Jump to content

Kouty nad Desnou


Jarda
 Share

Recommended Posts

Jadę na świąteczny długi wekend do Kouty. Sporo czasu na stoku chcę spędzić z synem 8-mioletnim, który faktycznie na niebieskich, krótkich stokach jeździł 4 razy (nie liczę razy, gdy jeździł tylko na babylifcie). Jest na etapie "pizza-frytki", bez żadnych krawędzi. 2 strony wstecz tego wątku widziałam kilka wypowiedzi, że to nie ośrodek dla mocno początkujących. Czy utworzona po tym czasie ta długa, rodzinna trasa zmienia ten pogląd? Czy mocno początkujące dziecko się tam zapłacze?

Który, nieduży, tańszy ośrodek jest najbliżej i ma łatwe trasy, tak żeby na pół dnia opłacało się dojechać?

Mala Moravka - Koprivna, szeroko i rowno, 1400m, niebeiska traska z malym przewyzszeniem,na weekend jednak moze byc tam troche ludzi, ale niedaleko jest Karlov,jest tam tez szeroka niebieska ponad 1000m. 

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 387
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Trasa nr 8 od samego szczytu do wyciągu orczykowego D jest bardzo łagodna, natomiast przy wyciągu orczykowym D wg mapy nr 5 może być trochę wymagająca. Co prawda oznaczona kolorem niebieskim, ale w wielu ośrodkach miałaby kolor czerwony. Dodatkowo zazwyczaj najbardziej eksploatowana, bo często ustawiane są tam tyczki do treningów. Sam ośrodek bardzo fajny, a trasa nr 2 Medvedin moja ulubiona, ale dla kogoś kto już trochę kaszle na nartach. Jadąc od strony Jesionika, jeszcze przed Cervenohorske Sedlo jest fajny ośrodek dla początkujących - Filipovice, coś jak Nowa Osada w Wiśle.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Link to comment
Share on other sites

Czy był ktoś teraz? jakie sa warunki planuje wolny piątek 6.01. pojechac

Na iSki podają, że pokrywa śnieżna wynosi 50-60 cm. Jeżeli tak podają, to tyle tam jest śniegu bez ściemniania. Jeździłem tam gdy podawali 40 cm i nie było minerałów. Na kamerkach też wygląda to ładnie. Jedyny problem to jeszcze nie chodzi Medvedi, trasa dla której warto tam się wybrać, ale Hrebenovka też jest niezła. Dodatkowo wg prognozy pogody ma padać tam codziennie śnieg, to może do piątku uruchomią wszystkie trasy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Link to comment
Share on other sites

Mala Moravka - Koprivna, szeroko i rowno, 1400m, niebeiska traska z malym przewyzszeniem,na weekend jednak moze byc tam troche ludzi, ale niedaleko jest Karlov,jest tam tez szeroka niebieska ponad 1000m. 

 

Do jednej miejscowości 40km, do drugiej 25km. Daleko :(

 

Jadąc od strony Jesionika, jeszcze przed Cervenohorske Sedlo jest fajny ośrodek dla początkujących - Filipovice, coś jak Nowa Osada w Wiśle.

 

 

To tylko 15km i 25min jazdy :)

 

 

Tak szperam i dopiero teraz dopatrzyłam się, że kwaterę mam w miejscowości Premyslov, a tam widzę nawet mały ośrodek, dwie traski tylko, jedna kanapa i do tego  Skibus jeździ z Kouty. Tak bliziutko to się doturlam jakoś sama autem, jako kierowca.

Dobry taki ośrodek na jedną półdniówkę, którą będę miała wolną :)

Link to comment
Share on other sites

Medvedi nadal nieczynna, ale pare osób tam dziś się przebiło i chyba tego żałowało, bo jechały powoli i słychać było, że jadą po bryłkach lodu.
Nieczynna też trasa wypoczynkowa, o czym nie wiedziałam i ciągnęłam dzieciaka po Hrebenovce, co na jednym ostrzejszym odcinku ledwo przeżył. Teraz to już nigdy go nie namówię na żadne narty:(

Ludzi, jak na tak duży ośrodek Malo. Mniej, niż u nas na Czarnej Górze.

