Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Jan

    PS 2025/2026

    Brazylia na czele
  3. Ponieważ jesteś dużym, ale dzieckiem, to nie będzie burzenie Adamowego wątku. Pierwsze zdanie, nie ma żadnego sensu dyskusji, natomiast w zielonym zdaniu, Jesteś w totalnym błędzie. Otóż każdy, nawet z najwyższym uprawnieniem trener, instruktor, uczy się cały czas i także od takich jak Ty, który uważa, że nic nie wnosi. "Świat" cały czas się zmienia. To co było 30, 20, 5 lat w tył, działo się w innych, szeroko rozumianych okolicznościach. U mnie np. "zmiany" następują średnio co 6 lat (tyle średnio prowadzi się rocznik dziecięcy) i nie ma czegoś takiego jak prawdy uniwersalne (pomijając pewne uproszczenie). W szczegółach z każdym rocznikiem, nie mówiąc o poszczególnych jednostkach, musisz postępować inaczej. Skracając, trener/instruktor (dobry) uczy się od swoich podopiecznych, w przeciwnym razie jest dobrym tylko w przeświadczeniu swojego ego. Szablony to są dobre do wycinanek Adrian. Nawet jeśli jesteś jedynym odmiennym z 1000 przypadków, to warto nauczyć się, uczyć Ciebie, bo nie wiesz czy za chwilę takich przypadków nie otrzymasz do pracy 10 z rzędu.
  4. Mitek

    PS 2025/2026

    Cześć No to może taki Francuz z brodą. miła takie czerwone rękawy i rękawiczki... Pozdro
  5. zając

    PS 2025/2026

    AI podpowiada że program dowolny jechał do: utwór "Confessa" oraz motywy z filmu "Piąty Element" (The Fifth Element), w tym specjalna aranżacja utworu "The Diva Dance" wykonywana przez kazachskiego artystę Dimasha Qudaibergena
  6. Mitek

    PS 2025/2026

    A nie ten Kazach co wygrał?
  7. zając

    PS 2025/2026

    Tak o nim mówię, Adam na imię. A Bolera niestety nie widziałam - kto jechał? Chętnie obejrzę z odtworzenia.
  8. Czyżby wnusia Cię tak mocno przerosła? 😉 Tylko nie to. 😉 Najciekawsze są własnie te pobocza.
  9. Dzisiaj
  10. Mitek

    PS 2025/2026

    Cześć Jasne. I dlatego uważam, ze trzeba promować takie aspekty sportu i mówić o nich jak najwięcej. Baa.. nawet nieco idealizować bo warto, chociażby ze względów, o których napisałeś. POzdro Paweł, jeszcze parę minut...
  11. Victor

    PS 2025/2026

    Nieskromnie dodam,że na tym polega życie: stawianie sobie celów i dążenie do ich realizacji, odwaga, wola walki, podejmowane ryzyko itd to przecież nas kształtuje czy zawodowo czy w rozwoju osobistym czy w samym już sporcie nawet tym amatorskim . sorry za off ( można by również to napisać w wątku Adama ) że tego powinniśmy uczyć najmłodszych czyli nasze dzieci . Budować w nich zaangażowanie,motywację itd oczywiście jak najmniej porównań do innych ( np teksty: bo on/ona już jeździ a Ty jeszcze nie!? …) pozdro
  12. Mitek

    PS 2025/2026

    Cześć Na tym polega sport, na tym polega wielkość w sporcie. I Vonn też wróci. Pozdro
  13. Mitek

    PS 2025/2026

    Cześć A jeszcze chciałem zwrócić uwagę, że... wszyscy zachwycają się Vonn i jej powrotem w wieku 40 lat a nikt nie zwrócił uwagi na Sarę Schleper, która ukończyła SG w Cortinie a barwach Meksyku. Oczywiście poważną karierę w reprezentacji USA zakończyła już dawno - pewnie sporo osób pamięta przejazd w kostiumie kąpielowym. Ale przejechać tak trudny SG w czasie 5 czy 6 s gorszym od najlepszych w wieku 47 lat bez specjalnego treningu... Pozdro
  14. Mitek

