-
Liczba zawartości
17 055 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
262
Ostatnia wygrana Mitek w dniu 9 Stycznia
Użytkownicy przyznają Mitek punkty reputacji!
O Mitek
- Urodziny 29.10.1965
Ostatnie wizyty
25 991 wyświetleń profilu
Mitek's Achievements
-
Cześć Hmm, co Ci mam powiedzieć... Z doświadczenia wiem, że na nartach wszędzie jeździ się tak samo i nigdy nie wiesz kiedy będzie ten najfajniejszy zjazd - dnia, wyjazdu, sezonu... Wiesz dla mnie w narciarstwie chodzi o jazdę i przeżycia z nią związane dlatego jak trafi się na fajną trasę, pustą czy z dobrym śniegiem to warto zrezygnować z jakichś planów i po prostu bawić się jazdą. Poza tym planowanie w zbyt szerokim zakresie - a Ty tak do tego podszedłeś - powoduje ciągły pośpiech i traci się przyjemność urlopowania. Ale to tylko moje zdanie oczywiście. Natomiast biorąc pod uwagę grupę - skoro się nią opiekujesz - musisz plany dostosować do najsłabszych i o nich zadbać, tak niestety jest i nic się na to nie poradzi. Bycie przewodnikiem/opiekunem niestety jest wysoce upierdliwe... Pozdro i bawcie się jazdą jak najwięcej.
-
Cześć Trasą, o której piszesz w zeszłym roku pojechała Amelka (my musieliśmy zabrać samochód i gdzieś ją z parkingu zgarnialiśmy). Mówiła, że jest zajebista. Jutro pewnie będzie chodziło. Pozdro
-
Cześć Damian uważaj bo na tym zdjęciu jakoś dziwnie zafałszowana jest perspektywa - domki ewidentnie zsuwają się po stoku... Pozdro
-
Cześć Ja mam słaby ogląd rejonu bo byłem tam dosłownie półtora dnia w trakcie MŚ w zeszłym roku i poznałem tylko orograficznie prawą część doliny Saalbach Hinterglemm - jak widzę tam teraz jest parę wyciągów zamkniętych ale... Na nasze odczucie trasy tam należały w większości do takich solidnych stromych ale za to było pusto. Proszę w każdym razie ocen jak wygląda ten rejon Fieberbrunn bo mnie to wygląda na dość strome trasy ale pewnie jest to przekłamanie narciarskiego szkicu. Pozdro
-
Cześć Bootfitting to kosztowna usługa i ma sens jedynie przy butach sztywnych sportowych lub przy bardzo nietypowych stopach. w innym wypadku trzeba po prostu dobrać but na podstawie pomiarów miarką , sprawdzić czy nie ma jakichś punktowych ucisków np. na szwach czy łączeniach botka i... koniec. Pozdro
-
Cześć Ale - żeby było jasne: Obecnie do solidnej dynamicznej jazdy buty powinny być dobrze dobrane spasowane, inaczej może to być po prostu niebezpieczne nie mówiąc o ograniczonej kontroli nad nartą. Myślę tu o solidnych butach o sportowym kroju bo amatorskie miękkie buty i tak mają tyle kapcia, że ich trzymanie jest dość iluzoryczne i krótkotrwałe. Pozdro
-
Cześć Mam na myśli statystyczny ogół. Nie myślę o programie, to nie ma znaczenia. Po prostu mniej więcej wiem w jakich butach ludzie pierwszy raz przychodzą na stok lub jakie dostają w wypożyczalniach. Twój przypadek Beata to przecież potwierdza. Czy byłoby lepiej w dobrze dobranych - pewnie byłoby lepiej ale realia są jakie są. Większość dobrze dobranych butów jest uznawana przez użytkowników za niewygodne i za małe bo nie wiedzą jak powinno się stać na nartach - taka jest prawda. Sam przez lata używałem takich butów jakie miałem bo... takie akurat były - takie były czasy. Swoim dzieciom na przykład kupowałem z założenia buty lekko za duże aby starczały na dwa, nawet trzy sezony i żyją. 😉 Pozdrowienia
-
Cześć Słuchajcie ktoś gdzieś napisał, że jest jakiś katalog ze zdjęciami. A jak się do niego dostać? Pozdro
-
Cześć Oj, zazdrościmy Wam Tomek tego pustego stoku. U nas więcej ludzi spotykamy na biegówkach w lesie. No i jeszcze te psy... Ale jest to z pewnością wyjątkowy sezon pod względem śniegu w Warszawie, nadrabiamy więc zaległości... Pozdro
-
