-
Liczba zawartości
18 134 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
269
Mitek's Achievements
-
Cześć Dlatego mówię Ci kup L, tym bardziej, że Ona ewidentnie woli jak pisałeś. Pozdro
-
Cześć Dobre spostrzeżenie ja bym dodał jeszcze, że w ich jeździe mamy do czynienia z dążeniem do pewnej sterylności jazdy i zgodności z kanonem ale to (dość dziwnie) skutkuje pewnym przerysowaniem ruchów. Dlatego między innymi lubię Twoja jazdę bo jest niezwykle oszczędna a przez to ekonomiczna. Bardzo rzadko wykonujesz jakieś zbędne ruchy. Pozdro
-
Cześć Nie ustawiaj gravela jak szosy bo to nie szosa. Jeżeli siodło jest wyżej niż kiera to jest to ustawienie naprawdę agresywne i max 1-2 cm i raczej się zamęczysz. Siła gravela polega na jego uniwersalności i szkoda ją zabijać. Ja bym zaczął od ustawień mało agresywnych i zwiększał a miarę objeżdżenia. No i oczywiście nigdy do prostej nogi - to wiadomo. Pozdrowienia
-
Cześć No więc... Pytań przy doborze jest wiele. Wzrost to tylko jeden z parametrów, ważne są proporcje, sposób użytkowania (intensywność, charakter tras, częstotliwość), preferowana kadencja i pewnie jeszcze sporo rzeczy. Jedno wiem i to radzę - każdy musi sobie rower wybrać i skonfigurować sam a jeżeli trzeba komuś dobierać to szczegóły nie mają znaczenia bo nie ma stałych przyzwyczajeń i trzeba dobrać według pewnych ogólnych reguł bo sugestie przy przymiarkach mogą być niemiarodajne. To tak ogólnie. Marek Rybelek ma M w której nie było zmieniane dokładnie nic a ma 165cm wzrostu proporcjonalnej budowie. Pozycja jest dość agresywna ale... taka ma być po prostu. Nie kupuje się MTB żeby siedzieć jak na damce. Dlatego wydaje się, że sugestie S to jakiś pomysł troszkę dziwny. Tu L wydaje się słusznym doborem - reszta to adaptacja - zresztą z tego co zrozumiałem to Szanowna Małżonka tak właśnie mówi a Ty ją męczysz.... 😉 Pozdro Pozdro
-
Cześć Czyli jakby oczekiwania i doświadczenia mamy podobne, tak przynajmniej odczytałem Twój post. Wiesz, samochodu takiego jak chciałem szukałem pół roku aż znalazłem dokładnie taki. to jest samochód, który właśnie ktoś złożył pod siebie bo takiej wersji nigdy nie było oferowanej a w bonusie jest, że cena jest od wersji podstawowej. Wiesz podobnie jak Ty po prostu pewne rzeczy chcę i nie jest to objaw konserwatyzmu tylko oparta na doświadczeniu pewność, że taka rzecz po prostu - dla mnie - pracuje jak trzeba. Czy drugi raz będę miał szczęście, pewnie nie ale tym akurat się nie przejmuję. Wiesz mam teraz do dyspozycji dwa samochody służbowe więc mam spokój. Co do roweru to gdy go kupowałem nie wiedziałem dokładnie nic. Przez te 10 czy 11 lat zdobyłem trochę doświadczenia i mam już konkretne oczekiwania. Wiem co mi się przyda a co będzie zbędne oraz co rozważyć jako przydatną nowość. Napęd 1x12 jest mi doskonale znany bo taki ma Rybelek. Rower jest znacznie dynamiczniejszy i sprawniejszy ale niestety za wolny na przelotach, z tego względu ten pomysł 2x10 czy 2x11. A czy to będzie gravel? Wiesz amortyzacja nie jest tu kluczowa ale geometria była dla mnie zawsze nieco męcząca - widać trzeba będzie inaczej ustawić. Poza tym, będzie pewnie tak jak piszesz. Pojawi się okazja i się kupi coś co będzie akurat w dobrej cenie i się po prostu przyzwyczai i będzie super. Trzymaj się.
