Skocz do zawartości

niko130

Members
  • Liczba zawartości

    754
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez niko130

  1. Panowie! Robi sie to na płaskim a nawet można pod górkę. Sztuke poruszania sie poprzez odpowiedni ruch ciała podpatrzyłem u deskorolkarzy rosyjskich w Moskwie (póżne lata 80- te). Chodziło to za mną nieustannie. Nauczyłem sie tego na deskorolce, potem na łyżwach, łyżworolkach na mojej konstrukcji nartorolkach i wreszcie na nartach. W wielu postach mówiłem o przyspieszeniu w skręcie, ale jakoś to przechodziło bez echa. Powiem , wiecej jest to zjawisko nie znane większosci ,polskich zawodników (wystarczy tylko popatrzyć na ich jazdę). I wreszcie ten odgrzebany temat [/B]Henryku wielkie dzieki[/B]. Żeby mnie lepiej zrozumieć posłużę się wspaniałym artykułem, który odkryłem dzieki Henrykowi. Oto on: Ski'n'roll, czyli wykorzystanie rolek do doskonalenia jazdy na nartach Piotr ZALEWSKI Numer 9/2004 popularnonaukowego miesi¦cznika Delta zawiera mój artykuª ÿCzy mo»na nauczy¢ si¦ jazdy na nartach bez ±niegu, gór i nart?" Niniejszy tekst stanowi jego rozwini¦cie skierowane do specjalistów zajmuj¡cych, amatorsko lub profesjonalnie, sportowym treningiem narciarstwa zjazdowego. Chyba w ka»dym podr¦czniku treningu sportowego za nadrz¦dny uznaje si¦ cel wychowania mistrza klasy mi¦dzynarodowej. Tak jak ÿka»dy »oªnierz nosi w plecaku buªaw¦", tak przyszªy mistrz ukrywa si¦ w±ród tysi¦cy dzieci rozpoczynaj¡cych przygod¦ ze sportem. Celem kompleksowego szkolenia sportowego jest wyªowienie i rozwini¦cie takich talentów. Czy jednak z polskim narciarstwem nie jest troch¦ inaczej? Od lat nie zdarzyªo si¦, »eby Polska dochowaªa si¦ kogo± licz¡cego si¦ w rywalizacji o Puchar ‘wiata w narciarstwie alpejskim. (Andrzej Bachleda junior nie miaª wiele wspólnego z polskim systemem szkolenia). Sztuka ta udaªa si¦ tylko rodzinie Bachledów i siostrom Tlaªka. Oczywi±cie s¡ tego obiektywne powody. Polska ma sªabo rozwini¦t¡, w porównaniu do krajów alpejskich czy skandynawskich, baz¦ terenów narciarskich. Trenowanie konkurencji szybko±ciowych jest w Polsce wr¦cz niemo»liwe, ze wzgl¦du na brak odpowiednich tras. Ta sytuacja powoduje, »e Polska nigdy nie stanie si¦ pot¦g¡ narciarstwa alpejskiego tak¡, jak¡ jest np. Austria. Z drugiej strony jednak do ÿtej Austrii" jest ÿcoraz bli»ej". Ju» w tej chwili kadra wielu naszych klubów narciarskich sp¦dza kilka tygodni w roku w Alpach. Czy wynika st¡d, »e wystarczy tylko troch¦ poczeka¢ na polskiego Alaina Baxtera? Czeka¢ mo»na, ale mo»na te» zacz¡¢ co± robi¢. To co chciaªbym zaproponowa¢ nie jest recept¡ na sukces polskiego narciarstwa alpejskiego. To tylko pomysª na maªy fermencik. Najpierw zastanówmy si¦ dlaczego wªa±nie Austria jest od lat narciarsk¡ pot¦g¡. Jest wiele powodów, które ka»dy cho¢ troch¦ interesuj¡cy si¦ narciarstwem mógªby wymieni¢. Ja chciaªbym podkre±li¢ tylko jeden: narciarstwo alpejskie jest w Austrii sportem masowym. W jednej dolinie jest tam pewnie wi¦cej zawodników, ni» w caªej Polsce. To, »e z tej rzeszy wyrastaj¡ mistrzowie Austria zawdzi¦cza skutecznemu systemowi szkolenia, ale sam ten system by nie