Jump to content

czy mogę mieszać smary na gorąco ?


Recommended Posts

Witam, na weekend zapowiadają w nocy mrozy -20, a w dzień słoneczko przygrzeje, więc z samego rana będzie zmrożony betonik, a w południe być może nawet narty wodne, mam dwa smary na gorąco - jeden od -7 do -30, a drugi od -6 do 0, i zastanawiam się czy nie zmieszać ich pół na pół, czy to coś pomoże ? Wożenie żelazka na stok nie wchodzi w grę, bo nie ma tam gniazdka z prądem :)
Link to comment
Share on other sites

A jaki efekt chcesz uzyskać???

Witam, na weekend zapowiadają w nocy mrozy -20, a w dzień słoneczko przygrzeje, więc z samego rana będzie zmrożony betonik, a w południe być może nawet narty wodne, mam dwa smary na gorąco - jeden od -7 do -30, a drugi od -6 do 0, i zastanawiam się czy nie zmieszać ich pół na pół, czy to coś pomoże ? Wożenie żelazka na stok nie wchodzi w grę, bo nie ma tam gniazdka z prądem :)

Link to comment
Share on other sites

to smaruj na -20, a do kieszeni smar płynny na 0 do -4 lub na plusy, w zalezności od oczekiwań co do temperatury... Prawdopodobnie nie bedziesz musiał go użyć, a jeśli juz, to wykorzystaj moment wysychania smaru na wysączenie dobrego, ale malutkiego piwka... malutkiego, bo nie chce sugerowac pijaństwa ale smarowanie takie wystarczy na kilka zjazdów-trzeba powtórzyć... ;) smary oczywiście można mieszać, nakładać rózne rodzaje warstwami, z modulacja przejścia , inne pod stopa inaczej na dziobach.... (serwisanci Justyny wiedzą lepiej... ;) ) ale dla nas- po co...

Użytkownik mig12345 edytował ten post 22 marzec 2013 - 09:00

Link to comment
Share on other sites

to smaruj na -20, a do kieszeni smar płynny na 0 do -4 lub na plusy, w zalezności od oczekiwań co do temperatury... Prawdopodobnie nie bedziesz musiał go użyć, a jeśli juz, to wykorzystaj moment wysychania smaru na wysączenie dobrego, ale malutkiego piwka... malutkiego, bo nie chce sugerowac pijaństwa ale smarowanie takie wystarczy na kilka zjazdów-trzeba powtórzyć... ;) smary oczywiście można mieszać, nakładać rózne rodzaje warstwami, z modulacja przejścia , inne pod stopa inaczej na dziobach.... (serwisanci Justyny wiedzą lepiej... ;) ) ale dla nas- po co...

Mówimy o nartach biegowych czy alpejskich??? A propos biegowych to nawet w łyżwie nie stosuje się różnych smarów w różnych sekcjach ślizgu..... Co innego w klasyku ale tutaj raczej mówimy o smarach na trzymanie.
Link to comment
Share on other sites

smary oczywiście można mieszać, nakładać rózne rodzaje warstwami, z modulacja przejścia , inne pod stopa inaczej na dziobach.... (serwisanci Justyny wiedzą lepiej... ;) ) ale dla nas- po co...

hehe, Pyton dobrze zwrócił uwage :-) w nartach alpejskich raczej na całej długości stosujemy jeden rodzaj smaru - poślizgowy :-p KordikoCo do mieszania smarów to z zasady najpierw nakładaj warstwę smaru twardego (-7/-30) jako podkład a na wierzchu miękkiego (0/-6). Zakres temperatur wtedy delikatnie się uśredni.
Link to comment
Share on other sites

... ja tylko tak dla formalności wartości temp., tyczą się śniegu .... nie powietrza dlatego odpowiadając wprost autorowi (co ja bym zrobił ?) .... umalowałbym ślizgi smarem przeznaczonym do wyższych temperatur chyba że, jeździsz na krawędziach ..... :)
Link to comment
Share on other sites

Mówimy o nartach biegowych czy alpejskich???

wyżej było: ale dla nas- po co...

nakładaj warstwę smaru twardego (-7/-30) jako podkład a na wierzchu miękkiego (0/-6). Zakres temperatur wtedy delikatnie się uśredni.

wtedy przy -20-30 bedzie mogł chodzic dziobami w dół stoku, az do zdarcia tego miekkiego ;)

