-
Liczba zawartości
17 472 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
265
Ostatnia wygrana Mitek w dniu 31 Stycznia
Użytkownicy przyznają Mitek punkty reputacji!
O Mitek
- Obecnie Przegląda stronę główną forum
- Urodziny 29.10.1965
Mitek's Achievements
-
Na narty - raczej nie, bez Rybelka nie a ona w tym sezonie pasuje z pewnych względów. Kacperion jedzie do Nasfeld. Od przyszłego tygodnia wracamy na rower bo ta nieszczęsna zima w Warszawie spowodowała najdłuższą przerwę od 10 lat. Maj - Górna Drwęca z Grabiczkiem i Dylewką a później kanałem do Zalewu Wiślanego. To na razie tyle planów. Pozdro
-
Moim zdaniem bardzo dobrze oceniają narty piekarze a pieczywo powinni oceniać informatycy. A jak będę kupował samochód pojedzie go ocenić Amelka i opisze na forum motoryzacyjnym czym się przy wyborze kierować. Może to będzie impuls żeby zaczęła się uczyć jeździć i zrobi prawko...
-
Cześć Weź naprawdę podstawowy model. A krokiem łyżwowym akurat biegać (raczej w wypadku amatorów to chodzić) jest narciarzom zjazdowym łatwiej niż klasycznym. Pozdro
-
Cześć No właśnie. niech jeżdżą a nie zajmują się dobieraniem narty idealnej, której nie ma (albo jest nią każda). Po co sprzedawać ludziom głupoty. Od tego jesteśmy aby niedoświadczonych bronić przed popełnianiem błędów, czasami kosztownych. Ja niestety nie potrafię cicho siedzieć i czytać jak ludzie dają się oszukiwać albo brną w ślepe uliczki. Swego czasu, chyba w Kluszkowcach mijałem ekipę, która znakomicie się bawiła robiąc węża płużnego. Sęk w tym, że z przodu była jakaś taka drobna dziewczynka a za nią chyba z sześciu chłopa. Nawet podjechałem i coś tam próbowałem powiedzieć ale zostałem spuszczony z wodą - psułem zabawę, nie klepałem po pleckach. Przy następnym zjeździe już zbieraliśmy dziewczynę ze stoku. Niestety kolano jej nie wytrzymało i po prostu wyłamało się ze stawu w momencie gdy narta jej złapała krawędź a osoby na górze na nią napierały. Kontuzja wyglądała okrutnie a dziewczyna krzyczała z bólu naprawdę przejmująco. Było to ze 20 lat temu a do tej pory mam do siebie pretensje, że nie byłem stanowczym ormowcem tylko delikatnie zwróciłem uwagę. Tu sytuacje są podobne. Pozdro
-
Zabronić nieumiejącym jeździć jazdy z dziećmi i uczenia ich i po problemie. Jak nie masz certyfikatu nie możesz uczyć nikogo a własnemu dziecku MUSISZ wynająć specjalistę aby go nie skrzywdzić. Pozdro
-
Cześć OK. Masz rację - mój błąd. Wrażenia są prawdziwe ale nie mają żadnego pierwiastka uniwersalności. Są ściśle subiektywne więc bez wartości dla innych. Przy tym założeniu to jest znakomita sprawa. Ale jak ktoś pyta: Czy ktoś miał np. Volkla SL i jak mu się jeździło albo rada z cyklu: kup sobie Volkla SL bo mnie się dobrze jeździ. No Jurek litości... Pozdro
-
Tylko czy te wrażenie są prawdziwe? Moim zdaniem po prostu to nie są prawdziwe wrażenia bo aby były prawdziwe trzeba je oblec zbyt wieloma ograniczeniami opisowymi czego nikt nie robi.
-
Cześć Jak to bezkijkowcy..??? I oddałeś im tą biedną dziewczynkę? POzdro
-
Dokładnie. 4 sezony po mniej więcej dwa tygodnie w sezonie z Adamem czy nawet z osobą, która porządnie jeździ technicznie i umie przekazać narciarską samodzielność.
-
Cześć A to jest Wasz camper czy pożyczacie/wynajmujecie? Ja Wam wychodzi taki wyjazd finansowo, jeżeli można wiedzieć? POzdro
-
Cześć Jak ktoś pisze głupoty to jest sam sobie winien. To chyba oczywiste. Pozdro
-
Cześć Bo Ty masz X9 z pierwszego miotu znakomitą nartę o konstrukcji narty sportowej. Znane mi osoby jeżdżące sportowo, które miały do czynienia z tą nartą używały jej do zawodów. Aż żałuję, że się nie przejechałem na dwóch. Pozdro
-
He he niezłe. Pozdro
-
Cześć Paweł ale właśnie o to chodzi, że ja też, ja nawet na to nie zwracam uwagi zazwyczaj. I - bo chyba tu jakieś niezrozumienie się wkradło - szczerze Ci kibicuję abyś wynegocjował jak najlepszą cenę i kupił sobie taki sprzęt jaki chcesz. Chodzi mi o coś zupełnie innego. Pozdrowienia
-
Cześć Ja nie wiem co mam ale też nie piszę, że narta jednej marki jest lepsza w odczuciach od narty drugiej marki jak nic o niej nie wiem. Przecież ja nikomu nie bronię jeździć jak chce. Więcej, w tym konkretnym temacie nawet namawiam Pawełka żeby sobie narty kupił skoro ma taki imperatyw. Pierwszy się piszę jak Paweł da się karnąć, bo na jakiejkolwiek Carpani chyba nigdy nie miałem okazji się przejechać. Chodzi tylko i wyłącznie o niebudowanie mitów na podstawie jednorazowych doswiadczeń. Pozdro
