
To kolega chyba w innych Włoszech był : DDD
W Austrii niestety prawie zawsze gorsza pogoda (nie ta strona Alp), lenie - wystaczy większy opad i dwa dni nie mogą się ogarnąć, do tego sztywno i drętwo. Puszczą jeden wyciąg żeby nie zwracać za karnety a reszta stoi : (( Tak na Stubaiu, Solden, Salzburg, na Moltku ...
 
We Włoszech perfekcyjna organizacja, przełęcze wokół Sella ogarnięte w kilka godzin po opadzie, częściej słońce, ludzie weseli i otwarci. 
To samo w schroniskach - wystarczy porównac np. Martin Busch czy Similaun Hutte w Otztalu (nawiasem - jedne z moich ulubionych) z Bellavista dzień turowania dalej. W Austrii o 22 obsługa zagania do spania, we Włoszech zabawa do oporu a w kranach ciepła woda za darmo ! co w austriackich schroniskach jest nie do pomyślenia. 
 
Polecam w marcu Sella Rondę, np. Alta Badię + karnet Dolomiti Superski. Super czyściutki apartamencik za 420E, słońce, nieprzebrane trasy, wyciągi, w cenie karnetu (drogiego) bajecznie przygotowane trasy w Cortinie, niedaleko Kronplatz - tam często jest zupełnie inna pogoda a ten sam karnet. Taniej wyjdzie karnet na sama Badię i okolice ale będąc tam grzech nie pojeździć dalej. Wszyscy uśmiechnięci a podczas awarii gondolki Włosi zamiast wrzeszczec zaczęli śpiewac arie operowe na jakies 200 gardeł. W Austrii zaś w knajpkach na stoku wojskowe marsze. Inny świat ; )
 
Austria jest super na przedłużony weekend z Polski bo bliżej i od lat juz inaczej tam nie jeżdżę.


#18 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1228
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 18 grudzień 2017 - 22:33

W kolejnym poście bo nie mogę już edytować:

 

Fajnie by było, gdyby @martin TDM napisał czy jest zmotoryzowany, czy szuka hotelu na wypasie czy tez apartamentu z własną kuchnią, czy dojedzie sam czy też chce się dołaczyć do grupy, czy akceptuje kilku - kilkunastominutowy dojazd do wyciągu busikiem lub własnym autem czy też chce mieszkać krok od gondolki, w centrum czy w cichszym miejscu ....

W Alpach wszystko jest zorganizowane jak ruch drogowy w USA: ma byc prosto, łatwo i przyjemnie a turysta ma być tak zadowolony, zeby wrócić : D Darmowe busiki podwożą pod wyciąg.

 

W mojej skali najlepszy stosunek jakość/cena ma dojazd własnym autem (nie wyobrażam sobie spędzenia 20h w autokarze) i apartament z kuchnią, nie musi byc blisko wyciągu bo i tak jak już gdzieś jestem zwiedzam okoliczne kurorty a jeżeli busiki chodzą co kwadrans to spędzenie kilku minut w busiku mnie nie przeraża. Zresztą 1-y wyjazd w Alpy i tak porazi komfortem w porównaniu do naszej "infrastruktury".

 

Z doświadczenia: Ja jak już sobie upatrzę region lub miejscowość szukam na booking.com czy innym portalu miejscówki ze świetnymi opiniami, piszę bezpośrednio do właściciela (booking pobiera chyba z 30% prowizji) i tak cena zjeżza z 550 do 400E za tydzień. Z własną kuchnią we Włoszech jest problem bo tam niestety wszystko jest bardzo smaczne : D Ale niemają białego sera, śmietany i kiszonych ogórków więc trochę własnego prowiantu nie zaszkodzi : D W Austrii jet prosto - ich żarcia nie da sie przełknąc - szczególnie knodelsuppe - taki rosół z wkładką w postaci kuli z wątróbki : DDD

 

Tu przykład: Mam nadzieję, że nie to nie zabronione:

https://www.booking....fs=1

A na ich stronie:

http://www.chaletmar...ricewinter.html

220-250E/osobe

 

To ceny w sezonie więc niestety trzeba dokupić karnet

 

Poza sezonem w Livigno: pierwszy tydzień darmowych karnetów:

https://www.booking....fs=1

Po wymianie maili 420E/2 osoby, przy większej ilości osób będzie taniej.

 

Wrzuciłem bo właśnie skończyłem planowanie tegorocznych wyjazdów to miałem na wierzchu : )

BTW: Dzieci na ogół gratis, jeżeli jedziecie z dziećmi zawsze można zapytać o cene dla dorosłych a potem się zgodzić z dziećmi w gratisie. 

