Cześć
Nie. Kwękaniem nazywam narzekanie na warunki na trasie jak jest śnieg. To jest dla mnie kwękanie i koniec. Rozumiesz brachu?
Bywało, że w ogóle nie było śniegu nie raz i nikt nie narzekał a teraz narzekanie jest normą i to mnie po prostu drażni.
Parę lat temu ratowałem sympatyczna bukowiniankę, którą dwóch krewkich narciarzy chciało pobić wyciągając ją przez okienko kasowe na Kozińcu bo oni zapłacili za karnety a warunki były "nie takie".
Wybacz, może Twoje intencje były zajebiste ale jak tego nie lubię i... koniec.
Pozdro