wystarczyª. Zastanówmy si¦ jeszcze jakie cechy musi posiada¢ przyszªy mistrz alpejskich tras. Po pierwsze potrzebne s¡ predyspozycje do opanowania specyficznej koordynacji ruchowej. Po drugie ch¦¢ do staªego doskonalenia si¦ i po trzecie wiara w to, »e mog¦ by¢ najlepszym. Wyst¦powanie tych trzech skªadników w odpwiednich proporcjach znamionuje talent, który mo»na oszlifowa¢ i wydoby¢ jego peªny blask, lub: : : zmarnowa¢. Problemem polskiego sportu, nie tylko narciarstwa alpejskiego, jest brak dobrego systemu wybierania, a nastepnie rozwijania takich talentów. Przejd¹my jednak do konkretów. Moim zdaniem jedynym sposobem na osi¡ganie sukcesów w narciarstwie alpejskim jest obj¦cie wst¦pnym 1 szkoleniem zdecydowanie wi¦kszej liczby dzieci. Z kolei jedynym sposobem na praktyczne wykonanie tego pomysªu jest u»ycie rolek zamiast nart na etapie wst¦pnej selekcji. Powody s¡ dwa. Po pierwsze jest to znacznie ta«sze i nie potrzeba do tego gór. Po drugie, moim zdaniem, rolki pozwalaj¡ na wybranie tych, którzy maj¡ naturalne predyspozycje do szukania szybko±ci w skr¦cie. Mog¡ pozwoli¢ na wybranie uzdolnionych do konkurencji technicznych. Nie jest to wi¦c sposób na wybieranie posiadaj¡cych specjalne predyspozycje do zjadu. Jednak specjalizacja w kierunku dyscyplin szybko±ciowych i tak nast¦puje pó¹niej. Mógªbym teraz próbowa¢ nakre±li¢ konkrentny plan wdro»enia proponowanego pomysªu, ale pozostaje co± bardziej istotnego. Chodzi o prób¦ przekonania, »e jazda na rolkach, na pewnym etapie szkolenia, jest rzeczywi±cie najbardziej efektywnym sposobem rozwijania umiej¦tno±ci narciarskich. Fakt ten wynika z podstawowych praw mechaniki. Prosz¦ si¦ nie ba¢: »adnych wzorów nie b¦dzie. Pozwol¦ sobie jednak na maª¡ dygresj¦. Do±¢ powszechna niech¦¢ do nauk ±cisªych, z fizyk¡ na czele, wynika moim zdaniem ze zbyt rutynowego traktowania tych przedmiotów w szkole. Szkoªa cierpi na przedkªadnie odtwórczego opanowania pewnych algorytmów post¦powania nad rozumienie dlaczego i po co si¦ je stosuje. Ja chciaªbym odwoªa¢ si¦ do najbardziej podstawowych praw. Np. nikt chyba nie ma w¡tpliwo±ci, »e nie ma niczego takiego jak darmowy obiad, czyli nic nie ma za darmo. Ta potoczna opinia w fizyce wyra»ana jest za pomoc¡ praw zachowania. Jednym z nich jest prawo zachowania energii. Zawodnik stoj¡cy na starcie slalomu dysponuje dwoma rodzajami energii. Energi¡ potencjaln¡ proporcjonaln¡ do ró»nicy wysoko±ci mi¦dzy startem i met¡ oraz energi¡ zmagazynowan¡ w jego mi¦±niach. Jego wynik zale»y od tego, jak tymi dwoma rodzajami energii b¦dzie gospodarowaª. Najlepsze wykorzystanie energii potencjalnej jest równowa»ne wyborowi optymalnego toru jazdy. Najlepsze wykorzystanie energii wªasnych mi¦±ni to dodatkowe przyspieszanie, zamiast dodatkowego hamowania w skr¦cie. Mistrzostwo wi¡»e si¦ z doprowadzeniem do perfekcji wykorzystania obu tych energii, ale na wcze±niejszym etapie szkolenia niedostatek umiej¦tno±ci przyspieszania mo»e by¢ zast¡piony umiej¦tno±ci¡ lepszego od konkurentów wyboru toru jazdy. Do pewnego wieku pozwala to na odnoszenie umiarkowanych sukcesów. Mo»liwo±ci te ko«cz¡ si¦ w wieku juniora. W przypadku slalomu na rolkach (grawitacyjnej) energii potencjalnej po prostu nie ma. Wynik zale»y wyª¡cznie od umiej¦tno±ci przyspieszania w skr¦cie. Dlatego twierdz¦, »e dziecko w wieku 10{12 lat, które wykazuje talent do jazdy na rolkach sposobem opisanym w poprzednim artykule, mo»na, w ci¡gu jednego sezonu, doprowadzi¢ do umiej¦tno±ci jazdy na nartach pozwalaj¡cej mu na rywalizowanie z rówie±nikami. Na koniec chciaªbym jeszcze raz wróci¢ do obja±nienia fizycznych aspektów skr¦tu przyspieszaj¡cego. Dla niezainteresowanym tego typu rozwa»eniami chciaªbym jeszcze raz podkre±li¢ tylko jedn¡ kwesti¦. Gdyby na rolkach nie mo»na byªo przyspiesza¢ poprzez skr¦t, to jazda skr¦tami po pªaskim nie byªaby mo»liwa. Natomiast, »eby si¦ przekona¢, »e taka jazda jest bardzo zbli»ona do jazdy na nartach, nale»y po prostu spróbowa¢. W poprzednim artykule podany zostaª opis najprostszego (poj¦ciowo) sposobu przyspieszania poprzez skr¦t. Bardziej wnikliwe przyjrzenie si¦ zaª¡czonym sekwencjom filmowym pozwala stwierdzi¢, »e opis ten nie do ko«ca im odpowiada. Wedªug tego opisu przyspieszanie jest mo»liwe tylko w pocz¡tkowej fazie skr¦tu { wtedy gdy ÿnogi od nas odje»d»aj¡". Obserwacja przekonuje, »e faza przyspieszania przeci¡ga si¦ do drugiej cz¦±ci skr¦tu. Jak to jest mo»liwe? Po prostu, gdy poruszamy si¦ po ªuku, to mo»emy przyspieszy¢ przenosz¡c ±rodek ci¦»ko±ci w kierunku do ±rodka skr¦tu. eby to zrobi¢ musimy zu»y¢ troch¦ energii { dziaªamy przeciwko odczuwanej przez nas sile od±rodkowej. Przyspieszamy dlatego, »e dziaªa zasada zachowania momentu p¦du, ta sama zasada, która kr¦c¡cej piruet ªy»wiarce pozwala na zwi¦kszenie tempa obrotów poprzez przyci¡gni¦cie r¡k do tuªowia. Powy»szy mechanizm ma tym wi¦ksze znaczenie im szybciej si¦ jedzie. Przy szybkiej je¹dzie na nartach tylko on ma praktyczne znaczenie. (Oczywi±cie w przypadku jazdy na nartach jest mo»liwe przyspieszanie wykorzystuj¡ce energi¦ magazynowan¡ w czasie skr¦tu w nartach, ale tego na rolkach nie da si¦ zrobi¢, cho¢ motoryka jest bardzo zbli»ona). Mam nadziej¦, »e za pomoc¡ tych dwóch krótkich artykuªów udaªo mi si¦ przynajmniej zasia¢ przypuszczenie co do ewentualnej u»yteczno±ci rolek w treningu narciarskim. Warszawskie ±rodowisko narciarskie ma zreszt¡ bogat¡ tradycj¦ poszukiwania niestandardowych metod treninigu. Trzydzie±ci lat temu zawodnicy WKNu próbowali je¹dzi¢ na wªasnej roboty skatebordach pod stadionem X-lecia, wykorzystuj¡c je jako monoski. Dwadzie±cia lat pó¹niej AKN organizowaª zawody z wykorzystaniem grass-ski. W ko«cu powstaªa sztuczna góra na Szcz¦±liwicach. Pami¦tam, »e gdy kupowaªem sobie rolki szukaªem w my±li nachylonych asfaltowych górek, na których mo»na by byªo potrenowa¢ narciarstwo na sucho. Dopiero po pewnym czasie zdaªem sobie spraw¦, »e rolki umo»liwiaj¡ prawdziwy narciarski trening na pªaskim. I to jest najbardziej interesuj¡cy aspekt pomysªu, do którego szczerze wszystkim narciarzy namawiam. Po prostu: ski'n'roll. 2
