-
Liczba zawartości
1 077 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Zawartość dodana przez sese
-
Cześć poszukuje namiary na dobrego hepatologa lub lekarza innej specjalności, ale znającego się na schorzeniach wątroby. Musi być z Wrocławia. Ktoś coś?
-
Ale spać gdzieś trzeba... W Austrii wszystko pozamykali. A w Polsce lub Czechach sezon na skitury zacznie się pewnie w połowie stycznia...
-
Coś nie mam szczęścia... Dwa ostatnie sezony do kitu - 2018/2019 zaledwie 10 dni na białym, 2019/2020 - 16 dni. Teraz wszystko przygotowane na 11.11, nawet wniosek urlopowy złożyłem i... Jak żyć?
-
Dzisiaj a raczej wczoraj już na ósmym jesteśmy. Nad nami same większe państwa: Hiszpania, UK, Włochy, Brazylia, Francja, Indie i USA.
-
Wszystkim , którzy wypowiadają się w temacie aborcji polecam wycieczkę do Berlina. W tym cudownym mieście, są dwie wystawy, które każdy z Was musi zobaczyć: 1) Body Worlds by Gunter von Hagens na Alexanderplatz (w podstawie wieży TV) https://bodyworlds.com/city/berlin/. Jest tam stała ekspozycja przedstawiająca cały cykl rozwojowy zarodka ludzkiego. Od “zlepka komórek” po nowonarodzone dziecko. Interwały są z tego co pamiętam tygodniowe albo dziesięciodniowe. Mamy zatem kilkadziesiąt probówek i słojów, w których są autentyczne ludzkie płody. Wiem, że można to zobaczyć na zdjęciach albo na filmach, ale gorąco polecam zobaczenie tej wystawy na żywo. Daje do myślenia, kopie po głowie, a niektórym nawet zmienia światopogląd. Zapewniam, że po wyjściu z tej wystawy nikt nie będzie miał wątpliwości gdzie kończy się „zlepek komórek”, a gdzie zaczyna się człowiek. 2) Medizinhistorisches Museum der Charite czyli muzeum medycyny szpitala klinicznego Charite (niestety nieczynne do 2022 roku) https://www.bmm-char...exhibition.html Tutaj z kolei w kilkudziesięciu olbrzymich słojach prezentowane są zarodki ze wszelkimi możliwymi wadami rozwojowymi, w tym także tymi letalnymi, o których w tym wątku wspominał hammerh34d. I również w tym przypadku zapewniam, że po wyjściu z wystawy nikt nie będzie miał żadnych wątpliwości co do tego, czy taki cud Boży ma jakiekolwiek szanse na przeżycie. Będzie mógł też się zastanowić nad tym jak wygląda poród dziecka obarczonego takimi wadami i jak radosna jest to chwila dla jego rodziców. Każda z kobiet będzie mogła podjąć decyzje czy jest gotowa aby zajść w ciąże i ewentualnie urodzić dziecko obciążone takimi wadami.
-
Przepis co do którego TK stwierdził jego niezgodność z Konstytucją RP przestaje obowiązywać z chwilą publikacji wyroku TK. Nie trzeba żadnych dodatkowych decyzji, prac legislacyjnych, uchylania czy wykreślania przepisu przez parlament lub jakikolwiek inny organ. Pożądane jest natomiast aby organy ustawodawcze podjęły działania legislacyjne mające na celu doprowadzenie do stanu zgodności z Konstytucją RP przepisów normujących daną dziedzinę prawa - nazywa się to wykonywaniem wyroku TK, ale nie jest to obligatoryjne. Istnieją setki przepisów które zostały zakwestionowane przez TK i nie zostały zmienione po wejściu w życie wyroków TK. Co istotne parlament może ponownie uchwalić taki sam przepis, jak ten który został uznany za niezgodny z Konstytucją RP. Jest to działanie niepożądane z punktu widzenia spójności systemu prawa, ale nie jest nigdzie zakazane. Oczywiście uchwalając taki sam przepis parlament naraża się na skierowanie ustawy do TK na etapie poprzedzającym podpisanie jej przez prezydenta i na ponowne zakwestionowanie konstytucyjności danego przepisu przez TK. Zdarzają się jednak wyjątki - po stwierdzeniu niezgodności z Konstytucją RP jednego z przepisów Kodeksu karnego, przepis ten został ponownie wprowadzony do Kodeksu karnego w identycznym brzmieniu. Został on ponownie zaskarżony do TK i tym razem TK orzekł, iż jest on zgodny z Konstytucją RP.
