Skocz do zawartości

.Beata.

Members
  • Liczba zawartości

    1 785
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez .Beata.

  1. …i do lasu. A tak w ogóle, to zastanawiam się, dlaczego letni zjazd ma się odbyć w Zwardoniu… zimą rozumiem, ale latem? ochotnikom z poza regionu to wszystko jedno, ale z pozycji organizatora? - to bez sensu… bo: dojechać musi, jak do roboty, nie wypije i nie posiedzi bo musi wrócić, nie wynajmie pokoju bo ma przecież tylko 10 km do domu… to takie przemyślenie moje.
  2. Trzymam - kciuka - za Was. Powodzenia!
  3. Nie zdeklaruję się niestety… dziś mijają 4 tygodnie od rekonstrukcji i póki co średnio widzę siedzenie (wysiedzenie?) 5 godzin w aucie (samochodzie 😉 ). Sprawdzałam loty, połączenie z Katowicami do dupy, a z Krakowem - powrót o 6 w niedzielę lub w poniedziałek o 13. No i jeszcze musiałabym dotrzeć jakoś do Zwardonia… może za dwa tygodnie będzie lepiej od 15 lipca będę w Istebnej, to mam ustalone z rehabilitantem i do tego czasu mam być redi, ale to jeszcze półtora miesiąca…
  4. Czegoś nie kumam… gore-tex i 10 tysi wodoodporności? … żyłam w nieświadomości…
  5. A nie wystarczy rundka do Lewiatana…? np po „picie”?
  6. Marcosie, to bardzo dobra pomysła jest. W takim razie jest mi obojętne którą stroną będę znoszona…a i przekąsek robić nie będę…?cudooownie 😁
  7. .Beata.

    Pączki...

    …no weź
  8. Barycz, noclegi pod Miliczem. Szlag mnie lekko trafia, bo szlak jedwabny przejdzie mi kolo nosa.
  9. Cześć Damian, zazdroszczę Ci tych 4 tygodni. Moje kolanko nie wyglada tak uroczo a i kule z epoki wczesny Gierek. Ale za to w czwartej dobie pełen wyprost wywalczony. Zginanie póki co mogę do 45 stopni, choć zakres mam większy, chodzenie z lekkim obciążeniem na wyprostowanej stopie, o kulach oczywiście. I męcząca orteza. Podnoszenie w lekkim zgięciu. Jeszcze nic nie klepałam - ale w grudniu chcę na szkole narciarskie, w sierpniu mam ślub córki a w połowie lipca wakacje w górach, pod koniec czerwca „sylwester” a w Boże Ciało spływ. Tylko czasu mało 😉 Z łąkotką u mnie było gorzej. Dłużej to wszystko trwało a i bardziej bolało. Teraz niewiele z niej zostało, usunęli po niej gruz, wypłukali i wypolerowali chrząstkę. Przy następnym pęknięciu łąkotki na pewno nie będę jej szyć (mam jeszcze jedną, całą w drugim kolanie 😂) Jak u Ciebie z chodzeniem?
  10. Dzięki, już po…ale kiepsko mi się w literki celuje… Nie musiałam, choć powinnam, więc zrobiłam…
  11. A majówkę sobie wydłużam 😉 rekonstrukcja więzadeł krzyżowych przednich, co by na sezon mieć nówki cewki nieśmigane … uczucie świadomego oczekiwania na zabieg i potem unieruchomienia jest okropne
  12. No ja nie mam co oglądać… potrzymajcie jutro za mnie też kciuki
  13. Git, trzymam kciuki za resztę. Gdzie dalej? Z czego rozszerzenie?
  14. No jeśli ma być w koło komina (swojego), to ja: - taka zmiana sezonów
  15. .Beata.

    ANTYSPAM

    i jak Ci wyszło to pranie? u mnie pomimo wszystko spamy wyłażą... chyba, że coś źle robię...
  16. .Beata.

    Cześć

    Cześć @mal.gocha Brak admina to brak jakiejkolwiek moderacji. Witamy wśród umiłowanych w śniegu i nartach braci i sióstr jak mawia Szabir. Skąd Ci się wzięła chęć do deseczek?
  17. .Beata.

    Bieg Kreta

    W biegach ulicznych międzyczas jest mierzony co 5 km, trasa obstawiona przez wolontariuszy, każde skrzyżowanie przez policję i jeden zespół medyczny na 5 km. Się nie zgubisz ani nie pobiegniesz na szagę. Każdy, w swoim zgłoszeniu startowym wpisuje swój ostatni czas na określony dystans, i jeszcze pare lat temu organizatorzy czekali na ostatniego uczestnika. Teraz, niestety, koszty ponad planowego wstrzymania ruchu w mieście na to nie pozwalają. Choć, jeśli organizatorem biegu jest miasto, robią wyjątek dla Pani Parasolki, po prostu wypuszczają ją wcześniej, przed oficjalnym startem, bo i tak ulice zamykane są 30 min przed biegiem. W biegach terenowych, pomimo limitu, zazwyczaj czekają. i jeszcze a'propos czasu - dla mnie osobiście ewentualna życiówka to wisienka na torcie. Poza tym wiem, ile wysiłku mnie to kosztuje, chociaż to tylko 10 km. Tym bardziej chylę czoła dla ultra.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...