  2. Muszę, przyznac ,ze ten cytat zrobił na mnie wrażenie. Za czasów Stenmarka , Girardeliego, tak włąsnie jezdzili Ci wspaniali alpejczycy. W ich jezdzie szukałem wzorca na jazde. Własnie to jeden prezentował skret przy bramce mocno podkręcony(przenosząc narty w powietrzu)co przy bardzo aktywnym ruchu tułowia w dół stoku (nie do środka) dawało wyrzut stóp mocno w przód, dawając przyspieszenie w skręcie. Drugi wykonywał skret pełniejszy ze stałym kontaktem ze sniegiem. Długo pracowałem aby jezdzić podobnie.(tak mi się zdaje ). Rezultat , jadąc smigiem wykonuję z łatwoscią skręty, - do 2 na sec. kiedy jadę ciętym ciągłym to 1/sec. J.D.
  3. Nie Pistacjo ani sie zgubiłaś , ani żaden z Ciebie laik. Rozumowanie bardzo poprawne, logiczne i rzeczywiste. Zawodnik wszystko zrobi, aby zmiescić się w bramce. I możemy podziwiać jego sprawnosc, a nie szukac na siłe techniki czy taktyki przejazdu. Moje oko upaja sie czystym przejazdem , przejechanym najlepszym (nie znaczy najkrótszym) torem , no i w dobrym czasie . Nie musi to być zwycięzca. Pozdrawiam !!
  4. opór góra który jest znacznie częstszy, co zresztą oczywiśte bo to przyspieszająca ewolucja. Nigdy nie była przyspieszająca, to jest zyskanie wysokosci. Stosowane na starego typu tyczkach. Przyspieszano przez "odbicie z łyżwy" Co do obecnych ewolucji ratujacych zawodnika przedstawiłem w postcie 94 J.D. Użytkownik niko130 edytował ten post 25 styczeń 2010 - 23:54 Post 94
  5. Napisał jahu Zobacz post nie, no z tym pługiem to przegięłeś Mitek - no chyba, że doczekamy rodowitego zawodnika z Paszportem Ghany Nie zupełnie. Jest to element jazdy , gdy zawodnik spózni skręt.Ratunkiem jest odzyskanie utraconej wysokosci w stosunku do wjazdu do bramki Ma 3 wyjscia: 1. Zastosowac obskok (wrzucenie wg Mitka); 2. Zastosować, wejscie z pługu, a własciwie półplugu, czyli szybkie wejscie na odstawioną kątowo nartę dolna; może być odstawiona równolegle (poszerzenie) 3. Wypadnięcie, lub minięcie bramki
  6. Jan Koval napisałja czasami tez posuwam sie w rozpietych butach, ale to tylko dlatego, zeby wzmocnic prorpiocepcje, I własnie oto chodzi o propriocepcję, też aby sie dobrze "wyposrodkować" robię to dla siebie. A dla początkujących obowiązkowo powtarzam do skutku. Warto to wykonywac wykonując ruchy posuwisto-zwrotne stojąc w miejscu, bardziej zaangazowane , wykonując w ruchu. Poza nartami, tym ruchem , mozna doskonale okreslić ustawienie srodka cieżkosci łyżwiarza na lodzie. :)
  7. Możesz potwierdzic dowodami, ja nie mam na mysli kapci, z których mozna wyciągnąc noge . Taki but ma trzymac pięte i wszystko wtedy gra. Kiedy but jest twardy kazde napiecie miesni przechodzi natychmiast na krawędzie, , dodac trzeba tylko nartę zawodniczą i spokojnie możemy leczyc kolana. W takich "dybach" to nowicjuszowi trudno będzie podjechać wyciągiem gdy na podjezdzie bedą nierównosci a co dopiero jazda. Kiedy jezdze na twardym śniegu , lodzie zawsze chcę miec duze czucie krawędzi. Zawsze dociągam klamry.
  8. Tak twarde buty unieruchomiaja wręcz narciarza, dlatego w pierwszej godzinie nauki narciarz ma bardzo luzne a nawet rozpiete górne klamry i poluzniony pas rzepowy. Ze sam tak jezdze a szczególnie ucząc , już pisałem :). Prawda jest , że wielu początkujących próbuje nie ufać , ale po paru cwiczeniach przyznają rację. No, a póżniej to wiadomo dopinamy.
  9. niko130

