Skocz do zawartości

yukisan

Members
  • Liczba zawartości

    459
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez yukisan

  1. Twoja strona z kamerami jest lepsza. Akurat nie mogłem jej znaleźć. 4 zjazdy od 9.00 do 13.00!! Kolejki po pół godziny, albo lepiej. Przestoje wyciągów. W końcu przerwa na "parkę" na szczycie ( również z kolejką, a jakże + wredny ślimak-sprzedawca za ladą ). Miałem dość! Jedno szczęście, że opędzlowałem jeszcze karnety:). Popatrzmy jutro na kamery, może sytuacja się powtórzy.
  2. Tu widać więcej http://www.harrachov.cz/webkamery.asp Bez rozpusty, ale można. Rok temu byłem o tej porze, zjechałem 4 razy w ciągu dnia. Kolejki pojawiły się znikąd. Sprawdź Rokytnice.
  3. yukisan

    Skręcanie

    Tylko instruktor w realu może tu pomóc. Pisemne instrukcje tylko Ci zagmatwają obraz.
  4. yukisan

    Kto ją pokonał?

    Nie demonizuj Strach ma wielkie oczy. Po dobrej rozgrzewce i kilkakrotnym poznaniu trasy ( własnym d.pskiem oczywiście;) ) ścianka jest bardzo sympatyczna:). A jak są idealne warunki to bez utraty stylu do pokonania. 1-2 zjazdy i przerwa na nabranie sił nieodzowna! Ale przecież O TO CHODZI:D Pozdrawiam
  5. yukisan

    Kto ją pokonał?

    Ze 2 miesiące temu zapodałem tu filmik o tej trasie. Goście podjeżdżają, rozdziawiają kopary, a dalej już ślizg obrotowy na dupie z podcinaniem każdego po drodze. Więcej szacunku dla gór i pokory!
  6. Jarku Dało się odczuć brak Twej obecności:). Na drugi raz nie zostawiaj nas samych bez uprzedzenia. Zdarzały się drobne anarchistyczne odruchy, ale starszyzna forum opanowała sytuację. Stawiasz piwo! P.S. Dzięki za ciekawy opis i obrazowe fotki. Pozdrawiam
  7. Cześć Hanka wpadłaś na trop wielkiego archiwum dawnego PRZEKROJU ? O tej porze:confused:. Boszsz... Ale skoro już masz, to zapodawaj:).
  8. yukisan