Włosi to naród śródziemnomorski, targowanie się jest czymś normalnym ; )



#19 martin TDM

martin TDM

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 501 postów
  • Na forum od: 01.2011
237
  • Umiejętności: 6
  • Nowy Sącz/Gorlice

Napisano 18 grudzień 2017 - 22:53

Fajnie by było, gdyby @martin TDM napisał czy jest zmotoryzowany,

Jestem zmotoryzowany tylko pytanie czy biorac pod uwage, ze moge wziac na poklad max 3 os (a pewnie w praktyce 2, bo na tygodniowy pobyt trzeba wziac kilka rzeczy, a Audi A3 do duzych nie nalezy) bedzie to w ogole oplacalne. Poza tym nie mam pojecia jak wyglada przewozenie nart wewnatrz samochodu za granica - nie jest przypadkiem zabronione? 

 

 czy szuka hotelu na wypasie czy tez apartamentu z własną kuchnią,

Zdecydowanie nie potrzebuje wypasu. Chce jechac na narty, a nie zwiedzac hotel od srodka dlatego zakwaterowanie musi byc po prostu ludzkie, a wlasna kuchnia jak najbardziej ok.

 

 czy dojedzie sam czy też chce się dołaczyć do grupy, 

Na 1. raz lepiej z grupa czy nie ma to wiekszego znaczenia? Nie chcialbym tracic czasu na miejscu na ogarnianie rzeczy o ktorych nie mialem pojecia z uwagi na 1. tego typu wyjazd. Wiadomo, ze jak ktos juz byl chociaz raz to jest troche bardziej w temacie. Co polecasz?

 

 

czy akceptuje kilku - kilkunastominutowy dojazd do wyciągu busikiem lub własnym autem czy też chce mieszkać krok od gondolki, w centrum czy w cichszym miejscu ....

Dojazd do 0,5h jak najabardziej OK i nie musi byc centrum - to zdecydowanie nei jest sprawa priorytetowa dla mnie.

 

Zdecydowanie Wlochy jak dla Ciebie?



#20 FerraEnzo

FerraEnzo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1603 postów
  • Na forum od: 08.2017
1286
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 18 grudzień 2017 - 23:16

Byłem tylko dwa razy w Alpach (Austria, Dolina Ziller) i oto co Ci powiem...

Ciężko jest zejść poniżej 2500 zł/os tydzień.

Pierwszy raz (podaję Ci ceny na osobę, było nas 3 więc nie zdziw się, że tak mało np. na paliwo).

- kwatera 150 euro (6 noclegów) - bardzo tania ale na odludziu i na wzgórzu. Nowosądeckie górki to pikuś ;)

- 250 euro karnet

- paliwo 100 - 150 zł w Polsce i około 50 € zagranicą.

- dziennie spokojnie 20 € na piwo, kawę coś słodkiego na stoku.

- zakupy w Polsce, żeby coś ugotować i wziąć wałówę. Około 300 zł / osoba (w tym alkohol).

- winiety (grosze ale jest koszt)

- ubezpieczenie

Wychodzi około 500 € (zaokrągliłem bo jeszcze opłata klimatyczna, sprzątanie, drobne zakupy na mieście). NBP 4,3*500=2150 zł +/-500 zł.

 

Drugi raz wzięliśmy lepszą kwaterę, niemal w centrum Mayrhofen. Wyszło po 270 € na łeb za tydzień. Paliwo, karnet to samo co pierwszym razem, ale tym razem nie robiliśmy zakupów w Polsce, tylko pojechaliśmy z nastawieniem, że jemy na stoku. Ktoś powie, że to droga opcja. Dla nas nie, bo wychodząc na stok o 8:00 i jeżdżąc do 15:00, musisz coś zjeść na stoku. Pierwszym razem jedliśmy na stoku mimo, że lodówka była pełna bo zwyczajnie byliśmy głodni. A później pichciliśmy w domu bo szkoda żeby się zmarnowało. Dlatego drugim razem jedliśmy śniadania na kwaterze. Na stoku kawa i coś słodkiego przed południem i koło 13 obiad. Później na mieszkaniu tylko kolacja.

Druga opcja mimo wszystko wyszła drożej, ale głównie przez kwaterę. Mimo wszystko było warto mieszkać bliżej cywilizacji, knajpki, sklepy, przystanek pod oknem.

Znam ludzi, którzy twierdzą że da się tydzień w Alpach spędzić za 1500, ale ja pytam jak ? Sam karnet to około 1100 zł. Niektórzy w koszty nie liczą jedzenia, bo w Polsce też się musisz żywić.

 

http://www.skionline...newsy,5680.html





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych