Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
To już?🙂 Szybko zleciało... W końcu i Ty Zazulko sobie pośmigasz ⛷️ Wrzuć z czasu foteczkę😄 I pozdrów Elę😉
-
Na razie zadaje szyku. Przyjazd na razie przed 5
-
Śmy się mijały 🙂 w Graz byłam ok 14.30 na tankowaniu
-
Niby tak, ale tutaj piszą o 230 km to te niewielkie.
-
Ja z kolei z Jurasem byłem w Drei Zinnen, mieliśmy 3 dni lampy i ostatniego dnia śnieg intensywny i wróciliśmy wcześniej.
-
po 40 km tras każdy ośrodek to wcale nie takie niewielkie
-
Dzisiaj wieczorową porą 😎 klimacik elegancki 😁 IMG_9128.mov
-
Fajny pomysł. Takie nieduże ośrodki zazwyczaj pozwalają się nieźle wyjeździć. Pozdro
- Dzisiaj
-
Byłem w marcu z Jurkiem, ale wszystko we mgle i w nocy spadło dobre 30 cm, także ciężko mi oceniać te ośrodki.
-
Czytałam o nich w gazetce promocyjnej Południowego Tyrolu - zerknij proszę czy na parkingach przy wyciągach stoją gdzieś kampery 🙂
-
Jadę do Campo Tures (na północ od Brunico) są tam dwa niewielkie ośrodki Speikboden i Klausberg.
-
To ciekawe, wracaliśmy dzisiaj trasą "południową" z Dolomitów czyli na Villach, Graz, Wiedeń, Ostrawę do Katowic - droga była nadspodziewanie spokojna, właściwie bez korków, tylko miejscowo padał deszcz (gdzieś za Graz), drogą była odśnieżona, za to wszędzie widać było niedawne przejście śnieżnego frontu.
-
Z tego co widzę pokazuje dłużej, ale przy takim ruchu i wszystkim co się dziś działo może faktycznie być lepiej. Szerokiej drogi! Jedziesz do 3 Zinnen czy gdzieś indziej?
-
Moim zdaniem z Poznania lepiej teraz jechać S3 na Pragę i potem Linz i dalej już wybierasz którędy - tak mam przynajmniej zamiar jechać jutro rano.
-
Panowie srodze się na Was zawiodłem 🙉. Myślałem że pociągnięcie temat i wymyślicie jakieś fajne tłumaczenie skrótów coś jak Będziesz Miał Wydatki lub Gówniano Slalomowe 🤣.
-
Poznań-3 Zinnnen wyjechaliśmy o 5:30, za Norynberga zaczął się dramat, sznur aut, wypadki, zwężenia i deszcz a przez to ograniczenia. Dojechaliśmy o 20:30 czyli po 15h. Przewidujac korek na brenerze pojechaliśmy na Kufstein i potem tunel Felbertauern, ciekawa droga, zwłaszcza że w najwyższych partiach waliło białym, ale służby ogarniały, także na tym odcinku nic nie straciliśmy.
-
3 lata i 4 miesiące mniej więcej. Tak Tosia -jest od Amelki starsza dwa lata. Trzymają się nadal. Od paru lat organizują rejsy po Mazurach. W maju już kolejny raz płyną na Bałtyk. Ani Ja ani Rybelek nie mamy z żeglarstwem nic wspólnego - to Amelki pomysł i droga i to jest fajne.
-
Ile ma lat dokładnie na tym filmiku, jedna dziewczynka jest chyba starsza
-
myślałem że już jesteś w Italii
-
To dla kontrastu dziś był spacer na Baranią Górę
-
Cześć Żeby nie było, mój post nie był skierowany w niczyim kierunku ani przeciw komuś. Obserwując zmagania na IO po raz kolejny potwierdziło się, że sportowca znakomitego, wybitnego od mistrza odróżnia przede wszystkim głowa. Poziom wytrenowania włożonej pracy i wyrzeczeń, talentu jest pewnie podobny jeżeli nie identyczny ale Ci którzy zdobywają medale, potrafią dołożyć jeszcze to coś. Czasami jest to spokojna głowa podporządkowana taktyce, czasami jakiś wymyślony czy specjalnie dopracowany element treningu pozwalający na zasięg o centymetr większy czasami umiejętność znalezienia rezerw tam gdzie inni już o nich nie mogą nawet myśleć. Tych najlepszych łączy jednak jeden element - Oni jadą po to żeby wygrać. Nie interesuje ich udział, święto sportu czy srebro. Cel jest jeden bo taki jest cel sportowych zmagań. Nie umniejsza to w żadnym razie wysiłku tych drugich czy trzecich ale niestety wygrany jest tylko jeden. Pozdro
-
Problem ,to mam ,z czytaniem takich bezsensownych postów. Kogo interesuje ,co jadłeś. PS Bezpiecznej podróży i udanego wyjazdu.
-
Miejscówka sprawdzona od 2018r, ani razu nie było sensacji. No chyba że ty masz problem?
-
Chyba już za bardzo zafiksowany jesteś w kwestii forum , żeby takie posty pisać. Relację z kibla też zdasz na forum ,po tak gównianym żarciu...
-
Pauza na wursta u wroga:
