Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. PaVic

    Dlaczego kierowca to zabójca

    To co w 80’ brzmiało jak science fiction dziś jest codziennością praktycznie w każdej sferze naszego życia 😉 a egzamin cóż jak był taki jest, jakby czas stał w miejscu 🤷‍♂️
  3. Bo nie było Teleranka 😭
  4. Dzisiaj
  5. Piotrek, a skąd wiesz że to była niedziela? W tamtych czasach kalendarz nie ustalał dni tygodnia, tylko sugerował 🙂 Pewnie ONI wiedzieli, że Witek będzie wojskowym, mimo iż Witek jeszcze o tym nie wiedział. Aparat władzy był wszechmocny i wszechwiedzący, dlatego Bóg im nie pasował - niezdrowa konkurencja 😉 . pozdro
  6. Andrzej, a co i kto wyznacza standard bezpiecznej jazdy? Czyli Ty jadąc z kolegą jako pasażer, który jeździ podobnie do Ciebie, gremialnie stwierdzisz że jeździ dobrze, jadąc ze mną jako pasażer, ze jeżdżę za szybko a co za tym w myśl zasady niebezpiecznie, ja znowóż będąc pasażerem jadąc z Tobą dojdę do konkluzji, że jeździsz na zasadzie w całym kawałku z punku A do B potrafisz dojechać, a ja jadąc z np. Grimsonem dojdziemy do wniosku, że obaj potrafimy jeździć i to dobrze. Gdzie leży prawda i co jest wyznacznikiem owej bezpiecznej jazdy? No przecież nie przepisy, Lublin pokazał, że da się supernowoczesną drogę obwarowaniami spierdolić, nie mówiąc już o komplikacji interpretacji znaków przez kierowcę. Czy ramy prawne tworzone przez super specjalistów od ruchu drogowego takich jak Jarek co ukradł księżyc są wyznacznikiem? Ten co przemierzył setki km w foteliku na tylnym siedzeniu jest opiniotwórczy? Toczysz boje z Mitkiem, narciarskie, że nie da się w 100% bezpiecznie jeździć na nartach, bo zawsze ktoś w Ciebie może wjechać i tam chyba przytoczyłeś przykład (tu z pamięci - a ta jest zawodna) jak chyba w Twoją Żonę (nomen omen doświadczoną narciarkę) wjechał narciarz. Czy można było tego uniknąć, no oczywiście że tak. Ale to następny level umiejętności narciarskich. Widocznie jeszcze tej umiejętności w tamtym czasie nie posiadała. Teraz pewnie już jest mądrzejsza. Reasumując, wiem, że są osoby które potrafią jeździć o kilka poziomów lepiej ode mnie, ale skoro udało mi się przejechać myślę grubo ponad 2mln km w jednym kawałku z oględna znajomością przepisów, to coś tam musze jednak umieć i cos tam muszę o poruszaniu się po drogach wiedzieć. pozdro
  7. Ja zdawałem zaraz jak skończyłem 17 lat, w 1992 można było zacząć kurs nie mając jeszcze 17 lat. Marek, 13.12.1981 to była niedziela, za wiele nie pamiętam z tego czasu, ale to akurat tak. pozdro
  8. Wtedy byłem w drugiej klasie technikum kolejowego. Dokładnej daty egzaminu już nie pamiętam, ale prawo jazdy wydali mi trzy miesiące po egzaminie, więc mogło to być 17 grudnia. Kurs rozpocząłem 3 września, nie miałem wtedy skończonych 16 lat. Wówczas kurs można było robić w wieku 16 lat i wymagana była pisemna zgoda rodziców. Ja skończyłem 16 lat kilka dni po rozpoczęciu kursu, kierownik kursu przymknął oko na te kilka dni.
  9. Eee, to się nie liczy, jako wojskowy to pewnie dostałeś z urzędu. Nie gadaj że to było 13.12.1981 😉 pozdro
  10. Cze Dlatego napisałem - dość późno, skoro to tak dobrze pamiętasz, pewnie na studiach, ja jeszcze w szkole średniej. No chyba że dość długo kiblowałeś 🙂 . pozdro
  11. Ja to dobrze pamiętam bo byłem już wtedy dojrzały, chyba 23 lata. 😁 Z wielu 18 też bardzo mało pamiętam. A robienie prawa jazdy we Wrocławiu to było przeżycie.
  12. Ja w grudniu 81'. W noc w przeddzień egzaminu spadł śnieg. Moje pierwsze doświadczenie z jazdy na śniegu maluchem na egzaminie. Udało się za pierwszym podejściem.
  13. A gdzie ta Kalabria - my w okolicy Amantei byliśmy…
  14. Mitek

