-
Liczba zawartości
18 049 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
267
Mitek's Achievements
-
Cześć Zwracam tylko uwagę, że GS to GS a 17 metrów to nie GS tylko narta bliższa SL - porządkuje fakty. Nie pretenduję również do roli trenera kogokolwiek ale ocenić np. Twój styl jazdy w porównaniu z kanonem mogę w moment i... nie będzie to ocena zbyt pochlebna więc darujmy sobie uszczypliwości. Jeździć szybko to nie znaczy jeździć dobrze czy też jeździć ładnie, prawda. No to te sprawy mamy wyjaśnione Damianie. A co do Marko, to warto oglądać najlepszych a nie przeciętnych bo to oni tworzą ideał a nie Ci, którzy nie dotarli nawet do przedpokoju PŚ. POzdro
-
Cześć Mnie zupełnie nie dziwi Marku. Znaczy troszkę mnie dziwi, że normalni ludzie nie łapią różnicy pomiędzy oceną pojedynczego filmiku czy przejazdu a oceną narciarstwa jakiejś osoby Cofamy się 25 lat i odkurzamy starocie? Oldskul w modzie jest. Pewnie jeszcze gdzieś ktoś chowa Fischera Radarc w garażu... Pozdro
-
Cześć Jak to przecież to jest absolutnie równa walka. Z jednej strony ryba, często okrutny drapieżnik. Z drugiej, biedny wędkarz, który nawet pod wodą oddychać nie może. Oczywiście wędkarz ma wędki cały zestaw przynęt, sonary, zanęty i całą naukę ze statystykami brań ale... to po prostu równa walka. Pozdro
-
Cześć Dokładnie to kwestia praktyki, której - wbrew pozorom - nabiera się bardzo szybko. Dwa czy trzy lata temu jechałem Sudovię. To dość solidne ultra a przewyższeniem ponad 5000m. Na samym starcie - dosłownie - zepsuła mi się przednia przerzutka i bardzo szybko nauczyłem się przerzucać łańcuch stopą (pomagać mu w pewnym sensie bo mechanizm coś tam działał. Oczywiście trwało dłużej i musiałem zmieniać z odpowiednim wyprzedzeniem ale dojechałem spokojnie w limicie a zabawa była fajna. Pozdro
-
Cześć Cienki igiełki to kajaki na otwarte wody. Każda firma robi wiele modeli do różnych zastosowań i niektóre skrajnie się różnią. Nautyka to raczej źle użyte przeze mnie słowo bo ma znacznie szersze znaczenie niż odczytałeś ale dobrze odczytałeś moje intencje. A co do spływów...tak oczywiście, inaczej trochę bez sensu, no chyba, że bardzo konkretne rzeki zwałkowe, których na ciężko po prostu nie da się pokonać - wtedy można załatwić przewóz rzeczy albo jedzie się na konkretne odcinki, np jak pływasz na wodę, jak jest powodziówka itd. Na rowerze podobnie więc może tak nie ,śmiecimy... Pozdro
-
Cześć Takie jak pożyczymy. Najpopularniejszy jest uniwersalny na rzekę Traper, rzadziej Trek, fajnie jak trafia się Prijony, które mają naprawdę fantastyczna nautykę. Wiesz my pływamy całe rzeki, lub długi odcinki, spływy wielodniowe gdzie wszystko bierzemy ze sobą - tu Prijon wygrywa bo ma dość charakterystyczny cygarowaty kształt. Ale nie ma preferencji - kajak to kajak ważne żeby był sprawny nie zniszczony, bez załamanego dna i dziur. Pozdro
-
Trzeba być wyjątkowym tępym ciołem, żeby tak skomentować tego typu performance.