Użytkownik mig12345 edytował ten post 22 marzec 2013 - 11:41

Link to comment
Share on other sites

wtedy przy -20-30 bedzie mogł chodzic dziobami w dół stoku, az do zdarcia tego miekkiego ;)

Jark dobrze napisał, że temperatura śniegu a temperatura powietrza to 2 różne rzeczy. A chodził dziobami w dół stoku nie będzie ze względu na to, że smar ciepły przy prasowaniu wniknie i zmiesza się z zimnym :-) zimny smar jest smarem twardym, który nakłada się przy wyższych temp. niż ciepły ( 150 C => 120 C) więc patent przyłożenia kostek do siebie i mieszania smarów w postaci płynnej nie jest praktyczny, bo albo spalimy ciepły smar, albo nie roztopimy dostatecznie zimnego.
Link to comment
Share on other sites

Witam, na weekend zapowiadają w nocy mrozy -20, a w dzień słoneczko przygrzeje, więc z samego rana będzie zmrożony betonik, a w południe być może nawet narty wodne, mam dwa smary na gorąco - jeden od -7 do -30, a drugi od -6 do 0, i zastanawiam się czy nie zmieszać ich pół na pół, czy to coś pomoże ? Wożenie żelazka na stok nie wchodzi w grę, bo nie ma tam gniazdka z prądem :)

Tak właśnie się robi doraźnie w produktach niektórych producentów, mieszając uzyskuje się smar na pośrednie temperatury. Dla profeski są gotowe miksy.
Link to comment
Share on other sites

Witam, na weekend zapowiadają w nocy mrozy -20, a w dzień słoneczko przygrzeje, więc z samego rana będzie zmrożony betonik, a w południe być może nawet narty wodne, mam dwa smary na gorąco - jeden od -7 do -30, a drugi od -6 do 0, i zastanawiam się czy nie zmieszać ich pół na pół, czy to coś pomoże?

ja bym nie ryzykował (nigdy tak nie eksperymentowałem bo nigdy nie było potrzeby!) i wybrałbym smar na śnieg którego temperatura powinna być ujemna przy twojej pogodzie:) lub wyjątkowo zadziałał później (tzn. po pierwszym smarowaniu na ranny śnieg) świeczką lub udał się do serwisu tam na miejscu gdzie będziesz aby dopasowali smar na popołudniowe jeżdżenie.:cool:

Użytkownik rycho65 edytował ten post 22 marzec 2013 - 12:33

Link to comment
Share on other sites

Jeżdżę na krawędziach karwingowo na niebiesko-czerwonych i szerokich trasach, na czarnych i wąskich nie daję rady, przechodzę w śmigi. Mówimy o nartach zjazdowych, nie biegowych Przerwa na piwo nie wchodzi w grę, na stoku rygorystycznie unikam alkoholu, po wypiciu jednego piwka wyraźnie odczuwam pogorszenie możliwości psycho-ruchowych, a od pewnego wieku wyłączyła mi się skłonność do nadmiernej brawury, a włączyła większa dbałość o całość kości i kompletność uzębienia, wolę nie zwiększać ryzyka wypadku alkoholem. W zamian wożę termos z gorącą herbatą i wszystkim polecam :) Efekt jaki chcę uzyskać: Chciałbym żeby było tak, aby się mi dobrze jeździło zarówno rano na zimnym śniegu, jak i w południe jak się ociepli. Ale ponieważ z tego co czytałem, to smar "ciepły" na zmrożonym śniegu się szybko ściera, a smar "na zimno" na ciepłym śniegu źle jeździ, to są możliwe np. takie scenariusze: 1. jak dam tylko smar na ciepłe warunki, to mi rano na twardym zmrożonym śniegu się zetrze i po południu na ciepłym będzie kicha, bo deski będą suche 2. jak dam zimny smar, to rano się utrzyma, i popołudniu na ciepłym miękkim będzie kicha, bo to smar nie na tą temperaturę śniegu 3. jak dam podkładowo zimny smar, a na to ciepły (miękki), to ciepły rano się zetrze i efekt jak w p. 2 4. Jak dam podkładowo ciepły smar, a na to zimny, to zimny się nie zetrze i w południe efekt jak w p. 2 Przy czym w punktach 3 i 4 to w sumie te smary się chyba wymieszają ze sobą ? Smarowanie różnych sekcji narty różnymi smarami - o tym nie pomyślałem, dzięki, ale które sekcje smarować którym ? W sumie po przemyśleniu to moje pytanie trochę takie teoretyczne, nasmaruję smarem "na ciepło" to ten smar "na ciepło" jest i tak do minus 7 stopni. Dziękuję za odpowiedzi :)
Link to comment
Share on other sites

