Skocz do zawartości

AdrianW

Members
  • Liczba zawartości

    1 190
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Zawartość dodana przez AdrianW

  1. Ale dobrze, że na forum się dyskutuje, nawet o biedronkach czy kiełbasie, mi to nie przeszkadza. Jeśli mi nie pasuje temat to albo nie dołączam albo "wychodzę". Janek z takim podejściem dostaniesz zaraz bęcki😉 Nie liczę, że mi zorganizuje, ja dam sobie radę. Ale chodzą słuchy na mieście, że Beata jest najlepsza w te klocki... 😎 Trzeba wziąć pod uwagę różne kwestie jak np. finanse, dzieci, termin no i przede wszystkim chęci 🙂 Ja rozumiem, że to trudny temat i nie jest realne żeby wszystkim dogodzić. Przecież większość ma rodziny - dzieci co wiąże się zarazem z ogromnym kosztem a zarazem ogranicza się pewnie do ferii. A znowu inni właśnie takich terminów wolą unikać. Trzeba przecież też dostać urlop w pracy. Takich czynników jest mnóstwo. Ale wierzę, że temat jest do ogarnięcia 🙂
  2. Cześć. Chyba Adaś musisz z rok wcześniej te ogłoszenia dawać 😆 Nie żebym był złośliwy(bo ogólnie jestem) ale czytając forum, to praktycznie każdy gdzieś wyjeżdża w Alpy no przynajmniej raz w sezonie ale chyba jakoś ciężko się wcześniej zebrać w forumową większą ekipę i ruszyć razem(chyba że o czymś nie wiem). Przejrzałem zeszłoroczny temat i się fajnie zapowiadał, ale jednak umarł. No niektórzy Panowie w sumie mają swoją paczkę i jeżdżą razem. Ale fajnie by było kiedyś spotkać się większą ekipą w alpejskich klimatach 😉 Ja wiem, że to nie jest takie proste, ale może trzeba w przyszłości spróbować ruszyć temat, cóż szkodzi obiecać ... yyy tzn spróbować 😄 Mi w tym sezonie marzec odpada, ale to wyjątkowa okoliczność. Jednak 3 Zinnen w marcu to by była piękna sprawa. A podejrzewam , że BTZ co roku będzie jeździć. Także trza wcześniej temat zapodać i uaktywnić @.Beata. 🙂. Może się nie zemrze😜 Ja wiem, że to takie pierdolenie, skoro niektórzy np planują na kilka tygodni do przodu a ja się wyrywam z dwa lata do przodu ale nie takie "wielkie" i "mające sens" dyskusje się na forum przewijają...😄 Pozdro
  3. Bardzo ciekawe rzeczy Mitku, nie myślałem nigdy, że to takie fabryki... No i kto by pomyślał, że woda a woda to taka wielka różnica. Jeśli zera Ci się nie pomyliły to pewnie dziennie wyprodukują z milion puszek, o ile nie ma drugiej zmiany😉 No to trochę tego piwa Polacy piją 😅 Pozdro
  4. Hehe jaki ten świat narciarski jest mały 😉 Ale chyba równie ciekawą narciarsko osobą jest jej instruktorka mama, która(jeśli dobrze zrozumiałem) ma 80 lat i chyba nadal pozostaje w pewnym sensie aktywna zawodowo 🙂 Trzeba było tego sezonu nie kończyć, nie opłaca się, lada moment ruszy kolejny 😎 Pozdrowionka
  5. No ja Andrzeju tym bardziej się nie znam bo już zapomniałem jak piwo smakuje 🙂 Za młodych lat trochę się popijało na dyskotece hehe😂 Ale wiesz, gdybym miał pić i jeść to, co mi smakuje to bym wpierdzielał batony, czekoladę z orzechami, czipsy i popijał kolą🤣 Może tak samo jest z piwem, że dla większości liczy się smak i cena a nikt nie patrzy na skład. A chciałem się po prostu dowiedzieć czy te wszystkie zalety idą w parze. No nieważne... Swoją drogą widzę, że po sąsiedzku masz taki mini stok narciarski 😉 Pozdro
  6. Dlatego właśnie zapytałem Ciebie, bo masz do czynienia z tym tematem w pracy. Ale jeśli to tylko kwestia smaku a nie składu to spoko - nie było tematu 🙂 Pozdrowienia
