-
Liczba zawartości
17 314 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
265
Mitek's Achievements
-
Cześć Na to jak narta skręca ma wpływ narciarz, reszta to elelmenty pomijalne. Śmigiem można zjechać na nartach DH bez problemu, no chyba że śmig czy też skręt krótki z wykorzystaniem odciążenia i rotacji to nie jest skręcanie. Niektórzy tak uważają - niestety są w błędzie i to sporym. Pozdro
-
Myślę, że Paweł/Gabrik nie eliminuje jakichkolwiek ośrodków tylko - w zamierzeniu - piętnuje głupotę. Zgadzam się za nim w 100%, ale to chyba oczywistość. w każdym razie jak dla kogoś oczywistością to nie jest to powinien się leczyć a nie jeździć na czymkolwiek. Pozdro
-
Cześć Paweł jeszcze taka kwestia, że zawodnik tej linii na ziemi przy szybkości po prostu nie widzi. oczywiście można pogadać ale też trzeba pamiętać z czego wywodzą się te konkurencje żeby modyfikując nie zgubić idei. Dla mnie idea została zgubiona w SL w momencie zastosowania tyczek uchylnych i całej techniki ich atakowania i zbijania co moim zdaniem zabija panowanie nad linią ale w SL jest na tyle wolno, że kolanówka da radę. Myślę, że już w GS nie ale... na ten temat przede wszystkim powinni się wypowiadać zawodnicy. Pozdro
-
Cześć Linia namalowana na śniegu to tylko sugestia. Nawet nie wiem jak (i czy) jest ona ujęta w przepisach. Płachty są rozrywające się i bezpieczne, tyczki są uchylne... Idea konkurencji polega na przecięciu światła bramki. Pamiętaj, że zawodnik nie kieruje się linią na śniegu - ona nie ma żadnego znaczenia, jest elementem pomocniczym często prawidłowy tor wymaga pojechania poza liniami - wiesz to nie kapsle. 😉 Wiesz to są ewidentne błędy zawodników po prostu i wydaje się, że nie można na tej podstawie modyfikować idei konkurencji. A jakie widzisz inne możliwości. bo szczerze mówiąc mnie - tak na szybko - nic się nie nasuwa. Ja najwięcej zarzutów miałem zawsze do tyczki uchylnej w SL i to można zmienić na kolanówki i będzie to zgodne z ideą konkurencji ale nie ma takiego parcia, zwłaszcza ze środowisk sportowych. Pozdro Pozdro
-
Z tego co kojarzę ponad 1800m.
-
Cześć Moim zdaniem Livigno i Madonny nie ma co żałować natomiast zjazd z Preseny do Ponte jest jednym z najdłuższych jakie można zaliczyć w Alpach, chyba 12,5 km - nie wiem w każdym razie warto sobie przynajmniej raz "na raz" tak zjechać. A kosmitów po prostu pomijaj, a jak są niebezpieczni to opieprz abo zgłoszenie do służb. Włosi akurat reagują dość szybko i zdecydowanie - Polizia Stradale działa. Pozdro
-
Cześć I to jest właśnie "wyrzyg" drodzy koledzy. Przez cały sezon nikt do tematu o sporcie nie zaglądał a tu nagle takie. incydentalnie ktoś tam do mnie Mlesika i Jurka się dołączył a tutaj nagle jakie zainteresowanie. Model Super ekspress działa. Brawo, Brawo Swego czasu, nie wiem jak jest teraz, była w środowisku dziennikarzy zajmujących się sportem samochodowym taka niepisana umowa. Jak wydarzył się jakiś wypadek nikt o tym nie pisał dopóki nie pojawił się oficjalny sprawdzony komunikat a później pisano tylko i wyłącznie po konsultacji z uczestnikami (jeżeli takie były możliwe). To był wspaniały honorowy układ aby nikt postronny gówno wiedzący w temacie nie snuł jakichś domysłów anie nie wystawiał ocen.
