Jump to content

Pranie odzieży narciarskiej


Przemek_boc
 Share

Recommended Posts

Dokładnie tak samo jak ciuchy z regularną membraną gore-tex. Oto cytat ze strony gore-tex.com: "WASH: Machine-wash warm (104° F/40° C). Powder or liquid detergent. No fabric softener. Follow manufacturer's instructions". A tu link: http://www.gore-tex.com/remote/Satellite/content/care-center/washing-instructions Jeśli chcesz się upewnić to wejdź na jakikolwiek produkt Soft Shell na tej stronie i przeczytaj zalecenia. Pozdrawiam.
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 119
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 7 months later...
Zakupiłam ostatnio softshell na którego metce znalazłam intrygująca mnie radę: NIE PRAĆ RĘCZNIE... Ja rozumiem, że odzież tego typu nie podlega chemicznemu czyszczeniu, że pierze się w wodzie do 40 stopni używając środków np. Nikwax'a, żadnych wybielaczy, "zmiękczaczy" i.t.p. ale dlaczego nie prać ręcznie??? Przecież to nie obawa producenta o moje dłonie;). Czy zdolność do "oddychania" odzieży typu soft-shell po takim praniu może być zagrożona???:rolleyes: Przecież zrobie to "delikatniej" niż pralka.:) To błahostka ale gdyby ktoś rozjaśnił mi coś na ten temat, to z góry dziękuję:)
Link to comment
Share on other sites

Z Waszych postów sporo już dowiedziałem się o czyszczeniu i konserwacji odzieży zewnętrznej. Natomiast stosunkowo mało jest informacji o praniu bielizny, którą notabene pierze się na okrągło. Czy tu też obowiązują jakieś rygory? Moja zona pierze (ręcznie) w zwykłych płynach do tkanin delikatnych (typu FF itp.) i nie zauważyłem, aby coś było nie tak z moimi koszulkami. A może się mylę i tylko optycznie jest ok. ?? Będą wdzięczny jak mi coś podpowiecie R.
Link to comment
Share on other sites

Witam Tak spodnie jak i kurtke oraz wszystko inne piorę normalnie w pralce wg zaleceń na metce w zwyklym Vizirze czy innym Persilu. Nie zauważyłem żadnych uszkodzeń, utraty właściwości i nie wiem czego jeszcze. Podobnie czynie z bielizną - wystarczy stosować się do zaleceń na metce. A ze wszystkiego mozna zrobic nauke i skomplikować jak sie chce;) Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Witam Tak spodnie jak i kurtke oraz wszystko inne piorę normalnie w pralce wg zaleceń na metce w zwyklym Vizirze czy innym Persilu. Nie zauważyłem żadnych uszkodzeń, utraty właściwości i nie wiem czego jeszcze. Podobnie czynie z bielizną - wystarczy stosować się do zaleceń na metce. A ze wszystkiego mozna zrobic nauke i skomplikować jak sie chce;) Pozdrawiam

Mitek, W pełni się z Tobą zgadzam. Doktoratów nie ma co na tym robić :) Problem polega jednak na tym, że niektóre tworzywa nie tolerują składników standardowych proszków do prania. Kiedyś mnie to spotkało i membranę szlag trafił (dosłownie). Od tej pory uważam i stosuję się do zaleceń producentów dot. sugerowanych detergentów (co ma też wpływ przy ew. reklamacjach towaru). Co do bielizny z tworzyw sztucznych to wg mnie najważnieszą zasadą jest trzymać się zaleceń dot. temperatury prania.
Link to comment
Share on other sites

Mitek, W pełni się z Tobą zgadzam. Doktoratów nie ma co na tym robić :) Problem polega jednak na tym, że niektóre tworzywa nie tolerują składników standardowych proszków do prania. Kiedyś mnie to spotkało i membranę szlag trafił (dosłownie). Od tej pory uważam i stosuję się do zaleceń producentów dot. sugerowanych detergentów (co ma też wpływ przy ew. reklamacjach towaru). Co do bielizny z tworzyw sztucznych to wg mnie najważnieszą zasadą jest trzymać się zaleceń dot. temperatury prania.

pierwsza warstwa (bielizna) i druga (fleece polar) na "lagodnym programie w dobrym plynie lub proszku, czesto z innymi elementami ubrania (skarpetki,bawelna etc). kurtki; tylko i wylacznie w preparatach do gore tex i tkanin technicznych
Link to comment
Share on other sites

