-
Liczba zawartości
18 178 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
274
Mitek's Achievements
-
Cześć Fajny spokojny post - dzięki. Ale... pieszy - pomimo, że nie ma specjalnych uprawnień - wkraczając w przestrzeń drogi publicznej musi stosować się do przepisów, może być ukarany mandatem, może spowodować śmiertelny wypadek itd. Uprawnienia dla kierowców wiążą się z weryfikacją umiejętności jazdy i znajomości przepisów ruchu, budowy samochodu itd. Stopniowanie uprawnień wiąże się ze stopniem skomplikowania pojazdów i odpowiedzialnością za to co na pokładzie - przepisy, do których muszą się stosować kierowcy, piesi czy rowerzyści są takie same. Pieszy niefrasobliwie wkracza na jezdnię, kierowca autobusu - ratując mu żucie próbuje go ominąć ale autobus pomimo niewielkiej prędkości wpada w lekki poślizg zahacza o krawężnik i leci w przystanek po czym zapala się - ginie powiedzmy 50 osób. Myślę, że aby nic się nie stało powinno zależeć każdemu uczestnikowi ruchu. Natomiast podejście przerzucające gro odpowiedzialności na kierowców powoduje u części rowerzystów czy też nawet pieszych poczucie bezkarności i bezmyślności bazujące na tej "świętej krowie" o której napisałeś. Pozdro
-
Cześć Jasne ale z drugiej strony przechodzisz na czerwonym, łamiąc przepisy tej samej ustawy. Wiesz, piszę to w perspektywie, chociażby, tytułu wątku. Dlaczego akurat kierowca (w domyśle auta) ma być zabójcą skoro wszyscy łamią przepisy. Innym wolno? Pozdro
-
He, he no właśnie. Nie możesz mieć pretensji do nich, że jadą szybciej skoro sam nie przestrzegasz przepisów. Dochodzimy do porozumienia. Ja często jadę szybciej niż prędkość dozwolona a wynika to z faktu, że większość kierowców jedzie szybciej i dostosowanie się do tej prędkości jest bezpieczniejsze niż zwalnianie ruchu na siłę. Czy tak powinno być - raczej nie. Zdecydowanie wolę model niemiecki gdzie jak jest 70km/h to wszyscy jadą 70km/h ruszają i poruszają się autami szybko i sprawnie w ramach przepisów. Pozdrowienia PS. A (ale nie poczytuj tego jako tłumaczenie się tylko wyjaśnienie) co do prędkości: Rybelek często się ze mnie śmieje, że jeżdżę bezsensownie tzn. jak jest tłok to jadę szybko i dość dynamicznie starając się wyprzedzić inne auta a jak za chwilę jest wolna droga to zwalniam i jadę spokojnie i zazwyczaj przepisowo. Otóż ja nie czuje się bezpiecznie wśród innych samochodów - to jest jedyny element, który jest niewyliczalny na drodze i przez to bardzo niebezpieczny więc trzeba jeździć tak aby mieć a nim jak najmniej kontaktu. POzdro
-
Cześć A dlaczego samochodem nie? Przecież to to samo. Podjeżdżasz, oceniasz sytuację nic nie jedzie, to w czym problem? Przytaczanie przykładów innych krajów, tym bardziej takiej np. Norwegii to trochę dziwny argument, powiedziałbym nieprzemyślany. Pozdro
-
Cześć To gdzie ani po jakiej drodze nie ma znaczenia. Należy jechać z prędkością bezpieczną.
-
Cześć Czyli jako pieszego obowiązuje Cię inny stosunek do przepisów niż jako kierowcę a jako rowerzystę? Jeszcze inny? Dla mnie taki relatywizm jest niedopuszczalny, nie żyjemy w Norwegii. Coś mi się wydaje, że należysz do ludzi, którzy są ponad innymi i wiedzą lepiej, a przynajmniej tak to brzmi co piszesz. Nie popieram takiego podejścia. Pozdro
-
Cześć Szacun, solidny podjazd a jeżeli nawierzchnia nie najlepsza to tak jakbyś dodał 2-3% do nachylenia. Jaki jest profil mniej więcej, trudności na dole czy równomiernie? Pozdro
-
Cześć. Potwierdziłaś dokładnie to co napisałem. Pozdro
-
Cześć Wiesz... Ułatwienia rozleniwiają na zawsze - tak do tego podchodzę. Widzę, nawet w pracy, że z naszym społeczeństwem, w sensie dbałości o fizyczność jest naprawdę źle. Jak mlodzi ludzie zaczynają od ułatwień to nie po to żeby sobie później utrudniać. Aby to robić trzeba być dość twardym. Jak się chce, to się chce, a jak nie to ebike i tak nie pomoże. Długi temat... Ciekawe czy taka Panna Chwalińska ma wspomaganie. Pozdro
-
Cześć Pisałeś i pętli Stronia. To dość łatwa i niedługa trasa, chyba 500 przewyższenia. Po co tam ebike...??? Sam wiesz, że bezsens. Pozdro
-
Cześć Na rower wsadzał go tylko przez chwilkę ale sobie darował i później juź mowa była tylko o ebike. Pozdr
-
Cześć Nie no ja tak to zrozumiałem. Wiesz, ja lubię lagery i to mi się zdecydowanie kłóci z IPA i APA, które są zazwyczaj przechmielone. Tak w ogóle to raczej się specjalnie nie znam więc piję co dadzą - trochę tak jak z nartami. 🙂 Pozdro
-
Cześć Hmm... A co ma wspólnego Ipa i Apa z czeskimi piwami? To są zupełnie inne procesy produkcji. Ipa i Apa to piwa górnej fermentacji w tradycji brytyjskiej i a zupełnie innego chmielu, a tradycyjne piwa czeskie to typowe lagery. I do tego jeszcze Pinta, która raczej kombinuje pod rynek i jeszcze klasyczny Weizen? Czyli lubisz wszystko oprócz Portera? 🙂 Ja piszę, że po prostu lubi się napić browaru. 🙂 Pozdro
-
Cześć Paweł nie chodzi o Twoją jazdę. Chodzi o to, że napisałeś: "świetnie jeżdżą" a pokazałeś na filmie jakieś wystudiowane dość nietypowe ćwiczenie. Jak świetnie jeżdżą pokazujmy świetna jazdę. Po prostu. Pozdrowienia serdeczne
