Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Cześć Ja rozumiem przekaz DOSKONALE i się z nim absolutnie nie zgadzam: Jeżdżący autem to potencjalny zabójca obudowany blachą i plastikiem więc bezpieczny i bezkarny. Rowerzysta to biedy miś, na którego (nawet jak jedzie jak idiota) trzeba uważać bo przecież nie ma blachy ani poduszek. Ale już w konfrontacji z pieszym pomimo, że ma powiedzmy te 25km/h na zegarze to pieszy na spokoju sobie poradzi i nic mu się nie stanie bo to przecież tylko rower. Proszę Cię chłopie... Pozdro
-
Szkoda że nie rozumiesz przekazu. Może kiedyś to do Ciebie dotrze. Ja jestem za tym że każdy ma jeździć zgodnie z przepisami i uważać na innych.
-
Cześć Wybacz Mario ale piszesz takie głupoty, że aż nie chce się czytać. Przeciągasz argumenty bo masz jakąś wizję, która jest jak idea religijna a jak w życiu kierujemy się takimi "ideami" to zawsze wychodzą głupoty. Nie chce mi się nawet merytorycznie odpowiadać bo nic nie trafi. Nienawidzę takich ludzi, którzy uważają, że rower jest święty i jak np. walną pieszego to nic się nie stanie bo to przecież tylko rower. To zakała ludzi jeżdżących na dwóch kółkach. To nie są rowerzyści. Mierzenie przyczyn wypadków możliwymi skutkami jest niedopuszczalnym relatywizmem. To klasyczna akcja z cyklu: Jak jadę samochodem to nigdy nie przejeżdżam na czerwonym, jak jadę rowerem to co to szkodzi. Słabe! Jako kontr przykład podam moje zdarzenie: Późną jesienią jechałem do pracy. Było wilgotno ale nie mokro. Szeroki na chyba 4 albo 5 metrów ciąg pieszorowerowy. Z prawej park i dość gęsty szpaler krzewów z lewej trawnik i za nim - co najmniej 10 metrów ulica. Zbliżałem się do przejścia i dojazdu ścieżki z prawej i tę stronę kontrolowałem gdy nagle z krzaków wybiegł pies, miałem czas więc spokojnie zacząłem hamować ale dostrzegłem za chwilę, że pies jest na smyczy. Hamowałem dalej i w krzaków wybiegła Pani, wszystko było niby pod kontrolą bo gdyby Pani po prostu pobiegła ominąłbym ją bez problemu. Niestety Pani jak mnie zobaczyła odruchowo zatrzymała się gwałtownie. Niestety nie zostawiła wiele miejsca. Odbiłem lekko w te krzaki ale kąt najazdu był tak mały, że się po nich prześlizgnąłem i zahaczyłem Panią dosłownie końcem kierownicy. Przelecieliśmy oboje na trawnik po drugiej stronie - jakieś 5 metrów. Prędkość w momencie uderzenia oceniam na max 10km/h ale raczej mniej a siła była bardzo duża. Pani na szczęście wysportowana rowerzystka przepraszała mnie strasznie a... gdyby to było niedopilnowane małe dziecko? Na szczęście miałem jedno jedyne takie zdarzenie ale jak ktoś mi pisze: "Rower jedzie szybko drogą rowerową, z bramy czy z furtki wychodzi piesza i przechodzi przez ddr. Rowerzysta potrąca pieszą, która przewraca się na twardą nawierzchnię. Piesza twierdzi że się rozglądała i było pusto. Piesza ma stłuczoną rękę. To akurat podobna historia do wypadku który ostatnio zdarzył się we Wrocławiu." i wyciąga z tego zdarzenia, że zagrożenie jest małe bo to tylko rower to mi ręce opadają. Pozdro
-
Złapcie tą różnicę pomiędzy autem i rowerem. Auto regularnie zabijają innych uczestników ruchu, rower bardzo rzadko. Pierwszy przykład. Jadę autem drogą z pierwszeństwem przejazdu. Z podporządkowanej wyjeżdża nagle drugie auto na mnie. Mogę zginąć, szczególnie jak drugie auto jest cięższe a prędkości są duże. Może być tak że z wszyscy w obu autach będą poszkodowani. Jadę autem drogą z pierwszeństwem przejazdu. Z podporządkowanej nagle wyjeżdża rower. Rowerzysta może zginąć, ale w wyniku swojego błędu. Ja w aucie przeżyję. Auto jadące niebezpiecznie powoduje śmiertelne zagrożenie dla innych. Rowerzysta jadący nieprawidłowo czy niebezpiecznie powoduje głównie zagrożenie dla siebie (w podanym przypadku). Drugi przykład. Auto jedzie ulicą i skręca w prawo, gdzie jest przejazd rowerowy. Na przejeździe jestem ja jako rowerzysta. Kierowca auta nie ustępuje mi pierwszeństwa i wjeżdża we mnie. Może to być dla mnie śmiertelne albo ciężki wypadek. Rower jedzie szybko drogą rowerową, z bramy czy z furtki wychodzi piesza i przechodzi przez ddr. Rowerzysta potrąca pieszą, która przewraca się na twardą nawierzchnię. Piesza twierdzi że się rozglądała i było pusto. Piesza ma stłuczoną rękę. To akurat podobna historia do wypadku który ostatnio zdarzył się we Wrocławiu. P.S. Słabsza forma u Igi, smutno.
- Dzisiaj
-
Byłem tylko chwile (podpisać jakieś papiery) i zaraz w powrotny pociąg...więc nie było po co robić zamieszania..
