-
Liczba zawartości
18 065 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
268
Mitek's Achievements
-
Cześć Ależ o tym przecież napisałem a tu taka nagonka. Zaraz Tobie też powinno się dostać w takim razie. 🙂 Pozdro
-
Cześć Nie wiem kto to jest Makowski. Jeżeli ktoś decyduje się na wyczynowe uprawianie sportu to jest to wybór poważnej i bardzo ciężkiej drogi życiowej a celem w takim wypadku jest wynik. Jeżeli ktoś uprawia narciarstwo alpejskie w kraju alpejskim i dochodzi do pozycji najlepszego w kraju juniora to znaczy, że realizował z sukcesami tę bardzo ciężką drogę i cel był tylko jeden PŚ. Po prostu dalej coś nie wyszło. To są fakty a nie ferowanie wyroków. Pozdro
-
Cześć Odcinam się od tego przekazu. Moja intencja była zupełnie inna. Dziewczyna jest znakomitą narciarką ale wykonała słaby narciarsko pokaz. Czy o to chodziło czy nie - nie wnikam. Jeżeli chodziło o to, że taka jazda efektowna ale mało efektywna - parafrazując Jurka albo Marka - się sprzeda to słabe i tu (ale jedynie tu) się zgadzamy. Zaznaczam - ja cały czas piszę o jednym konkretnym filmiku. Pozdro
-
Rozumiem, że ja tego nie zauważyłem. Hmmm. Pisząc ten post wiedziałem dokładnie kto to jest i jak jeździ i WŁAŚŃIE DLATEGO go napisałem. Czy to tak trudno pojąć?
-
Cześć Ja tu widzę naprawdę fajne złożenie, Szkoda, że tylko trzy skręty ale za to jakie płynne... Inaczej się ogląda niż tamta miotaninę. Pozdro
-
Cześć Paweł a z kogo innego brać przykład?? Oni są najlepsi i chyba jest to oczywiste. Pokazując zawodników nikt nie oczekuje ze ktokolwiek pojedzie jak Oni ale można zwrócić uwagę na pewne cechy nadrzędne. Na zasady dobrej jazdy. Pamietasz od czego się zaczęło? Zwrociel uwagę że nie podoba mi się przejazd dziewczyny bo zasada nadrzędna dobrej jazdy, zasada która trzeba uznać jest: narty na śniegu. To jest zasada oczywista bo nartami w powietrzu nie da się sterować. Ta cechą wydaje mi się niezgodna z przejazdem prezentacyjnym i... tyle. Pozdro
-
Cześć A dla mnie atomy są ważne, ba... czasami decydujące. Ty to negujesz bo to dla ciebie nieważne. A ja piszę - OK - bo tego po prostu nie widzisz. Gdzie tu jest pogarda???? Bo twierdzę, że czegoś nie widzisz? Co to znaczy ton, bo napisałem, że się z czymś nie zgadzam i że nie masz racji. A mam się kurde zgadzać jak się nie zgadzam? Zmuszasz mnie później do uzasadnień i masz pretensje, że uzasadniam w oczywisty sposób. PO raz nie wiem, który nie rozmawiamy o merytoryce tylko o "tonie". A jak siedzieliśmy i gadaliśmy w Zwardoniu to też były teksty z cyklu: "Ale stary co Ty pierdolisz...? " i jakoś ani ja ani Ty ani inni się nie obrażali bo to po prostu normalne w luźnej rozmowie między kumplami. Normalne. Pozdro
-
Cześć Ale skoro piszę do Ciebie to dlaczego Marek ma reagować? Jakim obrońcą i kogo? Nic nie można wrzucić? No teraz to rzeczywiście pierdolisz Grzesiek. Który wątek Ci ROZPIERDOLIŁEM? Nie sądzę aby jakikolwiek bo Ty rzadko pieprzysz jakieś głupoty ale jak takowe się pojawiają będę reagował i... koniec. Pozdro
-
Cześć No to tylko się cieszę Twoim cieszeniem. Myślę, że ludzie to ta wartość, która czyni różnicę. Pozdrowienia dla Twoich. Ja w tym roku byłem na nartach zjazdowych jeden dzień ale za to w tak szerokim i doborowym towarzystwie, że wiadomo było, że nie będzie lepszego dnia więc sobie darowałem. Pozdrowienia
