Skocz do zawartości

Chertan

Members
  • Liczba zawartości

    2 450
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    43

Zawartość dodana przez Chertan

  1. Myślę że niezłe informacje są na stronie mp.pl/pacjent, starają się je stale aktualizować, pracują też przy tym zakaźnicy, niezależnie od oficjalnych info.
  2. Już nie. Zgłoszono zachorowania w Austrii.
  3. Chertan

    Prognoza Pogody

    Tu zgodzę się z Marcinem. Każde badanie teorii ma założenia, które po prostu mogą być nieprawdziwe. W założeniach też możemy uwzględniać tylko zjawiska, które znamy. Kolejne dziesięciolecia przynoszą i będą przynosić nowe odkrycia. Nauka zawsze obraca się w granicach prawdopodobieństwa, nie pewności. Zaawansowanie nauki zawsze może być większe. Kiedyś nie mieściło się ludziom w głowie, że są wirusy, musieli zweryfikować wiedzę. Organizmy żywe miały umierać w wysokich temperaturach czy w kwasie, potem odkryli drobnoustroje w kominach termalnych i w żołądku Z chęcią przeczytam systematyczny przegląd piśmiennictwa dotyczącego klimatu, w którym autorzy dołożyli starań, że nie pominęli żadnych publikacji, nawet które im nie pasują, że ocenili systematycznie wiarygodność poszczególnych publikacji. Dasz mi takiego linka? I nie do strony, która ma tezę, ale do obiektywnego artykułu naukowego. Każdy w swojej działce wielokrotnie wydział całkowite zwroty akcji. Coś co było pewnikiem trafiał szlag.
  4. Chertan

    Prognoza Pogody

    Nie jest lepiej ani gorzej. W normalnym życiu nie ma to znaczenia.
  5. Chertan

    Prognoza Pogody

    To z tym się nie zgodzę z założenia. Upraszczając, nie da się wykluczyć wpływu natury, nawet z tego powodu, że zmiany klimatu były zawsze. Wielokrotnie. Więc tak nie podyskutujemy.
  6. Chertan

    Prognoza Pogody

    Zawartość elektrolitów w wodzie mineralnej, źródlanej czy z kranu jest również bardzo mała w porównaniu z zapotrzebowaniem organizmu. Z punktu widzenia zapotrzebowania na elektrolity nie ma znaczenia, czy pijesz wodę z kranu, czy destylowaną. Jeżeli będziesz wodę destylowaną używał do robienia herbaty, gotowania zupy, popijał do obiadu, nic nie ma się prawa stać. Bo wszystko dostarczysz z innych źródeł. Pijąc w pewnych warunkach wodę źródlaną też możesz umrzeć. Tak samo jak jedząc tylko jabłka. Kwestia proporcji, nie popadaj w skrajność.
  7. Chertan

