-
Liczba zawartości
17 572 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Zawartość dodana przez Mitek
-
Dlaczego większość ludzi jeździ na przykrótkich nartach...?
Mitek odpowiedział zuzza → na temat → Dobór NART
Cześć Oczywiście. Masz rację Świadomy wybór to co innego Wiesiu.Polacy niestety zostali lekko spaczeni przez tych, którzy ich w pewnym momencie uczyli a reszta to już marketing.Pozdtro A tu jest przykład obiegowej bzdury.PozdroCześć Niestety juz w momencie kupna (20 lat temu chyba) były o 10 cm za krótkie. Obecnie uwzgledniając wagę ale i spadek kondycji i "flexu" też. Może nawet 15 cm. Ale i tak mają 150 cm... Pozdro Użytkownik Mitek edytował ten post 22 luty 2013 - 00:50 -
Dlaczego większość ludzi jeździ na przykrótkich nartach...?
Mitek odpowiedział zuzza → na temat → Dobór NART
Cześć I o to chyba chodzi. Fajnie, że zaczynamy się rozumieć. Serdecznie Cię pozdrawiam, no i syna ma się rozumieć. Mitek -
Dlaczego większość ludzi jeździ na przykrótkich nartach...?
Mitek odpowiedział zuzza → na temat → Dobór NART
Cześć Jak powie że na 188 jest lepiej to wtedy dorośnie. Pozdrowienia serdeczne -
Dlaczego większość ludzi jeździ na przykrótkich nartach...?
Mitek odpowiedział zuzza → na temat → Dobór NART
Cześć Nie ma stylów jazdy. Albo sie umie jeździć albo nie umie. Mozna sie wyłozyc na narcie 190 tylko trzeba umiec. Na 120 cm łatwiej.... co nie znaczy że łatwo. Sami sobie jesteśmy winni głosząc rózne półprawdy i mity. Mnie osobiście juz nie chce sie na ten temat pisać a jedynie z niego smiać. Na przeciwko siedzi mój syn. W marcu konczy jedenaście lat i 150cm wzrostu, jest doświadczonym narciarzem. Jeździ na komórkowej gigantce długości 158cm - wszędzie. Za każdym razem jak kupowalismy narty były problemy, za każdym razem pewna obawa czy jednak w tych opowieściach nie ma ziarenka prawdy, które sie nagle ujawni. Otóż nie ma. I tego Wam zyczę. Pozdro -
pivot transition - jak to zrobić i jak to po polsku się nazywa
Mitek odpowiedział kordirko → na temat → Nauka jazdy
Cześć Po ponad 40 latach na nartach ciągle widzę, że może byc lepiej. Każdy musi znaleźć własną drogę rozwoju. Eksperymentowanie jest świetnym pomysłem. To co pisałem o trenowaniu skretu odnosi się tylko do tego tematu a nie do całości Twoej narciarskiej drogi. Serdecznie Cie pozdrawiam -
Cześć Nie niestety. Wiem co piszę. Największym zagrożeniem nie są natomiast inni użykownicy tras ale każdy narciarz sam dla siebie. Tu nie chodzi o technike ale taktyke i doświadczenie. To, że inni są zagrożenim to truizm podobnie jak: "kup sobie kask - bedziesz bezpieczny". Pozdrowienia
-
pivot transition - jak to zrobić i jak to po polsku się nazywa
Mitek odpowiedział kordirko → na temat → Nauka jazdy
Cześć Nie zrozumiałeś nadal Kordirko. Żeby wystapiła taki impuls odciążeniowy nic nie trzeba robić. On wystepuje zawsze przy poprawnej dynamicznej jeździe. Jak go wykorzystamy to juz nasza sprawa. Pivot transition z filmów to tylko jakaś opcja - jak dla mnie dorabianie ideologii do rzeczy oczywistej dla narciarza praktyka. Podsumowanie: Jeździć, nie kombinować z "odpychem z pięt i idbiciem z krawędzi bo to zupełnie nie o to chodzi. Opanowac prawidłowy skręt z poprawna fazą sterowania i samo wyjdzie. Pozdrowienia -
pivot transition - jak to zrobić i jak to po polsku się nazywa
Mitek odpowiedział kordirko → na temat → Nauka jazdy
