-
Liczba zawartości
18 365 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
280
Mitek's Achievements
-
Cześć Tak ale to troszkę co innego. Mnie chodzi o to, że często genialni technicznie piłkarze są po prostu kopani totalnie i jest to sposób na poradzenie sobie z nimi. Wielokrotnie to odczułem gdy o śmieszony kanałem koleś ciął mnie z zemsty nawet ryzykując kartkę. Takich piłkarzy należy eliminować. Natomiast liczy się zwycięstwo a nie styl ale zgodnie z zasadami. Pozdro
-
Cześć A... i jeszcze wspomniałeś o Spence. znakomity piłkarz i zupełnie genialny obrońca. Wejście wślizgiem od tyłu w polu karnym godne piłkarskiego Nobla - pełna zgoda! Pozdro
-
Cześć Dokładnie tak myślę, choć osobiście jestem przeciwnikiem twardej fizycznej gry i zawsze byłem. Gdy grałem zawsze cierpiałem z tego powodu i chyba mi zostało. Pozdro
-
Cześć Fajny pomysł i kibicować Panu należy. Ale... dla osoby objeżdżonej nie jest to jakiś genialny wyczyn. Średnia 20km/h jest dość spacerowym tempem na twardej nawierzchni na MTB na szosie, zakładając jazdę na lekko powinno być spokojnie 30km/h. Więc 21 godzin i trzy na odpoczynki i zasilenie organizmu. Patrząc na sprzęt i gościa to to powinien być spacer - jeżeli ma samochód prowadzący. Jeżeli jedzie zupełnie sam na nawigację ma gorzej. Wiatr ma lekki idealnie z tyłu więc na przelotach leci za darmo 40-45km/h. Fajne wyzwanie i szacun za pomysł. Pozdro
-
Cześć No dobra trochę sobie robię jaja ale tylko trochę. W wypadku Anglików widziałem tyle meczy prowadzonych nadzwyczaj twardo, że argumentacja przedstawiona przez Ciebie nie do końca mnie przekonuje a żeby miało to zmienić wynik meczu, czy też mieć na niego wpływ... Oczywiście sędzia mógł od razu na początku sypnąć czerwonymi dla Argentyny - myślę, że akurat to wypaczyłoby obraz meczu o byłby czystym drukarstwem. Spięcia na boisku były po faulach z obu stron a komentarze piłkarzy - grających czy też byłych nie podnosiły tematu ostrości gry ponad normę albo o takich nie słyszałem. Trzymaj się serdecznie
-
Cześć Nie. To Anglicy od lat forsują twardą i otwartą grę, więc niech nie płaczą. To była po prostu ostra walka na granicy ale nie było fauli zagrażających zdrowiu. A Bellingham naprawdę bardzo słabo stoi na nogach, przewraca się przy lada dotknięciu. No ale on gra w Hiszpanii. 🙂 Pozdro
-
Cześć Wiem. Twoje "przegrywusy" to głos w dyskusji nad biednymi skrzywdzonymi przez sędziego Anglikami przecież. Ale też w pewnym sensie odpowiedź na to zestawienie krzywd jakie odnieśli. Tak ich sponiewierali malutcy Argentyńczycy. Pozdro
-
Cześć Ale raz wygrali. Można się na tym skupić. Co mają powiedzieć tacy Włosi - choć wygrali 4 razy. A już nie mówię my, my to dopiero przegrywusy. Poza tym ja odniosłem się do poprzedzającego Twój post zestawienia podsumowującego mecz w sensie fauli Argentyńczyków i ich zachowania. Dla mnie to dramat takie podsumowanie. Pozdro
-
A Ty wierzysz w tym wypadku?
-
Cześć Ale warto podkreślić, że reszta uczestników też dostała wyroki i to bez zawiasów!. Ale mówię Ci: jedynym pewnym sposobem pozbycia się śmieci jest ich całkowita eliminacja. Przez te 20 lat to ścierwo nie zapracuje na swoje utrzymanie - eliminacja i do szamba. Pozdro
-
Ty z pewnością nie jesteś mądrzejszy od mapy
-
Cześć Szkoda, że nie ma kary śmierci obecnie w naszym prawodawstwie. Uważam, że byłby to dość solidna i odstraszająca sankcja prawna dla ludzi, którzy maja wszystko i wszystkich w dupie. Pozdro
-
Cześć Ale Damian, takie analizy może prezentować tylko zwykła kurwa która nie rozumie i nigdy nie zrozumie sportu. Każdy mecz można opisać w ten sposób a wyciąganie tego świadczy tylko i wyłącznie o nieczystości intencji. Koniec tematu. Meczu nie da się do końca wydrukować co jest tu sugerowane - wygrywa po prostu lepszy- tak jak w każdym innym sporcie, ale w spotach zespołowych jest to zdecydowanie bardziej widoczne i oczywiste. Czy rzeczywiście, jak mamy w perspektywie takie zajebiste zawody musimy się męczyć z chujami, którzy chcą tą przyjemność obcowania ze sportem zepsuć w imię teorii spiskowych? Nie reagujemy na debilną propagandę. Klasyczny przykład wżenionego w kierowniczkę mięsnego nieroba - sprawdzone! Pozdro
-
Cześć Zupełnie się nie zgadzam, a właściwie zgadzam ale... 🙂 Błędy trenerskie może i były ale mental zagrał tutaj kluczową rolę - i to postrzegam jak główny błąd trenera. Anglicy: - nie mieli już siły. To w większości są kloce potrzebujący dużo energii na poruszanie się zrywy itd. Argentyńczycy agresją od początku i szybkością działania w meczu ich po prostu wymęczyli. - nie mieli, i to ci najwięksi piłkarze którzy zostali na boisku nie mieli wizji zwycięstwa. Oni chyba właśnie realizowali jakiś plan, który w pewnym momencie przestał być kontrolowany a przeciwnik parł. Argentyńczykom nikt nie musiał mówić co mają robić i jak grać. Wizja zwycięstwa przeważyła, nie uważasz... Mam w ogóle wrażenie, że te amerykańskie mistrzostwa sporo mogą zmienić w piłce w sensie zdynamizowania gry. Zwróć uwagę, że wszystko zmierza do tego aby były cztery kwarty. Ciekawe jak to się rozwinie... Pozdro
-
Cześć Adrian olej to i rób to co lubisz i ciesz się tym! Żaden trening nie przynosi efektu jeżeli nie jest wykonywany z przyjemnością. Oczywiście, świadomość celu, konsekwencja itd. - to jest oczywiste ale przyjemność ma/musi być podstawą działania - inaczej marnujemy życie. Opisy badań to... tylko opisy, ważne jak się czujesz naprawdę i znalezienie sposobu aby pokonać niemożności. Jak czytam co piszesz i jak działacie z Panią M. to kierunek jest zajebisty. Nie marnuj czasu na martwienie się byle czym. Nie ma go zbyt dużo. Serdeczne pozdro Pozdro
