Skocz do zawartości

Marcos73

Members
  • Liczba zawartości

    5 978
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    223

Zawartość dodana przez Marcos73

  1. Marcos73

    Krajoznawczo po okolicy....

    Pudzian przy wadze 100kg podnosili 500kg, więc Ty przy wadze 70 kg powinieneś podnieść 350kg, dasz radę? To jest stosunek siły do masy. A wydolność, to jak długo to możesz robić bez straty siły. pozdrawiam ps. Przy spotkaniu z @Chertan, to pierwszą zjebkę dostałem za młynkowanie nadmierne, gość jest objeżdżony w górach. Stwierdził, że się za chwilkę zaj..bię, się nie pomylił. W 3/4 podjazdu brakło mi tchu. Nie że nogi bolały, zapowietrzyłem się. Spotkaj się z nim, ale kadencję musisz do 150 podnieść, bo inaczej będziesz mocno zostawał w tyle. Bo On tak nie kręci, tylko jedzie.
  2. Marcos73

    Krajoznawczo po okolicy....

    Piotruś, prawie robi wielką różnicę. Na tym przełożeniu to nie umiem jeździć. Bo żeby cokolwiek jechać, to trzeba bardzo szybko kręcić, ale rower idzie lekko. No właśnie że nie, Pudzian miał wysoki stosunek siły do masy, ale wystarczyło przetrwać 3min……, bo wydolność miał słabą i dostawał bęcki. Ty masz dobrą wydolność, bo możesz długo szybko kręcić, ja tak mogę chwilę, potem tchu brakuje, muszę bardziej z nogi walić, a tu też braki. Ale pracuję nad tym. Dlatego nie używam „koła ratunkowego”, bo to chwilowa pomoc. pozdrawiam
  3. Marcos73

    Krajoznawczo po okolicy....

    Mitek To że dużo jeździsz, to wiemy. To że jesteś w stanie przejechać spory dystans, to też. Również że jesteś objeżdżony, to także. Podjazd pod ślimak w Wa-wie to fajna rzecz, ale wskaż mi chociaż jeden który ma 5 km i 500 m przewyższenia. Głównie jeździsz płaskie, albo lekko pagórkowate tereny. Ale góry to co innego. Parę razy byłeś na przestrzeni x lat. Reszta to co masz pod ręką, czyli nizina Mazowiecka. Na nartach jeżdżę dużo więcej od Ciebie (może jeździłeś dużo, ale obecnie to są sporadyczne wyjazdy). Sporo jeżdżę w PL, gdzie stoki są (te które mam pod ręką) do 1,5 km długości. Mogę na nich z 12h jeździć bez przerwy. Co nie znaczy, że jadąc w Alpy jestem w stanie na raz zjechać 5-7km stok, nie mówiąc o tym aby je klepać w kółko cały dzień bez odpoczynku. Nie da rady, bo organizm nie jest do tego przystosowany, krótki wysiłek i krótka przerwa - to tak. Co do kadencji, to masz taką, jaki lubi Twój organizm, możemy założyć, że w większości w okolicach 90 jak pisałeś, przy jakichś dobrych warunkach. Nie jest tak istotne, ponieważ nie liczysz tego, a i nie ścigasz się zawodowo. Co do wiatru i prędkości poruszania się, jak pisałeś, kadencja optymalna przy pewnych warunkach, ale nie stała przy tych samych biegach, bo jedziesz wolniej pod wiatr. pozdro
  4. Marcos73

    Krajoznawczo po okolicy....