    Czechy - Pec pod Śnieżką

    Potwierdzam! Ma to zapobiegać odsprzedawaniu karnetów (system - jezdze od rana do południa , kończę odsprzedaję karnet- wychodzi taniej), podobno dotyczy to tylko polaków. Uwaga seniorzy, powyżej 65 lat mogą jezdzić w Pecu za 100 koron cz. przez cały dzień, korzystać z bezpłatnego parkingu (jak wyżej) Jesli jest ktoś z Jeleniej G. lub okolicy proponuje wspólne wyjazdy. Proszę o wiadomosc na PW. Pozdrawiam!!
  10. niko130

    Nauka jazdy dzieci

    ollaf28 pokazał dziecku co ma jechać i widze dokładne wykonanie. Dziewczynka jedzie w b.dobrej równowadze, wyprostowana, łatwo skrecająca. Cel ćwiczenia osiągnięty (nie od razu Kraków zbudowano) Użytkownik niko130 edytował ten post 19 styczeń 2010 - 17:35 Bład
  11. niko130

    Nauka jazdy dzieci

    [QUOTE=Mitek; To musi byc przejście ze skretu w skret. Jazda musi byc cały czas po łuku bez elementu prostej jazdy w skos stoku. Zwracaj uwage na slad slizgowy obu nart w pługu, dzioby bliżej siebie. [/QUOTE] Fantom Filmik ładny, duzo pokazanej jazdy. Jazda pługiem wymaga wzorowego rozłozenia ciezaru, i ustawienia kątowego. Stąd problemy z zakręcaniem i brak płynnych skrętów (patrz post Mitka) Jazda musi miec swój rytm i tempo, tu tego nie widać. Skret w prawo jakby łatwiejszy. Jest perełka w tym filmiku , piękny skręt (56-58sec), zwróć uwagę ,że jest wyprowadzony na nartkach równoległych.Dodatkowo Cila wykonała go z wielką łatwoscią ( odnosze wrażenie , ze pomogła w tym grupka ludzi), z dużym skupieniem po czym całkowicie sie rozkojarzyła i zjechała resztę na "jajo". Dla mnie jest oczywiste co robiłbym dalej. Pachołeczki , gałązki , przeszkody, które w formie zabawy , powinny skupiać jej uwage . Tą drogą nauczy się płynnego wchodzenia w skret ,utrzymania rytmu jazdy. Do pługu jej nie namawiaj, przyglądaj się w jakim kierunku sama pójdzie. Daj jej zadanie ( mój post wyżej) , niech sama rozwiązuje problem. Twoja córka chyba tego chce. Oczywiscie na tym nie konczy sie nauczanie , jest to tylko kolejne zadanie dla Twojej córki.
  12. niko130