Cześć Szczerze powiem, że absolutnie nic z tego co piszecie nie rozumiem. jedynie to co napisal Fredi ma coś wspólnego z praktyczną jazdą reszta to teoretyczne dywagacje dość w chmury odchodzące. Kolega chce jeździć jak Hirscher co z założenia jest niemożliwe bo by wiedzial na czym polega mechnizm odciążenia biernego przy wyjściu ze skrętu. Po pierwsze więc nie ilustrujmy naszej jazdy czy jej wizji zdjęciami mistzrów bo to z złaożenia bez sensu. Po drugie tego typu impuls odćiązeniowy wysptepuje zawsze przy dostatecznie dynamicznej jeździe - nie musi być nawet szybko i nie musi być na krawędzi. Normlanie się go po prostu dusi bo chodzi o to aby narty były na śniegu. Hirscher wykorzystuje go jako odciążenie przy zapoczątkowaniu następnego skrętu ale nie jest w stanie (lub nie chce) zdusić go do zera - stąd fragment lotu. Sugeruje jeździć i nie uciekać w teoretyczne dywagacje prowadząće donikąd a wtedy i panowanie nad odciążeniem biernym samo przyjdzie. Pozdrawiam Użytkownik Mitek edytował ten post 19 luty 2013 - 18:54 -
Cześć Przynajmniej niektórych. Pozdrowienia
-
Cześć Nie pisz o rzeczach oczywistych. Chodzi o to czy alkohol jest wyraźnym i wymiernym czynnikiem zwiększającym ilość wypadków narciarskich i czy są na to jakieś potwierdzone dowody.Jest wiele innych czynników, które w znacznie większej mierze przyczuniają się do wzrostu wypadkowości na stokach niz jazda pod wpływem. Chodzi o to by nie fałszowac rzeczywistości.Pozdrowienia
-
Cześć Brawura - czy też niebezpieczna jazda wynika z niewiedzy w prostej linii. Brak realnej oceny własnych mozliwości, terenu, brak umiejętności oceny zagrożenia, skutków itd to właśnie jest niewiedza. Podobnie jak Wiesław nie sądzę aby była tu korelacja: miasto zamieszkania - poziom niewiedzy. Dane, które przytaczasz są jednak ciekawe... Czy jesteś może ratownikiem?Pozdrowienia
-
Cześć Wysunąłeś następujące tezy:- filmiki edukacyjne informujące jak nalezy się zachowac na stoku, przekazująće treści kodeksu narciarskiego są zbędne "bo to jest logiczne" - absolutna bzdura- najczęstszą przyczyną wypadków na nartach jest brawura - z tym można się zgodzić do pewnego stopnia ale znacznie poważniejszą przyczyną jest niewiedza - brawura z niej wynika- za brawurę odpowiedzialny jest alkohol a więc jest on przyczyną zwiększonej wypadkowości na stokach - z punktu widzenia statystycznego bzdura.Biorąć pod uwagę wyp[adki na stokach alkohol jest przyczyną pomijalną. To, że komuś po alkoholu "odbija" to wiadomo ale tak samo odbija mu na stoku jak poza nim. Jest wiele znacznie poważniejszych w sensie statystycznym przyczyn wypadków i do walki z nimi naleą włąśnie ocenione przez Ciebie jako zbedne filmiki.To, że Ty miałeś jakiś przypadek zderzenia a pijanym nie powinno wpływac na zafałoszowanie rzeczywistości, ktore próbujesz tutaj sugerować.Czytają Twoje posty można odnieść wrażenie, że najczęstrzą przyczyną wypadkó na stokach jest pijany warszawiak bez kasku co jest oczywistą nieprawdą. Można mieć uprzedzenia ale sugeruję je chowac dla siebie.Pozdrowienia
-
Cześć I znowu prosze o konkretne wyniki badań. Masz takie?A jeżli nie to na czym opierasz to twierdzenie - przykłady poproszę.Pozdrowienie
-
Cześć Ludzie Drogi przyjacielu nie znają podstaw zachowań stokowych i takie filmiki są niezbędne. Do tego potzrebna jest aktywna edukcja i reagowanie na zjawiska głupoty czy niewiedzy natychmiast.Co do alkoholu to jest to wierutna bzdura bo nie stwierdzonona stokAch żadnej zalezności alkohol - wypadkowość. Operujesz obiegowym twierdzeniem z brukowca nistety.Pozdrowienia
-
Od czego zacząć czyli ile jeszcze jeszcze przede mną pracy...