    Michał Musi to być podjazd, z wiatru, czy z przełożenia to nie to samo. Jadąc ostry podjazd i długi, jedziemy bardzo wolno, na granicy balansu. No nie da się zatrzymać, trzeba cały czas pedałować. Mitek pisał że jechał pod wiatr, jak to będzie wichura i jazda na poziomie 7km/h to może to będzie adekwatne. Mitek, aż się dziwię, że Ty praktyk wdajesz się w rozważania teoretyczne. Czujnik kadencji to najprostsze urządzenie w rowerze. Wystarczy kupić i założyć. Sparować z dobrze skalibrowanym licznikiem i wszystko będzie jasne. Nie pitolcie, że jedziecie godzinę i macie włączony stoper i liczycie obroty korby😀. Te pomiary są chwilowe. Piotrek pisze że ma wysoki współczynnik mocy do masy. Rower skonfigurował na strome podjazdy, więc sporo podjeżdża. Wg. Poglądu Mitka - to poszedł na łatwiznę. Jak chcesz sprawdzić jaką masz moc, najlepiej z jakimś kozakiem na takich samych rowerach, z 34 zęby z przodu żeby szybciutko było widać i podjazd, nawet ten łagodny na Stóg Izerski. Wtedy dostaniesz realną odpowiedź. Wysoka kadencja mocno obciąża serducho, niska nogi. Każdy z nas ma inną ulubioną, odpowiednią dla naszego organizmu. Ci o lepszej wydolności wolą wyższą, Ci o mocniejszych nogach niższą. Piotrek być może kręci 100 obr/min przez godzinę, ale świadczy to o bardzo dużej wydolności Jego organizmu, a nie o wysokim stosunku mocy do masy. pozdrawiam
  5. Cze Krzysiu, jak coś to pisz na priv skargi😉. Nie będę nowego tematu zakładał, Grecja to Grecja. Prawie jakbyśmy wspólnie byli. Torami w stronę Platamon (as). Super rozwiązanie. Po drodze pomniki przeszłości. Pompa z wodą do tankowania lokomotyw. pozostałości po stacji kolejowej. Twierdzę też zdobyliśmy. widok na Narnię (za tunelem kolejowym) góry Olimpu - niestety non stop zachmurzone, zdjęcia tego nie oddają, ale są ogromne i robią wrażenie w rzeczywistości. widok na Platamonas, w lewym dolnym rogu nasza miejscówka, butikowy hotel pośród niczego, zero dzieci, może z 30 par. Żyć nie umierać. Siga-siga ma tu inny wymiar. I jeszcze ciekawostka, zajebista miejscówka jakiegoś żydowskiego miliardera który dorobił się majątku na fajkach, jako stały klient liczę na dywidendę😀 Jeszcze Meteory do zobaczenia zostały, ale to w poniedziałek. Tak więc dusigrosze, jak ktoś kiedyś mądrze powiedział: umierać potrafi każdy, ale nie każdy potrafi żyć. Zbierać kasę i dać się ponieść fantazji, warto, a wcale nie jest tak drogo, na Bałtyk i Zakopane mnie nie stać, na Grecję już tak. pozdrawiam
  6. Marcos73

    MTB - wątek sprzętowy

    Mitek, mam to samo, ale w …. samochodzie. Bezpieczeństwo pomijam milczeniem. Ale duży dzieciak jestem. pozdrawiam ps. Na rowerze też…
  7. Marcos73

    MTB - wątek sprzętowy

    Cze Ale jaką koszulkę, rowerową? Ja ostatnio wpuściłem na weselu marynarkę w gacie, jako jedyny, ale chyba pomysł się nie przyjął…. pozdrawiam
  8. Cze btw to wiem gdzie jestem😉. Platamonas. Byczymy się. pozdrawiam
  9. Cze Sorka Krzysiu za wcinkę, ale chyba jesteśmy jeszcze w Grecji. Ciekawy szlak pieszy komunikujący 2 wioski, biegnący wzdłuż starej linii kolejowej. widok z tunelu po drugiej stronie Narnii Z hotelu widać góry Olimpu, w kotłach zalega chyba śnieg. Zdjęć nie mam bo burza była wczoraj😀. Warownia nieopodal. oraz pozostałości wzdłuż szlaku kolejowego pozdrawiam
  10. Marcos73

    MTB - wątek sprzętowy

    Może takie? https://www.sport-shop.pl/bokserki-meskie-base-layer-brubeck-grey-p-149883.html pozdrawiam
  11. Szczęściarzu, masz coś do powiedzenia w domu. Ja to taki pantofel. Gdzie front rzuci. Ale nie takie rzeczy człowiek przeżył. pozdrawiam ps. Wiem, że nad samym morzem mamy miejscówkę. W Salonikach tylko lądujemy.
  12. Z Mario to może się udać. Chociaż chyba On jest zapalonym skiturowcem, ale freeride jest niejako wpisany w tą dyscyplinę. O wyciągach to zapomnij😉. Żeby zjechać, trzeba wyjść. pozdrawiam
  13. Marcos73

    MTB - wątek sprzętowy

    Piotrek Bawełna to teraz rarytas😉. Wszystko jest z plastiku. Pewnie w jednej fabryce ze Spyderem tłuczone. Ale są szwowe, więc chyba nie dla Ciebie. Ja wolę takie, bo wiem gdzie przód i tył😀. powodzenia
  14. Cze Lądujemy w Salonikach, to chyba kontynentalna, a gdzie będziemy to nie wiem, jutro się dowiem, lubię niespodzianki. pozdrawiam
  15. Cze Spróbuj także na Skionline - są tam chłopaki z Wrocka. Może ktoś Cię przygarnie 🙂 pozdrawiam
  16. Cze Jutro Cię zmieniam - lecę do Grecji 🙂 pozdrawiam ps. Nie pytaj gdzie - bo nie wiem - ale się dowiem.
  17. Marcos73

