Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Tak dokładnie to nie umiem Ci powiedzieć … próbuje to rozkminić tak bardziej dla zabawy. Z tego co obserwuję to oboje - i Rafał i Natalia podchodzą do aktywności zimowych dość lekko. To mają być fajne widoki i wrażenia sensoryczne, gibanie się. Ale nie chcą iść w to sportowo i wyczynowo. Ja oczywiście wiem że do świetnej jazdy na nartach im jest jeszcze daleko ale doszli już do takich umiejętności że podnoszenie ich zaczęło być dla nich nudne. Pewnie stąd zmiana. Dla mnie snowbordziści na stoku to ludzie specjalnej troski ( z całym szacunkiem ) i nigdy bym się nie zdecydował na zmianę, pomijając już prawie pewne kontuzje przy nauce ( patrząc jak wciąż padają na dupe i jak ochoczo kończą moje stare rękawice ). Poza tym dla mnie jakiekolwiek techniki narciarskie są tak fenomenalnie atrakcyjne wizualnie że … tylko narty ever … Szczerze - patrząc jak się Natalia i Rafał męczą przy wyciągach skłonny jestem sądzić że w pewnym wrócą do nart.
-
Też tak myślę, z autopsji, to zwykle to krótkotrwała przygoda, a tak naprawdę to rodzice potrzebują tego bardziej niż dzieci. pozdro
-
no dobra ale co zadecydowało o tym że zamieniła narty na deskę ? ps jak pomyliłem osoby to przepraszam
-
https://www.instagram.com/reel/DSaA9mwDu_u/?igsh=cXRrNWVrczVpMmdv Powiem szczerze,że ja nic złego nie widzę czy to w szelkach,smyczach,kołach hula hop itp na etapie 2-4 lat bo i tak to wiek którego totalnie nikt nie pamiętna więc i WZORZEC 🤯 to jakieś hasło dorosłego . Później już temat inny, pamięć inna a więc i nauka inna. Ale 2-4 to bez znaczenia bo to czas spędzony w tym wypadku/przypadku na zewnątrz aktywnie a dziecko ma i tak fun 🤷♂️ może jechać w takim kole nawet spiąć 🥳 przynajmniej ja tak do tego podchodzę jako rodzic .
-
A tymczasem Zwarrdoń..... I El Profesore..... Dzięki Adaś za spotkanie i poświęcony czas.....
-
Jak gdyby nie rozumiesz przekazu a to właśnie @KrzysiekK się idealnie wpisuje w model który staram się opisać. Mamy faceta który niezbyt ogarnia temat praktycznie (wtedy) ale to on sam korzysta z porad, instruktarzu i bezpośrednio przekłada to na nauczanie swojej córki....to On tworzy wzorzec a instruktor jedynie mu w tym pomaga. Jeżdżąc z Natką nigdy nie podważyłem autorytetu Krzyśka.
-
Skutecznie skontrolujesz predkosc podjezdzajac pod dolna cześć garbu. Skret na garbie wychodzi praktycznie w miejscu i zaraz zeslizg po drugim zboczu garbu. Krawedzie dawkujesz tyle ile trzeba by utrzymać predkość w akceptowalnym zakresie. Przyznam, ze dawno nie jezdzilem po muldach/garbach, leniwy jestem... 😉 Na razie program obowiazkowy:
- Dzisiaj
-
Mitek mam nieodparte wrażenie graniczące z pewnością, że tak właśnie sie to skończy. Coraz szybciej sie rozkręca, póki co w bardziej zapalnych punktach. Ludzie jakby zapomnieli o historii idą ślepo za idiotami, populistami i innymi krzykaczami.
-
Dalej nie rozumiem twojego wnioskowania....no ale Cóż ja jestem starszy Pan - tak mi powiedziała młoda instruktorka w szkole.....Tak jestem starszy Pan i tego się trzymać się będę.
-
Skręca mnie 😜 Ugryzłem się w język w innym wątku ale jak już wywołałaś wilka to nie pitol bo awans jest 💪 jeżeli południowa ściana Sappady została wskazana na kolejny etap 👏 brawo Wy a Ty weź się w garść i przestań się mazgaić i do roboty 😜 Pozdrów Elę 🥳 pięknie wyglądacie super focia 🙃 choć kwaśne te Wasze miny 🤦♂️ A w tym temacie póki co się nie odzywam Mitek szaleje we własnych horyzontach ale błądzi 😂
-
Ja widzialem ten nagłówek, ale tego nawet nie otwierałem. Bzdura i bicie piany. Kto da takie pieniądze i kto będzie te dzieci później wychowywać? To bzdura.
-
Gdy-byś-cie to wi-dzie-li…. no żenuła jakaś 😉 Ale bardzo dziękuję za słowa wsparcia, to pewnie wszystko przez tą pogodę, no słońce i słońce, te betony i odsypy, cukry i proszki czy coś tam 😉 Pozdrawiamy Was! 🙂
-
To nie jest takie oczywiste. Dziś szukałem tego wynalazku z wypożyczalni 15 minut przy Monte Spinale, bo jakaś menda przeniosła sprzęt trzy stojaki dalej.
-
to lubię - także saksofon
-
Jutro wchodzi R30.
-
A rozumiem, jasna sprawa. Na shicie z wypożyczalni to i do samochodu po żwirze podjedziesz i pilnować nie trzeba. Wiadomo, spoko.
-
Jak to nie ma? Top markowe nadają się do gondoli, shit in-shit out z wypożyczalni co najwyżej na taśmę
-
Powyżej słusznie pokazano taśmę raz klasyczny orczyk zwany przez niektórych kotwicą. Abstrahując od tego, że dla mnie taśma jest szpecąca to: - jeździ wolniej - trudniej się na nią wsiada - jest bardziej męcząca na dłuższą metę - jest bardziej niebezpieczna przy niekontrolowanej wywrotce ale najgorsze dla mnie jest, że jest absolutnie nienarciarska i niczego nie uczy a wręcz przeciwnie.
-
no to jutro ostatni dzień aby pykła setka
-
Określenie samochodu (automobilu) „dziełem szatana” (ang. devil wagon – „diabelski wóz”) funkcjonowało w kulturze Zachodu, głównie w Stanach Zjednoczonych, na przełomie XIX i XX wieku, kiedy pojazdy silnikowe zaczęły zastępować konie. Było to wyrazem strachu, nieufności i oporu wobec gwałtownych zmian technologicznych.
-
Nie wiem co narta ma z tym wspólnego.
-
Jaka narta, taki srodek transportu
-
Taśmy to wymysł jakiegoś chorego psychicznie, tutaj pełna zgoda.
-
Cześć Czyli opierasz się na przekazach medialnych oraz rosnącej popularności partii jednoznacznie faszystowskich? Rozumiem, że Ty masz problemy? Szczerze mówiąc nie znam w Polsce większego ośrodka o przemieszanej społeczności niż Warszawa i mieszkając tu problemów nie widzę - wręcz przeciwnie. Jeżeli mam jakieś obawy co do działań niezgodnych z prawem, agresywnych itd. to zawsze są to osoby spod znaku skrajnej prawicy zaprawionej narodowo a ofiarami padają zazwyczaj niewinni ludzie i to bez względu na kolor skóry, wyznanie czy cokolwiek. Po prostu ci którzy się nie spodobają. Pozdro
