-
Liczba zawartości
17 385 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
265
Mitek's Achievements
-
Cześć Powyżej - 6 post w temacie. Wiesz Gabriku, w kwestiach szkoleniowych to są rzeczy dla mnie - i jak widać dla Ciebie - oczywiste. Ale myślę, że podkreślanie ich - zwłaszcza dla domorosłych uczących jest niezbędne. Pozdro
-
Cześć No to może taki Francuz z brodą. miła takie czerwone rękawy i rękawiczki... Pozdro
-
A nie ten Kazach co wygrał?
-
Cześć Jasne. I dlatego uważam, ze trzeba promować takie aspekty sportu i mówić o nich jak najwięcej. Baa.. nawet nieco idealizować bo warto, chociażby ze względów, o których napisałeś. POzdro Paweł, jeszcze parę minut...
-
Cześć Na tym polega sport, na tym polega wielkość w sporcie. I Vonn też wróci. Pozdro
-
Cześć A jeszcze chciałem zwrócić uwagę, że... wszyscy zachwycają się Vonn i jej powrotem w wieku 40 lat a nikt nie zwrócił uwagi na Sarę Schleper, która ukończyła SG w Cortinie a barwach Meksyku. Oczywiście poważną karierę w reprezentacji USA zakończyła już dawno - pewnie sporo osób pamięta przejazd w kostiumie kąpielowym. Ale przejechać tak trudny SG w czasie 5 czy 6 s gorszym od najlepszych w wieku 47 lat bez specjalnego treningu... Pozdro
-
Nie ma ktoś jakiegoś karnetu do Białki na niedzielę. Potrzebuję dosłownie dwa trzy razy podjechać a nie będę płacił przecież półtorej paczki? No najwyżej sobie podejdę... Pozdro
-
Cześć Podstawowym przekazem w nauczaniu narciarstwa - zwłaszcza dzieci - jest naśladownictwo podświadome. Jakakolwiek gadanina nie ma sensu. Osoba jeżdżąca z dziećmi musi jeździć - co najmniej - bardzo dobrze technicznie a także mieć automatyzm we wszystkich możliwych sytuacjach, które można spotkać w narciarstwie - od noszenia nart i zakładania spodni po ratowanie się w mlecznej mgle i zwiezienie kontuzjowanego młodego. Bardzo ważną rzeczą jest też kształtowanie samodzielności młodego narciarza. Niech sam wstaje po upadku, wpina narty, totalna samoobsługa od początku. Pozdro
-
Czas jest miarą uniwersalną ale jeżeli mnie postrzegasz jako jego twórcę - dzięki. Ale jest NARZĘDZIEM, znakomitym, którego należy nauczyć się używać i bardzo pomocnym. Wracając do nauczania dzieci - po raz kolejny próbuję - podstawą sukcesu jest partnerski autorytet, że tak to nazwę. Dzieci natychmiast wyczuwają niepewność i niewiedzę uczącego, nawet jeżeli legitymuje się papierem -co dla dorosłych jest pewnym gwarantem dla dzieci jest niczym. Pozdro
-
Ja wracam. Obserwując przez lata stoki uważam, że ze szkoleniem jest źle a ze szkoleniem dzieci jeszcze gorzej. Myślę tutaj o szkoleniu rodzinnym czyli działaniu, które kiedyś było normą a obecnie jest praktycznie nie do zrealizowania. Składa się na to wiele przyczyn, pozytywnych: - rozwój i upowszechnienie szkolenia instruktorskiego - zwiększenie ilości klubów i stowarzyszeń - powstanie pewnej mody na szkolenie za pośrednictwem instruktora - rozszerzenie się bazy ułatwiającej i urozmaicającej szkolenie dzieci na stokach - powstanie specjalnych programów szkoleniowych skierowanych tylko do dzieci ale i negatywnych: - zdecydowany spadek umiejętności technicznych przeciętnego narciarza - brak albo wypaczona widza dotycząca tego co jest podstawowymi elementami techniki narciarskiej a więc brak możliwości ich uczenia - powstanie blokad systemowych utrudniających nauczanie rodzicielskie Tak mi się nasuwa po krótkim przemyśleniu. Pozdro