    Nauka jazdy dzieci

    Super. Wybraleś bardzo dobry stok . Masz bardzo dobry kontakt z dzieckiem. Dobrą pozycję do naśladowania. Kijek trzymany spełnił swoje zadanie. Daj Karolince dwa kijki i długimi skrętami "od lasa do lasa" ,niech jedzie za Toba. Ja przywiązuję dużą uwagę u początkujących na wykonanie skrętów przez wybieganie (przechodzenie z nogi na nogę), uzyskuję rozlużnienie całego ciała, bo wszystko jest uruchomione. Pozwala łatwo utrzymać równowagę, ciągłe podażanie nózkami za uciekającym ciałem. A najwazniejsze dziecko biegnie utrzymując nartki równolegle. Dziecko naogół samo decyduje kiedy skrety bedzie wykonywać slizgiem nart. W tej zabawie powinienes być uciekajacym. Ucz od razu długich łagodnych skrętów, wskaż dziecku że najbezpieczniej czuje się w trawersie. Wczoraj dziecko wyrosniete (34 lata ), zaczynające dokładnie od zera zajęło mi dokładnie 1,5 godz aby wykonało ten biegane skrety na stoku naprawdę nie płaskim.. Sama przeszła do jazdy z obciążeniem dolnej narty. Ta technika nauczania polega na tym ze narciarzowi przedstawiasz problem a on sam go rozwiązuje. Jesli dojdziesz z Karolinką do tego poziomu , pokaż na filmie. Bo to dopiero początek . Pozdrawiam!!
  13. Bardzo dobre przykłady. Pozycja z lewej strony jest pozycją , która opisałem w postcie 11. Podałem z pozycji siedząc, aby wykazać ,ze przy wstawaniu działają wszystkie stawy i mają pełną swobodę ruchu. Opiszę trochę inaczej. Wybierzmy płotek którego żerdka jest na wysokosci naszych kolan. Ustawmy narty równolegle z żerdką ( w odległosci od żerdki O,5 metra) i spróbujmy na niej usiąść. Chyba kazdy wybierze siedzenie "półdupkiem". Siądzmy wygodnie. Barki z ramionami i kijkami ustawią się w kierunku nart, narty same przesuną się względem siebie(nie ma reguły ile). Tułów mamy pięknie wyprostowany. (jak w dużym łuku ca 25-30m). Jesli to samo wykonamy przy scianie , to zauważymy jak łatwo będzie nam obniżać pozycję z wykonaniem ugięcia w biodrach. Zwrócić proszę uwagę na to, że całe ciało zawisnie nam na dolnej narcie. Pozycja wtedy będzie prawidłowa, kiedy nie będziemy czuć dyskomfortu. Stosując taką pozycje, przy dobrych warunkach zjezdzam czarną w Janskich bez odpoczynku. Na trasach 1km nie czuję zmęczenia. Na temat wcinania biodrem i dwuch zawodniczek wypowiem się póżniej. Użytkownik niko130 edytował ten post 14 styczeń 2010 - 16:25
  14. [quote name='lucasd']nalezy odroznic kat zakrawedziowania, od kata srodka ciezkosci. Pierwszy steruje promieniem skretu, drugi sluzy wylacznie do kompensacji sily odsrodkowej. [/quote] Swietne okreslenie i prawdziwe. [/QUOTE]Za lemasterem sila odsrodkowa dla czystego pochylenia 70 stopni to prawie 3G, niewiele osob jest w stanie takie wytrzymac (zawodnicy WC).[/QUOTE] Jezdząc na czarnej trasie skretem carve odczuwam własnie graniczne dla siebie obciązenia. Wyczuwam też graniczne możliwosci mojej narty. Cenna informacja
  15. Gdzie podziały się pojęcia: - układ rotacyjny - układ kontrotacyjny Układ rotacyjny powinien być stosowany w pozycji wysokiej ,charakteryzuje się dosc płaskim prowadzeniem nart, dobrze wychodzą długie łuki (mozna pojechać obslizgiem, sladowo tj bardzo mały uslizg, oraz kątowo). Pochylenie ciała nie wymaga załamania w biodrze. Należy unikać wypychania biodra w odwrotnym kierunku (zarzucania biodrem). Doskonalenie skrętu to lekkie kątowe ułożenie biodra do środka skrętu. Według mnie jezdzi się techniką NW. Ale nie tylko, jest kilka sposobów wprowadzenia nart do skrętu. Krótkie skrety wyglądają fatalnie, bo towarzyszy temu kołysanie się. Spotkałem sie z nazwą skrętu relaksującego. Jesli kogoś interesuje moje widzenie jazdy w układzie kontrotacyjnym to moze na prive (nie chce zanudzać) Wypowiem sie tylko w kwestii: Dokładnie. Spróbujmy usiąsc na sniegu z nartami ustawionymi zgodnie z trawersem. Aby wstac musimy przyjać pozycje siadu "półdupkiem" ramiona z kijkami musimy ustawić aby podążały do równoległosci z osią podłużną nart. Narta górna ulegnie wysunięciu ( to niech uważnie przeczytają ci co inaczej widzą "wysuwankę") Tułów bardzo energicznie przesunąć nalezy nad narte dolną.Całym cieżarem znajdziemy sie na narcie dolnej. Osobiscie nie znam lepszego układu.:confused: Układu w którym wszystkie stawy mozna ugiąć pozostając w równowadze. Itd. Jesli będę chciał opisać pozycję w skręcie gigantowym, to z tego opisu tylko wytnę informację , że zacząłem od siedzenia na sniegu. A to jest ilustracja mojego opisu http://www.skiforum....=1&d=1263398436 A tak widzę "wcinanie sie biodrem http://www.skiforum....06&d=1263398436 Jest oczywiste,że jadąc przez wcinanie jak i zgięcie bioder można pojechać bardzo nieczysto technicznie Pozdrawiam.
  16. Napewno buty w których chodzisz przydeptujesz od wewnątrz. Problem leży w nieświadomym napieciu mięśni. Ćwiczenie -----Stan w pozycji poszerzonej, skup swą uwagę na napięcie miesni, one powodują ,że stoisz na wewnętrznych częsciach stopy. A teraz rozlużnij miesnie do maksimum , ciało powinno lekko opaść a kolana lekko odchylić sie na zewnątrz. (w butach narciarskich bedzie to lekkie opadniecie na języki). Zapamiętaj napiecie miesni, które poczułes. W jezdzie na nartach włóż obie piesci miedzy kolana ,rozpieraj nimi kolana, aż poczujesz,ze nie lecą do środka. Zapamietaj !! W jezdzie normalnej w przejsciu między skretami (gdy przechodzisz linię spadku), powinneś mieć taka szerokość jak wyzej. W trakcie wykonywania łuku , w zależnosci od promienia, nachylenia dośrodkowego, następuje stopniowe poszerzanie śladu ,aż do nawet 1m (wg Mitka). Maksymalne poszerzenie ma miejsce, gdy narty będą w linii spadku stoku. Potem znowu wracasz do normalnego śladu.Wazne Dokłdnie obciążaj nartę zewnętrzną. Dla scisłosci jest to nie jedyna forma jazdy w poszerzonym sladzie. Jazda w poszerzonym sladzie wymaga miekkiej pracy ciała i doskonałego układu. Inaczej to masakra.
  17. Ale mogłes jechać telemarkiem! :confused:
  18. niko130