    Prognoza Pogody

    @Marcin33 ale dajesz się wkręcać, mają chłopaki ubaw i wkręcają Cię coraz bardziej. Napiszesz czasem coś sensownego, a potem pieklisz się z innego powodu i całe sensowne pisanie trafia szlag. Naprawdę musisz mieć ostatnie zdanie? Niezależnie od tego czy jest słuszne czy nie? Co do wody destylowanej, to napiszę jako lekarz. Picie wody destylowanej nie może być szkodliwe, jeżeli oprócz niej zjadasz i pijesz inne rzeczy z zawierające potrzebne minerały (jony). Jest to prosty rozpuszczalnik, wchłania się do organizmu i miesza z tym co już w nim jest albo co do niego dostarczasz. Jeżeli będziesz pił tylko wodę destylowaną bez dostarczania jonów z innych źródeł, to ostatecznie doprowadzisz do zaburzeń wodno-elektrolitowych (m.in. już wspomniana hiponatremia). Podobnie nie umiera się od popijania pewnych ilości wody morskiej, o ile będziesz równoważył spożywanie  soli piciem wody jej pozbawionej. @78wojtek Nie czuję się ekspertem w temacie zmian klimatycznych. Natomiast zastanawia mnie rzeczywista możliwość odróżnienia związku czasowego i związku przyczynowo-skutkowego (analogicznie do obserwacji w medycynie, na których myślę że się nieźle znam). Wyobraź sobie, że mamy do czynienia z naturalnymi zmianami klimatu, których przyczyn nie musimy wszystkich znać (miały one wcześniej miejsce zapewne również z nie do końca wyjaśnionych powodów, aczkolwiek hipotezy na ten temat na pewno są, czy też interpretacje obserwacji historycznych). Czyli z naturalnych przyczyn Ziemia sobie postanowiła zwiększyć globalną temperaturę. Oczywiście jednocześnie mamy do czynienia ze zwiększoną emisją gazów cieplarnianych. I teraz opracowujemy sobie model, który rzeczywiście pokazuje jednocześnie wzrost temperatury i wzrost emisji gazów cieplarnianych przez człowieka. Więc wszystko empirycznie się zgadza. Tylko teraz czy jesteśmy w stanie naprawdę wiarygodnie, jednoznacznie określić, który z tych mechanizmów ma największe znaczenie oraz czy wysiłki podejmowane przez człowieka są w stanie zahamować to co sobie przyroda “postanowiła” sama. Po prostu niezwykle trudno jest odróżnić związek przyczynowy od czasowego. Żeby dać przykład z medycyny, dużo się mówi o roli witaminy D w różnych procesach. Na przykład osoby z mniejszym stężeniem mogą częściej zapadać na infekcje. Jednak okazuje się, że podawanie witaminy D oraz zwiększanie tego stężenia zupełnie nie wpływa na częstość tych infekcji. I hipotezy naukowców idą do kosza. Wytłumaczenie może być proste. Stężenie witaminy D jest na pewno większe u osób dużo przebywających na świeżym powietrzu. Więc może to przebywanie na świeżym powietrzu chroni przed infekcjami? To jednak kolejne uproszczenie. Wszystkie te wnioski można spotkać w różnych artykułach naukowych. Różni ludzie piszą tak jak im wygodnie, tak jak im pasuje do hipotez. Natomiast nadal nie wiemy gdzie jest prawda.
  8. Ja może tyle, że Blizzard SRC i komórka Dynastar (jeździliśmy wtedy razem z yossem) to może trochę inne wrażenia, ale naprawdę nieistotne różnice. Ja też z tych co jeżdżą brzydko, ale dość skutecznie.
  9. Chertan

    Prognoza Pogody

    A ja tam wiem co Ci po głowie chodzi, czy jakaś Wieżyca, czy zjeżdżanie z olbrzymiej ściany lodowca? Jakby nie patrzeć, różnica poziomów jak na Długiej Polanie w Nowym Targu. Poza tym jaki erudyta. Patrzę na mapę i widzę że zielono u góry.
  10. Oj tam, tyle razy będzie próbował, aż mu się wreszcie uda. Trza mieć wiarę.
  11. Badanie obejmuje wywiad, czyli rozmowę i tym co się stało i jakie są odczucia pacjenta, a potem okiem i łapkami bada się delikwenta próbując wstępnie ustalić zakres urazu i szkody, a jak trzeba to się zleca odpowiednie badania obrazowe czy też inne. Tak to zawsze działa.
  12. Niedawno dziewczyna miała uraz kolana w Rumunii. Ubezpieczona w Alpenverein. Ratownictwo spoko, transport do szpitala, doraźne zaopatrzenie też. Ale potem schody. Dogadać się że szpitalem nie mogli w kwestii zabiegu. Wróciła do Polski. Nie wiem, czy kwestia Rumunii, konkretnego szpitala, ale było dziwnie. Czy ma to związek np. z zakresem świadczeń zapewnianych przez EKUZ?
  13. Tak jest, start o 8 rano
  14. Kolejny dzień na Mosornym. Sporo ludzi, dość ciepło się zrobiło i śnieg szybko się zrobił ciężki, muldy w górnej części. Ale była frajda. Blizzard SRC to bardzo przyjazna narta. Choć nie dało się jej pokazać wszystkiego. Śnieg to nawet mniej ważne. Gorzej z jeźdźcem. Po przesiadce z 178 cm pojazdu szynowego krótka narta najpierw musiała zdobyć zaufanie. I zdobyła, ale trochę obaw było.
  15. Chertan

    cholerna kość piszczelowa

    Ja używam wkładek żelowych z intersportu, pomiędzy piszczel i skarpetę. Śmieszna rzecz, ale mam skarpetę x-socks, która ma wstawki z różnych materiałów, a pomiędzy nimi są drobne nierówności, na styku. W tych miejscach potrafiły się ostatnio liniowe pęcherze zrobić. Zmiana skarpet załatwia ten problem.
  16. Andrzeju, mięśnie udowe to zły termin. O ile kulszowo-goleniowe jest ok, o tyle powinieneś pisać o zginaczach uda. Nie ma ścięgna udowego. Może być ścięgno zginaczy uda. Bo mięsień dwugłowy uda większości ludzi nic nie powie. Czy podobnego efektu nie osiągniesz po prostu rozluźniając prostownik uda wewnętrznego? Czy to czynne podciągnięcie nogi jest konieczne?
  17. Chertan

