-
Liczba zawartości
18 128 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
269
Mitek's Achievements
-
CZeść To nie ma nic wspólnego z kierowcą czy nie kierowcą. Ogarnij się Mario. Gościu jest po prostu debilem, którego należy izolować. Tacy są w każdej grupie. Już wielokrotnie pisałem, że ludzie na rowerach to najgorsza grupa użytkowników dróg - najmniej zdyscyplinowana, roszczeniowa , uważająca się za lepszych od innych. Pisząc to co piszesz niestety potwierdzasz moje spostrzeżenia. Wielokrotnie miałem sytuacje konfliktowe na rowerze i zazwyczaj zachowanie ludzi na rowerach po zwróceniu im uwagi było agresywne lub bardzo agresywne. Wśród pieszych jest zdecydowanie najlepiej. Pozdro
-
Cześć Widzę, że nie czytacie postów bo pisałem o tym jakieś 12 godzin temu. Na tym polega problem, że nie chcecie zrozumieć co napisałem tylko jedziecie sztampowym obrazem bo Wam pasuje, nawet nie czytając tego co napisałem. Trudno. Istnienie takich zawodów jest oczywiste bo brak zagospodarowania tak bogatej niszy były zupełnym debilizmem. Pierwszy raz relację z E-MTB widziałem chyba ze dwa lata temu i zrobiło to dziwne wrażenie - goście przejeżdżali rzeczy nie do przejechania na rowerze. Grzesiek a czy są zawody zjazdowe na Ebike? Pozdro
-
A w ogóle to jakiś archaizm bo jakby miały silniki, baterie i odpowiednią aplikację dającą rowerowi solidna autonomię to nic by nie musiała robić. Nowocześnie i z duchem czasu. Pozdro
-
Cześć Hehe. Jasne, byle by miały twardą zelówkę, która się nie ślizga za bardzo. Ale warto mieć żeby nie stracić nogi. Zobacz sobie tą Włodarczyk. Pozdro
-
Cześć No widzisz. A są niezbędne. W slipach to się pływało w Średniowieczu. Pozdro
-
Cześć Masz kłopoty ze zrozumieniem słowa pisanego czy ze zwykłą logiką? Od kiedy informacja, że coś jest komuś po prostu niepotrzebne jest psioczeniem na cokolwiek? Czy masz porządne buty kajakowe - obecnie są naprawdę znakomite modele solidne trzymające ciepło i dobrze zbrojone. masz, kupiłeś? Pozdro
-
Cześć Powtarzam bo post minął bez echa (poza jednym komentarzem, którego nie warto nawet wspominać) a postawa Dominiki Włodarczyk zasługuje na najwyższe uznanie. Oba finisze długie i trudne i niesamowicie wytrzymane do końca z pełną wiarą w zwycięstwo. Super!! Pozdro
-
Cześć Po Tobie akurat takiego prymitywnego podsumowania się nie spodziewałem. Pozdro
-
Cześć OK już rozumiem, trzeba zobaczyć filmik. Adaś ale Pan strasznie zawija kijkiem... Czy to też jakieś ćwiczenie czy po prostu głupawy przyruch rytmiczny, bo musi wydłużyć sekwencję ruchu... Pozdro
-
Cześć Nie za bardzo podoba mi się to zdjęcie, wygląda tak jakby gość był w ogóle poza wyważeniem, jakiś taki powyginany... Pozdro
-
Cześć Ja swego czasu tylko grałem w piłkę i to na poziomie uczelnianym jedynie. A kibicem ligowym to już ogóle nie jestem. Zupełnie mnie to nie interesuje powiem szczerze. Pozdro
-
Cześć Skądinąd wiem co to za klub, i choć jest z miasta w którym mieszkam to kibicowanie mu uważam, za kwintesencje obciachu. Pozdro
-