Mitek odpowiedział dudezm → na temat → Nauka jazdy
Cześć Twoja historia tylko potwierdza moja tezę, że okres tzw. cavingowych guru, Kuchlera, słynnego programu Sitn z łukiem płuznym na krawędzi, który potrafił prawidłowo jeździc tylko jeden człowiek w Polsce wiele napsuł w technice jazdy. Pęd do jeżdżenia za wszelką cene na krawędzi doprowadził do różnych dziwnych sposobów pomagania sobie z braku techniki, których i ja byłem ofiarą więc wiem o co idzie. Myślę, że odrzucenie tego pietna że "musi byc czysto, musi byc na krawędzi" spowoduje swobodniejsza i naturalniejsza jazdę a i więcej zabawy bedzie. Pozdrawiam serdecznie -
Od czego zacząć czyli ile jeszcze jeszcze przede mną pracy...
Mitek odpowiedział dudezm → na temat → Nauka jazdy
Cześć No niestety masz sposro dziwnych naleciałości tzw. młodego carvingowca. Biodra włożonego (gdziekolwiek ) nie ma tu ani przez moment. Jest za to tzw wiezienie szyby albo raczej trzymanie się pionowych poręczy. Do rzeczy: - lekkie odchylenie - tułów jest zbyt wyprostowany w stosunku do klinii goleni - ręce są troche za wysoko i oczywiście zbyt sztywno - zbedne ruchy górną częścia ciała na boki - cięzko tu mówic o kontrrotacji bo tu momentami nie ma żadnej synchronizacji Powinieneś: lekko pochylic tułów lekko! ręce troszke niżej i przesunięcie środka cięzkości - pochylenie tułowia i lekkie opuszczeni rąk wystarczyc powinny. W takiej pozycji wszelkie ruchy wykonujesz w jednej płaszczyźnie - na boki. Nie staraj sie na siłe jechać frontalnie - po prostu to olej - samo to powinno już pomóc. Staraj sie jechać w bardziej urozmoaicony i naturalny sposób a nie na siłę wycinac łuczki. W takich warunkach jak na filmach gdy jest praktycznie stół nie ma co zwracac uwagi na jakies górki czy dołki - narta wszystko przetnie. Zerknij na rady w moje stopce dotyczące pozycji i równowagi i może poćwicz. Pozdrowionka serdeczne -
Cześć Której edycji? Pozdro
-
Cześć Z małego Skrzycznego do Czyrnej możesz zjechać na co najmniej pięc sposopozdrobów więc nie pisz koles postów po to by pisać. Pozdro
-
Cześć Z pewnością nie. Ja nie tęsknie do Szczyrku z lat 80 kiedy kolejka do bieńkulowego zawijała pod lasem. Gdybyś napisał, że Moje opinie sa egoistyczne - to tak z tym sie poniekąd zgodzę. W obecnej formie stawianie czegokolwiek w Szczyrku nie ma najmniejszego sensu. Każde wyprzęgane krzesło będzie miało przepustowośc nieporównywalną z oryczykami i doprowadzi do tłoku na trasach. Zadne kosmetyczne poszerzani nic nie da. Albo jednolity plan moderniznacji całości rozłozony na wiele lat z rządową gwarancja realizacji albo nic. Moje dzieci za to urodziły sie od razu duże i zapieprzały na nartach jak Hermann. Sa osrodki dla matek z dziećmi i są takie gdzie niestey tych warunków nie ma. Stworzenie warunków wiąże się ze zmianą struktury korzystających niestety. Nikt nie mówi tylko pisze. Nie bardzo rozumiem po co inwestor ma zamiast orczyka stawiac krzesło o takiej samej przepustowości. Co to zmieni i jaki ma sens?? Mamy górki i koniec. Mała górka mały wyciąg. Masz dobry przykład Złotego Gronia. Wszystkim sie podoba 6, która w tej konfiguracji jest najgłupszym pomysłem jaki mozna było zrealizować. Dla mnie - jeżeli nie ma już poczynionych wiążących uzgodnien z sąsiadami w kwestii połączenia oraz rozszerzenia bazy - jest głupotą absolutną. Pozdrowienia Użytkownik Mitek edytował ten post 30 styczeń 2013 - 18:48
-