Mróz. -15 i -20st. Dziś lampa. Piękne widoki.

Na nocnej działa tylko jeden orczyk z niebieską trasą. Mocno niebieską. Dlatego tak tanio na nocnej.
Link to comment
Share on other sites

Podsumowując, bardzo podoba mi się te ośrodek i wcale nie powiedziałabym, że jest mały.

Trasy są długie, urozmaicone, 3 naprawdę długie, które się nie pokrywają, 1 średnia, 1 krótka, plus krótki dywan dla dzieci. Orczyki delikatne, kanapa ciepła i szybka, choć, gdyby była zakrywana byłoby rewelacyjnie.

Ja jeździłam głównie na Hrebenovce. Długa i urozmaicona. Najpierw totalnie płasko, później niedługi fajny odcinek, którym nie można się cieszyć, tylko trzeba się mocno rozpędzić, bo przed nami długie wypłaszczenie i lekko pod górkę. Potem stromo, tutaj od południa (gdy poprzecierali już) ludzie w większości walczyli o życie (moje dziecko też). Później długo, fajnie, nie stromo, można się rozpędzić, bo bardzo szeroko i na koniec do kanapy krótki odcinek czerwony, w sam raz. Podobała mi się też nr5.

Brak trochę knajp na stoku, bo jest tylko jedna na szczycie, która postawiła na alkohol i napoje, a do "restauracji" daleko, żeby wrócić na stok trzeba się natrudzić.

 

Ludzi bardzo mało, może przez to, że tylko Hrebenovka czynna, ale z wypowiedzi poprzedników wychodzi, że tam zawsze tak jest. Teraz kolejki żadej, a kanapa pełna nigdy nie jechała i często całkowicie pusta.

 

Bolą tylko ceny, bo wydaje mi się drogo. I tu jestem zła, że za taką cenę tylko 1 długa trasa była czynna cały weekend. Straciłam. Zwłaszcza za dziecko, które, jak już pisałam zabrałam ze sobą na Hrebenovkę nie wiedząc, że Wypoczynkowa jest nieczynna i już nie było odwrotu. No i dzieciak się zaciął, że się boi i już w ogóle nie chciał jeździć. A trasa nr 5, niby niebieska w oba dopołudnia była obstawiona tyczkami i zakaz wjazdu. Choć racja, że jest to ciemnoniebieska i młody u góry miałby problem. Powinnam z nim wjechać kanapą na szczyt i jeździć tylko na U Vrtuli, a na sam dół zjechać kanapą.

 

Wczoraj śnieżyli już Medvedi.

 

Parkingi za darmo, każdy się zmieści.

W knajpie ceny ok. Fajna rzecz, z którą się nie spotkałam dotąd, to jakaś poczekalnia, koło knajpy, a tam ciepło, tv, zmęczeni mogą poczekać na jeszcze jeżdżącą resztę ekipy.

Link to comment
Share on other sites

Byłem tam kilka razy, nawet raz w lecie na rowerze.

Z tym parkingiem to nie zawsze jest już tak różowo.
Ale kolejki do wyciągu nigdy tam nie było.

To raczej nie jest górka dla początkujących, w 4h zawsze się zmeczysz.

Nie jeździłaś na najlepszej trasie - Medvedi. Tam to jest stromo :)

 

Link to comment
Share on other sites


To raczej nie jest górka dla początkujących, w 4h zawsze się zmeczysz.

Nie jeździłaś na najlepszej trasie - Medvedi. Tam to jest stromo :)

 

 

Racja, ja jeździłam na czterogodzinnym karnecie.  A Medvedi nie na moje umiejętności, nie odważyłbym się pewnie i tak.  ;)

Link to comment
Share on other sites

Wybieramy sie na stoki Kouty. Jak tam jest z noclegami?? Można jechac w ciemno i na miejscu coś w rozsądnej cenie znalezc?? Może ktos ma jakies ciekawe namiary??