  7. Cześć. Ostatnio zaciekawił mnie pewien materiał. I choć nie przepadam za piwem to obejrzałem do końca. Ciekaw jestem Twojego zdania na temat obiektywizmu tego filmu, a tym samym zwycięzcy - Perła Chmielowa? Pozdro
  8. I jeszcze jedno. Ja też trochę tych km zrobiłem w swoim życiu. Nie liczę tego. Nie uważam, że im więcej ich robię to tym lepiej jeżdżę. Nie uważam się też za dobrego kierowcę. Nie uważam, że samochód to wolność jak Grimson. Jakby była jakaś inna alternatywna forma transportu to bym najchętniej nie jeździł samochodem.
  9. Paweł życie to jeden wielki paradoks, jeśli chcemy zmienić świat to musimy zacząć od siebie. Przykładowo jeśli jadę przez las to zwalniam bo może wyskoczyć np sarna a nie domagam się wystrzelania wszystkich saren. No właśnie chyba nie każdy się dostosowuje... Ale z tą jazdą "100-200" to była aluzja , pomyśl może Tobie się tylko wydaje, że niczym się nie różni Twoja jazda...? Przecież kiedyś nie było w ogóle dróg a niektóre samochody też miały chyba po 240 na liczniku? Tak można to rozkminiać w nieskończoność. Myślę , że ciężko będzie dojść do porozumienia ale żebyśmy się chociaż zrozumieli to napiszę prosto i wprost - Mam nadzieję, że nigdy nie będziesz mnie mijał jadąc 200km/h z rodziną, sam, z kimkolwiek po polskiej , niemieckiej czy jakiejkolwiek innej autostradzie czy drodze. Z mojej strony możesz być tego pewien. Jeśli Ciebie to też nie dotyczy to wybacz, cofam wszelkie zarzuty. Pozdrowienia
  10. Szkoda czasu Paweł , w tej kwestii się nie dogadamy. Dla mnie to jest temat bardzo drażliwy a nie chcę napisać czegoś pod wpływem emocji co będę żałował... Mi chodzi o przekraczanie prędkości i w moim odczuciu za szybką jazdę a nie "zamulanie" bo to osobny temat, tak samo jak to kto powinien mieć prawko a kto nie, jak i gdzie zdawać. Ja przyjmuję na klatę, to co jest i obowiązuje i staram się dostosować. Moje stanowisko jest jasne, szkoda , że go nie podzielasz lub nie rozumiesz. Bo moja jazda by się ogromnie różniła jeśli bym jechał 100 a 200.... I mam świadomość, kiedy robię coś złego. Widzisz, Ty skupiasz się na patologii zbyt wolnej, nieudolnej jazdy a ja na tej zbyt szybkiej. Tylko jeździć nikogo nie nauczysz a Ty możesz zwolnić przecież. Trzymaj się i szerokości PS. Jeśli coś źle zrozumiałem/doczytałem to przepraszam .
  11. Niech ktoś mnie jebnie obuchem po głowie bo nie dowierzam w to co czytam...😞 Mitek, Paweł... no proszę Was... Pewnie się pogniewacie na mnie ale nie mogę milczeć. No takie kurwa bzdety pisać? Po sobie bym się spodziewał ale po Was? ☹️ Takie wnioski wyciągam: Można spokojnie 250km/h jechać(choćby chwilowo)??? Bo technologia idzie do przodu?? W terenie zabudowanym ograniczenie obowiązuje a na autostradzie nie? Śpiochu: niektórzy mogą ogarnąć 200km/h? A Ty ogarniasz 160? Każdy przepis można łamać ale bezpiecznie? A co mnie to kurwa obchodzi ile kto ogarnie??? Jest ograniczenie i koniec! Chcecie zapierdalać to jak napisał Mikoski - na tor. Jak ktoś łamie przepis to łamie i nie ma żadnych "ale", na własną odpowiedzialność. Pewnie każdy z nas to zrobił i nie raz jeszcze zrobi ale nie piszcie, że można i nie wymyślajcie odstępstw i wymówek bo NIE MOŻNA! Jeśli odpierdalamy manianę a inni jadą przepisowo, to miejmy świadomość, że jesteśmy nie fair wobec nich. Ja chcę jechać bezpiecznie, bez stresu, móc coś przewidzieć, wykonać jakiś manewr na spokojnie, a nie srać po gaciach i patrzeć w lewe lusterko czy oby akurat przypadkiem któryś z Was nie zapierdala... No sory ale przykro dla mnie się to czyta😞 i uważam , że Mario ma rację.
  12. AdrianW

    rower :)

