Jump to content

Dobry serwis w Łodzi?


Recommended Posts

Ja też w tym Goldsporcie średnio miło byłem obsłużony. Koło Katedry ciągle czynne?

 

Jeżeli chodzi Ci o Nart-Pol przy Piotrkowskiej 257, to dalej czynne. Bo kiedyś chyba w tamtych okolicach były też Wierchy, ale już kilka lat jak przenieśli się naprzeciwko Castoramy przy Wróblewskiego.

 

Ja do NartPolu oddawałem narty niedawno pierwszy raz - regeneracja ślizgów, jedna dziura do rdzenia. Z wykonanej usługi jestem w 100% zadowolony, z drugiej strony nie mam żadnego porównania jak takie planowanie wygląda w innych serwisach

Link to comment
Share on other sites

Dzięki wszystkim, tak się spodziewałem, że jest lipa, ostatnio raz planowanie robiłem u Pieli w Warszawie, może będę miał jakiś wyjazd w tamtą stronę, to przy okazji podrzucę. On też nie należał do miłych ale na robocie się znał, a wódki z nim pić nie zamierzałem. Ale w Łodzi bywam zdecydowanie częściej, jakbyście musieli zrobić to w Łodzi to u kogo?

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ponoc ten serwis jest rewelacyjny, ale tylko ze slyszenia. Mam zamiar sie tam wybrac. 

 

http://www.fabiansport.pl/zima/

 

Znam, byłem tam w połowie lat 90-tych, wtedy tam był taki starszy facet dobrze po 60-ce i chyba jego syn po 40-ce. Maiłem "nowe" narty i wiązania, które przeleżały z 10 lat w piwnicy i chciałem, żeby wiązania mi zamontowali, problem w tym że zgubiłem oryginalną i nietypową śrubę do mocowania tych wiązań. Poszedłem najpierw do innego serwisu, tam nie mieli, ale żeby po mieście z nartami nie latać to zostawiłem je w tym pierwszym serwisie i poszedłem dalej szukać śruby. Znalazłem ją u nich, ale nie chcieli mi jej sprzedać (chciałem nawet więcej zapłacić byle uniknąć straty czasu i włóczenia się tramwajami z nartami po mieście). Krótko mówiąc wymusili na mnie, żeby montaż wiązań był przez nich zrobiony, przy okazji rzucając pod adresem tamtego serwisu coś w stylu "chłopek se śrubokręt kupił i myśli, że ma serwis". Co do ich fachowości zdania nie mam, ale ja od takiego buractwa trzymam się z daleka.

 

Narty zaniosę na Piotrkowską, przynajmniej wiem, że mają odpowiednie maszyny, a jak zrobią zobaczymy.

Link to comment
Share on other sites

Fabian - potwierdzam buraki jakich mało. Pod tym samym adresem jest Chachulski. Chyba najbardziej sensowny serwis w Łodzi. Potrafił nawet poprawić montaż wiązań bez szablonu. Wcześniej źle zamontowany w Wierchach. Jedynie nie dawałabym nart do ostrzenia ale to się tyczy każdego serwisu w Łodzi.

Link to comment
Share on other sites

Chachulskiego już nie ma. Dzisiaj jechałem obok rowerem. Zamknięte na głucho. Zdjęte napisy... I tak było przez całą zimę.

 

Tydzień temu robiłem 2 pary nart w Goldsporcie. Gbura nie było... :-)

Zrobili nieźle, choć bez szaleństw. Nie zjechali krawędzi za mocno, tylko tyle ile trzeba. Ślizg wypolerowali kamieniem i założyli strukturę, choć bez wyboru rodzaju. Ale najważniejsze, że mają i robią ślizg kamieniem...

 

Zajrzałem na stronę Nart-polu i jestem pod wrażeniem ich nowej maszyny.