    Nauka jazdy dzieci

    [LEFT] Można to jak opisał MITEK , ale wymaga to umiejetnosc jazdy tyłem i do tego precyzyjnego prowadzenie nart dziecka. Dziecko odchyla sie bo traci równowagę w ruchu, Nie rozumie dlaczego narty wyjezdzają z pod "pupy". Działanie szelek , smyczy to potęguje. Jesli przytrzymamy uciekajace nartki dziecko czuje komfort i łatwo je zachęcic do wychylenia się do przodu. Ja też przytrzymuję nartki dziecka tylko z tyłu. Uzyskuję to przy pomocy dwuch sznurków zakonczonych na jednym koncu paskiem z zapięciem rzepowym. Pasek służy do połączenia sznurka z butem na wysokosci kostek. Umożliwia też szybkie odpięcie przy podejsciu do wyciągu. Zakładając z przodu możemy pracować za konika. Po zapięciu w trawersie ustawiam mu sylwetkę i proszę aby skierował nartki w dół, dalej nadal bez jazdy. No i metodą prób zachęcam do utrzymania pozycji " na paluszkach" w trakcie jazdy na wprost. Dalszy etap ,to zmiany kierunku (np za uciekającym kochanym obiektem - mamą). Ale zmiany kierunku przez wybieganie ( pamietajmy, że dziecko porusza się przez bieganie chodzenie) . Szybko ogarnie się z równowagą w ruchu. Sam dojdzie do tego ze lepiej się slizgać niz biegac. W cwiczeniu ważne jest aby zapewnić tylko bezpieczną prędkosc przy której dziecko porusza się na "paluszkach". Jak odchyla się przytrzymać. W dalszym etapie przy odrobinie wprawy, możemy dawać sznurkiem sygnały , którą nogę w skręcie ma odciązyc. Zaletą jest to że uczę jazdy równoległej i ,że mogę od razu prowadzić naukę po wyjsciu z wyciągu. Nie ustawiać dziecka, ono samo sobie z tym poradzi. Zapewnij mu tylko bezpieczenstwo. Liczba upadków jest naprawdę mała, mozna sie nawet bez nich obyć.Pilnuj tylko jazdy "na paluszkach". Powodzenia. Efekt zapewniony. Jesli zastosujecie tą metodę to napiszcie jak poszło. Pozdrawiam Wasze maluchy (dziadek):) [LEFT] Użytkownik niko130 edytował ten post 12 styczeń 2010 - 10:12
  19. niko130

    Nauka jazdy dzieci

    Filmik bardzo udany. Stasiek jest lepszy od Agatki, ale jezdzą identycznie. Stok do jazdy dla nich uważam za stromy. Przeszedłbym na bardziej płaski. Dzieci powinny jezdzić równoległymi skrętami, potem będzie bardzo trudno nauczyć przenoszenia cieżaru z nogi na nogę. One już bardzo dobrze sobie radzą, ale nie widać u nich ruchu, one się zsuwaja ze stoku. Ja dobieram płaski stok , jadę długimi trawersowymi skretami a dzieci biegają (dosłownie) za mną ., potem bieganie modyfikuje w zaleznosci od postępów dziecka (dzieci) zmniejszając ilośc kroków, az do wykonania tego w slizgu . Jadę przodem albo tyłem, zależy od sytuacji.Bieganie uruchamia mi wszystko co narciarzowi jest potrzeba, równowagę ,podążanie w przód ,rytm, pracę rękoma ,zapewniam zabawę, która powinna przypominać zabawe bez nart . Oczywiscie jest to tylko jeden z wielu sposobów uruchamiania małego narciarza, aby nie miał okazji mysleć ,że narty mu przeszkadzaja. w poruszaniu sie na stoku. :) Fajny temat Dopiero teraz zobaczyłem kolejne filmy. Nie sądze ,,ze syn zapomniał jazdę. Ten stok bardzo rózni sie od ubiegłorocznego. Zgaduję: pewnie wtedy była jazda jakimś krzesłem, gondolką a obecnie orczykiem. Syn mógł się przestraszyć ilosci ludzi na stoku i nachylenia. W drugim dniu widać ,że mu przeszło. W dalszym ciągu podtrzymuję co napisałem powyzej. MITEK- to jest narciarstwo rodzinne. Pisałem o takim przypadku, mozna nawet poznać kto jest nauczycielem grupy. ZETES- to nie do Ciebie, chyba jesteś narciarzem z ambicjami i wciaż poprawiasz swój styl. Jeszcze raz - bardzo fajny film. Użytkownik niko130 edytował ten post 10 styczeń 2010 - 23:21
  20. niko130

