Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
tymczasem driftowanie nie poszło do końca po myśli mediów:
-
ja także wyłączyłem artylerię, a więc piona, przyjacielu. cel filmu? pokazanie pracy stóp kierowcy rajdowego. my w osobówkach, gdyby nagrać naszą pracę stóp i porównać do zawodowców, wyglądamy jak przedszkolaki w piaskownicy. czytałem kiedyś wywiad z Hołowczycem. mówił, że jest w stanie, przy prędkości 200km/godz, przejechać przez dwa słupki, oddalone o centymetry od zewnętrznej bryły auta.
-
Cześć no właśnie nie pamiętam czy w samochodzie na egzaminie było prawe lusterko, mój ojciec w Syrenie na pewno nie miał prawego lusterka i trzeba było się oglądać przez ramię np. przy zmianie pasa. pozdro
-
Byłem niedawno w Londynie i ku mojemu zdziwieniu okazało się, że piesi, jak tylko mogą i nie stwarzają zagrożenia przechodzą na czerwonym, bardzo usprawnia to poruszanie sie po mieście.
- Dzisiaj
-
Dlatego właśnie zapytałem Ciebie, bo masz do czynienia z tym tematem w pracy. Ale jeśli to tylko kwestia smaku a nie składu to spoko - nie było tematu 🙂 Pozdrowienia
-
TIRy to kilkanaście % ruchu czyli kierowcy zawodowi są statystycznie dużo lepsi. I to mimo że nagminnie przekraczają prędkość. Ty mówisz o przejechaniu podwójnej ciągłej. Ja dziś jechałem jednokierunkową pod prąd w centrum Wrocławia bo nie było wyjścia. Mario stał by do jutra. Wszyscy inni kierowcy też się elegancko wycofali.
-
Bardzo trudno. Nawet moja mama "zdała". Na placu egzaminator kręcił kółkiem żeby wyglądało, że ogarnia. Ja zdawałem znacznie później. Praktyka odbywała się już normalnie i bez łapówek. Natomiast teoria - zanim zdążyłem przeczytać pytania to już prawie wszyscy wyszli. Obryli się na pamięć rozpoznając odpowiedź po kolorze obrazka. Zrozumienie zapewne zerowe.
- Wczoraj
-
Cześć Adrian, bzdur z sieci założenia się nie ogląda. Andrzeja zapytałem na podstawie własnego doświadczenia (bo ja akurat lubię piwo od zawsze) oraz wiedzy, którą nabywam pracując... i tyle. A co jest dobre to wiem, dla mnie, ale oczywiście nie musi być dla nikogo innego tak, że spoko. Pozdro
-
Takie mam pytanie Karolu Drogi. Jak widzisz uznając rady kol, Mikara zawieszam grubą broń i po prostu pytam: jaki jest cel zamieszczania w TEJ dyskusji po TYM KONKRETNYM poście takich filmików? Czyżbyś nie zrozumiał przekazu? Bo te filmiki tak sugerują ale chciałbym się upewnić bo mogę czegoś nie rozumieć przecież. Pozdro
-
Cześć Oczywiście, nie wiadomo co komu pisane to lepiej mieć nad tym pełną kontrole i się podłożyć. Mój niezwkyle szanowany profesor ze studiów wziął sprawę w swoje ręce i po prostu skoczył - jak coś robić to dobrze. 🙂 Światła to rzeczywiście wymysł idiotów, wydłuża mi drogę do pracy czasami nawet o 10 minut czyli 12-13%. Pozdro
-
Cześć Przepraszam. Jeżeli Ci smakuje to OK. Też nie jestem żadnym smakoszem ale akurat Żubr i Tatra to jedne z gorszych lagerów ale... wiesz ja wolę piwo w puszkach, które większości nie wchodzi do ust więc potraktujmy to jako żart. Trzymaj sie serdecznie
-
Za to moje "nielegalne" przejścia/przejazdy na czerwonym nie spodziewam się jebnięcia. Robię to z dużym marginesem bezpieczeństwa. Ale jebnięcie może sie zdarzyć i to niestety nie z mojej winy. Ostatnio z trudem wyratowałem się przejeżdżając na zielonym na rowerze przez skrzyżowanie gdy kierowca mnie nie zauważył. Jakiś dostawczak wyprzedził mnie na centymetry. Taksówkarz obtrąbił i zupełnie nie wiem dlaczego. Itd. 🙂 Cóż, co komu pisane. 🙂
-
Cześć Cofanie nie na lusterka to raczej relikt ich niebytu - lusterek w samochodach. Pozdro
-
Cześć Tak mocno denerwujesz. Usłyszał być coś za sobą w stylu: "stary a głupi" ale nie martw się może coś Cię jebnie i nie będziesz mnie więcej denerwował. Pozdrowienia serdeczne
-
Ja jak zacząłem chodzić na kurs czyli chyba w marcu 1992 to jeszcze nie było cofanie po łuku, jak poszedłem na egzamin w lipcu to już był łuk (można było patrzyć w tył), parkowanie prostopadłe, równoległe, górka i miasto, do wyboru Maluch albo Duży Fiat. Było chyba 20 testów z pytaniami i wystarczyło się nauczyć wszystkich i się zdawało bez problemu. Mój ojciec zdawał na prawko na początku lat 70-tych i z tego co opowiadał to musiał pojechać do przodu i cofnąć i to wszystko. pozdro
-
🙂 Nie dla jaj. Całkiem mi to piwo smakuje, choć nie jestem ani znawcą ani smakoszem piwa. Lubię od czasu do czasu go wypić. Niektóre smakuja mi mniej , np. Tatra, niektóre bardziej, np. Żubr. Podobnie jest z winami.