 

Czy na miejscu się da, to ja nie wiem, ja rezerwowałam 5dni przed długim weekendem. Miałam super apartament, w miejscowości Premyslov i tak chyba się nazywała ta kwatera. Duża, spanie na 6os., ściany drewniane, co lubię jadąc w góry, wyremontowana łazienka, to był pokój z kuchnią, wszystkie garnki i zastawa, płyn do naczyń, cukier, mydło (nie trzeba się martwić pierdołami), no i podgrzewane podłogi, szopa na narty i wiata dla samochodów, oraz sanki różne dla dzieci i owieczki za płotem łase na suchy chleb i głaskanie, a widok z okna... Tylko było dość drogo i do stoku ponad 1km. Ale za to z 1km do stoku Premyslov, na którym nie jeździłam, a ma 2 trasy: ciemnoniebieską i czerwoą, która przechodzi w czarną.

 

 

 

W 4h to się tam zawsze człowiek zajedzie :)

 

 

Nie rozumiem?

Nie zajechałam się. Gdy kupuję karnet 4godzinny jeżdżę na maxa, nie tracę czasu na knajpy, ale tu się nie zajechałam, dzięki odpoczynkom na kanapie. Gdyby było wszystko czynne, pewnie bym cisnęła bardziej.

Załączone miniatury

  • WP_20170108_14_18_13_Pro.jpg
  • WP_20170108_14_25_45_Pro.jpg
Link to comment
Share on other sites

Jadąc do nowego ośrodka lubię poczytać opinie ludzi, więc i ja się swoją podzielę ;). Byłem 18.01.2017 (środa), jechałem z Wrocławia. Na CHS sporo śniegu (TIR utknął i nie podjechał), ale ja (i inni ludzie osobówkami) na spokojnie bez łańcuchów przejechaliśmy. Meldujemy się na stoku o 9:00, pusto (!!!). Zero ludzi, zero kolejek do kupna karnetów, zero kolejek do wyciągów. I tak przez cały dzień - mam nagrany zjazd dziewczyny podczas którego naliczyłem 5 osób łącznie. Nie ukrywam, że po moim ostatnim wypadzie do Jańskich jest to baaaardzo miłe zaskoczenie :). Warunki bajka - stoki wyratrakowane, bez lodu, można było szaleć aż do zamknięcia wyciągów.

 

Trasy

Niebieska - nie przypadła mi go gustu - sporo wypłaszczeń na których trzeba się rozpędzić, żeby nie musieć się później odpychać. Zupełnie początkującym nie polecam - na koniec troszkę stromiej + żeby wrócić do krzesła trzeba przejechać przez kawałek czerwonej trasy.
Górny odcinek niebieskiej trasy (wzdłuż orczyka na szczycie) idealny do stawiania pierwszych kroków - szeroko, płasko, bajka.

 

Czerwona * - bajka, strasznie przypadła mi do gustu, ciekawa, fajnie poprowadzona - idzie się pobawić :)

 

Czarna ** - bardzo fajna, zwłaszcza dla ludzi, którzy zaczynają jeździć po czarnych trasach i chcą coś bardziej stromego, ale jeszcze nie na tyle żeby walczyć o życie.

 

Parking - pod stokiem, nie płaciłem za niego, mogliby go nieco odśnieżyć :)

 

Ośrodek przypadł mi do gustu i z pewnością jeszcze tam wrócę.

 

20170118_142809.jpg 20170118_100100.jpg

 

EDIT - Jak słusznie zostało mi wytknięte - troszkę nabroiłem w kwestii oznaczeń tras. Trasa "czerwona * " to w rzeczywistości trasa nr 3 "Hrebenovka", natomiast trasa opisana jako "czarna ** " to w rzeczywistości również trasa czerwona (tylko troszkę bardziej stroma) nr 2 "Medvedi". Trasą czarną nr 10 (freeride) nie miałem przyjemności zjechać.