-
Ja uważam, że nie będzie tak źle. Podejrzewam, że branża rowerowa w obliczu zbliżającego się kryzysu - gdzie rower enduro z pewnością nie będzie produktem pierwszej potrzeby - stara się sztucznie wytworzyć popyt na swoje produkty. W ciągu ostatniego tygodnia byłem na setkach o ile nie tysiącach stron sklepów rowerowych. Bez problemu znalazłem na wyprzedażach modele 2020 i 2019. Owszem przy modelach 2021 jest adnotacja - dostawa w 2021, ale terminy wysyłki są podane od grudnia 2020 do max marca 2021 roku, a więc przed sezonem z pewnością dany rower dojdzie. Ceny wzrosły, to fakt, ale oczywisty jest po pierwsze wzrost kursu walut (i prognozowane są dalsze wzrosty), a po drugie ewidentnie wzrosły koszty produkcji - przerwane łańcuchy dostaw, konieczność poszukiwania nowych kooperantów itd. Ja nie panikuje i spokojnie czekam. Większa zapaść moim zdaniem będzie w branży narciarskiej. Modele na 2021 produkowały się już w grudniu 2019 roku i pewnie w styczniu 2020 roku magazyny były już pełne po kokardę. Było to jeszcze przed pandemią, więc producenci przewidywali wolumen zamówień od dystrybutorów i sklepów na poziomie lat ubiegłych. Potem covid zabrał 1/3 sezonu 2019/2020, a widoki na przyszły sezon rysują się w ciemnych barwach. Osobiście prawie się już pogodziłem z tym że wyjazd listopadowy nie dojdzie do skutku. Jednocześnie zrezygnowałem z wymiany moich SL na nowy model, bo skoro sezon niepewny to po co inwestować?
-
Jaro nie wiem na czym Ty jeździsz, ale w bike'ch które rozważam są również takie widelce jak: - Suntour Aion 160 mm - Marzocchi Bomber Z2 130 mm - X-Fusion Sweep RC 140 mm trochę poczytałem o nich i wynika, że nie jest najgorzej Najsłabsze są Rock Shox Recon RL 130 mm i Rock Shox Judy Silver 130 mm Myk-myka mają chyba wszystkie. Tak jak pisałem hamulce to najmniejszy problem bo za 600 zł mam komplet SLX a za 760 zł XT, do tego 200 - 250 nowe tarcze Cały czas szperam w necie i znajduje perełki jak: YT Capra 29 AL na Rock Shox Lyrik 170 mm za 1830 euro (a to już grupa Freeride) albo Canyon Specral 5 na Rock Shox Pike 150 mm za 9100 zł Nie kupię roweru ani dziś, ani jutro ani pewnie za miesiąc. Chciałem się doradzić i powoli wiem czego unikać. Wdzięczny jestem za wszystkie porady. Jakby ktoś coś więcej napisał o YT. W polsko języcznym necie trochę mało jest o tej firmie. Na blogach też pojedyncze wpisy.
-
Myślę że nawet profesor metalurgii nie odważyłby się wnioskować cokolwiek na temat grubości i elastyczności aluminium po opukiwaniu ramy. Jedyny znany mi sposób badania metalu przez jego opukiwanie to opukiwanie obręczy kół w pociągach (pęknięta obręcz dzwoni zupełnie inaczej) A roweru z decathlonu nie kupię i to nie dlatego że jestem metkarzem, ale za wiele razy naciąłem się na produktach sygnowanych logiem decathlon. Trzeba im natomiast oddać że bez problemów przyjmowali zwroty wszystkich bubli.
-
Ciekawe jak spotkanie z prezydentem i związana z powyższym konieczność odbycia kwarantanny wpłynie na plany treningowe Igi?