-
Cześć Zapytam córki. Czy to jednorazowy rejs czy raczej sztormiak będzie dalej użytkowany żeglarsko? Napisz może do Mig'a. On jest chyba najbardziej zorientowany żeglarsko tutaj. Amelak na pierwszy rejs po Bałtyku w tym sezonie rusza za dwa tygodnie ale małą jednostką. Pozdro
-
CZeść To nie ma nic wspólnego z kierowcą czy nie kierowcą. Ogarnij się Mario. Gościu jest po prostu debilem, którego należy izolować. Tacy są w każdej grupie. Już wielokrotnie pisałem, że ludzie na rowerach to najgorsza grupa użytkowników dróg - najmniej zdyscyplinowana, roszczeniowa , uważająca się za lepszych od innych. Pisząc to co piszesz niestety potwierdzasz moje spostrzeżenia. Wielokrotnie miałem sytuacje konfliktowe na rowerze i zazwyczaj zachowanie ludzi na rowerach po zwróceniu im uwagi było agresywne lub bardzo agresywne. Wśród pieszych jest zdecydowanie najlepiej. Pozdro PS I żeby nie było: Spędzam na rowerze bardzo dużo czasu. Przez jakieś 6-7 lat jeździłem praktycznie codziennie, ostatnio troszkę rzadziej ale te 150-200 tygodniowo raczej się uzbiera i to głównie w ruchu, w Warszawie i podmiejskim a także dość dużo po podmiejskich szlakach.
-
Cześć Widzę, że nie czytacie postów bo pisałem o tym jakieś 12 godzin temu. Na tym polega problem, że nie chcecie zrozumieć co napisałem tylko jedziecie sztampowym obrazem bo Wam pasuje, nawet nie czytając tego co napisałem. Trudno. Istnienie takich zawodów jest oczywiste bo brak zagospodarowania tak bogatej niszy były zupełnym debilizmem. Pierwszy raz relację z E-MTB widziałem chyba ze dwa lata temu i zrobiło to dziwne wrażenie - goście przejeżdżali rzeczy nie do przejechania na rowerze. Grzesiek a czy są zawody zjazdowe na Ebike? Pozdro
-
A w ogóle to jakiś archaizm bo jakby miały silniki, baterie i odpowiednią aplikację dającą rowerowi solidna autonomię to nic by nie musiała robić. Nowocześnie i z duchem czasu. Pozdro
-
Cześć Hehe. Jasne, byle by miały twardą zelówkę, która się nie ślizga za bardzo. Ale warto mieć żeby nie stracić nogi. Zobacz sobie tą Włodarczyk. Pozdro
-
Cześć No widzisz. A są niezbędne. W slipach to się pływało w Średniowieczu. Pozdro
-
Cześć Masz kłopoty ze zrozumieniem słowa pisanego czy ze zwykłą logiką? Od kiedy informacja, że coś jest komuś po prostu niepotrzebne jest psioczeniem na cokolwiek? Czy masz porządne buty kajakowe - obecnie są naprawdę znakomite modele solidne trzymające ciepło i dobrze zbrojone. masz, kupiłeś? Pozdro
-
Cześć Powtarzam bo post minął bez echa (poza jednym komentarzem, którego nie warto nawet wspominać) a postawa Dominiki Włodarczyk zasługuje na najwyższe uznanie. Oba finisze długie i trudne i niesamowicie wytrzymane do końca z pełną wiarą w zwycięstwo. Super!! Pozdro
-
Cześć Po Tobie akurat takiego prymitywnego podsumowania się nie spodziewałem. Pozdro
-
Cześć OK już rozumiem, trzeba zobaczyć filmik. Adaś ale Pan strasznie zawija kijkiem... Czy to też jakieś ćwiczenie czy po prostu głupawy przyruch rytmiczny, bo musi wydłużyć sekwencję ruchu... Pozdro