-
Cześć No ale tak na razie to przecież ja o coś zapytałem a Ty dojebujesz. Bo ja uważam, że mam rację - inaczej bym nie pisał. POzdro
-
Cześć No to ustalmy fakty: Wymień w punktach elementy, których nie znam i nie mam prawa oceniać. Znamy się i przecież lubimy i dlatego możesz się absolutnie nie opierdalać ale proszę o wymienienie konkretnych elementów jazdy. Wiesz ja mam, dość skrystalizowaną koncepcje narciarstwa i tego jak dobra jazda powinna wyglądać i czym się cechować - tzn. tak myślałem, ale teraz widzę, że np. omawiając zawody PŚ pisałem jakieś absolutne głupoty. Cóż jakoś będę musiał z tym żyć. 🙂 Pozdro
-
Cześć A gdzie ja napisałem, że Bartka styl jest lepszy lub gorszy? Napisałem, że jest zgodny z kanonem i ma charakterystyczne indywidualne cechy co uważam za wartość samą w sobie. Te cechy - moim zdaniem - bardzo współgrają z obrazem i MOŻŁÓŚCIAMI przeciętnego amatora dążącego do fajnej jazdy. Jest ekonomiczny, jechany z dość wysokiej pozycji, czysty pod względem prowadzenia nart śladem ciętym, znacznie bardziej ekonomiczny bo ograniczony jest tu element siłowy. Poza tym charakteryzuje się pewną elegancją ruchów. Pozdro
-
Cześć Przekaz, który odczytujesz jest niestety inny ale nie możesz go odczytać bo różnica jak widać nie widzisz ale proszę zerknij i spróbuj OBIEKTYWNIE na to spojrzeć. Postaraj się w końcu na coś spojrzeć spokojnie z narciarskiego, technicznego punktu widzenia. Stwierdziłem tylko fakt i napisałem, że mnie to dziwi. Piszę o wartości stylu Bartka a nie o wartości instruktorzenia ani czegokolwiek. I powiem Ci więcej. Mam wrażenie, że Bartek jeżdżąc teraz dużo z różnymi innymi porównywalnymi narciarzami może tę cechę stracić albo może się ona zatrzeć Pozdro
-
Cześć Dzisiaj bardzo fajny rowerowy wieczór z Rybelkiem a później jeszcze, szybki samotny skok. Szkoda, że tak dużo ludzi na ścieżkach, często kontrolujących to co robią tak jak ta Pani, która minionej nocy wjechała na Trasę Łazienkowska pod prą i dopiero po trzech kilometrach dostała czoło od jakiegoś biednego taksówkarza. Na szczęście taksówkarz i pasażerowie - OK. Na nieszczęście Pani też. Pozdro
-
Cześć I jeszcze, celowo w oddzielnym poście bo to fajny temat: Nie wiem czy taki był przekaz ale dla mnie wartość działania Bartka polega na tym, że ma własny wypracowany, całkowicie zgodny z kanonem ale absolutnie indywidualny i charakterystyczny styl. Prezentowani Włosi, którzy zasypali ostatnio sieć są po prostu tacy sami. Styl Bartka jest wyjątkowy i było to widać dawno temu gdy Bartek jeszcze nie myślał o poświęceniu się nartom w całości. Uważam, że dzięki powyższemu przerasta tą całą czeredę o głowę w sensie wartości instruktora seminaryjnego. I dziwi mnie zachłystywanie się kimś bo akurat się przypadkowo na niego trafiło i pierwszy raz porządnie jeżdżącego na oczy widziało jak obok jest gość w skali światowej zupełnie wyjątkowy. Ale właśnie na tym to polega, że niektórzy to widzą a niektórzy nie i nie jest to kwestia własnego zdania tylko ogólnej narciarskiej wiedzy. Pozdro
