-
Liczba zawartości
17 540 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Mitek's Achievements
-
Cześć Sugeruję Paweł nie pisać co mi się wydaje ale poczytać choć trochę. Okres wczesnodziecięcy to okres kluczowy w kształtowaniu się człowieka. Od momentu narodzin, nawet w okresie prenatalnym dziecko już AKTYWNIE uczestniczy we własnym kształtowaniu się w sensie przyszłych cech człowieka dorosłego. Co więcej ten okres jest wręcz kluczowy dla kształtowania pewnych przyzwyczajeń, nawyków, zachowań, kształtowania się osobowości człowieka. Rozumiem, że tak może się wydawać bo się "nic nie pamięta" ale raczej nie można przeczyć całej psychologii rozwojowej. Już nawet czysto logicznie rozumując jakiż sens - gdyby Twoje słowa były prawdziwe - miałoby całe wychowanie w tym okresie. Nic nie pamięta no to uczymy tylko podstawowych odruchów a reszta w szkole jak już będzie coś pamiętać...??? Paweł chyba coś nie tak przekazałeś myśli. W momencie jak człowiek idzie do szkoły to jest już ukształtowany w sensie podstaw zachowań, struktury działań społecznych, reakcji na wzorce itd. dalej to już jest modelowanie wcześniej zakodowanych form zachowania, odruchów i postaw. Druga sprawa oczywista sprawa to kwestia ciągłości procesów poznawczych. Na nartach w miarę uzdolnione ruchowo dziecko w wieku 6 lat może być już pełnoprawnym partnerem w jeździe powiedzmy na Twoim obecnym poziomie e sensie narciarskiej świadomości odruchowej i tylko będzie się rozwijać ale ten rozwój jeżeli nie będzie na przykład poparty wyczynowym treningiem, nie będzie już tak szybki i spektakularny jak te pierwsze przedszkolne lata. Moje doświadczenia czy zgadzanie się czy nie nie ma tu znaczenia. Sugeruję nie przeczyć podstawom nauki. Pozdro
-
Pawełku błądzisz.
-
A co za różnica na czym jeżdżą i to chyba jej sprawa. Krzysiek może nawet nie wiedzieć.
-
A rozumiem, jasna sprawa. Na shicie z wypożyczalni to i do samochodu po żwirze podjedziesz i pilnować nie trzeba. Wiadomo, spoko.
-
Powyżej słusznie pokazano taśmę raz klasyczny orczyk zwany przez niektórych kotwicą. Abstrahując od tego, że dla mnie taśma jest szpecąca to: - jeździ wolniej - trudniej się na nią wsiada - jest bardziej męcząca na dłuższą metę - jest bardziej niebezpieczna przy niekontrolowanej wywrotce ale najgorsze dla mnie jest, że jest absolutnie nienarciarska i niczego nie uczy a wręcz przeciwnie.
-
Nie wiem co narta ma z tym wspólnego.
-
Taśmy to wymysł jakiegoś chorego psychicznie, tutaj pełna zgoda.
-
Cześć Czyli opierasz się na przekazach medialnych oraz rosnącej popularności partii jednoznacznie faszystowskich? Rozumiem, że Ty masz problemy? Szczerze mówiąc nie znam w Polsce większego ośrodka o przemieszanej społeczności niż Warszawa i mieszkając tu problemów nie widzę - wręcz przeciwnie. Jeżeli mam jakieś obawy co do działań niezgodnych z prawem, agresywnych itd. to zawsze są to osoby spod znaku skrajnej prawicy zaprawionej narodowo a ofiarami padają zazwyczaj niewinni ludzie i to bez względu na kolor skóry, wyznanie czy cokolwiek. Po prostu ci którzy się nie spodobają. Pozdro
-
Celowo napisałem tak jak napisałem. "Zauważy.. a następnie" sugeruje jakiś ciąg i analizę natomiast to kwestia następująca automatycznie. Kluczowym elementem jest tutaj miękkość jazdy, której z oczywistych względów brakuje narciarzom wychowanym na sztruksie. Co więcej - to jazda po równym i twardym stoku ale o zmiennej nawierzchni wymaga większej uwagi bo tu dozowanie nacisku jest ważne a wyczucie jego siły wymaga dobrej analizy terenu i znajomości zachowania się nart bo nie wiadomo tak naprawdę kiedy puści. Po nierównym po prostu jedziesz miękko i... już.
-
Umiejący jeździć nawet nie zauważy problemu tak jak nie zauważy koloru trasy czy rodzaju śniegu - dostosuje technikę do warunków i pojedzie dalej. Ja nigdy nie uważałem się za wybitnie jeżdżącego narciarza ale takie warunki jak na zdjęciu to jest raczej fajna jazda.
-
Zostaw Witoldzie. On jest erudytom. To jest ta subtelna różnica.
-
Hm. Mam, różnych kolegów i koleżanki, w pracy też są osoby z innych krajów i jakoś nie ma tragedii. A jeżeli możesz powiedzieć jak często stykasz się z migrantami bezpośrednio, rozmawiasz itd. bo może po prostu moje doświadczenia nie są miarodajne? Pozdro
-
Cześć A Ty nie jeździłaś na nartach nietaliowanych, hm... błąd, starego typu czyli nie taliowanych radykalnie? Pozdro
-
Każdy kto choć trochę umie jeździć zjedzie. Miękki śnieg czytelne odsypy dużo miejsca. Fajna zabawa.
-
Cześć Realnie Teresa to jest tak, że na każdej narcie można fajnie pojeździć wszędzie. Na narcie GS prze wiele lat nie tylko jeździłem wszędzie ale również prowadziłem szkolenia i do głowy mi nawet nie przyszło aby się zastanawiać nad jakimś żonglowaniem sprzętem. Stoją narty bierzesz, patrzysz czy przygotowane i jak tak, to jeździsz i się dobrze bawisz a jak nie to... przygotowujesz i... jeździsz i się dobrze bawisz. Pozdro