  • Ostrzenie krawędzi taśmą na mokro.
  • Z 10 rodzajów struktury, więc i szlifowanie ślizgu kamieniem, no i coś czego w Łodzi do tej pory nie było:
  • Szlifowanie krawędzi dyskami ceramicznymi!

 

To już wiem gdzie następnym razem oddam narty. Dzięki za informacje! :) Niby wiedziałem o ich istnieniu, ale nie przypuszczałem, że mogą dobrze robić i mieć tak wyrafinowaną maszynę...  :) 

 

Pozdrawiam.

Tadek

 

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...
  • 4 months later...

Co do Nart-Polu przy Piotrkowskiej - chwalą się tymi maszynami więc byłem tam w zeszłym sezonie, planowanie, struktura, podniesienie krawędzi na 0,5 (bo mniej się nie da - OK). Na oko wszystko ok, w domu chciałem poprawić spód diamentem (mam precyzyjne prawidło) i wyszło, że nie 0,5 stopnia tylko gdzieś 0,8, ale ujdzie.

Teraz poszedłem jeszcze raz i nawet specjalnie karteczkę na narcie przykleiłem, tylko planowanie i struktura, bez ostrzenia, bez podnoszenia krawędzi, bez smarowania - resztę sam sobie ręcznie zrobię. Krawędź ma być na 0 stopni z widoczną na niej strukturą!

Pan zrobił niby jak chciałem, chociaż tej struktury na krawędzi nie specjalnie mogłem się dopatrzyć, ale dość płytką założył więc na oko ciężko ocenić.

Wracam do domu, biorę prawidło na 0,5 i pilnik jedzie po ślizgu, a tylko na krótkim odcinku pod butem po krawędzi, co kawałek to inny kąt podniesienia, zamalowałem krawędź flamastrem i widać jak ślad pilnika wężykiem przechodzi od ślizgu do ostrza krawędzi i z powrotem. Ustawiam na 0,7 i ta sama sytuacja. No żesz ku.., rozstrzał kąta podniesienia na tej samej krawędzi od 0 do 1 a może 1,5 stopnia, cena niska bo 45zł za takie coś, ale spierdzielił mi narty, które miały wszędzie niecały 1 st., a chciałem mniej.

Nie mam już czasu na inne serwisy przed wyjazdem, więc pojechałem wszystko na 0,7 wchodząc w ślizg, ale w ch... roboty, cena za usługę + 2 wyjazdy do Łodzi i jest gorzej niż przed serwisem.

 

Nie wiem gdzie on ma te cudowne maszyny, bo  w tej klitce tylko jedną widać (nie znam się do czego ona jest - wg mnie od planowania ślizgu z jakąś taśmą ścierną). Nie wiem też czy maszyna jest do dupy, czy pan nie potrafi jej obsługiwać, a może po prostu stara, dawno serwisowana nie była i parametrów nie trzyma. W każdym razie na oko narta wygląda OK, ale nic z nią nie jest OK, a kąt 0 stopni po strukturze (czy w ogóle jakikolwiek kąt) przekracza możliwości tego serwisu, skoro na 1 krawędzi jest taki rozstrzał, można powiedzieć, że zakładają pełną gamę kątów - płacisz za jeden, a wszystkie inne gratis. ;) Rok temu zakładali kąt inny niż zamawiany, ale chociaż jednakowy na całej krawędzi, teraz już tragedia.

 

Coś czuję, że w stolarni u kumpla tak bym sobie ślizg splanował, że mucha nie siada, tylko jeszcze ta struktura.

 

Jedyny sensowny serwis "w okolicy", który zrobił mi bez zastrzeżeń to Piela w Warszawie.

Link to comment
Share on other sites

Dochodzę do wniosku, że kamień szlifierski był zużyty (niewyrównany - wklęsły na środku) i im szerszy fragment narty, tym większy kąt podniesienia zakładał, pod butem w miarę OK, na dziobach i piętkach znacznie większy.

no to masz lekko 'przytępione'.... niektórzy za to dopłacają..... ;-) 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...