Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
No tak kurz na słomie zostanie słuszna decyzja 😜
-
Ja swoje słomą obwiązałem... jestem za ekologicznymi rozwiązaniami.
-
Dziś przyszła mi folia ochronna do ramy w jednym kawałku więc cięcia trochę na oko było -wzór ciekawy 😏 ale …wydawało mi się,że jest to banalna sprawa przykleić taką folię a jednak troche pierd… z tym było i gdzie nie gdzie pęcherzyki powietrza niestety są 🥴. Ogólnie folia tania wiec można kiedyś zerwać tą ale najważniejsze że rama została zabezpieczona w newralgicznych miejscach . i jeszcze czarna folia na przedni widelec i gitara
-
Jest na to rada? przecie myślenie nie boli.. Aż się prosi wkleić że "za naszych czasów" itd.. na 100%było mniej aut - czy było mniej debili?.. może tak bo życie wymagało większej gimnastyki, fizycznej ale i umysłowej.... .. tera już wiem czemu służą te barierki przy "mojej" nowej ścieżce nad kanałem ... barierka często nie jest od strony kanału - ktoś pomyślał 🙂 ..
- Dzisiaj
-
Cześć To jest standard Marek. Przykro to mówić ale ludzi poruszających na rowerach (celowo nie piszę rowerzystów) postrzegam jako najmniej zdyscyplinowaną, najmniej myślącą, najmniej empatyczną grupę użytkowników dróg. Jeżdżę na rowerze dużo ale najczęściej (dojazdy do pracy, mam 28 km w jedną stronę) po mieście i wiem co piszę. Słynna i wielokrotnie poruszana przeze mnie, nawet tutaj, jazda na czerwonym to tylko bijący w oczy symbol. Pozdro
-
Rowerzyści też nie lepsi.. jest koło mojego domu ścieżka rowerowa idąca po wale .. ścieżka jest przedzielona odcinkiem normalnej gminnej drogi -czyli jedziesz ścieżką - wjeżdżasz na drogę i za 100m na ścieżkę... są znaki i malowania na asfalcie (wyraźne bo ścieżka nowa)- pomimo to 99% rowerzystów wczoraj jeździło w trybie "świętej krowy".... no przecież pewnie z 50% z nich to kierowcy... łeb mały jacy ludzie durni
-
Był długi weekend, wiele osób niestety już następnego nie będzie miało, do mnie doszły wieści o śmiertelnych wypadkach co najmniej 4 osób na motocyklach. To prawda, że na drodze naprawdę niewiele potrzeba do tragedii, ale ogólne przekonanie kierowców jest takie, że motocykliści są zawsze winni bo zapierd****. Fakt, wiele osób przegina, ale sama jeżdżę na moto, więc też widzę że jest sporo po prostu fajnych ludzi, którzy jeżdżą "lajtowo" dla przyjemności, nie można generalizować. Więc prośba, jadąc na 4 kółkach uważajcie na jednoślady i nie liczcie, że zdążycie bo jest daleko. Szkoda każdego życia.
-
Możliwe, choć mało pradopodobne. Tam jest ograniczenie do 50 km/h, ale faktycznie większość jeździ niestety szybciej. Niektórzy dużo szybciej. Kilka lat temu zginęła tu dziewczyna najechana na chodniku przez pędzący samochód. Była na spacerze z chłopakiem, planowali ślub. Do dziś przypomina o tym mała przydrożna kapliczka ze zdjęciem dziewczyny i napisem, który łamie serce i brzmi mnie więcej tak: "Szalony kierowco, zabrałeś mi życie, zabrałeś mi wszystko." A kończąc ten smutny wątek. Gdy czytasz lub słyszysz o wypadku gdzieś tam robi ci się przykro, ale gdy widzisz naocznie skutki takiego wypadku, rozwalony, leżący na ziemi motocykl, pokiereszowany przód samochodu w uścisku z motocyklem, porzucone kaski, plastikowe fragment osłon, jakieś drobne elementy rozrzucone dookoła to przez kilka dni nie możesz pozbyć się tego widoku z głowy. I świadomości jak niewiele trzeba by...
-
to ile osób już skorzystało z Twojego sprawdzonego patentu ?
-
Zastanawiam się nad zakupem ochraniaczy rowerowych - myślę że pozwoliłoby mi to trochę się psychicznie bardziej wyluzować w niesprzyjających warunkach terenowych. Dodam że jeżdżę lokalnie po Beskidach, dróg rowerowych nie ma za dużo, szlaki turystyczne wyglądają różnie, generalnie zawsze można się uszkodzić. Nie interesują mnie jazdy typowo MTB downhill itp., po prostu jazda turystyczna ale po górach. Możecie polecić jakieś dobre i wygodne ochraniacze, albo wskazać na jakie firmy patrzeć żeby stosunek jakości do ceny był przyzwoity?
- Wczoraj
-
Myślisz?... ok - najwyżej odszczekamy. Carv pokazuje 30 dni na śniegu... od 10 stycznia... do tego jeszcze +zlot w Zwardoniu ..+ ponad tydzień na Podhalu w święta i kilka dni po i 4 dni na Chopoku w Grudniu + Pilsko, + Kasina i Czarny Groń Rohace czyba raz... coś ponad 50 dni wyjdzie.. Cele zaplanowane i zrealizowane - Łomnica, Strbskie Pleso, Sapadda.. Zaplanowane nie zrealizowane -Kasprowy.. 😞 Zrealizowane z partyzanta - Zancolan. Solden.. Oczywiście najwięcej z Marasem - Dzięki stary.... co ciekawe bywało że nie dzwoniliśmy do siebie i jakież było zdziwienie na stoku na Rusin albo w Białce 😄.. Pare nowych osób poznanych - miło mi .... zwłaszcza "moja" młodzież - Żaneta i Adrian👍..kibicuję. Wszystkim serdecznie dziękuję za mile spedzony razem czas na śniegu.. widzimy się
-
Ja też wyciągnąłem... no niby nowe ale... jakoś tak podobnie jak na nartach jest.. 😉
-
My także, to będzie dla nas zaszczyt 🫡 Pozdro
-
Bo to nie cuda. Gdybym dostał setkę takich uczniów byłbym najskuteczniejszym instruktorem w Polsce. To naprawdę najwdzięczniejszy materiał. Mam na to sprawdzony patent. Dwa przejazdy i Żaneta jeździ zdecydowanie lepiej. Liczę na okazję udowodnienia.
-
Cze Czas chyba na podsumowanie sezonu, a był zajebisty, śniegowo i towarzysko. Poznałem sporo nowych i ciekawych narciarsko zakręconych osób. W sumie to 48 razy byłem na nartach, z premedytacją tak napisałem, bo w tym sezonie sporo 4h wyjazdów. 23.11.2025 start w Tyliczu na otwarcie, koniec 1.05.2026 na Rohaczach. Było ITA, FR, AT i SK. W PL ponad połowa na lokalnych popierdółkach. Był Zwardoń i rewelacyjne w tym sezonie Podhale. Był Chopok po latach i odlotowe Rohace na dobitkę. Towarzystwo jak zwykle rewelka. Nudy nie było. Slalomonki se kupiłem i nowe wdzianko. Ze Stoeckli GS się przeprosiłem, zajebiste dechy. Żaden Warun im nie straszny. Oby przyszły sezon nie był gorszy od minionego, czego sobie i Wam życzę. Dzisiaj wyciągłem rower i mam nowe hobby😀. Było zajebiście na pierwszym kółku. pozdro
-
Cze Ten film był z dedykacją dla Ciebie, niestety nie dogadaliśmy się z operatorem, zamiast na ściance kręcił na końcu trasy gdzie już było płasko. W sumie to 93km/h wyszło, więcej się nie dało (a przynajmniej ja nie potrafiłem) z tej trasy wycisnąć. Z buta nie podchodziłem, klasycznie krzesłem wyjechałem, sztruksu też nie było. Film z 12.30, więc Warun był już dla koneserów. No chyba tylko ja się odważyłem pojechać na krechę. pozdro
-
Jurek, masz ponad 70 stron do nadrobienia...😆 Apropo cudów, to nie obraź się ale w nie nie wierzę... Choć w sumie co nam szkodzi 😄 Myślę że będzie okazja💪
-
Dzięki Andrzejku. Wiem, że te pochwały trochę wynikają z tego że się lubimy i że ogólnie sympatyczny gość z Ciebie😉 Tak, jak już wcześniej napisałem, wydaje mi się, że wbicie kijka idzie z nadgarstka i stąd też to podnoszenie końcówki. Jesteśmy oboje świadomi, że nie ma co wymagać cudów przez jeden sezon. Ale przez przypadek wpadłem wczoraj na pewien film z października 25r. I uśmiech na twarzy się pojawił😁 YouCut_20260503_165214687.mp4
-
Trza było przyjechać, przecież zgłaszałeś chęć. A tak ….. pozdro
-
Nie no wiadomo. Winny jest Otto. Wiesz ja uwielbiam tę retorykę: każdemu przecież może się zdarzyć błąd, zła ocena odległości itd. Jeszcze później się przysymuluje wielki problem zdrowotny i spoko. Pozdro
-
Nie .. no wiadomo że jaja se robie - winny jest sklepikarz - jakby sklepu nie było....
-
Cześć Oczywiście. Za chwilę motocyklista będzie winien. Nie zgodzę się na takie rozmydlanie odpowiedzialności. Pozdro
-
To takie pitu- pitu.. nie znamy okoliczności tak naprawdę więc jakiekolwiek dywagacje są bez sensu.. być może kobieta omawiała jakiś ważny temat z koleżanką przez telefon.. a może motocyklista wsłuchał sie zbyt w mruczenie z tyłu ..
-
Cześć w przypadku motocykla, chociaż oczywiście, nie tylko często powodem kolizji jest zła ocena prędkości z jaką jedzie dany pojazd i jeżeli jedzie sporo powyżej dozwolonej prędkości to moim zdaniem wina nie leży w 100% po stronie tego co skręca. pozdro
-
Przepraszam ale nie śledziłem wątku. Nie wiem kim jest Żaneta ale uwielbiam ten sposób jazdy. To czego brak jest spektakularnie łatwe do poprawy. Wbrew pozorom to bardzo dobra jazda i jedynie brak świadomości do czego należy zmierzać. Nie ma żadnych złych nawyków. Pomimo, że nie praktykuję instruktorstwa od dziesięcioleci 🙂 z takich narciarzy robię 200% lepszych w czasie dwóch zjazdów. To tylko dwie proste informacje i sugestie które czynią cuda 😉 Mówię poważnie.
