-
Liczba zawartości
17 662 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Mitek's Achievements
-
No i weszły konkrety: 2022 - 1,42 mld 2025 - 1,39 mld Drastyczny wzrost według Nieocenionych Źródeł Grimsona. Swoją drogą jeżeli ktoś myśli, że 100 czy 200 mln ma jakiś kluczowy wpływ na budżet... Niezłe. Zbudujemy 3km dróg szybkiego ruchu więcej... no ale już w górach to może pół. 🙂
-
Cześć Na szosę to ultra mają z założenia przebiegi dzienne ponad 300km. Wiesz to jest zupełnie inne jeżdżenie w ramach takiej imprezy. Niby jedziesz sam ale cały czas mijasz się z uczestnikami ludzie miejscowi fajnie reagują, kibicują, częstują wodą i posiłkiem. Zajebisty klimat wierz mi. No a jazda na MTB pomimo znacznie mniejszych przebiegów i trudności technicznych wydaje się znacznie mniej uciążliwa niż na szosie. Limity są teraz bardziej wyśrubowane niż kiedyś ale pozwalają na odpoczynek i nawet nocleg pod warunkiem oczywiście, że się go załatwia już jadąc a nie wcześniej. Jak dojechaliśmy z Rybelkiem na metę Pomorskiej to stwierdziliśmy jednogłośni, że to była najfajniejsza rzacz jaką zrobiliśmy razem w życiu. Pozdro
-
Cześć Dawno nie widziałem takiego rozgarniania w pozycji nożycowej. Czy Ty tam miałeś coś z nartami, bo troszkę tak to wygląda jakby nie skręcały? Pozdro
-
Poprosiłem już Amelkę o ładną urenkę i czekam.
-
Cześć Dlatego napisałem, że "trochę" skręca a nie "bardzo". Pozdro
-
Po prostu wykształciuchy.
-
Dupą po śniegu nie pojedzie bo dupą po śniegu to się jeździ na jabłuszku a On wie jak się na nartach jeździ. Wspomniany wcześniej rycerz Damiano z Mikołowa jakoś nie widziałem, żeby dupą po śniegu szorował a delikatnie rzecz ujmując troszkę skręca, Ty też i Jurek i jeszcze znam paru gości... Pozdro
-
Mnie najbardziej wykończyła Sudovia. To był w sumie zajebisty maraton ale popełniliśmy błąd bo wiedząc o gwałtownej zmianie pogody zatrzymaliśmy się na nocleg a byliśmy już po połowie. Następnego dnia temperatura spadła o 16 stopni i lało non stop przy temperaturze +4. Po 70 km musieliśmy się zatrzymać bo łapało nas wychłodzenie. Całość miała 415 km i 4500 przewyższenia ale nie czuło się tego zbytnio - dopiero jak zaczęło padać to zrobił się horror bo tam są takie lepkie szutry Ale jazda była i tak zajebista. Za to dzisiaj pierwszy raz od zeszłego roku pojechałem na rowerze do pracy i z powrotem co czyniłem pewnie już ze sto i więcej razy i... sprzedaję rower i wszystkie akcesoria, załamka i wstyd. Pozdro
-
Cześć Prawda jest taka, jak Piotr pisze. Każdy zawodnik tak będzie jeździł lub podobnie, dlatego też zachwycanie się jakimiś mistrzami YT świadczy o absolutnym braku wiedzy. To jest po prostu normalna jazda i tyle, a ze na stokach jej nie ma? A to już pytanie do tych, którym się wydaje, że jeżdżą bo wujek jak ich uczył to wszędzie zjechał. 😉 Pozdro
-
Cześć Wiesz Marek, jemu jest łatwo, ma to w genach... 😉 Pozdro
-
Cześć Marek... ja już sobie dawno odpuściłem - w momencie jak kolega udowadniał, że nie możemy dość wiernie oszacować temperatur panujących w dawnych okresach geologicznych. Na tym polega płaskoziemstwo między innymi - widzisz tytuł pasuje do wizji - staje się faktem i dowodem a statystyka, badania naukowe, logika... Zostawmy to. Pozdro
-
Bzdura Błąd pomiarowy radaru to 3km/h przy prędkości do 100Km/h i 3% przy prędkościach ponad 100km/h. To są dane z przepisów legalizacyjnych. W praktyce przekroczenie o 5km/h podważy Ci Rzecznik Praw w moment i zostanie to zasądzone na korzyść kierowcy. Limity na foto radary i na mierniki z samochodu są jeszcze większe. W praktyce do 10km/h nikt rozsądny mandatu nie wypisze. Nawet automaty na OPP mają około 10 km/h luzu.
-
Cześć Z jazdą nic ale instruktor nie ma za zadanie jeździć tylko uczyć. I nie myślę o elegancji a o tym, żeby dało się pokazać o co chodzi. no chyba, że przechodzimy na naukę z YT - wtedy OK. Pozdro
-
Cześć Nie no jasne. to takie teoretyczne trochę rozważania ale osadzone przy prędkościach bliskich maksymalnej. Ja mam napęd archaiczny czyli 3x9 i na takim napędzie można zdecydowanie szybciej pojechać z nogi niż na 1x11 czy 1 x12 nawet jak jest koronka 10 ale... trzeba mieć pancerną nogę. Ja dwóch najmniejszych koronek używam praktycznie tylko przy zjazdach albo przy wietrze w plecy. Inaczej kadencja jest chora a wysiłek straszny bo to czyste przepychanie. No wiesz ale generalnie to Twój rejon. Najdłuższa pętla jaką przejechałem jednego dnia to było dokładnie 286km z czego 3/4 asfalty i dobre szutry a reszta teren, na rowerze o wadze brutto około 18kg. Myślę, że u Ciebie osiągnięcie 200km to już jest solidny wyczyn dla amatora. Na szosie wydaje się to ogarnialne bardziej chociażby ze względu na te 10 kg mniej do targania. Pozdro
-
Cześć To spróbuj Damian pokazać komuś na czym polega załamanie w biodrach w kurtce do pół uda. Zobacz na przykład w czym jeżdżą Glashany i gdzie kończy się kurtka. Pozdro