    Hehe, choć jestem przeciwnikiem tego jak szybko technologia idzie do przodu, to jednak ostatnio coraz częściej korzystam z AI. Ale te chodzące roboty humanoidalne to już mnie przerażają... Mam nadzieję, że nie doczekam czasu, że będę się musiał przed nimi chować... Wigry pamiętam, jeździło się w zimę po zamarzniętych rozlewiskach na polach takim sprzętem 😄 U nas na wsi było sporo Ukrain . Taki Wujo 150cm z hakiem wzrostu i pewnie z (strzelam)50kg wagi jeździł na pola z kosą takim sprzętem. Do tej pory się zastanawiam jak do pedałów sięgał 😅 Fajnie, że umiesz Andrzeju znaleźć rzeczy które Ci odpowiadają i się po prostu nimi cieszyć, to wbrew pozorom też nie lada sztuka 😉 No i mam nadzieję - widzimy się 🍻⛷️ (będę nalegał 😉)
  13. AdrianW

    rower :)

    Bardziej jak pisuar Andrzeju😉 Obserwuję, że Ty cały czas w ruchu. Tak trzymać!💪 Pozdrowionka
  14. Nie wiem jak jest za granicą, dla mnie nie ma takich dróg i tak małego ruchu u nas żeby jechać spokojnie np 200km/h. I nie chodzi o nasze umiejętności tylko tych których mijamy z taką prędkością. Niech każdy robi jak uważa i uważa co robi. Mając do przejechania przykładowo 1000km wolę wyjechać 2 godziny wcześniej niż zapierdalać żeby mieć satysfakcję że tak szybko dojechałem . Dystans do 100km jadąc np do pracy to już małe różnice w czasie czy bym jechał 100km/h czy 130km/h. Rozumiem, że niektóre przepisy może są z dupy ale jakieś ograniczenie prędkości na naszych autostradach obowiązuje. Czy ktoś ot tak z dupy je sobie wymyślił? ..... Ja się chyba nie znam i jestem pizda więc wychodzę. Skutecznego zapierdalania
  15. Zgadzamy się 👍 Na podwórku/działce zawsze jest co robić. Człowiek się umęczy ale jednak jest satysfakcja z wykonanej pracy. Czasami to taka praca jest formą odpoczynku psychicznego. A to już zasadzone? Ja mam za stodołą pyszną odmianę, właśnie teraz dojrzała. Malin jest tak dużo że na krzaku zaczynają się psuć bo nie ma komu jeść. Borówki już się skończyły ale to chyba najlepszy owoc, bardzo wydajny, długo jest, nie do przejedzenia. Jakbyś coś potrzebował to daj znać to będziemy rozmnażać 😄 Na winogrono daliśmy takie przęsło z panela ogrodzeniowego siatkowego🙂 Pozdrowienia
  16. Chyba tylko w poniedziałek będę na Puchałach. Hehe no i właśnie o to mi chodzi. Bo jak dla mnie samochody które wskakują w "kolejkę" na samym końcu powodują spowolnienie tego sznurka. To jak kolejka do kasy w supermarkecie - jeśli byś przepuszczał każdego kto akurat podejdzie do kasy to byś stał przy dużym ruchu w nieskończoność i Ci za Tobą też. Czy źle myślę?🙂 Pozdro
  17. Mitku tylko w piątek po 15 tam jest kocioł i korek na kilkaset metrów do tego zjazdu. A cwaniaczki wpychają się przy samym końcu żeby nie czekać w tej długiej kolejce tym samym ją jeszcze bardziej spowalniając. Nie wiem czy się rozumiemy...? Bo faktycznie zaraz za tym zjazdem jest lewoskręt. Ale myślę że uchwyciłeś ideę mojego przekazu. Takich miejsc jest sporo... Jak tylko robi się tłoczniej to ludzie zaczynają kombinować bo chcą być "mądrzejsi". Jak to w mojej ulubionej Konopielce - "Krew się w ludziach gotuje..." 😅 Pozdrowionka
  18. Mitek pewnie kojarzysz to miejsce. Dzisiaj wyjechaliśmy wcześniej z roboty i było w miarę płynnie. Ale godzinę później i byłby kocioł. Wcześniej wspomniałem o korzystaniu w czasie jazdy z tel, a teraz druga sprawa, która natomiast mnie wkurwia do czerwoności. Czemu niektórzy ludzie za kierownicą to takie kurwy? Przez takich ćwoków robią się właśnie korki. Po prawo pas zjazdowy na Terespol a cwaniaczki ustawiają się na pasie po lewo obok przy końcu tego właśnie zjazdowego na Terespol żeby w ostatniej chwili się wepchać bo nie chce im się czekać w "kolejce" jak reszta. I niestety każdy z nich wjeżdża. Kiedyś rano jakiś pajac zablokował w ten sposób ruch przy zjeździe na Komorów/Falenty bo nikt go nie chciał wpuścić. Tak mnie wkurwia u kierowców ta egoistyczna obsesja "żeby chociaż jednego wyprzedzić" lub "ja się wepcham a Ci frajerzy niech czekają", która wprowadza chaos w ruchu.
  19. Ja nie mówię, że jechałeś całą drogę 190 tylko miałeś max. Chyba dobrze pamiętam? Dla mnie to jest zawrotna prędkość i nie ma takiej drogi żeby tyle jechać nawet chwilę. A przede wszystkim sensu. Ja staram się w dłuższej trasie relaksować, odprężyć. Przy większej prędkości po prostu zaczynam się spinać. Mi to 120-140 km/h w zupełności wystarczy, szybciej nie muszę jechać. Pozdro
  20. Wiesz Mitku, można to nazwać prostotą albo po prostu tym że ja nie mam jakichś wielkich wymagań od auta. Ale też prawda jest taka że zawsze miałem starsze samochody, obecny najświeższy jest z 21r. Także obce mi są jakieś nowe technologie. Głupota na ładny samochód i zapierdalanie już mi przeszła dawno. Oczywiście teraz też musi mi się podobać ale to już nie jest priorytetem. Najbardziej ze wszystkich usterek wkurwia mnie gdy auto rdzewieje😡 W rodzinie nigdy nie było samochodu , pierwszy kupiłem chyba niedługo po tym jak zdałem prawko. No niby malucha wcześniej od wuja dostałem ale przez miesiąc go zakatowałem🥴 W sumie przewinęło się przez te 16lat 11 aut. Niektóre to na prawdę udane konstrukcje a inne modliliśmy się żeby tylko jak najszybciej sprzedać. Wychodzę z założenia że samochód jest dla mnie a nie ja dla samochodu. Gorzej z Ż, ona się strasznie przywiązuje do samochodów niestety. A jak te Caddy blacharsko? Podobają mi się busy bo jeżdżę na co dzień busem i zwracam uwagę na nie. Ten Transit Custom mi się po prostu bardzo podoba ale u nas nie zdałby egzaminu. Caddy ten długi też już by był za długi 🙂 Bo Ż głównie jeździ prywatnym samochodem , dlatego kompromisowo padło na Forda. A i tak jak jedzie gdzieś do supermarketu to bierze Peugeot 208(który jest na sprzedaż) bo jej łatwiej manewrować i mniej szkoda 😂 Bardzo dobrze wspominam Golfa II 1.8 benzyna (chyba 90KM). Pozdrowienia
  21. Tanio i dobrze to już było 😉 No niestety 1.9d DW8 już nie produkują, bo bym się skusił 😜 Berlingo zgniło a silnik igła. Wchuj mi się podoba nowy Transit Custom, piękny jest. Chyba nowy VW ma tą samą budę. Mnie nie interesuje rozwijanie samochodem zawrotnych prędkości, jaki to ma sens? Mocno się zdziwiłem że zapierdalasz z rodziną ponad 190km/h. Dla mnie ważne jest żeby wysoko siedzieć, wygodnie, żebym zmieścił bagaż i nie wydał majątku na paliwo. Choć nie powiem - automat i ACC też niegłupia sprawa. Pozdro
  22. Ford np chyba oznacza FHEV zamiast HEV. Użytkujemy od marca 2.5 190KM, na razie zadowoleni. W koło komina na krótkich dystansach spalanie do 5 litrów, w trasie około 7. Nie byłem przekonany ale diesel też miał swoje "wady". Ja się nie znam ale zawsze kieruję się spalaniem i ilością technologii które mogą się zepsuć. Poczytałem że Duratec to ponoć dobry i prosty konstrukcyjnie silnik. A jak będzie to - czas pokaże...🙂
  23. Witoldzie ale Mitek z Węgrowa jechał. Chodziło mi o ten mały Wyszków 🙂
  24. A czy to nie jest przypadkiem wina Tuska?🤔
×
×
  • Dodaj nową pozycję...