-
Umiesz, umiesz. Jak i inni piszący w tym wątku, który tylko pobieżnie śledzę. BTW zgadzam się na ogół ze wszystkim co piszesz, bo to głos rozsądku i racjonalności. Nie ma wsród nas, tzn. piszących w tym wątku, drogowych piratów. Wszyscy zgodnie oświadczają, że w zasadzie jeżdżą bezwypadkowo a więc bezpiecznie. Chodzi mi jednak o to by nie popadać w przesadną pewność siebie. Jeżdżę bezwypadkowo, świadomie, ze skupieniem (w przeciwieństwie do wielu jeżdżących w sposób, nazwijmy to - relaksowy) więc mogę sobie pozwolić na więcej, np. jeździc szybciej niż nakazują znaki. To wg mnie błędne i niebezpieczne podejście. Bardzo bliskie owemu powszechnego przekonania Polaków, że jeżdżą lepiej od innych. Oczywiście masz rację, nakazy i znaki to nie jest świętość, nie zawsze da się, czy nawet powinno je sticte przestrzegać. Ale to są sytuacje wyjątkowe. Np. wyprzedzanie ciągnika na podwójnej ciągłej, z którym mam w moich górach do czynienia nagminnie. W moim przypadku jest jeszcze gorzej, bo zdarza mi się, ale wyłącznie na rowerze czy pieszo, przejeżdżać czy przechodzić na czerwonym świetle, czym mocno denerwuję Mitka. 🙂 Jako kierowca staram się jednak przestrzegać przepisów, w tym dot. ograniczenia prędkości.
-
😄..ja też w 81 nie miałem - po kursie kazali mi czekać na egzamin aż skończę 16.......następny egzamin miałem w 97'.. następny w 98 ..i jeszcze jeden w 2008.. wszystkie "od szczała" zdane.
-
Cześć. Ostatnio zaciekawił mnie pewien materiał. I choć nie przepadam za piwem to obejrzałem do końca. Ciekaw jestem Twojego zdania na temat obiektywizmu tego filmu, a tym samym zwycięzcy - Perła Chmielowa? Pozdro
-
Gdzieś w międzyczasie twojego a mojego . W Belgii nie ma placu a egzamin to około 40min jazdy w mieście główne to kopertę sprawdzają , zawracanie plus reakcje zachowania przy dojeździe do ścieżki rowerowej ale też nikt nie egzaminuje z jazdy na autostradzie choć śmiało mógłby przez te 20 min sprawdzić czy kierowca ma pojęcie . pozdro
-
Praca rąk? tu jest nieźle:
-
zgoda, kierowcy rajdowi to inna liga. wystarczy na YT odszukać film, jak pracują stopami, i robi się wtedy grubo. akurat na tym nagraniu widać też pracę wału kardana na kolumnie kierownicy. to na mnie robi największe wrażenie:
-
Cześć Andrzej Żubr??? No chyba że kupiłeś dla jaj. Pozdro
-
Cześć Cieszę się, że złapałeś sedno bo porobiłem literówek tyle, że nie da się tego czytać - bardzo przepraszam. Czyli kiedy wszedł ten placyk - dla mnie bardzo dobry pomysł swoją drogą, masz pojęcie? Pozdro
-
A to przepraszam za skuchę bo myślałem że niewiele się różnił od tych z lat 90’ a przynajmniej jego końca kiedy sam podchodziłem bo ten do dziś jest praktycznie taki sam no mniej placu teraz pozostało do zrobienia . Ja pierwszy swój też oblałem na placu właśnie na własne życzenie jak to stwierdził egzaminator bo nie dałem kierunku przy cofaniu z skośnego , łuk zrobiłem patrząc się przez prawe ramię 💪 stara szkoła 😏 gdzie już wymagali niby przez patrzenie w lusterka a kopertę bezbłędnie . Po nim wyjechałem z kraju i po jakimś dłuższym czasie ponownie przystąpiłem do egzaminu niestety łuk oblałem 😂 zatrzymując się za daleko o 5cm od linii 😤 z linijką mierzył takie czasy były - qwa tak się wku… że trzeci już był bezbłędny plac i co najważniejsze miasto a zdawałem w LBN . pozdro