    Dramat osobisty :(

    Może pojeździsz, może nawet nie będzie bolało, ale uraz będzie świeżo zaleczony. Przy niekorzystnym układzie okoliczności możesz sobie utrwalić taki stan na zawsze. Tak jak pisze Borys - zalecz dokładniej, więcej skorzystasz. Przy rekonstrukcji i rehabilitacji ważna jest dieta. Poczytaj, teraz masz na to dużo czasu. Pozdrawiam.
  9. Krisu Podpięłeś się na końcu wątku, który jest tu "dekalogiem" doboru butów. Zadajesz pytanie, które jednoznacznie określa, że nie czytałeś powyższych porad, lub ich nie zrozumiałeś. Czego w takim razie oczekujesz? Poprowadzenia za rękę typu : "w mieście x na ulicy y jest sklep v i tam po lewej stronie na 2 półce od dołu są buty idealne dla ciebie " ? Udaj się na forum dla wróżek. Albo przeczytaj wątek od początku, powoli i ze zrozumieniem.
  10. Czy po takiej operacji przeciążenie powoduje otwarcie obu części wiązania równocześnie?
  11. Przód wiązania wypina but również przy skręcie nogi. Tył jest sztywny. Wobec tego przy nadmiernym skręceniu buta dzioby puszczają. Dzięki temu ta siła nie zdąży przenieść się na staw kolanowy lub biodrowy. Jak widać obaj mamy nogi w jednym kawałku ( mam nadzieję), czyli obie metody działają jak należy. Niuans? Języczek u wagi? Czy mało istotny drobiazg?
  12. Witam Mniej-więcej rok temu w jednej z dyskusji wyczytałem mocne uzasadnienie ustawienia DIN w wiązaniu z przodu -1 w stosunku do tyłu. Wykonałem tak u siebie i nie zdarzyły mi się żadne nieprzyjemności w sezonie. Kilka dni temu Janek Koval opisał, że robi odwrotnie. Ciekaw jestem uzasadnienia takiej rozbieżności. Jakie mogą być następstwa użycia jednej lub drugiej opcji?
  13. Dzięki za ładny filmik i piękną pokazówkę. Dobrze, że koniec był szczęśliwy. Po moim porażkowym zsuwaniu na brzuchu mam do dziś zniszczoną kurtkę. Noszę ją z dumą i opowiadam wszem i wobec skąd się wzięły bohaterskie szramy:D.
  14. Hmmmm:rolleyes: Koleżanka opowiedziała o tym z wielkim znawstwem tematu. Nie powstrzymuj się - rozwiń historię. Na pewno każdy chętnie posłucha. Nic bardziej nie cieszy jak porażki bliźniego;).
  15. Otóż to! Złota myśl przewodnia! Zdarzyła mi się podobna sytuacja, ale nie przyszło do głowy porzucenie nart. Mimo gonitwy myśli, jęzora na brodzie i serca w przełyku poleżałem sobie z boczku coby myśli pozbierać. Po ochłonięciu zacisnąłem zęby i mieszanką metod opisanych wyżej ( boczkiem, uślizgiem, pługiem "maximusem" ) dotarłem w bardziej przyjazne rejony. Tam właśnie wtedy mnie nie chcieli, a dowiedziałem się o tym jakieś 5 upadków za poźno.
  16. Dlaczego ? Bo przecenił swoje możliwości, albo z gapiostwa wpakował się na ściankę. Przyczyny nieistotne. Szukamy rozwiązania sytuacji bez odwrotu ( bo z powrotem pod górkę to chyba nikt nie zaproponuje ). Kierunek - w dół. Pytanie - w jaki sposób najwygodniej i najbezpieczniej?
  17. Wit Twoje ostatnie zdanie jest niepodważalne. Temat został wywołany stwierdzeniem Mitka, że najgorsze co można uczynić to schodzenie na piechotę. Jaka jest prawda - nie wiem dlatego pytam. Poczekamy na odpowiedź z uzasadnieniem. Moja koleżanka w takiej sytuacji nie poddała się. Przed stromym odcinkiem wypięła narty, zjechała na tyłku jakieś 200 m, a dalej znów na nartkach. Czyli mamy już trzy opcje jak wybrnąć z tarapatów:D.
  18. Wątek wywołany przez Mitka. Otóż nasz przyjaciel twierdzi, że w przypadku awarii narciarza na stromiźnie jeździec nie powinien jej opuszczać na piechotę. Zapytałem o przyczyny. Nie miałem takiego doświadczenia osobiście i nigdy nie przyszło mi do głowy rejterować "per pedes". Owszem bywały sytuacje podbramkowe i trzeba było się dobrze pozbierać w celu opuszczenia stoku z tarczą. Jakie jest najlepsze rozwiązanie ? Na piechotę ? Czy w nartach mimo wszystko ? Tylko jak :eek:?
  19. Pytał o Szklarską Porębę i tego tyczy odpowiedź. Na Łysej Górze blisko Jeleniej jest szeroka, bardzo sympatyczna trasa. Wymarzony teren dla początkujących. Jedyne dane na temat wspomnianego instruktora p. Jurka to załączone zdjęcia. Widywałem go regularnie co sezon, zawsze zamieniliśmy kilka słów z uśmiechem. Załączone pliki  JUREK1.pdf   140,42 KB   108 Ilość pobrań  JUREK2.pdf   151,34 KB   65 Ilość pobrań
  20. Tłok będzie okrutny, ale na oślich łąkach miejsce zawsze się znajdzie. Udaj się kolego na wyciąg orczykowy Pietkiewiczówka ( blisko centrum ) i pytaj o pana Jurka. Gośc niesamowity jako instruktor! Spokojny, cierpliwy, ułożony i sympatyczny. Ma podejście do nowicjusza jak marzenie. Były zawodnik. Mój syn - straszny szałaput - u niego terminował. Facet świetnie go "poukładał' i utrwalił pozytywne odruchy. Polecam z czystym sumieniem. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania - zapraszam.
  21. yukisan

    Alkohol a bezpieczeństwo

    Uczy - tu się zgadzam. Ale ilu wyciąga z tego wnioski ? Na podstawie moich obserwacji niestety niewielu. Brak szerszej świadomości społecznej o nieuchronności ponoszenia konsekwencji długofalowych. Brak aspektu nieuchronnej i niezwłocznej kary za przewinienia budzi pozór bezkarności. A ten nasz pozór ma baaardzo szeroki margines. I w tym marginesie żerują szkodniki wymienionych wyżej rodzajów.
  22. Zauważa Cię i ceni wielu. A od żelaznych zasad zakupów się nie wykpisz za żadne skarby. Żadne z nas nie odwali za ciebie tej piekielnej próby. Zatem - do roboty ! Pozdrawiam
  23. Kurna muchomor jadalny? Może i tak, ale wybacz - nie spotkałem się. Kanię smażę - a jakże. Na masełku w panierce jest mniamuśny schabowy! Ostatnio znalazłem tylko 2, więc szkoda było grzać patelnię i wrzuciłem je do garnka z innymi grzybami. Wyszły pełne smaku i aromatu, warto było skosztować. Generalnie - pycha !
  24. Mitku Generalnie przyznam Ci rację i przyklasnę. A teraz przedstawię lokalne warunki : 1. w TYM miejscu szmaciaki rosną jak bambus w Wietnamie. Obecnie kiepsko, ale rok temu wychodziłem z kopiastym koszem zostawiając jeszcze całe dużo-mnóstwo-wiele:D 2. to jest pasożyt drzew. Ten obszar lasu podlega kolosalnej degeneracji, lada decyzja "mądrego inaczej" zmieni go w pole golfowe. 3. w mojej rodzinie nikt inny go nie jada. Samojeden nie stanowię zagrożenia dla populacji, bo ile jestem w stanie go zjeść? 1%, może 1,5% tego co występuje w mojej okolicy, którą znam. Dawno nie spotkałem grzybiarza ze szmaciakiem. 4. są przepyszne, a skoro zakazane to przewyższają wszystko inne. Chrupkie, z głębią smaku, mniam. Piszta co chceta - nie ma takiej siły, która mnie powstrzyma od zajadania koziej brody:D:D. Howgh!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...