-
Piszesz tutaj od niedawna ale chyba powinieneś przy swojej nieogarnialnej przenikliwości i inteligencji zauważyć oczywistość: Nadzwyczaj rzadko trafiają się takie osoby jak właśnie AdrianW, z którymi można normalnie pogadać i którzy mają NAPRAWDĘ świadomość tego, że narciarstwo to bardzo długi proces i są na początku drogi. Ja też mam tą świadomość, pomimo ponad 50 lat na stoku, a może właśnie dlatego. Osoby początkujące zazwyczaj wpadają na chwilę aby zaprezentować znajomość modeli nart i potwierdzić własne zapatrywania. A jak zaczynają pisać jakieś bzdury i się zwróci na ten fakt uwagę to unoszą się honorem bo przecież wiedzą lepiej. Pojęcie bliskiej czy dalszej znajomości może dotyczyć tylko znajomości osobistej. Jeżeli uważasz, że przenosi się to na sieć to z pewnością ani ja ani nikt z mojego szeroko pojętego otoczenia nie jest na takim etapie usieciowania - raczej z tym walczymy. To czy forum istnieje czy nie istnieje i czy będzie czy nie będzie istnieć mało mnie obchodzi - to tylko narzędzie do wymiany poglądów i kontaktowania się. Nie ustawiaj mnie w wyimaginowanej pozycji kogoś kto ma tu jakieś znaczenie - sam sobie dobudowujesz taką interpretację. Dobrze jest mieć jakiegoś konkretnego wroga, który jest wszystkiemu winien i obciążać go odpowiedzialnością ze to, że ktoś coś zrobił czy nie zrobił. Ja akurat się tym specjalnie nie przejmuję - mam naprawdę twardy tyłek. Staram się odkąd piszę w sieci pisać uczciwie prawdę oraz propagować obraz narciarstwa bezpiecznego i świadomego. Będę to robiła w taki sposób jaki mi odpowiada i ... koniec. A jak to komuś nie pasuje to jego dramat! A może wrócić jednak do Adamowej koncepcji tematu o szkoleniu dzieci ?
-
Cześć He he . no tu to się nie zgadzamy za bardzo ale myślę, że narciarsko to byłoby się fajnie poznać. Pozdro
-
Cześć Mówisz o tym Francuzie o takim chińskim czy koreańskim nazwisku? Dokładnie. A jak Ci się podobała nowa interpretacja Bolera? To taka dość zobowiązująca decyzja w perspektywie historii. Pozdro
-
Cześć A w solistach w łyżwiarstwie figurowym sensacja nieprawdopodobna!!! Malinin nie przegrał od 2023 roku a tu po prostu tragiczny program dowolny i 8 miejsce. Piękne sceny niedowierzania Kazacha i gratulacji Malinina! Świetne zawody. POzdro
-
Cześć Hmm, wiesz ja jestem obecny na pewnych kanałach rowerowych od jakichś 7-8 lat i właściwie tylko zadaje pytania, no może po jakimś ultra coś tam napisałem. Ja z pewnością nic wartościowego tam nie wnoszę ale ile się nauczyłem. Zresztą czy zawsze trzeba coś wnosić? Czy każdy musi coś wnosić? Nigdy nie patrzyłem na to w ten sposób i nie bardzo to rozumiem. Z forum z pewnością nikt na nartach się jeździć nie nauczy. Można zasugerować jakieś rozwiązania, próbować wyprowadzić z błędów, itd. ale generalnie większość ludzi ma to co się pisze głęboko w dupie. Kontakty i poznani dzięki forum w realu ludzie to największa wartość. Pozdro