-
Skate To Ski czyli na rolkach z górki - techniki, porady, doświadczenia
Adam ..DUCH odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Niestety nie. Sprzęt traktuję już jako "artefakt". Nie posiadam części zamiennych - mimo że został tak skonstrułowany (to jest sprzęt wykonany ręcznie - jedyny egzemplarz) tak aby wykluczyć jego główną wadę fabrycznych rolek czyli wypadanie i blokowanie wózków na szynie to nie daję żadnej gwarancji. -
Cześć I żeś nawet nie zadzwonił... Pozdro
-
@Marcos73do pluzenia idealne
-
Siedziałem w poniedziałek na ławce przy Puławskiej i obserwowałem rowerzystów - włos się jeży - ale żeby nie było to debila w aucie ze słuchawkami (takimi pełnowymiarowymi) też widziałem..
-
Cześć A dlaczego: "tylko do roweru" ??? Rower zwalnia od myślenia??? Komunikacja zbiorowa jest dla ludzi a rower z pewnością nie jest dla wszystkich - nie powinien być. U nas starsza Pani wyjechała pod prąd na Trasę Łazienkowską i przejechała nią prawie 3 km zanim doprowadziła do czołówki. POzdro
- Wczoraj
-
Tutaj mamy debila na podporządkowanej. Zabrać prawko na rok by się przydało. https://x.com/bandyci_drogowi/status/2060084210983928315?s=61&t=drdr_w7dNyoY3oijwYUfRA
-
Powiedzcie jakim trzeba być człowiekiem, żeby wjechać prosto w pociąg. Kobieta wjechała prosto w pociąg. https://kolejowyportal.pl/kobieta-z-dwojka-dzieci-wjechala-pod-pociag/ Rogatki były naprawiane, było odpowiednie oznakowanie. Przy takiej widoczności, jak można tak nie uważać. Zabrać prawo jazdy do końca życia i prawo tylko do roweru. Reszta wtedy zrozumie że trzeba uważać. I co, jest poziom? 😛
-
Piękne deski: Narty - HEAD WC Rebels i.SG RD FIS, 213 cm,, Używany • Cena • Opinie - Allegro
-
Cześć I jeszcze: Atrakcja turystyczna za ponad 2,5 mld. Wolno bogatemu...? Pozdro
-
Cześć Po prostu wymiana zdań. Zaczynało się tak: obejścia jak zwykle po sakramenckich pokrzywach. Później tak: A na końcu tak: Pozro
-
Skate To Ski czyli na rolkach z górki - techniki, porady, doświadczenia
KrzysiekK odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
T- stop na dwie strony się nauczyć koniecznie i hamować zmieniając nogi żeby kółka równo zużywać. -
Cześć. Na stopy niech każdy zakłada co chce, ważne aby obuwie zakładać. Mnie nigdy do końca nie pasowały ani neopreny ani kroksy. Stopę uszkodziłem w wodzie co najmniej 2 razy: 1 - niemałe rozcięcie (blizna do dzisiaj), 2 - drobne nakłucie skutkujące objawami zakażenia. W ciepłe miesiące stosuję obuwie podobne do adidasów ale z solidniejszą podeszwą i wykonane z siateczki, jesienią i zimą kalosze wykonane z lekkiej pianki. Moje upodobania nie są wzorcowe, nie pływam dla osiągnięcia celu, raczej dla przyjemności poznawczych, obcowania z innymi, kontaktu z wciąż zmieniającą się naturą. Ps. nie myślałem że można poróżnić się o upodobania dotyczące butów. 🙂
- Ostatni tydzień
-
Cześć Trzeba wiedzieć kiedy zdejmować, prawda? Damian, pływaj w czym chcesz - ale nie ze mną. Ja się pewnych rzeczy po prostu boję ze względu na możliwe kłopoty. Czy dobre buty w 100% zapobiegną różnym zdarzeniom... jasne że nie. Czy w Crocsach się da - jasne że tak. Ale po co? Pozdro PS. Ciekawe jaką dyskusję dotyczącą mojej głupoty i uporu wywołają kolejne zdjęcia?
-
W tym wypadku zdecydowanie mam i nie podejmuje dyskusji. Pływamy często w maju czy październiku a nawet listopadzie. W Crocsach można sobie iść na plażę a w terenie... Lepiej mieć solidne buty. Pozdro
-
Skate To Ski czyli na rolkach z górki - techniki, porady, doświadczenia
AdrianW odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Hmm... jakby Ci to powiedzieć... po prostu go nie używam 😅 zatrzymuję się jak już jest pod górę i dalej same nie jadą 🤣 Pozdro -
Taka rozmoczona pięta w kajaku w neoprenowej chujni 😕 kosztowała mnie dwa miesiące bólu , po zdjęciu wszystko wchodzi jak w masło. Kroksy 💪 jak nie pływam na północy europy tylko one 😁
-
Skate To Ski czyli na rolkach z górki - techniki, porady, doświadczenia
Edwin odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Albo takiego... -
Skate To Ski czyli na rolkach z górki - techniki, porady, doświadczenia
SzymQ odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Zdjąłeś hamulec czy problem jest pomimo hamulca? -
Kumpel swego czasu wbił do klubu studenckiego we Wrocławiu w roku bodajże 1997. W klubie 4 studentów i jeden gitarzysta na pudle, który brzdąkał tak dobrze, że wzbudził zainteresowanie podpitych studentów. Po zakończeniu grania, z mikrofonu obsługa powiedziała „Carlos Santana dziękuję za wysłuchanie”. Koledze szczęka spadła.
-
A błony między palcami czasami nie znalazłeś? 😉