Cześć Hmmm. Wiesz, jest dokładnie odwrotnie. Myślę, że prawidłowo dobrane buty ma nie więcej niż 1-2% osób na początku narciarskiej drogi. Reszta ma buty zbyt duże i te jeden dwa numery są tu normą. Jedynie osoby dobierające buty pod okiem instruktora i to nie przypadkowego ale w trakcie ukierunkowanego procesu nauczania a nie przypadkowej styczności na wyjeździe czy pod stokiem. To właśnie w jeździe zaawansowanej szybkiej w trudniejszych warunkach sztywny dobrze dobrany but zaczyna spełniać swoja rolę. Wcześniej niezbędny nie jest. nawet nie będę się tu silił na jakąś argumentację bo dla osób z doświadczeniem szkoleniowym jest to oczywiste. Czy dobrze dobrany but ułatwi proces nauczania, tego nauczania od podstaw i podstaw... ? Na to pytanie nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć ale wiem, że Xle dobrany , za duży itd,. z pewnością go znacząco nie utrudnia. Pozdro
-
Cześć 1.3 mm krawędzi to prawie nowa narta. A wklejka przy krawędzi czy gdzieś na środku. Jak wyeliminujesz zadziory to wystarczy ją zalać jakimś tworzywem wyszlifować i można jeździć. Pozdro
-
Cześć Umówmy się, że dobrze dobrany but to taki, który odpowiednio trzyma stopę. Akurat luz w palcach jest elementem niezbędnym i występuje zawsze. Zazwyczaj jest to te 2-3 mm. Bardzo rzadko zdarza się sytuacja aby dwa numery za dużo na długość (przecież to się przekłada na obszerność buta przede wszystkim) było doborem dobrym i nie skutkował przesuwaniem stopy do przodu w sytuacjach skrajnych - po prostu tam działają zbyt duże siły aby to mogło pracować. Oczywiście to też jest kwestia związana z umiejętnością wyważenia i z poczuciem tego wyważenia. Pozdro
-
Cześć Ważny jest typ narty a nie taliowanie czy inny parametr. Jak będziesz miał sztywna SL to jazda będzie zupełnie inna niż na narcie amatorskiej o tym samym promieniu. Ważniejszy jest sztywność i rozkład sztywności a nie promień tak naprawdę. To jest podstawowy błąd wynikający z niewiedzy wtłoczonej użytkownikom przez działy marketingu firm. Parametry, które tak naprawdę w oderwaniu nie mają znaczenia ale łatwo się nimi przerzucać i stworzyć wrażenie wiedzy i świadomego wyboru co ludzie lubią. Kolega ma narty akuratne i jak mają jeszcze krawędź to zrobić tak jak pisał Szymek - naostrzyć, nasmarować, nauczyć się jeździć. POzdrowienia serdeczne
-
Cześć No właśnie... Mam wrażenie, że spieramy się a mamy bardzo podobne zdanie tylko nie ustaliliśmy dobrze definicji. Pogadać zawsze można, nawet się pokłócić - wiesz, zawsze jest jakaś nauka. Może od końca - mam stosunek ambiwalentny do internetowych nauczycieli, z przewagą negatywnego - zbyt wiele promocji i reklamy, zbyt wiele możliwości oszukiwania a przede wszystkim nauczanie w niepełnym cyklu i na ślepo. W nauczaniu podstawą jest bezpośredni kontakt na stoku ponieważ każdy jest nieco inny i każdy potrzebuje - w pewnym sensie indywidualnego podejścia i programu. To tyle ogólnie. Co do definicji skrętu to myślę, że się zgadzamy. Każdy jest trochę skrobany, mniej lub bardziej cięty a definiuje go mechanika a nie ślad. Z definicji jednak jest to skręt szybki bo eliminujemy w nim z definicji element rotacji stóp a co za tym idzie staramy się eliminować jakikolwiek element ześlizgowy czy też ślizgowy. Wszystkie szkoły - w sensie zarysów programowych - zakładają następstwo etapów szkolenia w 3 etapach - np. w Włoszech w uproszczeniu: Bronze level - kątowe Silver level - równoległe ślizgowe Gold - level - cięte I tego typu następstwo uważam za słuszne i jedyne możliwe ze względów bezpieczeństwa chociażby. Z doświadczeń stokowych jednoznacznie wynika, że zbyt wczesne stawianie człowieka na krawędź, zwłaszcza na sztywniejszej narcie taliowanej skutkuje kontuzjami lub częstą utratą kontroli nad jazdą. Dodatkowo uważam, że szybka jazda może być zarezerwowana tylko dla osób o solidnym stokowym doświadczeniu w sensie technicznym oraz - co równie ważne - oceny zagrożeń, śniegu, jego zmienności, trzymania, oceny toru innych itd. Pozdro
-
Cześć Płyta spełnia sporo funkcji: tłumik, podwyższenie, zapobieganie przesztywnianiu narty itd. Z plastikową szyną montażową do wiązań nie ma nic wspólnego. Pozdro