    Sezon 2025/2026

    Nie ma ktoś jakiegoś karnetu do Białki na niedzielę. Potrzebuję dosłownie dwa trzy razy podjechać a nie będę płacił przecież półtorej paczki? No najwyżej sobie podejdę... Pozdro
  15. Cześć Podstawowym przekazem w nauczaniu narciarstwa - zwłaszcza dzieci - jest naśladownictwo podświadome. Jakakolwiek gadanina nie ma sensu. Osoba jeżdżąca z dziećmi musi jeździć - co najmniej - bardzo dobrze technicznie a także mieć automatyzm we wszystkich możliwych sytuacjach, które można spotkać w narciarstwie - od noszenia nart i zakładania spodni po ratowanie się w mlecznej mgle i zwiezienie kontuzjowanego młodego. Bardzo ważną rzeczą jest też kształtowanie samodzielności młodego narciarza. Niech sam wstaje po upadku, wpina narty, totalna samoobsługa od początku. Pozdro
  16. Na razie nie planuje nart, żona jest spragniona innych destynacji, cieplejszych. Pewniejsza jakaś 4 dniówka w Austrii.
  17. Eee tam, dzieci wyczuwają bufona... na kilometr. Wiedza jest przereklamowana. Bez empatii możesz ją sobie włożyć głęboko... w buty, będziesz wyższy. A o to tu przecież chodzi? A co do czasu, to z tego co się orientuję mamy czasoprzestrzeń. I pamiętaj, że wielkie litery w necie to krzyk... a tu chyba nie ma co pohukiwać? PS. Ja też wróciłem?
  18. Czas jest miarą uniwersalną ale jeżeli mnie postrzegasz jako jego twórcę - dzięki. Ale jest NARZĘDZIEM, znakomitym, którego należy nauczyć się używać i bardzo pomocnym. Wracając do nauczania dzieci - po raz kolejny próbuję - podstawą sukcesu jest partnerski autorytet, że tak to nazwę. Dzieci natychmiast wyczuwają niepewność i niewiedzę uczącego, nawet jeżeli legitymuje się papierem -co dla dorosłych jest pewnym gwarantem dla dzieci jest niczym. Pozdro
  19. Jestem tu od 2017 w porównaniu z tobą od niedawna, ale nie wszystko należy mierzyć własną miarą. Było kilka osób bardziej zainteresowanych tematem różnie się ich losy na forum ułożyły... nie ma co do tego wracać. Wg mnie nie do końca rozumiesz po co ludzie trafiają na forum, informacja to tylko jeden element układanki. Widzisz ja wcześniej prowadziłem forum o winie, poznałem tam wirtualnie mega fajnych ludzi. Tu jak już pisałem Niko nigdy nie poznałem osobiście, Dziadka Kuby i Seniora A również a jakbym znał ich od zawsze. Obecnie AI staje się przyjaciółką wielu. Jak się okazuje w testach bardziej empatyczną średnio od ludzi, więc może warto zamiast walczyć czegoś od istoty bardziej inteligentnej przy okazji się nauczyć? Jak to mawiają pycha kroczy przed upadkiem. Niestety uważam, że ani my mądrzy ani dobroduszni, niestety... PS. Aby wrócić do wątku Adamowego, znaczy do Adama i Ewy (świetna książka Pamiętniki Adama i Ewy Marka Twaina nawiasem mówiąc) wystarczy jak przestaniemy pisać off top... piłka po twojej stronie.
  20. za dużo teorii a za mało praktyki, wielu rodzicom wydaje się się że jak raz sezonie oddają dziecko do szkółki to zrobi się z niego narciarz Moja obecna ekipa
  21. Ja wracam. Obserwując przez lata stoki uważam, że ze szkoleniem jest źle a ze szkoleniem dzieci jeszcze gorzej. Myślę tutaj o szkoleniu rodzinnym czyli działaniu, które kiedyś było normą a obecnie jest praktycznie nie do zrealizowania. Składa się na to wiele przyczyn, pozytywnych: - rozwój i upowszechnienie szkolenia instruktorskiego - zwiększenie ilości klubów i stowarzyszeń - powstanie pewnej mody na szkolenie za pośrednictwem instruktora - rozszerzenie się bazy ułatwiającej i urozmaicającej szkolenie dzieci na stokach - powstanie specjalnych programów szkoleniowych skierowanych tylko do dzieci ale i negatywnych: - zdecydowany spadek umiejętności technicznych przeciętnego narciarza - brak albo wypaczona widza dotycząca tego co jest podstawowymi elementami techniki narciarskiej a więc brak możliwości ich uczenia - powstanie blokad systemowych utrudniających nauczanie rodzicielskie Tak mi się nasuwa po krótkim przemyśleniu. Pozdro
