grimson Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu tymczasem driftowanie nie poszło do końca po myśli mediów: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Kubis Napisano 6 godzin temu Udostępnij Napisano 6 godzin temu (edytowane) 1 godzinę temu, grimson napisał: tymczasem driftowanie nie poszło do końca po myśli mediów: Tu zawiodły Media pisząc bzdury. Ale zawiódł też sam kierowca który ewidentnie przegiął. Chyba jest za młody na prawo jazdy jeśli nie wie, że jeśli w zakręcie dociśnie gaz na maksa (a zrobił to) to koła się uślizną a on nie zmieści się w pasie ruchu. Tak serio to bardzo dobra nauczka dla niego i niech nie zgrywa głupa pokazując nagrania bez dźwięku. Wszyscy usłyszelibyśmy wyjącego pierdzika. Przepis nie używa słowa drift. Nikt nie mówi oprócz mediów o drifcie. Czy było to celowe wprowadzenie jednego z kół w poślizg? Oczywiście. Nie ma co debatować. A niektórych trzeba uczyć przez kary, a nie przez pogrożenie paluszkiem. Uczyć żeby nie robili tych i innych głupot. Edytowane 6 godzin temu przez Kubis 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 5 godzin temu Autor Udostępnij Napisano 5 godzin temu 13 godzin temu, Mitek napisał: Dodam tylko, że też chyba nigdy nie miałem okresu zachłyśnięcia się swoja samochodową jazdą. Może dlatego, że nigdy nie miałem w tym pierwotnym okresie porządnego samochodu a może dlatego, że jeszcze w pierwszej połowie lat 90, dość przypadkowo zresztą znalazłem się w środowisku polskich rajdowców i obserwowałem oraz brałem udział w pewnym sensie w powstawaniu tzw. "złotego okresu polskich rajdów". Szybko zobaczyłem co to znaczy porządne jazda samochodem z absolutnie pełną kontrolą w każdych warunkach. Ile to kosztuje pracy i jak wiele zależy od konfiguracji samochodu aby być pewnym. Ale przede wszystkim miałem okazję jeździć jako z najlepszymi polskimi kierowcami tamtych czasów Krszyśkiem Hołowczycem, Januszem Kuligiem, Leszkiem Kuzajem, Tomkiem Kucharem, Stecami, Fryczem itd. i tak rajdówkami czy treningówkami w trakcie treningów czy pokazówek ale przede wszystkim w normalnym ruchu drogowym normalnymi samochodami ale i rajdówkami. Miałem okazje również uczestniczyć w paru solidnych wypadkach rajdowych i to nie do końca jako obserwator. Zapewniam, że po takich doświadczeniach, jeżeli tylko ktoś jest normalny szybko wietrzeje z głowy ślizganie się w normalnym drogowym ruchu, palenie gumy na światłach czy inne wymysły spod znaku robionego Civica czy kitowanego Golfa. To jest ciekawa Twoja przygoda. Możesz zdradzić jaką funkcję pełniłeś w tych rajdach? Nie wiem, np. pilot, ochrona etc. Czy mogłeś kierować rajdówkami i ktoś Cię w tym korygował? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 8 minut temu, Kubis napisał: Tu zawiodły Media pisząc bzdury. Ale zawiódł też sam kierowca który ewidentnie przegiął. Chyba jest za młody na prawo jazdy jeśli nie wie, że jeśli w zakręcie dociśnie gaz na maksa (a zrobił to) to koła się uślizną a on nie zmieści się w pasie ruchu. Tak serio to bardzo dobra nauczka dla niego i niech nie zgrywa głupa pokazując nagrania bez dźwięku. Wszyscy usłyszelibyśmy wyjącego pierdzika. Przepis nie używa słowa drift. Nikt nie mówi oprócz mediów o drifcie. Czy było to celowe wprowadzenie jednego z kół w poślizg? Oczywiście. Nie ma co debatować. A niektórych trzeba uczyć przez kary, a nie przez pogrożenie paluszkiem. Uczyć żeby nie robili tych i innych głupot. Poniżej tytuły z "mediów" ws młodego chłopaka. - urządził sobie drift w centrum miasta - 22 latek driftował na skrzyżowaniu w Białymstoku - celowo wprowadził auto w poślizg w centrum miasta wg mnie, faktycznie wszedł ostro w zakręt. lekkie zarzucenie auta spowodowały pasy namalowane na jezdni, co nie było zaplanowane. w konsekwencji, chłopak został potraktowany przez policję bardzo surowo: pkt karne, mandat, zabranie prawa jazdy na 3 miesiące. temat trafił do sądu, ciekawe jak się skończy. skoro policja świeci przykładem dla prostego ludu, to dlaczego w poniższym przypadku funkcjonariusz nie został przykładnie ukarany? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Kubis Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu (edytowane) 46 minut temu, grimson napisał: Poniżej tytuły z "mediów" ws młodego chłopaka. - urządził sobie drift w centrum miasta - 22 latek driftował na skrzyżowaniu w Białymstoku - celowo wprowadził auto w poślizg w centrum miasta wg mnie, faktycznie wszedł ostro w zakręt. lekkie zarzucenie auta spowodowały pasy namalowane na jezdni, co nie było zaplanowane. w konsekwencji, chłopak został potraktowany przez policję bardzo surowo: pkt karne, mandat, zabranie prawa jazdy na 3 miesiące. temat trafił do sądu, ciekawe jak się skończy. skoro policja świeci przykładem dla prostego ludu, to dlaczego w poniższym przypadku funkcjonariusz nie został przykładnie ukarany? Bo jeśli dobrze widzę po prostu wpadł w poślizg na rondzie i tak jadąc wolno. Jeśli ktoś się doszukuje tu celowości na siłę to błagam... Nigdy Wam tył na rondzie na śniegu nie zatańczył? Mi w 2T, prawie 5m aucie na zimówkach na mniejszych rondach wyprofilowanych bardzo często trafia się uślizg nawet przy 20km/h lub jeszcze mniej. Trzeba umieć rozróżnić działanie celowe i niecelowe. Jak ktoś dohamowuje na rondzie na śniegu to conajwyżej można go nazwać mało doświadczonym kierowcą. Policjant wjechał ciut za szybko i efekt przewidywalny. Ale celowe driftowanie robi się na gazie a nie na bezwładności bez kontroli. On pojechał jak worek. Mandat? Raczej nie. Szkolenie z jazdy samochodem? Być może tak. A czemu ktoś akurat tam nagrywał? Proste, bo wszyscy się ślizgali i trafił się też policjant... Edytowane 5 godzin temu przez Kubis 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 4 godziny temu Autor Udostępnij Napisano 4 godziny temu (edytowane) Godzinę temu, grimson napisał: Poniżej tytuły z "mediów" ws młodego chłopaka. - urządził sobie drift w centrum miasta - 22 latek driftował na skrzyżowaniu w Białymstoku - celowo wprowadził auto w poślizg w centrum miasta wg mnie, faktycznie wszedł ostro w zakręt. lekkie zarzucenie auta spowodowały pasy namalowane na jezdni, co nie było zaplanowane. w konsekwencji, chłopak został potraktowany przez policję bardzo surowo: pkt karne, mandat, zabranie prawa jazdy na 3 miesiące. temat trafił do sądu, ciekawe jak się skończy. Ewidentnie wyrzuciło go poza pas, którym się poruszał. Więc przyspieszenie było spore. Umyślnie wjechał zbyt szybko w zakręt, co spowodowało uślizg koła. Uślizg nie był celowy, ale szybkie wjechanie w zakręt było celowe. On sam powiedział że mu się spieszyło. Jak dla mnie winny. Przepis surowy, ostry, ale gość jest winny wg prawa. Ja czasami zawracałem na drodze dwujezdniowej (w mieście), gdy jest zakaz zawracania ale jest pas do skrętu w lewo. Pełna koncentracja, oczy dookoła głowy. Mogę się tłumaczyć że w ten sposób jestem bardziej ekologiczny. Jeśli nie zawrócę na danym skrzyżowaniu to muszę jechać gdzieś dalej i szukać rozwiązania na zawrotkę, dłuższa droga, więcej paliwa. I raz mnie policja złapała na takiej zawrotce. Stali w ten sposób, że ich absolutnie nie zauważyłem. Przepis to przepis, złamałem -> mandat. Takie mandaty właśnie wychowują młodych kierowców że na drodze istnieją przepisy. To jest cel wychowawczy ! Ale jestem bardzo ciekawy, co sąd zrobi. Myślę że mu nie odpuści, kary też nie można zmniejszyć bo minimum wg ustawodawcy to 1500zł. I jeszcze dojdą koszty sądowe. Edytowane 4 godziny temu przez MarioJ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
a_senior Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 13 godzin temu, brachol napisał: Mój ojciec zdawał na prawko na początku lat 70-tych i z tego co opowiadał to musiał pojechać do przodu i cofnąć i to wszystko. Też zdawałem na początku lat 70. W Krakowie. Było parkowanie, chyba była jazda po łuku do tyłu, ale i solidna jazda po mieście. A samochodów już wtedy w mieście nie brakowało. O mały włos nie oblałem, bo skręciłem ruszając w lewo a z przodu startował na wprost samochód. Tyle że był dość daleko. Egzaminator stwierdził, że zebrałem się jak na początkujacego wyjątkowo sprawnie i to mnie uratowało. Terminowałem na dużym fiacie i to było dydaktycznie lepsze niż mały fiat. Potem jeździłem sporadycznie małym fiatem ojca i dopiero tuż przed stanem wojennym kupiłem nasz pierwszy samochód. Srebrny garbus - VW 1302. Niejedno widział i niejedno przeżył. 🙂 Np. to. