Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. 3 dni po 3 h - wynosi się, dla mnie szkolenie było bardzo interesujące. Pomimo tego, że jeżdżę już dobrych kilka lat nauczyłem się czegoś nowego.
  3. star

    Szwajcaria - Lucern

    O czym? PS głupie pytanie głupia odpowiedź.
  4. Czy w ogóle zasadne jest wypowiadanie się o programie Marka, skoro jedynym źródłem jest krótki filmik na insta czy FB? Idźcie na warsztaty na te 2 dni, przelećcie temat i będzie można już na miejscu se pokrytykować. Toż Marek nikogo filmikiem nie uczy, tylko reklamuje. A może na warsztatach jest zapierdol i coś się z nich wynosi.
  5. Jan

    Szwajcaria - Lucern

    to świetnie, będziesz miał chwilkę czasu w piątek to zapraszam na kawkę i pogadamy
  6. W Aurisie poskąpili w na wylotach z tyłu, ale jakoś sobie radzę.
  7. star

    Szwajcaria - Lucern

    Ja tam mieszkam. Nie warto.
  8. Jan

    Góra Kamieńsk

    niezła stromizna tam jest
  9. star

    Góra Kamieńsk

    Masz rację tam była szreń teraz już gips.
  10. star

    Góra Kamieńsk

    Nick zobowiązuje…
  11. tomkly

    Sezon 2025/2026

    Jak Ci się na tym jeździło? Na pierwszy rzut oka wyglądają jak rebrandowane Nordiki.
  12. Jan

    PS 2025/2026

    zawsze byłem pełen podziwu do tego co robi i robiła Jedyna kobieta o imieniu Martyna będzie na Olimpiadzie w Turynie reprezentować Polskę w łyżwiarstwie szybkim
  13. Dzisiaj
  14. Ja buty wożę z tyłu pod siedzeniem, gdzie jest nawiew, i w sumie wyciągam cieplutkie.
  15. Ciekawe spostrzeżenie, nie wziąłem tego pod uwagę
  16. To czemu nie odbarczyć w kostkach. Wszystkie swoje buty musiałem odbarczać w prawej wewnętrznej kostce.
  17. Moja córka kupiła K2 Anthem 105 BOA i już trochę w nich pojeździła. Ogólnie zadowolona, nie tyle z BOA co w ogóle z butów. Jedno ją niemile zaskoczyło. Zakładanie zimnych butów właśnie wyciągnietych z bagażnika. O ile w klasycznych można mocno rozchylić na zewnątrz obie dolne połówki skorupy, wyciągnąc częściwo język na zewnątrz i ułatwić sobie tym samym wkładanie stopy, o tyle z BOA tego się nie da. Skończyło się na dłuższej kawie w knajpie i podgrzewaniu butów. Cóż, trzeba wozić buty w ciepełku.
  18. Wywołany przez kogoś na priva wrzucam kilka swoich opinii odnośnie programu nauczania Marka O. Ogólnie rzecz biorąc źle o nim sądzę. Dlaczego? 1. Program dotyczy tylko jednego sposobu jazdy i skręcania na nartach. W uproszczeniu, łagodne, bezstresowe, bez żadnych odciążeń, przechodzenie z krawędzi na krawędzie obu nart równomiernie obciążonych i pozwalanie nartom na samoczynne skręcanie. Fajna bezstroska jazda na łagodnych i bezludnych trasach. BTW sam tak niekiedy lubię jechać. Tyle że nie powinien być to program a jeden z fragmentów, bynajmniej nie najważniejszy, w dużym, kompletnym programie nauczania. 2. Uczenie takiego okrojonego programu może być niebezpieczne o tyle, że kursant nabierze przekonania, że to jest to. W zupełności wystarczy do przeciętnej jazdy. W końcu jestem amatorem, nie zamierzam jeżdzić po czarnych ani w muldach. Tyle że tak się nie da. Wcześniej czy później, choć raczej wcześniej, będziemy musieli pojechać po stromszym a już na pewno po trasie, nawet łagodnej, pełnej ludzi. Gdzieś dawałem filmik Morgana, w którym tłumaczy dlaczego na łagodnym odcinku pełnym ludzi przechodzi z "trybu" carvingowego na tryb ześlizgowy. Bo sens jego zdania jest taki: "w trybie carvigowym to narta decyduje gdzie pojadę, a w trybie ześlizgowym to ja mam pełną kontrolę nad tym gdzie i jak szybko pojadę". Taka jazda z krawędzi na krawędź może się źle skończyć dla jadącego jak i innych. 13-latek, który przypakował we mniej w zeszłym roku prawdopodobnie potrafił tylko tak jeździć. 3. Uczenie takiego programu może zniechęcić kursanta do dalszej nauki elementów MSZ niezbędnych do zostania przyzwoicie jeżdżącym narciarzem. Nie da się nim stać bez żmudnego przejścia przez poszczególne etapy nauczania, w liczając w to pługi, klasyczne skręty NW, różnego rodzaju skręty krótkie i dłuższe carvingowe. Na tym opierają się tradycyjne narodowe programy nauczania. Oczywiście, mogą się trochę między soba różnić. Inne akcenty, inne sposoby. Np. wciąż brakuje dla mnie w programach owych skrętów z odciążenia dolnej narty. Podobno są, ale dla mocno zaawansowanych. Ja bym je nauczał już na wczesnym etapie. Ale to są już szczegóły. Idea owych programów jest prosta i logiczna. Nie da się iść na skróty, trzeba mniej lub bardziej żmudnie przejść przez wiele "nudnych" etapów. Inaczej będziemy zagrożeniem dla siebie i innych. I nawet nie dowiemy się ile frajdy tracimy. 🙂 Przypominam mój post, w którym odniosłem sie do całkiem sensownego pokazu polskiego programu nauczania na Interski 23': https://www.skiforum.pl/topic/58686-materialy-szkoleniowe/?do=findComment&comment=826034
  19. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Też późno się zorientowałem, nie przejmuj się tym. pozdro
  20. Chertan

