Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
..żartowałem.. 🙂
-
Jak jest mega mróz to mam takie grzejące rękawiczki i je ubieram (prezent) ale są trochę za duże (choć najmniejszy rozmiar) więc jak się robi cieplej z czasem to zmieniam na zwykłe. Często też w warunkach cieplejszych potrafię zmienić zwykłe rekawice narciarskie ubrane rano na softshellowe, bo nie lubię jak mi się pocą dłonie. Często zresztą coś zdejmuję z siebie w ciągu dnia (np. bluzę albo getry spod spodni) jak się robi cieplej. Mężczyźni na ogół tego nie rozumieją np. mój mężczyzna jest stałotemperatutowy i nie kombinuje tak jak ja 😀
-
Cześć Ale spędziliście świata fajnie w my jak cymbały o co mam do siebie wieczne pretensje, że nie potrafię wymóc na Rybelku rezygnacji z tych "tradycyjnych zachowań". Zazdroszczę Adrianie! Już niedaleko macie... Pozdro
-
To rozumię - ale po co Ci rękawiczki ..
-
FIS GS RD do wzrostu , w najgorszym przypadku master
-
Ja też mam taki mały rowerowy plecaczek, zawsze mam czapkę, okulary słoneczne i coś do picia, często bluzę i lżejsze lub cieplejsze rękawiczki.
-
Ale jakbyś na ten przykład chciał zostać "cygańskim sprzedawcą kasztanów" to by się plecak przydał co nie?... no bo gdzie te kasztany - po kieszeniach?.... 😉
-
TVP2 - jakby co MIŚ
-
Ja nie ściągam plecaka jak wsiadam na krzesełko. Bo wiesz Marku plecak a plecak to różnica...😉
-
Oczywiście! Słucham propozycji 🤔😉
-
Na jednym z wyjazdów w Austrii wyleczyłem się z jedzenia w knajpach na stoku. Cała nasza 8 jadła gulasz zupe w knajpie a później były tylko dwa kible 😄 .Od tamtego czasu nie ryzykuję mam mały plecak ( bez ABS :)) w środku sznita chleba ,pora bombonów i baton enegetyk , do tego mało flaszka wody bo ze względu na zdrowie muszę dużo pić. Waga tego plecaka totalnie nie odczuwalna i nic kompletnie nie przeszkadza.
- Dzisiaj
-
Ale w tym poważnie jest trochę prawdy. Tylko zależy co masz w plecaku, bo czasami może to mieć odwrotny skutek... Mi się lepiej glebuje z plecakiem😂 I ze dwie fifki? - joke😜 Marek, ja mam w plecaku zazwyczaj dwie małe wody. Czasami jedną dużą. Np na Słowacji my się nie stołujemy na stoku a pijemy na co dzień po prostu wodę więc w plecaku musi być. Tylko ten nasz plecak to mikrus i go nie czuć praktycznie. Pozdro
-
Doktoraty z : idealnego dopasowania butów, precyzyjnych kątów krawędzi z dokładnością do 0.1 stopnia, zarąbiste komórki ( bo inne się nie nadają) i.................. dyndające luźno na plecach kilka kilogramów. Kompletnie tego nie rozumiem. To przeszkadza bardziej i nie rekompensują tego zalety sprzętowe. p.s. rozumiem na skiturach ale to inny rodzaj techniki jazdy.
-
Przezorny zawsze ubezpieczony 🙂
-
Ale ja się nie wywracam, bo nie czuję takiej potrzeby. pozdro
-
Heh, nic mi o tej cierpliwości nie musisz pisać bo u nas pizga chyba gorzej niż na Słowacji a przez to jedziemy max 100km/h(też nie wypada mniej schodzić 😄)bo mamy stracha że nam boxa z dachu zdejmie. Samochodem też nieźle buja. Bluzgi się sypią. Muszę popracować nad cierpliwością 😉 PS. Żur i bigos na bp ukoił nerwy😋 Pozdro
-
Ej, nie do końca prawda. Czasami plecak i jego zawartość robi za dodatkową amortyzację:
-
Janek, ja jestem absolutnym minimalistą i na stoku, gdziekolwiek bym nie był wystarczą mi 3 kieszenie. Na karnet i trochę gotówki, telefon i fajki +2 zapalniczki. Samo ściąganie nart przy wejściu do gondoli mnie wkurwia. Jak mam do wyboru, gondolka lub krzesło, to wybieram krzesło. Jakbym miał za każdym razem ściągać plecak to bym ocipiał. Dodatkowych rzeczy nie potrzebuję, bo się już na podstawie danych ogólnie dostępnych potrafię ubrać. Resztę kupię na stoku w razie potrzeby. Ale jak ktoś lubi z plecakiem jeździć, wcale tego nie neguję, dla mnie to zbędna rzecz. pozdro
-
Za to w Turynie piknikowo-upał,że chłodzący wiaterek by się przydał 😩 z tej perspektywy panorama miasta👌 jak i na drugim planie Alp wygląda obłędnie 🔥
-
Hurra, hurra Czarna Górrraaaaa. Piękna pogoda i zróżnicowane warunki narciarskie, radocha Wielka i żal, że to już koniec sezonu zimowego. Serdecznie pozdrawiam.
-
Wiało to o 6 rano, drzewa kłaniały się w pas. U mnie 4 godziny nie było prądu, bo na sąsiedniej ulicy złamało trzy betonowe słupy energetyczne. Teraz już się trochę uspokoiło. Wybrałem się wczoraj na przejażdżkę, w obie strony bardzo silny boczny wiatr, pierwsza trochę dłuższa przejażdżka w tym roku. Fajnie było.
-
Jak nikogo nie przymuszają do udziału, to może być.
-
Cześć 9-10 m/s to musisz zejść o co najmniej dwa biegi jak pod a jeden do góry jak z wiatrem - oczywiście zależy od napędu, ale zazwyczaj. Jak jedziesz pętlę to wychodzi na zero podobnie jak w jeździe po górach... zazwyczaj. Natomiast jazda wymaga cierpliwości aby jadąc pod wiatr się nie miotać i nie przepychać siłowo, tylko spokojnie jechać równomiernie. Radek Gołębiewski mój idol rowerowy, specjalista o UltraMTB zawsze powtarzał: Jak jedziesz pod duży wiatr to trzeba ten bieg czy nawet dwa zrzucić ale poniżej 25km/h nie wypada schodzić. 🙂 Pozdro
-
Z wiatrem Mitku, z wiatrem 😜 hehe
-
Marku niby tak, ale wiatr tak operuje, że w połowie tej trasy nas zatrzymywało i z łyżwy trzeba było dawać 😆