    Narty po zawale

    Ponieważ temat dotyczy osób po zawale zabiorę głos. Nie lubię mówić o chorobach, ale tu muszę. Zawaliło mi się w wieku 61 l.(rozległy,lewa komora). Zaznałem zycia na "ojomie". Byłem załamany.wszystko mnie męczyło., nawet spacery (krótkie. Mam załozony stend. Dla wtajemniczonych : 100% niedrożnosci w jednej ,druga 85%. przyczyna :stres Zacząłem od nauki opanowania stresu. Po 6 m-cach duza poprawa samopoczucia. Marzenie aby wrócic do nart. Zacząłem delikatnie uprawiać dyscypliny, które technicznie maiałem dobrze opanowane (łyzworolki, łyżwy,) Codzienne 1,5 godz. spacery z psem. Zacząłem naukę jazdy konnej. Odkryłem, ze kontakt ze zwierzetami uspakaja mnie. W jezdzie konnej (niemal codziennie) doszedłem do dobrych wyników. Zajezdziłem 7 koni(przygotowanie konia do pracy w siodle). Wszystko co robiłem, z zapałem zresztą, było z myslą o nartach, że do nich wrócę. Obecnie na nartach jezdzę ca 25 -30 dni. Jezdze intensywnie, w miarę z zacieciem sportowym. Skończyłem 70 lat, jezdzę najczęsciej z dużo młodszymi od siebie (20 -50 lat) Chętnie zawarł bym znajomosc z byłym zawałowcem i nie nie tylko. UWAGA: Seniorzy powyzej 65 lat w arealu "Pec po Snieżka" płacą 100 koron cz. za cały dzien. Pozdrawiam wszystkich dziadków.
  21. niko130

    skręt na nartach

    Tak, Tak Tak, Własnie o to chodzi. A nawet na nierównosciach (patrz WORLD cup), wewnętrzna narta prowadzona jest po powierzchni sniegu.
  22. niko130

    skręt na nartach

    Efciu , to jest podstawowa czynność przy poprawnie wykonanym skręcie. Powiem więcej. Przy skrecie w prawo, obciązajac lewą nartę musisz przyjąć taki układ ciała , aby stanąć na jej wewnętrznej krawędzi, i utrzymać swe ciało w równowadze (siła odśrodkowa = sile dośrodkowej), Sprawdzeniem poprawności tej czynności jest możliwośc podniesienia narty wewnętrznej w dowolnym momencie skretu. ABC narciarstwa. Dopiero jak to opanujesz mozesz zrobić kolejny krok. Jest to wykonywanie łączonych skretów stosując proste przechodzenie z nogi na nogę (jak to pan z filmu mówi o przelewaniu sie na nartę) . Obserwując jakąkolwiek sylwetkę patrzmy gdzie jest srodek cięzkosci narciarza w stosunku do nart. Odniesienie do srodka bocznego wyporu i zawietrznosc narty jest jak najbardziej dobrym porównaniem. Pan O. szkolił widocznie żeglarzy. Dobry instruktor powinien wiedzieć w co dotychczas bawił sie uczen (jazda konna, lyzwiarstwo ,gimnastyka czy tylko siedzenie przy kompie. To naprawdę pomaga. Pozdrawiam A tak warto sprostować, że beczka z wodą , i bez spadną w tym samym czasie.
  23. Jak najbardziej popieram Lobo. W przypadku Klausa, jego pozycja powoduje oddziaływanie na krawędz dolnej narty w środku jej długosci. To jest własciwy carving, dodam jeszcze , że im bardziej tułów będziemy się starać ustawić w kierunku równoległym do nart tym większe uzyskamy oddziaływnie na krawędz (poprzez wykorzystanie siły odśrodkowej). Ale za to mały wpływ mamy na zmianę promienia skrętu , czyli zaciesnienie skrętu. Instruktor pokazuje długie skręty. A Body ( mój ulubieniec) nieco inaczej wcho dzi na krawędz . Oparcie na niej uzyskuje przez większe nachylenie goleni narty dolnej i skierowanie nacisku na przednią częsc narty ,Oczywiscie prowadzi to do nad skrętnosci , co moze u słabego narciarza spowodować rotację. Ale to nie u Bodego. Dobry narciarz jedzie ZAWSZE kontrotacyjnym ustawieniem a zaciesnia skret przeniesieniem nacisku na przednią lub tylną częsc dolnej narty.(nie tylko) Ale to jest ABC narciarza od 7 wzwyż. W tym własnie tkwi niebezpieczenstwo, że miłosnicy carvingu wykazują zbyt małe panowanie nad swoim ciałem by móc w czasie jazdy szybko zmieniać położenie swego srodka cięzkosci i kierować go wprzód, tył , na boki będąc ekstremalnie wychylnym poza sladami nart. Dobry narciarz powinien odniesc wrażenie , ze wykonuje lot nad powierzchnią stoku a narty są po to żeby na niego nie spadł. Jak mam dobry dzien to tak sobie latam. Zyczę abyscie to samo poczuli. Użytkownik niko130 edytował ten post 04 styczeń 2010 - 22:46
×
×
  • Dodaj nową pozycję...