Link to comment
Share on other sites

Ośrodek fajny, bardzo go lubię i ze względu na trochę wyższe ceny skipass-ów niż u sąsiadów zwykle nie jest zatłoczony. Jeśli czarną trasą nazywasz trasę nr 2 Medvedi to ona ma kolor czerwony, nawet ciemnoczerwony :). Czarny jest tylko odcinek freeridowy trasa nr 10. Dotychczas nie było okazji by go sprawdzić bo gdy bywałem w Koutach to śnieg był jedynie sztuczny na trasach. Naturalnego było za mało by trochę zboczyć z trasy. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Link to comment
Share on other sites

(...) Jeśli czarną trasą nazywasz trasę nr 2 Medvedi to ona ma kolor czerwony, nawet ciemnoczerwony :). Czarny jest tylko odcinek freeridowy trasa nr 10. Dotychczas nie było okazji by go sprawdzić bo gdy bywałem w Koutach to śnieg był jedynie sztuczny na trasach. Naturalnego było za mało by trochę zboczyć z trasy.
 

 

Faktycznie, nie wiem dlaczego sobie ubzdurałem, że to trasa czarna  :unsure:  :rolleyes: Tak jak rozszyfrowałeś - mówiąc czarna miałem na myśli trasę czerwoną numer 2. Tą trasą czarną freeride nie jechałem, aczkolwiek warunki prawdopodobnie były super - przy trasach troszkę bawiłem się w puchu.

Link to comment
Share on other sites

Faktycznie, nie wiem dlaczego sobie ubzdurałem, że to trasa czarna :unsure: :rolleyes: Tak jak rozszyfrowałeś - mówiąc czarna miałem na myśli trasę czerwoną numer 2. Tą trasą czarną freeride nie jechałem, aczkolwiek warunki prawdopodobnie były super - przy trasach troszkę bawiłem się w puchu.

Może dlatego, że jej nachylenie jest większe niż na niektórych polskich czarnych trasach. W mojej subiektywnej ocenie jest bardziej stromo niż na trasie A w Czarnej Górze, bo w Siennej - stromy jest tylko początek jakieś 250 metrów. W Koutach to prawie 1000 metrów fajnego nachylenia, wiec nie każdy się tam zapuszcza i dzięki temu jest luźno, a i degradacja stoku postępuje dość wolno. Jeśli miałbym porównać trudność tej trasy do którejś z polskich, to przychodzi mi na myśl czarna 5 na Jaworzynie Krynickiej. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Link to comment
Share on other sites

Czy też macie wrażenie że czesi bardziej lubią jeździć w soboty niż w niedzielę? Dość często tam jeżdżę i zaobserwowałem że w soboty jest więcej narciarzy na stokach niż w niedziele.

 

Też mnie to intryguje, jest to zauważalne.

Zastanawiam się co robią w niedzielę, mają jakieś swoje tradycje ?

Link to comment
Share on other sites

 

Zastanawiam się co robią w niedzielę, mają jakieś swoje tradycje ?

 

Ilekroć jadę do Czech na wycieczkę, w jakiekolwiek niedziele, zawsze w miastach jest tam pusto na ulicach. Nie mówię, że mają biegać po galeriach i marketach (choć tego na pewno nie robią, w przeciwieństwie do nas), ale nawet się nigdzie nie przemieszczają, jezdnie puste, a po uliczkach prawie straszy. Mi wychodzi, że w domach siedzą.

Link to comment
Share on other sites

Ze swoich obserwacji wakacyjnych wydaje mi się, że w niedzielę odpoczywają w domu po sobotnich posiadówkach w hospodach, do tego na wsiach latem często widać, że pracują w ogrodzie i przy domu, ewentualnie wypełniają pociągi zmierzające w kierunku Pragi, gdzie wiele osób z mniejszych ośrodków studiuje i pracuje, natomiast mieszkańcy stolicy wracają z domów letniskowych w górach ;)
Link to comment
Share on other sites

Czyli nie tylko ja to zauważyłem. Mam blisko więc często tam śmigam. Chciałem w tym roku być cwańszy zacząłem jeździć w sobotę.  W Koutach różnice było widać tylko na parkingu ale już w takim Karlovie to w ostatnią sobotę masa ludzi była. Kolejka na dole na 10 minut.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...