  22. @Maciej S planujesz jeszcze jeden wyjazd do 3V w tym sezonie ? zobacz kamerki https://www.orelle.net/station-ski/webcams
  23. Piszesz tutaj od niedawna ale chyba powinieneś przy swojej nieogarnialnej przenikliwości i inteligencji zauważyć oczywistość: Nadzwyczaj rzadko trafiają się takie osoby jak właśnie AdrianW, z którymi można normalnie pogadać i którzy mają NAPRAWDĘ świadomość tego, że narciarstwo to bardzo długi proces i są na początku drogi. Ja też mam tą świadomość, pomimo ponad 50 lat na stoku, a może właśnie dlatego. Osoby początkujące zazwyczaj wpadają na chwilę aby zaprezentować znajomość modeli nart i potwierdzić własne zapatrywania. A jak zaczynają pisać jakieś bzdury i się zwróci na ten fakt uwagę to unoszą się honorem bo przecież wiedzą lepiej. Pojęcie bliskiej czy dalszej znajomości może dotyczyć tylko znajomości osobistej. Jeżeli uważasz, że przenosi się to na sieć to z pewnością ani ja ani nikt z mojego szeroko pojętego otoczenia nie jest na takim etapie usieciowania - raczej z tym walczymy. To czy forum istnieje czy nie istnieje i czy będzie czy nie będzie istnieć mało mnie obchodzi - to tylko narzędzie do wymiany poglądów i kontaktowania się. Nie ustawiaj mnie w wyimaginowanej pozycji kogoś kto ma tu jakieś znaczenie - sam sobie dobudowujesz taką interpretację. Dobrze jest mieć jakiegoś konkretnego wroga, który jest wszystkiemu winien i obciążać go odpowiedzialnością ze to, że ktoś coś zrobił czy nie zrobił. Ja akurat się tym specjalnie nie przejmuję - mam naprawdę twardy tyłek. Staram się odkąd piszę w sieci pisać uczciwie prawdę oraz propagować obraz narciarstwa bezpiecznego i świadomego. Będę to robiła w taki sposób jaki mi odpowiada i ... koniec. A jak to komuś nie pasuje to jego dramat! A może wrócić jednak do Adamowej koncepcji tematu o szkoleniu dzieci ?
  24. To nie jest takie proste jak piszesz. Fakt, że ktoś wychowuje się w górach i ojciec nie jest instruktorem nie oznacza, że o kluby taki dzieciak się nie zaczepi. Przykład Maryny i jej matki Hanki. Dalej syn Jrziego z Boudy pod Snezkou mimo, że mógłby pójść w skitury i horska służbę to zapisał się do klubu jeździ sportowo., wszak ojciec o bezpieczeństwo dba także na stoku w Pecu nie tylko w Śląskim Domu. Wracając do dzieciaków tego Włocha. Fakt, on instruktorem nie jest, lata po tych trasach w skiturowym sprzęcie. Ale z tego co mi się udało ustalić, dzieciaki należą do klubów. Jeden w zawodach biatlonowych startuje, drugi chyba jednak coś z narciarstwa alepejskiego łyknął, nie na zawodowym poziomie, ale jednak. Młodszy dodatkowo freestylem zachwycony, może też gdzieś tam się załapał. Obydwaj po ojcu startują w zawodach crossowych na rowerze. Zapisani do klubu. Oczywiście , że masz rację, że oni mieszkając tam gdzie mieszkają są z innej gliny lepieni. Trzeba o tym pamiętać gdy jest się u nich jedynie gościem.
  25. Więc uważaj @johnwick, jak spotkasz się osobiście z Jarosławem, nie jest powiedziane, że pańska laska zstąpi na Ciebie i dostąpisz zaszczytu bycia zaakceptowanym. Ski Forum zna taki przypadek.
  26. Oczywiście, że osoby początkujące wnoszą wiele na to i każde forum, choćby zapoczątkowując pewne wątki, właśnie pytając. Bez nich to forum już dawno byłoby martwe albo sprowadziłoby się do poklepywania po... dawnych instruktorów. Czy tracą oni prawo do wypowiadania swoich opinii? Oczywiście, że nie, a empatia nakazuje traktować je z szacunkiem. To co dla Mitka jest największą wartością tego forum, niekoniecznie dla innych musi nią być. Czy fakt, że takiego Seniora, Niko czy Dziadka Kuby nie poznałem w realu oznacza, że Marcos, Fredo czy Lski są mi bliżsi? Niekoniecznie. Dlatego też proszę aby początkujący się nie zrażali i pisali ile wlezie, co chcą, nawet bez Mitkowego błogosławieństwa. Tylko dzięki nim, ale także instruktorom dziadkom, to forum przetrwa nieco dłużej...
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...