-
No jak bym się mógł obrazić Mam wielkie pokłady pokory dla wszystkich moich umiejętności - czy to zawodowych, czy to narciarskich czy rowerowych. Już wcześniej napisałem że wielometrowe skoki to nie dla mnie. Ale z drugiej strony jazda po singlach sprawia mi naprawdę wielką frajdę i jak na razie na zwykłym hardtailu udało mi się przejechać single m.in. w Ischgl, Pecu, Spindlu, Koprivnej, Harendzie, Kaprun, Libercu. Dodam że miałem bardzo kiepskie rowerki bo były to Giant Yukon, Spec Hardrock 29, a teraz KTM Ultra One 29. Nie zapomnę zdarzenia z Pecu, gdy na dole cała grupa downhilowych wymiataczy przybiła sobie ze mną piątki jak zobaczyli, że zjechałem singla na HT, bez ochraniaczy i ze zwykłym kaskiem. Najbardziej wydygany byłem jednak na harendzie (tu odpuściłem w pewnym momencie i sprowadziłem rower po stoku, ale jechałem wówczas na fat-e-biku i na oponach o tej szerokości i przy ciężarze grubo powyżej 25 kg ciężko było mi zapanować nad czymkolwiek) Zawsze omijałem skocznie, zaliczyłem parę razy OTB a teraz uznałem, że potrzebuje roweru który przez swoją geometrię i damper będzie mi pomagać na singlach a nie przeszkadzać. Nie mam złudzeń, że zawodowcem nie zostanę. PS Jeszcze raz wielkie dzięki dla Tormentora za polecenie bloga www.1enduro.pl Trochę otworzył mi oczy. Mam już swoich faworytów i są nimi: Vitus Mythique 29 VRS Marin Rift Zone 2 Canyon Neuron 6 Giant Trance Trek Fuel Ex5 Spec Stuntjumper ST Kellys Swag 10 Kona Process 153 SE Wiem, że ceny niektórych z w/w są wyższe niż zakładane 8.000 zł ale poszperałem na zagranicznych stronach i może uda się zmieścić w limicie. Trzeba poczekać aż euro trochę spadnie - dwa miesiące temu kupowałem euro po 4,37 zł a dziś przebiło granicę 4,60 zł Największy sentyment mam do Marina i Kony, bo były to pierwsze markowe rowery na których dane mi było się kiedyś przejechać. Żeby było śmieszniej to ich właścicielkami były moje ówczesne dziewczyny (nie w jednym czasie oczywiście ) a ja wówczas jeździłem na jakimś noname'owym stalowym gracie
-
U mnie w pracy powoli rusza lawina. W jednym budynku pracuje około 700 - 800 osób. Razem z interesantami będzie grubo ponad 1000, może 1500 Do poniedziałku była totalna cisza. W poniedziałek pierwsze 3 zakażenia potwierdzone testem. W środę już kilkanaście. Dzisiaj słyszałem o kilkudziesięciu... Poza tym sami umówieni interesanci wysyłają mailem lub faksem zaświadczenia o stwierdzeniu Covida. Dziś na 10 umówionych 3 zaświadczenia... Wszyscy chodzą oczywiście w maskach lub przyłbicach. Można je zdjąć tylko przy własnym biurku pod warunkiem że do innej osoby jest minimum 3 metry. Przymusowe wietrzenie każdego pomieszczenia co godzinę. Gdzie tylko można było zastosowano przegrody z plexi. Dystrybutory z odkażaczem co 5 metrów. Psikamy na wszystko i na wszystkich. Pewnie to nic nie da. Dotykamy tych samych klamek, stołów, kluczy, papierów. Mijamy się na korytarzach, wchodzimy do tych samych pomieszczeń. Kwestią czasu jest zakażenie.
-
Nie będę linkować konkretnych ofert ale wszystkie rowery które rozważałem są na stanie i są w promocji. Po prostu dla większości Polaków wydanie 8.000 - 10.000 zł lub więcej na rower to kosmos, zwłaszcza teraz, gdy zaraz może być i pewnie będzie kolejny lock down. Tak drogie rowery nie schodzą. Może brakuje tańszych, chociaż w sierpniu bez problemu kupiłem dla mojej mamy miejski rower, ale też nie był tani bo na nexusie 8 i z amortyzacją.
-
No ich sobie pojechaliśmy na narty... https://natemat.pl/3...-testu-na-covid Chyba że nie dotyczy to tranzytu - nie ma o tym wzmianki Update: Ponoć jednak nie dotyczy transferu
-
To tak jak z konfiguracją samochodu - zawsze jest pokusa, żeby kliknąć coś więcej z wyposażenia. Tak samo jak kupujesz TV - a może 8K, a może więcej cali. Trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć sobie dość. Z Twoich wypowiedzi wiem, że zarówno rasowy endurowiec jak i pospolity trailowiec nie połamie się przy planowanych przeze mnie aktywnościach. Budżet mam z góry założony, po przecież trzeba jeszcze kupić platformy (chyba że ktoś jeździ enduro w spd i jest to możliwe?), kask, zbroje, ochraniacze. Dycha pęknie i myślę ze to max który mogę poświęcić na cały komplet.
