-
Liczba zawartości
17 665 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Mitek's Achievements
-
Czy ja piszę niezrozumiale??? To proste wyliczenie na kolanie zmiennych jest cała masa i uwzględnienie ich jest trudne statystycznie w chwilkę. Z części czynników pewnie nawet nie zdajemy sobie sprawy - to znaczy ja sobie nie zdaję bo ty ogarniasz wszystkie i masz "pełen obraz".
-
Buty sportowe do jazdy całodziennej
Mitek odpowiedział Jacek743 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Ile chcesz wydać za porady? -
Cały czas podnosisz problem wpływów do budżetu a nie ilości wystawianych mandatów. Jeżeli chcesz coś udowodnić to załączaj dane żeby to udowodnić a nie takie, które tezie przeczą. Popatrz: Wpływy z mandatów w roku 2010 to 612 mln pln W roku 2025 to 1390 mln pln Wzrost 778 mln co daje wzrost o 120%. W tym czasie siła nabywcza złotówki spadła o mniej więcej 45-50%. Co daje realny wzrost o mniej więcej 10%. Zakładając, że ściągalność w tym czasie wzrosła z poniżej 50% w 2010 roku do mniej więcej 70% w latach obecnych to wpływy utrzymują się mniej więcej na stałym poziomie a ich koszty - wzrost ilości mandatów o około 80% - znacząco wzrosły. I to jest coś czym bym się trochę martwił. Natomiast zakładając, że zwiększyło to bezpieczeństwo na drogach: Wskaźnik Rok 2010 Rok 2025 Zmiana Wypadki drogowe 38 832 20 925 -46% Ofiary śmiertelne 3 907 1 660 -57% Liczba rannych 48 952 24 590 -50% Kolizje drogowe 416 075 391 811 -6% to można przyjąć, że akcja mandatowania przyniosła oczekiwany efekt i nie pociągnęła za sobą dodatkowych znaczących kosztów. Zaznaczam, że to szybkie myślenie bez jakichś wyliczeń czy szczegółowych statystyk , analizy wpływu automatyki na ilości i koszty itd.
-
No i weszły konkrety: 2022 - 1,42 mld 2025 - 1,39 mld Drastyczny wzrost według Nieocenionych Źródeł Grimsona. Swoją drogą jeżeli ktoś myśli, że 100 czy 200 mln ma jakiś kluczowy wpływ na budżet... Niezłe. Zbudujemy 3km dróg szybkiego ruchu więcej... no ale już w górach to może pół. 🙂
-
Cześć Na szosę to ultra mają z założenia przebiegi dzienne ponad 300km. Wiesz to jest zupełnie inne jeżdżenie w ramach takiej imprezy. Niby jedziesz sam ale cały czas mijasz się z uczestnikami ludzie miejscowi fajnie reagują, kibicują, częstują wodą i posiłkiem. Zajebisty klimat wierz mi. No a jazda na MTB pomimo znacznie mniejszych przebiegów i trudności technicznych wydaje się znacznie mniej uciążliwa niż na szosie. Limity są teraz bardziej wyśrubowane niż kiedyś ale pozwalają na odpoczynek i nawet nocleg pod warunkiem oczywiście, że się go załatwia już jadąc a nie wcześniej. Jak dojechaliśmy z Rybelkiem na metę Pomorskiej to stwierdziliśmy jednogłośni, że to była najfajniejsza rzacz jaką zrobiliśmy razem w życiu. Pozdro
-
Cześć Dawno nie widziałem takiego rozgarniania w pozycji nożycowej. Czy Ty tam miałeś coś z nartami, bo troszkę tak to wygląda jakby nie skręcały? Pozdro
-
Poprosiłem już Amelkę o ładną urenkę i czekam.
-
Cześć Dlatego napisałem, że "trochę" skręca a nie "bardzo". Pozdro
-
Po prostu wykształciuchy.
-
Dupą po śniegu nie pojedzie bo dupą po śniegu to się jeździ na jabłuszku a On wie jak się na nartach jeździ. Wspomniany wcześniej rycerz Damiano z Mikołowa jakoś nie widziałem, żeby dupą po śniegu szorował a delikatnie rzecz ujmując troszkę skręca, Ty też i Jurek i jeszcze znam paru gości... Pozdro
-
Mnie najbardziej wykończyła Sudovia. To był w sumie zajebisty maraton ale popełniliśmy błąd bo wiedząc o gwałtownej zmianie pogody zatrzymaliśmy się na nocleg a byliśmy już po połowie. Następnego dnia temperatura spadła o 16 stopni i lało non stop przy temperaturze +4. Po 70 km musieliśmy się zatrzymać bo łapało nas wychłodzenie. Całość miała 415 km i 4500 przewyższenia ale nie czuło się tego zbytnio - dopiero jak zaczęło padać to zrobił się horror bo tam są takie lepkie szutry Ale jazda była i tak zajebista. Za to dzisiaj pierwszy raz od zeszłego roku pojechałem na rowerze do pracy i z powrotem co czyniłem pewnie już ze sto i więcej razy i... sprzedaję rower i wszystkie akcesoria, załamka i wstyd. Pozdro
-
Cześć Prawda jest taka, jak Piotr pisze. Każdy zawodnik tak będzie jeździł lub podobnie, dlatego też zachwycanie się jakimiś mistrzami YT świadczy o absolutnym braku wiedzy. To jest po prostu normalna jazda i tyle, a ze na stokach jej nie ma? A to już pytanie do tych, którym się wydaje, że jeżdżą bo wujek jak ich uczył to wszędzie zjechał. 😉 Pozdro
-
Cześć Wiesz Marek, jemu jest łatwo, ma to w genach... 😉 Pozdro
-
Cześć Marek... ja już sobie dawno odpuściłem - w momencie jak kolega udowadniał, że nie możemy dość wiernie oszacować temperatur panujących w dawnych okresach geologicznych. Na tym polega płaskoziemstwo między innymi - widzisz tytuł pasuje do wizji - staje się faktem i dowodem a statystyka, badania naukowe, logika... Zostawmy to. Pozdro
-
Bzdura Błąd pomiarowy radaru to 3km/h przy prędkości do 100Km/h i 3% przy prędkościach ponad 100km/h. To są dane z przepisów legalizacyjnych. W praktyce przekroczenie o 5km/h podważy Ci Rzecznik Praw w moment i zostanie to zasądzone na korzyść kierowcy. Limity na foto radary i na mierniki z samochodu są jeszcze większe. W praktyce do 10km/h nikt rozsądny mandatu nie wypisze. Nawet automaty na OPP mają około 10 km/h luzu.
