-
Liczba zawartości
18 439 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
281
Mitek's Achievements
-
Cześć Adrian, wygłupiam się. W życiu raz przeparkowałem autokar - jestem geologiem. A autokary prowadziłem przez wiele lat jako pilot wyjazdów zimowych, którymi dowodziłem jako instruktor. Nie mogę się skupić nad pisaniem bo oglądam ME w lekkiej - sorry. Właśnie Belgijka, która przystępowała do zawodów z życiówką 14,04 czy 14,06 uzyskała wynik 14.46. A co się dzieje w dysku... Pozdro
-
Tak, z zawodu jestem kierowcą autokaru.
-
Cześć Fajne. Jak stromo jest na tych skokach Grzegorzu, w sensie nachylenia stoku? Bo jak nie wypłaszcza (a pewnie wypłaszcza) to mogę jechać na moim rowerze, bo skoki z pół metra wytrzymuje i strzały z krawężnika 25cm też. A podjazdy też takie czy nieco równiejsze? Pozdro
-
Cześć Na luzie. Spoko. Nie mogę ocenić bazy hotelowej, parkingów, wygody dochodzenia do stoku itd. Nigdy mnie to nie obchodziło i niewiele na ten temat wiem a jak wiem to z punktu widzenia prowadzenia autokaru więc dla Ciebie nieprzydatne. Więc jak chcesz samą jazdę to będę pisał. Pozdro
-
Cześć Jeżeli już macie klepnięte to tylko się cieszyć. Postaram się napisać więcej jak będę miał chwilkę. Trzymajcie się
-
Cześć A jaka jest intencja Twojego pytania? Madonna czy też Rendena to fajny rejon z jednego podstawowego względu, to granica pomiędzy Alpami "wapiennymi" a Alpami granitowymi, stąd piękne i całkowicie odmienne widoki gdy patrzysz na zachód i na wschód. Ale narciarsko... jest co najmniej parę nieodległych miejsc o niebo lepszych. Pozdro serdeczne
-
Cześć. Co do zjazdów to Niewiadoma jest technicznie znakomita, podobnie jak Vollering tylko ze jest o 7 cm niższa i o 8kg lżejsza... Pozdro
-
Pawel. Bardzo przepraszam za literówki ale pisze na telefonie. Pozdro
-
Cześć Widzę Pawle, że nie do końca jarzysz temat więc co mam napisać...? To, że Vollering jest obecnie najlepsza na świecie jest oczywiste nawet dla absolutnych laików i wystarczyło zerknąć na profile etapów aby wiedziec że raczej wygra. To co zrobiła Niewiadoma na TDM to był jej życiowy cel zrealizowany w wybitnym stylu. Wystarczlo zerknąć na profil ostatniego etapu i wynik był oczywisty dla każdego kto choć troszkę kąsa temat. Sugeruje nie pisać jak się o czymś nie ma pojęcia. Pretensje Katarzyny Niewiadomej były bardzo zasadne i dziwię się ze nie wbisioni protestu oficjalnego. W każdym razie zmieniło to obraz 9 etapu z pewnością. Podjazd Niewiadomej na TDM był jednym z najlepszych, jeździliśmy nie najlepszym w historii, uwzględniając obie płcie. Fajnie jestmiec świadomość ze istniejemy nanajwyzszym poziomie w tak popularnym sporcie i nas,a zawodniczna jest jedyną która potrafi walczyć z damskim Pogacarem. Trzymaj się serdeczenie
-
Cześć Niezły jesteś. Jaku już napiszeszposta to trzeba pół nocy czytać. To co opisujesz fajnie wpisuje się w zaplanowanu trening. Wiesz, ja jeżdżę po górach tylko o tym nie pisze bo to po prostu wycieczki ale poruszony przez Ciebie/Twój sprzęt problem jest zasadniczy - dobór kadencji biegu itd.do podjazdu. Kwintesencja jazdy po górach bardzo trudna do zrealizowania w paktyce. Tak jak to opisujesz to sprzęt jest znakomitym narzędziem treningowym pozwalającym ustalić pewne limity. Ja zawsze mam z tym problem bo jadę zbyt szybko i się wypalam. W każdym razie, fajnie wymienić poglądy i z Tobą o nawet na elektryku bym pojechał - choć to k...a skrajny obciach. 😉 Trzymaj się serdecznie.
-
Cześć Moim zdaniem ważnym jest aby nauczyć się tak dbać o sprawność roweru aby nas nie zawiódł w czasie większych wyzwań. Pod domem zawsze sobie poradzisz albo po Ciebie przyjadą ale gdzieś dalej już problem może być poważny. Tą dychę to przejedzie się nawet na kapciu. A więc regularna wymiana taśm dętek i opon i/lub dbanie o świeżość mleka i dopełnianie. Nie kupowanie gówna ale i nie kupowanie rzeczy nieprzystosowanych do wyzwań, które podejmujemy, zbyt wycieniowanych na przykład. No i, bardzo ważne, nauczyć się jeździć tak aby roweru nie niszczyć, nie łapać gum itd. Jak maja kilka lat i wozisz je cały czas ściśnięte w podsiodłówce to raczej do wywalenia. Pozdro
-
Cześć No Katarzyna Niewiadoma pokazała nieprawdopodobną klasę. Potwierdza, że jest najwybitniejszym kolarzem szosowym w historii Polski. Pozdro
-
Cześć Takie wyposażenie ma każdy Andrzeju, no każdy kto jeździ kawałek dalej ale warto dodać, że dętkę w sakiewce należy wymieniać na nową minimum raz w roku. Paweł też pewnie ma tylko coś zmieniał w rowerze i wyjechał na testy - miałem dokładnie taki sam przypadek ale na szczęście guma złapana w mieście praktycznie obok stacji benzynowej a tam pracował gość - rowerzysta, który miał łatki. Czasami trzeba mieć farta. Pozdro serdeczne
-
Cześć Wiesz, pokonywanie przeszkód nie jest może sednem pływania ale jest testem na doświadczenie, technikę, umiejętność oceny sytuacji itd. no i trzeba mieć jaja! O którym jazie na końcu Węgrowa mówisz - tym na wysokości mleczarni - wąski betonowy jaz, swego czau z zaklinowanymi drzewami i wtedy niespływalny czy tym dużym pod mostem wcześniej - o tutaj to musiałaby być spora woda bo tam są stalowe zastawy z krawędzią. Tego jazu z Nidy to ja na przykład nie pamiętam choć byłem na Nidzie ze trzy razy ale zawsze przy niskiej wodzie więc raczej go obnosiliśmy. Trzymaj się serdecznie