-
To teraz wchodzę ja ze swoją działką: Art. 110a Kodeksu karnego skarbowego § 1. Kto, wbrew przepisom ustawy, zleca lub prowadzi reklamę lub promocję gier cylindrycznych, gier w karty, gier w kości, zakładów wzajemnych lub gier na automatach, umieszcza reklamę takich gier lub zakładów lub informuje o sponsorowaniu przez podmiot prowadzący działalność w zakresie takich gier lub zakładów, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych. § 2. Tej samej karze podlega kto czerpie korzyści z reklamy lub promocji gier cylindrycznych, gier w karty, gier w kości, zakładów wzajemnych lub gier na automatach zlecanych lub prowadzonych wbrew przepisom ustawy, z umieszczania reklamy wbrew przepisom ustawy albo informowania o sponsorowaniu przez podmiot prowadzący działalność w zakresie takich gier lub zakładów. § 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu zabronionego określonego w § 1 lub 2, podlega karze grzywny za wykroczenie skarbowe. I już dzwonimy do Prokuratury I takie wyjaśnienie: minimalna wysokość stawki dziennej nie może być niższa od jednej trzydziestej części minimalnego wynagrodzenia ani też przekraczać jej czterystukrotności, a minimalna ilość stawek dziennych to 10. Czyli za przestępstwo skarbowe z par. 1 kara wynosi od 866,66 zł do 24.959.999, 99 zł
-
Nie spieszy mi się do wiosny coś kupię. Wiem już czym się kierować. Odnowię też stare znajomości. Kiedyś mogłem kupić (i kupiłem) Speca za cenę fabryczną + 15% + VAT. Ciekawe czy nadal mogę? W końcu takim stuntjumperem też bym nie pogardził, tylko heble też do wymiany.
-
Jak nie masz dojścia do suszarki to weź butelkę z bardzo ciepłą wodą i przyłóż do szyby. Oczywiście nie rób tego rano po nocnych przymrozkach, ale nie muszę Ci chyba tego tłumaczyć Do tego stara karta kredytowa do skrobania, a na koniec spirytus. Ostatnio zajęło mi to niecałą minutę. Za to na sucho i na zimno koszmar (jak to w życiu )
-
A Trek Fuel EX5? Ma niby Recona Silver ale 140 skoku, z tyłu X-Fusion Pro 2 210 Jest myk myk Poza tym to 29er Tylko hamulce do wymiany bo ma MT200 czyli Altusy, to nawet teraz mam lepsze. Ale heble to najtańsza rzecz do wymiany - komplet SLX z radiatorami można wyrwać za mniej niż 600 zł Za to Fuel EX5 cenowo bezkonkurencyjny. Tańszy od Krossa
-
Obawiam się, że jeśli nie masz testu z PL i nie zrobisz u nich to... kwarantanna... Nawalili wiosną. Dostali po tyłku. Pozwy zbiorowe się piszą. Dmuchają na zimne. Ja ich rozumiem
-
Na Ciebie zawsze można liczyć. Dzięki. Wzrostu mam 191 i duży przekrok więc skłaniam się w stronę 29er XL. Zresztą ostatnie dwa HT miałem w takich rozmiarach. I zamierzam wyłącznie zjeżdżać. Jak bym chciał wjeżdżać to bym sobie kupił elektryka A jak z jakością Krosa? Jakieś fakapy? W necie. Nie tylko sklepy ale też allegro i olx. Poszukaj znajdziesz:) Soila 2.0 znalazłem za 8.000 zł, moona 2.0 za 8.500 zł, Soila 1.0 za 5.200 zł Wszystko nówki nie śmigane. Ale wszędzie ostatnie sztuki, więc pozwolisz że się nie będę chwalił
-
Ciekawe ile będzie kosztować taki test covid w "miejscowym punkcie pobrań dla turystów"?
