-
Liczba zawartości
16 565 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
254
Ostatnia wygrana Mitek w dniu 28 Listopada
Użytkownicy przyznają Mitek punkty reputacji!
O Mitek
- Urodziny 29.10.1965
Ostatnie wizyty
24 607 wyświetleń profilu
Mitek's Achievements
-
Cześć He he ... aleś nie trafił Szymonie. Nie znam bardziej agresywnego narciarza w jeździe rekreacyjnej. Natomiast jako zawodnik z czołówki MPA też raczej Jurek nie wozi dupy. Osobiście: Pytający będzie się poruszał w 6-8 myślę ale... i 4 DIN może być czasami za dużo przy odpowiednio działającym wektorze. W każdym razie wiązania 10 starczą z pewnością. Pozdro
-
Cześć O.. to dobry pomysł. Z pewnością znajdziesz czas - w sensie godziny dnia ale i pustych przelotów, że da się pojechać swobodnie. Pozdro
-
Cześć To rzuca nieco inne światło na całą sprawę. Dzięki za linka. Teraz nie wiem czy moja jednoznacznie krytyczna reakcja była uzasadniona. Pozdro
-
Cześć A co? Jazd do Bułagrii maluchami nie znasz przypadkiem z opowiadań? A to przepraszam, bo jak się poznaliśmy to wydawało mi się, że wyglądasz dość młodo. Co do twojej pracy ani wiedzy na temat samochodów, to nawet się o niej nie zająknąłem. Warto rozumieć co się czyta i chociaż chwilę się zastanowić nad czyimiś intencjami a tak... głupio wyszło co? Ale chętnie powrócę do tematu jak się spotkamy. Pozdro
-
Cześć Tak sugeruję, że jakieś coś zna tylko z opowiadań i wytworzonej w głowie wizji to lepiej się z tym nie pchać na afisz bo można sobie obciachu napstrykać. A Ty czym jeździsz, że się tak zapytam? Pozdro
-
Cześć Nie no tylko się wygłupiam. Nie sugeruj się moimi uprzedzeniami. Jak szukasz lotniska to może być OK bo tam większość tras z tego co wiem była równana. Pozdro
-
Cześć Szymek a czy równie dobrym wyznacznikiem będzie to, że ja się nie wybieram? 😉 Pozdro
-
Cześć "Czy naprawdę trzeba cały czas skanować co sie dzieje za tobą?" - no właśnie ja tak robię. I nie jest to żadna paranoja tylko po prostu przyzwyczajenie wyniesione z lat jeżdżenia z grupami. Dlatego nie mam problemu z tym, że ktoś na mnie najeżdża. Ale widzę, że nie da się tego zaakceptować tak po prostu i .... może próbować czasami naśladować. Polecam, warto zadbać o swoją dupę czasami a i głowę w sposób realny a nie kupując kask bo to łatwe i nośne medialnie. Andrzej a druga rada, którą możesz zastosować bo pracuje to... nie czytać w ogóle maili, których się nie oczekuje lub jeżeli adres jest nieznany tylko kasować blokowo. Zawsze tak robię i nigdy nie miałem żadnego problemu. Pozdrawiam Pozdro
-
Czyli masz wkodowane złe zachowania. Tak zawsze jeżdżę optymalnie do danej sytuacji w sensie zachowania bezpieczeństwa i autobezpieczeństwa. Dlatego nie mogę się pochwalić sytuacjami podobnymi do Twoich.
-
W butach ważny jest krój skorupy i dopasowanie. Flex jest mniej ważny.
-
Zawsze jedzie się bokiem - nigdy środkiem - to Twój błąd. Reakcja intuicyjna - drugi błąd. Ja zawsze jeżdżę świadomie - nie mnie ani bardziej - tylko w pełni. Ruszamy gdy jest mniej ludzi na stoku ale i gdy będzie mniej ludzi na stoku. I jeszcze... Jazda bokiem ma sens właśnie na pustych trasach ze względu na znacznie większe prawdopodobieństwo spotkania jadącego szybko, którego możesz wcześniej nie zauważyć bo zbliżacie się do siebie z prędkością ponad 100km/h. Na stoku zatłoczonym nie wybierzesz ścisłej linii bo ludzie blokują możliwość przejazdu i musisz ich wymijać, np chyba, że należysz do tych wymijanych ale wtedy to już naprawdę narażasz się na uderzenie. Pozdro
-
Cześć Czyli Austriacy wprowadzają przepisy, które w Polsce już są od lat dopiero w jednym regionie? Pozdro
-
Victor to chyba już jeździ bo się intensywnie szkoli i mam wrażenie, że (gdyby nie ta nieszczęsna slalomka) to już by jeździł lepiej niż Ty jeździłeś kiedykolwiek. A reszta myślę, że jeździ - przynajmniej Ci, z którymi mailem okazję jeździć ale... to ludzie o dość szerokich horyzontach i jeżdżą na nartach w sezonie ale maja też wiele innych pasji i zajęć, w których się realizują, nie tak jak ty. Ty jak widziałem raczej zjeżdżasz ale może w sezonie się rozjeździsz...
-
Cześć Z prawej, czyli z pierwszeństwem ale... bo napisałeś, że gość wyjechał z dojazdu a teraz piszesz, że nikogo tam nie było. To troszkę nie rozumiem. A może kask spowodował, ze go nie widziałeś - zawężone pole widzenia i nie słyszałeś - bo w kasku nić się nie słyszy w porównaniu z czapeczką? Andrzej - tak jak pisałeś - nie sil się bo nie udowodnisz mi swojej racji. Jak widzisz ja nie operuję przykładami bo po prostu to się dzieje bez przerwy. To tak jak a samochodem. Ostatnio (niestety) dużo jeżdżę samochodem. Ilość wypadków jakich uniknąłem idzie w setki ale o czym tu pisać - to sprawa normalna i naturalna. Ale... zawsze zwalniam (na nartach też) nawet jak wydaje mi się, że jest pusto - bo może się mylę?... Pozdro
-
Ale to Wam się coś dzieje a mnie nie, więc może warto się nad tym zastanowić a nie spychać przyczyn na fatalizm. Ja daje przykłady konkretnych zachowań, które warto realizować. Ty opisujesz po raz piąty tą samą historię i uważasz, że to nie jest Wasza wina tylko czyjaś. A Ty... A wiedziałeś/widziałeś że jest tam dojazd? I z której strony? POzdro