    Sezon 2025/2026

    To no kurde, na starość takie wyzwania intelektualne dawać?
  21. Ta technika umożliwia jazdę wąskim śladem przy mniejszej prędkości (czyli na łagodnieszym stoku, wygląda to bardzo fajnie), co Marek O wielokrotnie pokazywał, zatem liczba ludzi nie powinna bardzo przeszkadzać. Na stromym to niestety inna bajka.
  22. Spróbuj to co Wojciechowska, będzie szacun. Oba imiona spoko.
  23. Chertan

    Sezon 2025/2026

    Czekajta, bo mi się powaliło, Victor i PaVic to te same czerwone diabły?
  24. Nie Jeremy'ego tylko Morgana Petiniot. 🙂 Morgan stworzył cały kompletny program nauczania dla już jeżdżących narciarzy techniką równoległą (jakąkolwiek). Podstawą jego nauczania na kursach, które organizował i organizuje w różnych częsciach świata, np. Japonii, jest technika skrętu, którą nazwałbym skręt z odciążenia narty dolnej czy wewnetrzej przyszłego skrętu. Można też go nazwać skręt z przeniesienia (transferu) obciążenia z nogi na nogę. Blisko tu do PMTS H. Harba, ale dużo prościej i bardziej łopatologicznie. W swoim programie uczył wszystkich rodzajów skrętu, klasycznych ześlizgowych, mieszanych i czysto (na ile to oczywiście możliwe :)) carvingowych. Długich, średnich, krótkich. Na płaskim i w muldach. BTW, program Morgana się zmienił, mocno skomplikował, połączył sie z PMTS Harba (pewnie z powodów biznesowych) i... trochę przestał mi się podobać. 🙂 A Jeremy Nadalutti to francuski innstruktor, skądinąd kolega Morgana, który też organizuje swoje staże dla zaawansowanych i który "popełnił" sporo edukacyjnych filmików YT. Do wielu z nich dorobiłem polskie napisy. Tudzież do wielu filmików Morgana. Pamiętajmy też, że program Morgana to też w dużej mierze wiele fimików YT, ale płatnych, więc niedostępnych wprost. Dorzucam jeden z ostatnich filmików Jeremy'ego o krótkim skręcie. Nic takiego, ale charakterystyczne jest to, że przedstawia go typowy carvingowiec, który carvingiem jeździ jak dla mnie świetnie. Ale w tym filmie jest o czym innym. https://youtu.be/R3UmmYMmku4?si=74cyZKDIl6-nfOlq
  25. No i chciałem utrwalić to czego nauczyłem się na szkoleniu z Markiem. Ale jak piszecie nie da się, na trudniejszych stokach wszystko dzieje się za szybko, więc jakby wracam do starego stylu. A na łagodniejszych jest tyle ludzi, że strach, nawet na wieczornych ciężko jest coś zrobić. Może trzeba znaleźć totalnie oślą łączkę albo poczekać na koniec ferii, ale wtedy już sezon może się skończyć.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...