-
Po ostatnim - covidowym - sezonie zostało dużo sprzętu rowerowego w sklepach. Zaczynają się mniejsze lub większe wyprzedaże. Po zrobieniu paru singlów uznałem, że od przyszłego sezonu chciałbym zabawić się trochę poważniej w enduro. Mój HT się do tego kompletnie nie nadaje, zatem szukam fulla Co polecacie na początek w budżecie do powiedzmy 8.000 zł. Nie chcę więcej inwestować, bo nie zamierzam wykonywać wielometrowych dropów, a jedynie chcę sprawnie radzić sobie na singlach o poziomie trudności takim jak np w Koprivnej. Tam zjechałem wszystkie trasy na moim HT, ale nie był to ani swobodny ani płynny przejazd. Wiem że są fora rowerowe, ale tam nie wiem kogo warto posłuchać, a tutaj sami znajomi i mniej więcej wiem kto z Was jeździ XC/DH/Enduro i jak mu wychodzi. Na początek znalazłem Krosy - Soil 1.0 i 2.0 oraz Moon 1.0 i 2.0. Moon jest bardziej enduro a Soil bardziej Trail. W wersjach 2.0 mają już Rock Shoxa Lyrik Select Plus lub Pike Select Plus. Czy 130 skoku wystarczy, czy szukać więcej? Powtarzam - wszelkie duże skocznie będę omijał, bo instynkt samozachowawczy w moim wieku już daje znać o sobie. Znalazłem też Canyon Neuron 6 ale tu jest "tylko" Rock Shox Judy Silver TK... Co możecie jeszcze polecić?
-
Była mowa o Ikarusie, a więc oglądajcie: https://polskicarava...per-video,53956 a tutaj wersja budżetowa i DIY Co do pozycji za kierownicą, to zawsze wydawało mi się że wolę siedzieć "na glebie" i mieć nogi wyciągnięte poziomo do przodu. W prawie każdym z moich aut (poza Seatem Alteą) siedziałem najniżej jak się da, a czasami nawet przerabiałem punkty mocowania żeby było tak nisko jak się da. Wiem, że w Touranie będzie inaczej. Nie wiem czy będzie mi się podobać i czy się przyzwyczaję - pierwsze spostrzeżenia będę miał po jeździe próbnej. Była zaplanowana na dzisiaj, ale zmuszony byłem ją odwołać. Przez ostatni czas jeździłem różnymi suvowatymi na jazdach próbnych i tylko w Toyocie C-HR pozycja była nie do wytrzymania. Taka ciekawostka co do chwalonego wyżej Civica - bardzo mi się podobał, naprawdę świetne autko, nawet byłem na jeździe próbnej. Silnik super, CVT o galaktykę lepsze od tego montowanego w Toyotach, super wyposażenie, cena znośna. Jedyny minus to przedpotopowe multimedia. Szkopuł jednak w tym ,że w wybranej przeze mnie wersji ma w standardzie szklany dach. Nie można z niego zrezygnować. A Honda nie dopuszcza możliwości montażu bagażnika dachowego w Civicach ze szklanym dachem. Wiem że firmy robiące bagażnik nibyi sprzedają modele do Civica X ze szklanym dachem, ale mam oficjalne stanowisko importera, że dach ani nadproża nie są przystosowane do montażu czegokolwiek. Tak więc w razie "W" ubezpieczyciel powie "Do widzenia"...
-
Nie uważam Zresztą w stosownym miejscu jest relacja. Nie ma tylko zdjęć z rolkowania, bo na to zabrakło trochę czasu. Jak była ładna pogoda to wolałem via-ferraty bo rolki mam we Wro, a najbliższe ferraty koło Zittau, a jak kropił deszcz to rolki sobie odpuściłem bo po pierwsze żadna przyjemność i trochę się człowiek ślizga , a po drugie szkoda łożysk. Pierwotny plan był jeszcze bardziej napięty, bo zamiast zillertalu na 6 dni miało być zell am zee na 9 dni i wówczas doszłyby jeszcze sporty wodne a zwłaszcza nauka windsurfingu. Miało być też wejście na Kitzsteinhorna i przejście z Alpincenter nad Mooserboden. Tak już mam, że jak się gdzieś wyrwę to staram się zapełnić dzień maksymalnie - w zillertalu wstawałem o 6 i wracałem na kwaterę po 21... Wakacje ze mną to nie jest lekka sprawa Ale na plaży czy na basenie poleżeć też lubię. Jakąś godzinę, dwie max