-
Cześć Mądry chłopak. Mariusz Zaruski powtarzał zawsze: upadek jest hańbą dla narciarza. Miłe, że taki młody narciarz podświadomie czuje myśli takiego wybitnego Mistrza! Pozdro
-
Ja odpowiedź znam, bo widzę co piszesz. Ważne żeby to zostało napisane przez Ciebie.
-
Cześć No właśnie aż prosi się o taką elegancką teorię. W każdym razie Franzoni jest z pewnością symbolem tego sezonu w narciarstwie. Niesamowity strzał. Weźmy pod uwagę, że narciarstwo jest sportem niezwykle niebezpiecznym i kontuzjogennym. W sezonie mniej więcej 1 na 3 zawodników ulega kontuzji. Do tego w narciarstwie jest jedne z największych odsetek kontuzji tzw. ciężkich, które wyłączają zawodnika na miesiąc lub więcej a zazwyczaj na sezon. Trzeba być naprawdę twardym jak się jest zawodnikiem bo w narciarstwie amatorskim droga większości jest taka jak piszesz: słodka niewiedza - dzwon - rozbrat z nartami. Pozdro PS Amelka jest teraz na kursie u Bartka więc może w perspektywie naszych polskich narciarskich sukcesów jeszcze takie spojrzenie zawodowca i porządnego człowieka na realia: https://skimagazyn.pl/2021/01/12/narta-muru-nie-przebijesz-paradoksy-i-porazki-polskiego-narciarstwa/
-
Kwestia formalna czyli kwestia będąca nieco na uboczu, nie należąca do głównego nurtu merytorycznej dyskusji. Rozumiesz? W tym wypadku chodzi o to, że chętnie podyskutuję z osobą mającą inne doświadczenia czy inne podejście do procesu szkolenia, ale... musi to być osoba, która wie o czym mówi czyli mająca doświadczenie w szkoleniu, żebym nie marnował czasu na głupoty. W tym wypadku chodzi o to czy Ty masz doświadczenie szkoleniowe czy tak sobie piszesz. Pozdro
-
Cześć Chciałem zwrócić uwagę na jedną dość ciekawą historię. We wrześniu minionego roku na treningu w Chile zginął Matteo Franzoso. Matteo i Giovanni Franzoni znali się od lat z kadry Włoch, byli serdecznymi przyjaciółmi. Po śmierci Matteo Giovanni wielokrotnie podkreślał, że wszystkie sukcesy dedykuje swojemu "bratu" Matteo... Czy taki tragiczny impuls mógł wywołać tak niesamowitą zmianę w psychice Włocha, że nagle zaczął jeździć genialnie...? Pozdro
-
Cześć W kwestii formalnej. Czy Ty masz jakiekolwiek doświadczenie w szkoleniu czy tylko koledzy i znajomi? Akurat w Szczyrku miałem okazję sporo razy oglądać znakomitych deskarzy na twardych zestawach. Obecnie to rzeczywiście dość rzadki widok a szkoda po porządny zawodnik czy zawodniczka na twardym na kątach powyżej 80 stopni to cymesik. Natomiast na miękkich zestawach sam znam przynajmniej kilkanaście świetnych osób ale może nie jestem wymierny bo dużo jeździłem z deskarzami - wolałem ich towarzystwo niż bufoniastych narciarzyków patrzących na innych z nieuzasadnioną wyższością. Pozdro
-
Wyciąg jest bardzo mało jeżdżony to i brudu dużo. Ja nie wiem czy da się coś z tym zrobić tak od razu bez remontu toru jazdy liny...
-
Cześć Ale bardzo dużo było wybijających hop. Dzisiaj już nie obejrzymy Pań, jutro. Ale kończymy Panów i przejazd Franja po prostu absolutnie perfekcyjny z tak pełną kontrolą i świadomością cały czas. Szacun! Pozdro