Pranie w wodzie deszczowej pozwala użyć minimalnej ilości detergentu. Wodę wlewamy do pralki ręcznie. Ważne jest dobre wypłukanie detergentu. Warto włączyć dodatkowe płukanie.

i do tego zdecydowanie jest potrzebna pralka frania (przepraszam ale nie moglem sie powstrzymac od wbicia szpilki, nie gniewaj sie za to)!!!:)
Link to comment
Share on other sites

i do tego zdecydowanie jest potrzebna pralka frania (przepraszam ale nie moglem sie powstrzymac od wbicia szpilki, nie gniewaj sie za to)!!!:)

Nie potrzeba Frani. Wodę deszczową wlewamy z wiaderka do zasobnika na proszek. Znam profesjonalną pralnę , w której stosuje się specjalne technologie prania i woda deszczowa służy najpierw do płukania a potem ta sama woda do prania. Najpierw do prania zasadniczego a potem już z detergentem, do prania wstępnego. Każdy litr wody odwiedza pralkę trzykrotnie, a detergent dwukrotnie zanim trafi do kanalizacji. Pralki nie są podłączone ani do wodociągu ani do kanalizacji, klasyczne automaty. Mniejsze zużycie wody, detergentów, lepszy efekt prania i świetne wypłukanie tkanin. Woda deszczowa pochodzi ze zbiornika zasilanego rynną. Nie muszę chyba dodawać, że pralnia działa w Poznaniu. Zobacz na opakowanie proszku do prania, połowa detergentu nie bierze udziału w praniu tylko zmiękcza wodę. Tworzą się zwiazki, które mogą zapychać membranę. W wodzie deszczowej detergent pierze a nie łączy się z wapniem. Zrób próbę, nalej deszczówki i połowe porcji detergentu. Pranie spieni się ze szczęścia jak szalone, jakbyś przedwakował proszek. Z Nianią nie kombinuj, piana zaleje Ci podłogę.

Użytkownik Maciej S edytował ten post 30 listopad 2008 - 10:12

Link to comment
Share on other sites

Nie potrzeba Frani. Wodę deszczową wlewamy z wiaderka do zasobnika na proszek. Znam profesjonalną pralnę , w której stosuje się specjalne technologie prania i woda deszczowa służy najpierw do płukania a potem ta sama woda do prania. Najpierw do prania zasadniczego a potem już z detergentem, do prania wstępnego. Każdy litr wody odwiedza pralkę trzykrotnie, a detergent dwukrotnie zanim trafi do kanalizacji. Pralki nie są podłączone ani do wodociągu ani do kanalizacji, klasyczne automaty. Mniejsze zużycie wody, detergentów, lepszy efekt prania i świetne wypłukanie tkanin. Woda deszczowa pochodzi ze zbiornika zasilanego rynną. Nie muszę chyba dodawać, że pralnia działa w Poznaniu. Zobacz na opakowanie proszku do prania, połowa detergentu nie bierze udziału w praniu tylko zmiękcza wodę. Tworzą się zwiazki, które mogą zapychać membranę. W wodzie deszczowej detergent pierze a nie łączy się z wapniem. Zrób próbę, nalej deszczówki i połowe porcji detergentu. Pranie spieni się ze szczęścia jak szalone, jakbyś przedwakował proszek. Z Nianią nie kombinuj, piana zaleje Ci podłogę.

dziekuje ze sie nie obraziles interesujaca technologia i OCZYWISCIE w p-niu z tym zmiekczaniem to prawda. dlatego memebran nie powinno sie prac w zwyklych deter a jak poznan przed szczytem????
Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
hehe ja wam powiem,ze kiedys prałem swoje ubrania w "tych specjalnych plynach" do odzieży z membraną-są beznadziejne. mam kurtkę koloru bardzo jaskrawego i takim płynem nie ma fizycznej mozliwosci doprania tego. tak więc piorę swoje rzeczy w normalnym dobrym proszku do koloru zgodnie z tym co jest napisane na metce i nie mam jakichkolwiek problemow z własciwosciami swoich ubran!! a te plyny, dziwnie naganiane marketingowo to jest tylko zwykla sciema (identyczny a moze nawet lepszy efekt jest po wypraniu takiej odziezy w szarym mydle w plynie) pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

a te plyny, dziwnie naganiane marketingowo to jest tylko zwykla sciema (identyczny a moze nawet lepszy efekt jest po wypraniu takiej odziezy w szarym mydle w plynie) pozdrawiam

