Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
https://www.facebook.com/SkiBikeCafe/?locale=pl_PL
- Dzisiaj
-
Mitek, to dla Ciebie, bez lizanka 😄 Dźentelmen ów nazywa się Krystian Olszowski, ma knajpkę w Szczyrku ski&bike jakoś tak. Przesympatyczny gość, twierdzi ze jest akualnie jedynym facetem w Polsce który się w to bawi. Narty kupuje na niemieckim ebayu, 300 E, na amerykańskich giełdach dochodzą do 1000 dolków. Złote okularki, wielgachny złoty łańcuch, uwielbiam takie klimaty i zajawionych. Podobno ma na stronie linki do filmików z jazdy.
-
a dzisiaj sypie od rana
-
Rozumiem, jednak w inny sposób. Jak dla mnie ok.
-
Nic jednak nie rozumiesz więc koniec dyskusji.
-
Mi chodziło raczej o to mityczne 100%. Wg mnie nikt nikomu nie zapewni takiego bezpieczeństwa. Można oczywiście zrobić wiele ale i tak... "dróżniczka może nie opuścić szlabanu". Wg mnie uczyniłeś ze swojego farta legendę, nie przeczę, że byłeś dość bezpiecznym instruktorem, ale to nie zapewnia 100% sukcesu... za dużo zmiennych. Ale za to, że nikt z twoich kursantów nie doznał kontuzji... za to szacun... także za fart jaki posiadałeś, to też potrzebne, choć wpływu nie mamy;-)
-
Z tego co kojarzę Kulig jechał na własny rachunek. Nikogo w tym momencie nie uczył jeździć zdaje mi się... Widzę, że albo nie chcesz albo po prostu nie rozumiesz różnicy miedzy jazdą na własny rachunek a jazdą z kimś za kogo jest się odpowiedzialnym.
-
Jak ferujesz wyroki bez poparcia, w stylu 0-1, argumentem, czy też argumenty z autorytetu sadzisz to i emotikony się pojawiają. Zapytam czy dobrze zrozumiałem - znaczy taki Kulig nie przewidując błędu dróżniczki i nadjeżdżającego pociągu też się klasyfikuje do twojej 0-1 konstatacji?
- Wczoraj
-
Dzięki..my Tobie też..
-
Taka drama na FB:
-
Z babów na pokładzie takie akcje nie przejdą
-
to jak chłopy bez baby na wycieczkę jadą
-
Na nartach też jeździć potrafią.
-
Grand Mastery w Dubaju.
-
po południu rozchmurzyło się
-
Ostatnie zjazdy w sezonie 2025/2026?
-
Jeden jest, ale jakby go słońce raziło, albo mu krzywdę robicie, bo jakiś niewyraźny wyraz twarzy ma 😅
-
Marki się gdzieś zgubiły i się nie załapali 😉
-
No ba, najmocniejsza! - tyle, że czwórka i to Pomarańczko mi takie jakieś nieznane chyba... pogody życzę 🙂
-
Cześć Chciałem napisać jaki stek niby zabawnych bzdur ale... po prostu fajnie sobie pojeździjcie - śnieg trochę pada więc warun zacny jak sądzę. Pozdro
-
Mocna ekipa SF w pięcioosobowym składzie dzielnie walczy ,wczoraj słońce dzisiaj trochę chmur
-
Ejjj ja też emeryt 😄
-
emeryci nie muszą
-
Janek czy Ty czasami nie musisz iść do roboty 😄
-
Cześć Sam sobie odpowiedziałeś, że gadanie o nartach (jak sprzęcie jak rozumiem, bo to też wynika z tematu) nie ma najmniejszego sensu. Takich porad niestety jest większość i to - co jest bardzo przykre - wychodzą one głównie od "instruktorów", którzy upatrują w takiej poradzie klucz do sukcesu w nauczaniu i opinii kursanta o swojej pracy. Mechanizm opisałeś znakomicie i niestety jest często spotykany. Jeszcze aby wyjaśnić bo jak zwykle moje posty zostały opatrzone jakimiś durnymi emotikonami a sprawa jest moim zdaniem ważna: Nigdy nie jeździłem sportowo - zajmowałem się baletem na nartach - ale jakoś tam egzamin instruktorski zdałem prześlizgując się przez SL i GS. Z perspektywy wielu lat spędzonych na stoku jako instruktor oraz obserwator uważam, że jazda sportowa jest kluczowym elementem w kształtowaniu techniki. Podkreślić należy - zwłaszcza w czasach narty taliowanej - ścisły związek podstaw techniki amatorskiej z techniką jazdy sportowej. Do tego należy dodać funkcję jaką powinien pełnić instruktor w sensie przekazywania wiedzy oraz świadomości tego jak powinna wyglądać porządna jazda na nartach. Amelka na świeżo przekazała mi info o tym jak wygląda obecnie Egzamin Regionalny i droga podwyższania poziomu kadry wydaje się słuszna. Niestety nie ma tu miejsca dla gości jeżdżących 3 czy 4 sezony bo jazda na nartach składa się z bardzo wiele aspektów, których uczymy się latami - porównać to można trochę ze wspinaniem, które, jak to kiedyś ktoś celnie powiedział - wchodziło w człowieka z reumatyzmem. Typowym przykładem, którym wielokrotnie operowałem, a który nie był tu nigdy nawet zrozumiany jest aspekt odpowiedzialności za kursanta czy grupę. Biorąc odpowiedzialność za kogoś musisz w 100% zapewnić mu bezpieczeństwo a rozkładanie rąk i teksty z cyklu, że: tego czy tamtego nie dało się przewidzieć - są objawem niekompetencji i braku profesjonalizmu. Pozdro