    MTB - wątek sprzętowy

    Cze Piotrek, ale to już przesada. Rozumiem z ochraniaczami, ale gołe - przecież zwykłe bokserki będą najlepsze. KordianKW napisał, ja używam na co dzień z Head. Są elastyczne i cienkie. Ponadto same szorty MTB/Enduro są zazwyczaj luźne i wystarczająco przewiewne. Nawet te stricte Enduro. Chociaż inny materiał, bo nieco wodoodporny i mocniejszy, ze względu na przeznaczenie. Na co Ci takie długie majtasy bez ochraniaczy? pozdrawiam
  18. Cze Tu się z Mitkiem w pełni zgadzam. SL - nie wiem czy to dobry pomysł, bez szkolenia nic się nie zmieni. Same narty nie będą jeździć. Kolega ma atuty, więc nie powinno być trudno. Pewne stanie i nie boi się prędkości. Ale popracować nad skręcaniem nartami - nie ciałem i będzie dobrze. Nad pozycją narciarską. Trochę luzu i będzie dobrze. Bo pozycja nieco zblokowana. Krawędzie przyjdą moment. Wszystko to o czym pisał Mitek. pozdrawiam
  19. To grubo, a ile Wam to czasu zajęło? Pewnie jakieś przerwy były. pozdrawiam ps. To są gravele?
  20. Cze Super ścieżki po drodze miałeś, rowery też odpowiednie. Jaki dystans sumarycznie? pozdrawiam
  21. Cze Wczoraj to 110km jakimś cudem się udało przejechać łącznie przez cały dzień. Na szczęście było sporo przerw. Rano Niepołomice na bezdechu, ale to niecałe 30km w jedną stronę. Tam 2 godziny przerwy w sumie wyszło. Powrót miał być samochodem, ale się nie udało, bo bagażnik rowerowy ściągnięty, zapomniałem o tym - 2 tyg. temu pożyczaliśmy samochód koleżance na ślub córki, więc się oszukałem troszkę. Syn zapakował swój do bagażnika, ja już się nie zmieściłem. A taki był chytry plan. Po południu to już dużo lepiej się jechało, przede wszystkim nie było słońca i nieco chłodniej. W sumie wyszło prawie 60km, ale fajnie się jechało. Jedna przerwa pod koniec. W knajpie na Kopcu piwo mi sprzedali, ale jak usiadłem do stolika, to mnie wywalili, bo zamykali, ale butelkę bezzwrotną miałem, mogłem zabrać ze sobą. Dopiłem w spokoju na trawie pod Kopcem. W sumie udany dzień, myślałem że będzie gorzej. pozdrawiam
  22. Marcos73

    MTB - wątek sprzętowy

    Piotrek Z merynosa na lato to słabe są 🙂, może stringi z Koniakowa? Tylko z dużymi "okami" weź. A tak poważnie, to coś podobnego co Wujot wskazał, tylko krótkie. Są z wkładkami i bez. Jak się domyślam to jeździsz w spodenkach typowo MTB, one są luźne i przewiewne, więc nie ma sensu czegokolwiek dłuższego pod spód wkładać. Są dedykowane na rower, może tez faktycznie dla innych aktywności też się sprawdzą. Jest tego sporo. Może coś takiego? https://allegro.pl/oferta/spodenki-rowerowe-szorty-z-wkladka-3d-zelowa-m-17-13311413026 pozdrawiam
  23. Dzięki Betty, ja też się dziwię. Ale to jakaś twarda sztuka jest. Ale kobiety to twarde jak stonki są. Ty też. pozdrawiam
  24. Cze Wesele przeżyłem😀. Piątek/Sobota 15.00-7.00 - wlane po korek, sobota 14.00-do północy. Rano nie było lekko. Żona miała w Niepołomicach bieg Żubra, trzeba było kibicować. Samochodem słabo, bo się trochę bałem życia, więc na rowerze bokami. Lało się po dupie, ale dojechałem z młodym jakoś. Żona przebiegła też jakoś😉. Dumny jestem z niej baaaardzo. wieczorem jak mnie puściło, to kółeczko do Skawiny. Na powrocie postanowiłem w końcu baterię wyrąbać w elektryku, bo się zastanawiam czy był sens go kupować. Na baterii przejechane 439km, zostało 24km. Jakaś nieprawda. Więc Lasek Wolski z przerwą na browar na kopcu. Chyba będzie można ją w końcu naładować. przejechane zostało ostatni klient na Kopcu Kościuszki. Musieli mnie wyprosić, jak z wesela😀 pozdrawiam
  25. Marcos73

    MTB - wątek sprzętowy

    Ale krótkie czy długie? pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...