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu Godzinę temu, Kubis napisał: Bo jeśli dobrze widzę po prostu wpadł w poślizg na rondzie i tak jadąc wolno. Jeśli ktoś się doszukuje tu celowości na siłę to błagam... Nigdy Wam tył na rondzie na śniegu nie zatańczył? Mi w 2T, prawie 5m aucie na zimówkach na mniejszych rondach wyprofilowanych bardzo często trafia się uślizg nawet przy 20km/h lub jeszcze mniej. Trzeba umieć rozróżnić działanie celowe i niecelowe. Jak ktoś dohamowuje na rondzie na śniegu to conajwyżej można go nazwać mało doświadczonym kierowcą. Policjant wjechał ciut za szybko i efekt przewidywalny. Ale celowe driftowanie robi się na gazie a nie na bezwładności bez kontroli. On pojechał jak worek. Mandat? Raczej nie. Szkolenie z jazdy samochodem? Być może tak. A czemu ktoś akurat tam nagrywał? Proste, bo wszyscy się ślizgali i trafił się też policjant... wg mojej skromnej osoby policjant: - zaciąga ręczny - zarzuca tyłek radiowozu - policjant daje kontrę kierownicą - na sam koniec hamuje, chcąc wytracić prędkość przed zjazdem z ronda. gdyby faktycznie wszedł w rondo na zbyt dużej prędkości, to taki typowy poślizg na śniegu wyglądałby zupełnie inaczej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu Godzinę temu, MarioJ napisał: Ale jestem bardzo ciekawy, co sąd zrobi. Myślę że mu nie odpuści, kary też nie można zmniejszyć bo minimum wg ustawodawcy to 1500zł. I jeszcze dojdą koszty sądowe. też jestem tego ciekawy, poczekamy-zobaczymy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Kubis Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 1 godzinę temu, grimson napisał: wg mojej skromnej osoby policjant: - zaciąga ręczny - zarzuca tyłek radiowozu - policjant daje kontrę kierownicą - na sam koniec hamuje, chcąc wytracić prędkość przed zjazdem z ronda. gdyby faktycznie wszedł w rondo na zbyt dużej prędkości, to taki typowy poślizg na śniegu wyglądałby zupełnie inaczej. To auto jest ciężkie na przód, naprawdę wystarczy zacząć skręcać żeby tył pojechał dalej prosto. Wg mnie szukanie historii na siłę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 4 godziny temu, MarioJ napisał: To jest ciekawa Twoja przygoda. Możesz zdradzić jaką funkcję pełniłeś w tych rajdach? Nie wiem, np. pilot, ochrona etc. Czy mogłeś kierować rajdówkami i ktoś Cię w tym korygował? Cześć Wiesz to były trochę inne czasy. Zespoły rajdowe w dzisiejszym rozumieniu dopiero się tworzyły, bazowało się na wynajętych samochodach często razem z ekipami tak jak np. belgijski Future World. Jako, że przyjaźniłem się wtedy z menadżerem Leszka Kuzaja to po prostu zacząłem jeździć i pełnić różne funkcje. Najfajniejsza była opieka nad przedstawicielami sponsorów i gośćmi zespołu. Ale np. bardzo ciekawa była aktualizacja opisów na kolejne pętle czy też aktualizacja pogody gdy rajd odbywał się w górach przy niepewnej aurze. Raz byliśmy nawet bohaterami w TV kiedy to Andrzej Górski w trakcie wywiadu w specjalny sposób dziękował załodze pogodowej za wypuszczenie Leszka na slikach bez zapasów gdy zerwała się totalna burza. 🙂 Rajdówką nie kierowałem nigdy. To były już samochody wyspecjalizowane, czasy początków WRC. Już procedura startowa nie była taka prosta a ruszyć trzeba było po prostu umieć. A co do korygowania to raczej na zasadzie przyjacielskich rad w trakcie treningów czy jakichś eventów albo po prostu imprez dla zespołu - to było najfajniejsze. Przejazdy zapoznania z trasą ale z dyktowaniem na odcinkach w zimie - o chłopie to robiło wrażenie. Rzeczywiście to była dość ciekawa przygoda. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 4 godziny temu, grimson napisał: Poniżej tytuły z "mediów" ws młodego chłopaka. - urządził sobie drift w centrum miasta - 22 latek driftował na skrzyżowaniu w Białymstoku - celowo wprowadził auto w poślizg w centrum miasta wg mnie, faktycznie wszedł ostro w zakręt. lekkie zarzucenie auta spowodowały pasy namalowane na jezdni, co nie było zaplanowane. w konsekwencji, chłopak został potraktowany przez policję bardzo surowo: pkt karne, mandat, zabranie prawa jazdy na 3 miesiące. temat trafił do sądu, ciekawe jak się skończy. skoro policja świeci przykładem dla prostego ludu, to dlaczego w poniższym przypadku funkcjonariusz nie został przykładnie ukarany? Przecież tu po prostu radiowóz wpadł w zwykły poślizg. Jakie driftowanie??? Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 40 minut temu Udostępnij Napisano 40 minut temu Po dzisiejszym wypadku kolejowym, gdzie TIR wjechał na tory, już pojawiła się propozycja zwiększenia kary za wjazd na tory przy czerwonym świetle: https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/donald-tusk-o-katastrofie-w-sokolnikach-to-sie-musi-skonczyc/dd1w5t9,79cfc278 Gdzie jedyne sensowne rozwiązanie to przebudowa przejazdów kolejowych, na bezkolizyjne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.