CześC Są typowym lamentowaniem. Szczyrk czy tego chcecie czy nie, jest jedynym miejscem w Polsce gdzie mozna pojeździć trzy godziny i nie powielic trasy. No może nie za szybko. W Szczyrku nikt jeszcze na szczęście nie wykorzystał idiotycznych sugestii i nie postawił wyprzęganej 6 dzieki czemu stare siermiężne orczyki reguluja tłok na trasach i da sie tam jeździć. Co do parkingów, kibli, knajp i innych elementów według niekwtórych niezbędnych do uprawiania narciarstwa to sie nie odnosze bo mnie one przyjemności z jazdy nie przysłaniają - moim dziciom we wczesnym wieku szkolnym również. Bylismy w zeszłym roku w Szczyrku na zakończenie sezonu i jednogłoścnie okreslilismy, że był to jedne z fajniejszych wyjazdów narciarskich. Znakomte warunki sniegowe a do tego ciepło jak latem. Przystępne ceny, pusto na stokach. Mnie osobiście przeraziła tylko jedna rzecz - totalne wyłamanie Szczyrkowych lasów, któe zmieniło zupełnie charakter tego miejsca. MOże to byc impuls do zmian ale czy będzie??? Obserwuje od dłuzszego czasu powstawanie nowych polskich "ośrodkó" narciarskich i schemat jest zawsze ten sam w ymuszony on jest przez prezentowane w postach w tym temacie podejście. Po pierwsze niezaleznie od objetości górki stawiamy krzesło, po drugie knajpę na dole, po trzecie wypozyczalnię i obowiązakowo ze dwie trzy szkoły narciarskie na miejscu. Dobrze jakby w okolicy był jeszcze Aquanpark i mamy komplet. To, że o normlanym jeżdżeniu na nartach nie ma mowy bo stok jest malutki i za nic w świecie nie przeniesie - chocby nie wiem jak był poszerzony - wywożonych na górę narciarzy jest mało ważne. Ten schemat sprawdza sie idealnie i podchodzą pod niego praktycznien wszystkie nowopowstałe "ośrodki". Taka [prawda jest niestety. Pozdrowienia Użytkownik Mitek edytował ten post 30 styczeń 2013 - 12:54
-
Cześć Niewiele - i tyczy sie to wszystkich Twoich postów. Rozpatrywanie narciarstwa na podstawie tego co ktos pisze nie jest najlepszym pomysłem. Wszystko - również układ barków w stosunku do nart (a raczej kierunku jazdy) za;lezy od techniki jaką jedziesz. Często jedziesz mieszanina technik bo zmusza Cied do tego teren, trudny śnieg czy inne warunki obiektywne. Wszystko ma swój sens ale ważne są założenia. Pozdrawiam
-
Cześć Wysunięcie narty wewnętrznej wysteouje zawsze i jest związane z naszą budową anatomiczną. Ważne jest natomiast to, że ma ono byc skutkiem innych ruchów a nie przyczyną. Jeżeli pomgasz sobie w inicjacji skretu wysuwaniem narty wewnętrznej to jest to błąd do skorygowania. W normalnej jeździe cieżar ciała nigdy nie jest rozłozony idelanie tak jakbys chciał. Każda nierównośc powoduje zmiane rozkładu ciężaru na narty. Ważne żeby to umiec kontrolować, przy duzym objeżdżeniu to po prostu podświadome. Staraj się miec zawsze bardziej obciążona narte zewnetrzna to nie będzie problemów. To, że Grandi jeździ tak czy inaczej nie ma dla nas znaczenia
-
Cześć Sztruksik w Szczyrku - Robert otrzeźwiej. Pozdro
-
Cześć Stary górka to górka i nalezy nazywać rzeczy po imieniu. To nie ma nic do rzeczy w kwestii fajnego spędzania czasu. Tylko, żę to jednak górka i choćbysmy nie wiem jak bardzo chcieli tego nie zmienimy. Natomiast właściciele tej im okolicznych górek moga to zmienić i tego im życzmy szczerze. Jak będziemy się zachwycać byle czym to nie bedzie impulsu do zmian. Serdecznie pozdrawiam
-
Cześć Juz w trakcie pierwszego podjazdu go wypatrzyłem ale niestety juz kupiłem wczesniej karnety a okazało się, że to zupełnie inna stacja narciarska. Pozdrowienia