-
Cześć Wiesz, może i nie chwyciła ale samo to, że koleś wyrobił się na takim przegięciu i w ogóle nie zgubił kontaktu ze śniegiem świadczy o mistrzostwie. Znakomita kontrola uciekającego terenu a, że trochę schodkowało... Poza tym utrzymał płynność skrętu a nie zwalił się gwałtownie na wewnętrzną. Fajny fragment! Ale przede wszystkim... pojedziesz tak?? To po chuj się wypowiadasz, podobnie jak ja - nie mamy takiego prawa, proste. No chyba, że to Ty, bo chyba (niestety) nigdy się na nartach nie spotkaliśmy - to spoko wtedy możesz. Ja na przykład już PŚ nie będę oglądał ani oceniał. Nie mam prawa bo tak nie pojadę. Giro właśnie wyłączyłem bo też tak na zjeździe nie pociągnę. Trzymaj się serdecznie
-
Cześć Carolina i Sundance to bardzo fajne modele dla początkujących o raczej szerokich dziurach. Szczerze mówiąc to mnie nawet dziwi bo Perception to amerykańska firma a na naszym rynku taka np. Vista to chyba najpopularniejszy model. Nie mam pojęcia gdzie go robią. Od paru latu nas jest coraz więcej fajnych kajaków ale i coraz więcej chamskich skorup robionych na starych kopytach podrabiających uznane konstrukcje. Niektóre - zwłaszcza dwójki - są tak "udane", że lepszą nautykę ma zwykła wanna. Ale za to tanio jest. Pozdro
-
Cześć Ja niestety już nie pojadę tak jak jeździłem kiedyś ani tak jak dobrzy narciarze demonstratorzy - oczywiste, wiesz dlaczego więc nie ma co tłumaczyć. Natomiast uważam, że ten fakt nie odbiera mi wiedzy o nartach i narciarstwie w wielu aspektach, którą nabyłem przez lata jazdy, szkoleń, kontaktów, kursów i zwykłej praktyki w przeróżnych warunkach. Rozumiem, że dla niektórych - odbiera - jeżeli tak, to Ci będą się musieli pomęczyć, dopóki nie ogarną, że jednak gówno wiedzą. Zgadzam się Grzegorz, że jazda demonstracyjna i sportowa to dwie różne rzeczy i z Pawłem, że narciarz z solidną przeszłością zawodniczą to inna półka. Być może sam się trochę zakręciłem w tym temacie i rzeczywiście nie powinienem mieszać jazdy wyczynowej z popisami amatorskimi. Słuszna uwaga. Jeżeli uważam, że jakiś przejazd zawiera błędy to piszę i tyle. Nie wiem skąd taka jazda po mnie w tej kwestii. Pozdro
-
Cześć Nie uda Ci się mnie skutecznie obrazić niestety - nie masz na to szans - ale takie próby są niemiłe. Pozdro
-
Cześć Sorry Grzesiu ale pierdolisz jak potłuczony. Jak to wygląda w praktyce na GS to możemy zobaczyć na zawodach albo w jeździe wolnej zawodników. Opisywanie trudności zacieśniania na narcie 17 czy 19 to śmieszna opinia w perspektywie przejazdów, które mienią się być eksperckie - a takich (niby) Grzesiek bronisz. Jeżdżący goście są z innej półki albo muszą inaczej pojechać aby się uwiarygodnić bo ja NAPRAWDĘ wiem jak powinna wyglądać jazda a nie jej, skrojone pod amatorskie gusta, naśladownictwo. Np: Fenomenalna reakcja na teren w kompresji i pełna kontrola odciążenia biernego- tym warto się zachwycać. Wszystko na nartach GS - a nie jakimś 17 czy 19 metrowym gównie - ale w tempie praktycznie SL. Pozdro
-
Jesteś pewien, że widzisz wszystkie szczegóły i wiesz jak to powinno wyglądać? Tak czy nie?
-
To ja tak mogę poglądać takich Glaschanów ale nie dziewczynę, która NAPRAWDĘ potrafi jeździć.
-
Cześć I dokładnie to kurwa napisałem w pierwszym poście, który rozpoczął tą idiotyczną wymianę zdań- to co wyczerniłem. Chodzi o to, że gawiedź docenia jazdę nieczystą, z błędami, bo nie ma obrazu dobrej czystej jazdy, nie jest on prezentowany. Prezentowane jest to co może się sprzedawać albo to co gawiedź polubi. Dobra zawodniczka - myślisz Widzewiak, że nie wiem kto to jest, że nie umiem obsługiwać FIS-SKI? - robi z siebie pajaca po to żeby się sprzedawał filmik - kurwa słabe!. Bartek umie jeździć. Rado - jeżeli dobrze identyfikuję osobnika - Nie. Na tym polega różnica. Kupujecie to - kupujcie i brońcie swoich wyborów - ja nie. Pozdro