W sumie po przemyśleniu to moje pytanie trochę takie teoretyczne, nasmaruję smarem "na ciepło" to ten smar "na ciepło" jest i tak do minus 7 stopni. Dziękuję za odpowiedzi :)

No to w skrócie jak ja robie po zeszłorocznych doświadczeniach z wiosennymi śniegami: narty smaruję dzien wczesniej smarem na zimne ew. jak ma byc mały mróz to taki do 0do -6 st. Jak słoneczko zagrzeje to smar http://www.remsport....swix-p-637.html da sie rozprowadzić nawet bez żelazka - wystaczy cyklina i kawałek korka (zmieści się w lewej górnej kieszeni... ;) ) Niezle zachowuje sie też: http://www.remsport....swix-p-637.html Oba te smary likwiduja dyskomfort jazdy gdy np. stok jest w połowie oświetlony słońcem a w połowie w cieniu.... Sprawdzone w zeszłym roku w marcu... A piwo miało być tylko miernikiem czasu potrzebnym na odparowanie rozpuszczalnika w smarze na zimno... ;) Miłej jazdy Michał sprawdzimy jutro...
Link to comment
Share on other sites

Myślę że nieco wyolbrzymiasz problem. Masz dwie opcje: 1. Posmaruj tym zimniejszym, wycyklinuj rano i powinno być ok. Nie jest to jakiś smar na skrajnie zimne warunki skoro pisze od -7. 2. Zmieszaj oba smary. Najpierw kapiesz jednym parę kropek na narcie a potem drugim. Potem prasujesz normalnie tak jak przy pojedynczym smarze. Temperaturę ustaw tak by ten zimniejszy też się topił, cieplejszego wcale nie spalisz, co najwyżej będzie bardziej płynny. Prawdopodobnie uzyskasz efekt temperaturowy z pogranicza tych smarów czyli na planowane warunki najlepszy.
Link to comment
Share on other sites

Może jednak być kicha, bo zimny smar nie koniecznie na stoku usuną, zwłaszcza na szybkich smarowaniach np. na wałku.:) Sąsiedni wątek o strukturze możesz poczytać jak bywa na stoku.

nie wiem jak bywa na stoku;) ...a najważniejsze to nie cudować - nie potrzeba smarować to nie smaruj! W mijającym sezonie nie posmarowałem ani razu a przydałoby się pod Pilskiem 3 tyg. temu gdy była "kasza" prawie jak krupy śniegowe (śnieżne) ale nawet by się to nie przydało bo ...zapewne na poślizgu wjechałbym do lasu ze względu na słabe utrzymanie tras przez tamtejszy ON w tamtym dniu!? Ostrzę i smaruję gdy wymaga tego chwila nigdy na przód - praktycznie "na stoku" i jestem b.zadowolony!:cool: Oczywiście , że przez smarowanie można ochronić deskę i przedłużyć jej żywotność...

Użytkownik rycho65 edytował ten post 23 marzec 2013 - 08:11

Link to comment
Share on other sites

ale nawet by się to nie przydało bo ...zapewne na poślizgu wjechałbym do lasu ze względu na słabe utrzymanie tras przez tamtejszy ON w tamtym dniu!? .

Konie jedzą ludzi a smarowane narty porywają do lasu. A nie przyszło Ci przez chwilę do głowy że ten "poślizg" pozwoliłby ci lepiej pracować nartą a przez to łatwiej pokonać kiepską trasę?
Link to comment
Share on other sites

A nie przyszło Ci przez chwilę do głowy że ten "poślizg" pozwoliłby ci lepiej pracować nartą a przez to łatwiej pokonać kiepską trasę?

nie bo to było niemożliwe - w cuda nie wierzę bo nie cuduję!:D ...to ludzie konie jedzą - nie jadłeś nigdy końskich kabanosów i salami z osła (prawdziwe!)?;)

Użytkownik rycho65 edytował ten post 23 marzec 2013 - 08:42

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...