-
Liczba zawartości
18 524 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
282
Mitek's Achievements
-
Cześć Tak takie były oficjalne koszulki. Były też granatowe polo, skigumki, nalepki i naszywki. Osobiście nie jestem fanem jakiegoś emblematowania się i (wybaczcie) w żadnej kamizelce ani koszulce jak przedszkolak czy kolonista nie będę jeździł ale dyskretna naszywka... Dla nas termin obojętny bo uczestnictwo raczej wątpliwe ale nic nie wiadomo. Pozdro serdeczne
-
Cześć Ja też, nie jestem chory umysłowo. Jak ktoś już jest na moim pasie to wiadomo i jazda przez chodnik jest normalna bo to uliczki osiedlowe. Zresztą jeżeli jest jakakolwiek możliwość wyminięcia to w ogóle nie ma problemu ale jak ktoś widząc mnie jadącego prawidłowo pcha się na chama i jeszcze ma pretensje to nie ma przebacz - to forma edukacji. Pozdro
-
Cześć Dobry kolarz się nie wywraca a Pogacar... wyjątkowo nieszczęśliwy upadek powstały z niczego. Pozdro
-
Cześć To z kolei ja nie śledziłem. Teraz oglądam skróty mityngu w Zurichu i były kosmiczne zawody. Rekord świata na 400ppł, rekord świata na 100ppł 6,25 tyczka ale konkurs, i genialne czasy na 800 rewelacja na koniec sezonu. Pozdrowienia
-
Cześć Sytuacja z punktu widzenia przepisów oczywista. Sam mam takie sytuacje bardzo często pod domem i jadąc samochodem nie mam litości dla wymuszających kierowców ale jadąc na rowerze...??? Dla mnie koleś idiota. Pozdro
-
Cześć Biegami nie hamujesz bo zasada jest taka, że jesteś zawsze na biegu więc nie robisz nic specjalnie innego. Ja mam pojęcie jakieś tam, wyniesione ze szkoleń oraz jazd z dobrymi kierowcami ale przede wszystkim mam świadomość, że jestem bardzo przeciętnym kierowcą bo wiem jak wygląda jazda kierowców porządnych. Tej świadomości i związanej z nią pokory zazwyczaj brakuje a im ktoś więcej o samochodach i jazdą nimi pisze tym większym leszcze się okazuje. Pozdro
-
A ty wiesz jak ustawić się do zakrętu? Hamowanie biegami... i pulsacyjnym hamulcem. 🙂 Jak? Wiesz o jeździe samochodem tyle co o ja o szydełkowaniu koleś.
-
Bzdura. Jeździłem z dobrymi.kierowcami i wszyscy parkowali na milimetry jak to było potrzebne. Widziałeś kiedyś podjazd na szybkim serwisie na najazdy? Nie chrzan więc. Parkowanie to test wyczucia gabarytów samochodu oraz orientacji w przestrzeni i korelacji ruchów kierownicy z ruchem samochodu. Test idealny. Tak jak każdego maniaka szybkości na nartach weryfikuje test w zwykłym amatorskim GS tak każdego ściganta w podrasowanym civicu a obecnie w golfie r już nie mówiąc o szybkich limuzynach należy ustawić na starcie w zawodach i niech tam się ściga - prawdziwe jaja, nie mówiąc w ogóle o umiejętnościach ma niewielu. A jak zakaz prowadzenia nie działa - a jak słyszymy nie działa - to od razu kratki. Konfiskata jest już w przepisach i o tym nie piszę.
-
Cześć Tak od nas z domu też było fajnie widoczne choć zjechało za blok przy największym zasłonięciu. Podobnie jak Maciek - trzy pary okularów znalezione na poczekaniu. Ale swoją drogą "specjalne okulary do oglądania zaćmienia" - z tekturki za chyba 40pln - szacun za pomysł! Pozdro
-
Cześć Proste. Mandaty mają być karą i MUSZĄ być dotkliwe. Już dawno wymyślono mandaty skorelowane z dochodami i za solidne wykroczenia to nie może być 5 czy 10% dochodu miesięcznego tylko 50 albo 100% - wtedy będą działały. Ja się nie mam czego bać - podobnie jak Ty a potencjalni mordercy będą się burzyć. Pozdro
-
Cześć Potwierdzasz komunikat...??? Wszystko jest ustawione wcześniej a jak coś chcesz zmieniać to jak się zatrzymasz. Grzebanie w ekranach w czasie jazdy to wysokiej klasy skucha, Pozdro
-
Cześć Brachol widziałeś Polska-Turcja, zwłaszcza tie break? Pozdro
-
Cześć Jeżeli ktoś nie umie porządnie parkować samochodem to po prostu nie umie jeździć i tyle. Pozdro
-
Cześć Hmm. Ja jestem po prostu konsekwentny. To jest tak samo jak na nartach. W zakładanych przez Ciebie warunkach, czyli w pełnym ruchu narciarskim - nie wolno Ci upaść bo upadek to dowód całkowitej utraty kontroli nad tym co się robi - tak jak wypadek w samochodzie. Dlatego w takich warunkach powinno się jechać bardzo daleko od własnych granic z pełną kontrolą. I tutaj to czy ktoś jedzie uślizgiem czy nie nie ma znaczenia tak samo jak to czy ktoś jedzie ciętym czy ślizgowym. Liczy się to co się umie + realna ocena własnych umiejętności. W przypadku samochodu mamy przepisy, które pomagają okiełznać debili, na nartach niestety nie. Znam kierowców, którzy mogliby jeździć cały czas w uślizgu i 100% bezpiecznie i znam takich, którzy jadąc bardzo wolno znacznie poniżej limitów stwarzają bardzo poważne zagrożenie. Jeżeli ktoś nie umie porządnie parkować samochodem to po prostu nie umie jeździć i tyle tak samo jak kierowca, który nie potrafi się trzymać kierunku czy każdy łuk robi na pięć razy. To tak samo jak tramwajarstwo na nartach czy brak umiejętności jazdy śmigiem - bo to przecież niepotrzebne. Pozdro