    filmy fajnie zrobione

    Sama przyjemność patrzeć, piękny wzorzec do naśladowania. Dzisiaj spędziliśmy dzionek na San Pellegrino, piękne słońce i mocny wiatr, mroźno, ale ośrodek fantastyczny.
  18. Forumowo, m.in. Mitek, czytanie effective skiing i rozmowa z Harpią na żywo. Nie jest tak, że przody obciążane nie są, ale więcej uwagi zwracam na sterowanie stopą narty, utrzymywanie się w równowadze nad nartami. Czasami zbytni nacisk na przód przeszkadza. Zwłaszcza jak pojawiają się odsypy. Ale to nie ten wątek.
  19. Też nie rozumiem o co chodzi z kaloszowaniem. Co do sztywności. To póki jeździłem z mocnym obciążeniem języków, to but się wydawał mi też miękki. Ale gdy zgodnie z poradami przeszedłem na szukanie równowagi przód-tył i dobre stanie na całych stopach, to całkiem rzadko mam uczucie że but jest zbyt miękki. Raczej brakuje mi precyzji, wyczucia tego punktu równowagi, choć jest coraz lepiej. Może tu jest problem? Pomiędzy 110 i 130 pewnie jest różnica, tylko czy o to chodzi?
  20. Wybieram się jutro na rano, może ktoś będzie z forum?
  21. Niestety planować muszę ze 2 miesiące naprzód, gdyż sporo grafików do przestawienia, ale się wybiorę, raczej wiosennie
  22. Chertan

    Prognoza Pogody

    Na modelu ICM widać już ten wiatr z podmuchami pod 100 km na południe od Krakowa.
  23. Chertan

    Prognoza Pogody

    Żeby wiedzieć, że coś powstrzymujemy musimy widzieć dokładnie dlaczego to coś nadchodziło. A mamy co najwyżej szacunki i to z dużym rozrzutem. Przecież żaden naukowiec nie wie, czy w jakiejś bliskiej przyszłość miałaby być epoka lodowcowa i dlaczego. Więc mogą sobie gdybać.
  24. Chertan

    Prognoza Pogody

    Jeszcze a'propos różnych za i przeciw https://climatechange.procon.org/. Ja tego nie ogarniam w zakresie pozwalającym wyrobić sobie jednoznaczny pogląd. W sumie nie potrzebuję mieć takiej opinii. Ale zebranie tych danych działa na wyobraźnię. Bardzo podoba mi się pewien zwrot dotyczący tej samej publikacji: The 2013 Cook review of 11,944 peer-reviewed studies on climate change found that only 78 studies (0.7%) explicitly rejected the position that humans are responsible for global warming. vs The Cook review of 11,944 peer-reviewed studies found 66.4% of the studies had no stated position on anthropogenic global warming, and while 32.6% of the studies implied or stated that humans are contributing to climate change, only 65 papers (0.5%) explicitly stated "that humans are the primary cause of recent global warming." I bądź tu mądry. 
  25. Chertan

    Prognoza Pogody

    Marcin, być może już pisałeś, ale o co chodzi z budzeniem się Atlantyku? Domyślam się, że chodzi o prądy i kształtowanie przez nie przemieszczania się powietrza, ale nie wiedziałem, że rzecz jest cykliczna, traktowałem prąd oceaniczny jako coś, co jest (albo nie ma, jak zdaje się w ostatnich latach na Atlantyku), a nie pojawia się cyklicznie w ciągu roku. Natomiast co do tego, czy będzie epoka lodowcowa, czy nie, to jest fajna koncepcja czarnego łabędzia, czegoś nieoczekiwanego, czego nie brano pod uwagę w modelu, a co dramatycznie wszystko zmienia. Jeżeli pierdutnie porządny wulkan albo asteroida to nas chyba ostro schłodzi. Więc pisanie, że na pewno nie będzie zlodowacenia jest brakiem pokory wobec sił przyrody. Ziemia ma nas głęboko gdzieś. W całym tym rozważaniu gubi się jedna rzecz. Czy ludzkość naprawdę może coś zrobić, aby ograniczyć zmiany klimatu, czy raczej ma się przystosować, i w czyim to wszystko jest interesie. Jak Merkury to nie będziemy, nie ma szans, z przyczyn fizycznych/astronomicznych.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...