Cześć Do tego cały czas zmierzam. /Jestem totalnym amatorem więc po co mam wydawać krocie na sprzęty, rowery itd? A Ty nie jesteś totalnym amatorem? Tylko, że Ty lubisz kolekcjonować i Cię to bawi a mnie nie. No, chyba, że Ty nie jesteś amatorem bo wiesz więcej lepiej itd. Wiedza w kwestiach mi potrzebnych jest na poziomie, spoko Mareczku, a to jak działa taka czy inna skrzynia gówno mnie obchodzi. Ma tylko działać tak jak chcę a nie tak jak ona chce w ramach tego co założył projektant. A Polo jaką miało skrzynię? Bo to fajny samochód był, w odróżnieniu od Sharana. Marek rozmawiasz z gościem, który przez wiele lat jeździł po mieście pickupem kupowanym tak aby wszystko było manualne, specjalnie. 🙂 Po prostu, jak coś nie jest mi ewidentnie potrzebne, jak potrafię sobie bez tego poradzić to znaczy, że jest mi to w sumie niepotrzebne. To chyba dość proste do zrozumienia i nie jest to ani karalne ani nie jest objawem choroby czy głupoty. No chyba, że robienie czegoś inaczej niż większość jest objawem, który należy tępić i określać mianem wstecznictwa i tępoty? Pozdro
-
Cześć Sakwa to element bardzo utrudniający jazdę zaburzający wyważenie roweru do tego ciężki sam w sobie i tak naprawdę zbędny. Plecaczek rowerowy to standard a na ultra po prostu norma. Ja Ci powiem, że ja go nawet nie czuję, tzn... źle się czuję jadąc bez plecaczka i nawet dzisiaj zabrałem choć miałem tam tylko kurteczkę, która się mieści w kieszeni spodenek. Przejechałem sporo Ultra i nie wszystkie były super z różnych powodów ale wszystkie były wyzwaniem, których realizacją mogę się z satysfakcją pochwalić. Krytykowanie pewnych elementów wyposażenia z pozycji niezorientowanego kibica jest trochę nie na miejscu. Super tak naprawdę była czwarta Pomorska, którą przejechaliśmy razem z Rybelkiem na zasadach takie pełnego partnerstwa i zgodnie stwierdziliśmy, że była to jedna z najfajniejszych rzeczy jakie razem w życiu zrobiliśmy - z pewnością tez takie macie więc wiesz o co chodzi. To był coś naprawdę super! Ale jechanie takiej Krawewej Pętli, żeby się wyrobić za widnego cały dystans to była po prostu rzeźnia i męczarnia. A to znowu spierdoliła mi się nawigacja i musiałem jechać na telefon, którego nie miałem jak przymocować i co skrzyżowanie musiałem stawać żeby sprawdzać gdzie jechać. Albo zalane na odcinki dróg na przestrzeni kilometrów, które nie wiadomo jak omijać, żeby nie trzeba było wracać. Nie, masz rację to wszystko jest naprawdę super! Ale o czym my tu w ogóle piszemy jak w TV leci "Jak rozpętałem.... ". tak mi przyszło do głowy, że to chyba najbardziej patriotyczny film jaki powstał. Trzymaj się Pozdro
-
Cześć No niestety w moim pojęciu to jest przemieszczanie się z miejsca A do B a nie jazda i można to realizować na czymkolwiek, lepiej już autobusem. Skoro wiesz lepiej co ja robię od lat nie będę dyskutował. Przyzwyczaiłem się do tej Twojej cechy. Nie sądzę abyś mógł na tym etapie wyobrazić sobie w ogóle o czym piszesz jak proponujesz mi łabądka na dojazd do pracy a sakwy na długie wycieczki. Moja żona miała do niedawna 4 rowery ale tak naprawdę użytkowała jeden. Rafał - brat Ewki - miał w pewnym momencie 5 rowerów: MTB, szosę (to był naprawdę piękny rower, białe Cervelo), uterenowioną szosę (nie było jeszcze graveli więc przerabiał co się dało), fata i kupił gravela jak jechaliśmy na pierwszy Ultra. Teraz ma ... jeden, kolejnego gravela w dość ekonomicznej cenie trochę poprzerabianego i jedzie się na nim wszystko. To są doświadczenie osoby, która naprawdę jeździ. Posiadanie gravela i MTB jest dość racjonalne ale stwarza niestety bardzo poważny problem. Trzeba coś wybrać, jak się gdzieś jedzie. Opierając się na wyborach kolegów, którzy jeżdżą podobnie jak ja ( w sensie zastosowania roweru, celów itd.) gravel jako jedyny rower wydaje się bardzo sensownym wyborem więc po prostu myślę. Pozdro