No właśnie, przecież te specjalistyczne płyny to jakieś zwykłe płatki mydlane chyba z "szarego jelenia", bo nawet śmierdzą podobnie :confused: Samemu można takie zrobić.
Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
Bardzo proszę o polecenie środka który dobrze usuwa brud bo mój bachor właśnie wrócił do domu z czarną iguaną /fabrycznie biała/. Na razie namacza się w wodzie z szarym mydłem do prania w płynie ale efekty widzę mizerne, brud mocno wtarty. Ostatnio kurtka była prana i impregnowana w pralni 5asec i sama już nie wiem czy nie lepiej znów oddać do pralni ale pralnie mam bardzo daleko. Nikt nie polecił wiec wyprałam w preparacie powszechnie polecanym na forum i wyprało się średnio mimo że wybrałam program intensywny do bawełny 40°C. Gdyby jednak ktoś tu zajrzał i mógł polecić coś skuteczniejszego w usuwaniu brudu, będę wdzięczna.
Link to comment
Share on other sites

Nikt nie polecił wiec wyprałam w preparacie powszechnie polecanym na forum i wyprało się średnio mimo że wybrałam program intensywny do bawełny 40°C. Gdyby jednak ktoś tu zajrzał i mógł polecić coś skuteczniejszego w usuwaniu brudu, będę wdzięczna.

Przećwiczyłem te problemy na jasnej szarej kurtce i wiem tylko jedno - ne chcę już jasnych ciuchów :) Jeśli to ciuchy z membraną, a ty nie chcesz membrany zamordować w praniu to wybór masz ograniczony do paru specjalistycznych środków, które wg mnie pod względem prania są ...takie sobie ;) Nikwax to zwykłe mydło - po prostu czasem nie pierze, taniej jest kupić płatki mydlane dla dzieci - do lekkiej przepierki wystarczy. Próbuj innych środków - są Toko chyba lepiej pierze, Holmenkol i parę innych, w tym krajowe produkty - próbuj, choć wiem, że z białym może być trudno :/ PS1 ja bym się bał oddać do zwykłej pralni, chyba że nie zależałoby mi na parametrach lub pralnia jest niezwykła, czyli znają się na materiałach oddychających - wiem, że w Polsce gdzie takie są :) PS2 Tu się produkowałem odrobinę nt. materiałów - trochę nie na temat ale może coś będzie przydatne :) http://www.skiforum....7343#post317343

Użytkownik gajowy01 edytował ten post 10 luty 2011 - 09:49

Link to comment
Share on other sites

Tak jak z każdym tematem co forumowicz to inna opinia, prawda jest taka, że jak nie wypróbujesz sam to nigdy się nie dowiesz czy dany środek lub sposób działa, od lat do prania odzieży z membraną używałem koncentratu do prania Toko, teraz przerzuciłem się na Holmenkola (jest trochę mocniejszy i ładnie pachnie) i co najistotniejsze te środki u mnie prały i piorą, trzeba pamiętać, że niebagatelne znaczenie ma twardość wody i temperatura prania.
Link to comment
Share on other sites

Nikwax to nie jest zwykłe mydło bo płynne mydło do prania nie ruszyło kurtki nawet o ton. Nikwax wyprał zgrubnie ale wyprał. Co do szkodliwości pralni to nie wiem, była promocja na impregnacje odzieży zimowej to dziecię poniosło z nadzieją że obsłużą kurtkę należycie. Co do koloru kurtki to też wina "promocji" nikt nie chciał białej kupić to poszła tanio :) Jak się ma studenta na utrzymaniu to się człowiek z groszem liczy, nie ma to tamto. Ale brudzą się wszystkie kolory tylko na niektórych mniej widać, ale prać trzeba po równo bo brud im nie służy. Problem w tym że studenciaki czasem przegapiają odpowiedni moment a czujne oko matki - daleko :D Jeśli chodzi o temperaturę prania to niestety ale mam do wyboru max tę podaną przez producenta odzieży i wyżej nie podskoczę, mogę najwyżej zmniejszyć. A i na twardość mogę co najwyżej zwiększyć dozowanie preparatu. Jak już pisałam wyprałam z takim sobie skutkiem, dam jej teraz trochę odsapnąć i do następnego prania kupię Textile Wash, zobaczymy co z tego wyniknie. Dzięki za porady.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...