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Cześć Ja zdawałem na prawo jazdy w 1982 roku. Egzamin był po prostu śmieszny - dlatego dobrze go pamiętam. Całość - piszę o praktyce bo teoria zawsze była śmieszna - trwała dokładnie 3min 2 sek. Pozdro
  15. Sorry Mario Tak odczytałem Twoją wypowiedź, ja niestety nic z całości nie pamiętam, ponieważ to nie jedyny egzamin który miałem, a że go nie pamiętam, znaczy się był łatwy. BTW też robiłem w latach 90-tych, a dokładnie 1990. A o wyborze instruktora najlepszego z możliwych nie myślałem, mając 18 lat bo wówczas wszystko było proste. Natomiast pamiętam szkolenie, bo główną pomocą instruktora była .... szmata. Czyli jak przejechałeś jakiś znak, trzeba było zaparkować, wyjść i wyczyścić szmatą znak, bo chyba był brudny 🙂 . Ludzie patrzyli na ciebie wówczas jak na pojeba. Parę pucowań i już człowiek nic nie przeoczył. No skuteczne to było. Syn mówił, że matura była trudna, no moja była łatwa przecież 😉 . pozdro
  16. Mitek

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Cześć Tak Paweł, masz rację ale to dwie różne rzeczy. Koncentracja i skupienie się na tym co się robi jest potrzebne na każdym etapie, czy to kierowca z doświadczeniem czy świeży. Natomiast praktyka i chęć polepszania umiejętności to nieco inny temat. Bardzo wiele osób prowadzących samochody traktuje to na zasadzie - mam prawko to umiem jeździć i to mi wystarczy - podobnie jak na nartach zresztą. Znak 60 w tym miejscu jest chyba nadal - całkowicie bezkolizyjna droga typu autostradowego a stoi on tam dlatego bo w pewnym momencie wjeżdżasz a granicę miasta i on - żeby było śmiesznie - podnosi dopuszczalną prędkość a nie ogranicza. Pozdro
  17. Moja pańcia wygrzewa się w Kalabrii mówi że mega tanio w restauracjach a każdy znajdzie coś dla siebie ciekawego a woda cieplutka tylko jakoś w moje gusta tak plaże ich nie trafiają 😤 zdecydowanie wolę te portugalskie czy nawet morza północnego czyli długie i szerokie bez parawanów czy lokalnych leżaków knajpowych - czysta natura 😉
  18. Skupieni, ale często groźni. Niedaleko stąd do stwierdzenia, że czują się pewniej od innych kierowców i jeżdżą od nich bezpieczniej. Ponoć tak uważa 75% kierowców. Podobnie jest z samooceną. Większość uważa, że jest lepszymi kierowcami od innych. A w ogóle to prawie wszyscy kierowcy uważają, że są dobrymi kierowcami. BTW, ja też uważam, że jestem lepszy od większości kierowców. 🙂 A już na pewno lepszy w parkowaniu na kopertę. Podobnie uważam, że jestem lepszym (wciąż :)) narciarzem od większości nartujących. 🙂
  19. Przypomnij gdzie jesteś. Jakbym siebie cytował sprzed kilku tygodni. Z wyjątkiem kapieli, bo w Bałtyku sie nie kąpałem już... kilkadziesiąt lat. Za zimna woda.
  20. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Pewien zapaleniec wywalczył pewne zmiany, ale wciąż jest tam sporo kontrowersji:)...
  21. PaVic

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Niby tak i oczywiście pełna zgoda tylko że bez doświadczenia i wysokiej przewidywalności co dla mnie jest kluczowe, te cechy nie są tak istotne choć oczywiście bardzo ważne bo jeżeli kierowca choć dużo jeździ w mieście czy między miastami krajowymi ale korzysta z dróg szybkiego ruchu od dzwona to będzie tak samo skupiony,zaangażowany a pampers będzie pełny i ręce spocone jadąc te przepisowe 120kmh choć nieświadomie będzie stwarzał niebezpieczeństwo dla innych uczestników przez swoje zachowanie tu wspomniane już wyżej jazda środkowym pasem czy blokowanie lewego, nieumiejętność oceny odległości itd i tu moim skromnym zdaniem jest największy problem dzisiejszych czasów dlatego najprościej jest ograniczać wszystkich a co za tym idzie ciągle podnosić wysokość mandatów które w jakimś tam % sa łatwą kasą dla budżetu. Pamietam tak bzdurę urzędniczą mega kontrowersyjną nie wiem czy nadal jest czy już coś zmienili bo dawno mnie w kraju nie było ale na wjeździe do LBN z kierunku Warszawy był znak ograniczenia prędkości do 60kmh 🤦‍♂️na szerokiej dwupasmowej drodze a mandaty lawinowo były wystawiane . pozdro
  22. kordiankw

    Czarna Góra

    Martyna zdobyła koronę ziemi, może to nie cykliczne starty w diamentowej lidze, ale przygotowanie wydolnościowe też trzeba zrobić.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...