-
Liczba zawartości
18 039 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
267
Mitek's Achievements
-
Cześć Nie uda Ci się mnie skutecznie obrazić niestety - nie masz na to szans - ale takie próby są niemiłe. Pozdro
-
Cześć Sorry Grzesiu ale pierdolisz jak potłuczony. Jak to wygląda w praktyce na GS to możemy zobaczyć na zawodach albo w jeździe wolnej zawodników. Opisywanie trudności zacieśniania na narcie 17 czy 19 to śmieszna opinia w perspektywie przejazdów, które mienią się być eksperckie - a takich (niby) Grzesiek bronisz. Jeżdżący goście są z innej półki albo muszą inaczej pojechać aby się uwiarygodnić bo ja NAPRAWDĘ wiem jak powinna wyglądać jazda a nie jej, skrojone pod amatorskie gusta, naśladownictwo. Np: Fenomenalna reakcja na teren w kompresji i pełna kontrola odciążenia biernego- tym warto się zachwycać. Wszystko na nartach GS - a nie jakimś 17 czy 19 metrowym gównie - ale w tempie praktycznie SL. Pozdro
-
Jesteś pewien, że widzisz wszystkie szczegóły i wiesz jak to powinno wyglądać? Tak czy nie?
-
To ja tak mogę poglądać takich Glaschanów ale nie dziewczynę, która NAPRAWDĘ potrafi jeździć.
-
Cześć I dokładnie to kurwa napisałem w pierwszym poście, który rozpoczął tą idiotyczną wymianę zdań- to co wyczerniłem. Chodzi o to, że gawiedź docenia jazdę nieczystą, z błędami, bo nie ma obrazu dobrej czystej jazdy, nie jest on prezentowany. Prezentowane jest to co może się sprzedawać albo to co gawiedź polubi. Dobra zawodniczka - myślisz Widzewiak, że nie wiem kto to jest, że nie umiem obsługiwać FIS-SKI? - robi z siebie pajaca po to żeby się sprzedawał filmik - kurwa słabe!. Bartek umie jeździć. Rado - jeżeli dobrze identyfikuję osobnika - Nie. Na tym polega różnica. Kupujecie to - kupujcie i brońcie swoich wyborów - ja nie. Pozdro
-
Cześć W sportowym kajaku nie usiedziałby ani sekundy - to są jednostki obłe, bez kila albo wcięcia - siadasz jak do walca postawionego na wodzie i wysmarowanego tak aby tarcie był o jak najmniejsze. Ale: Tu nie ma mowy o żadnym profesjonalizmie. Po prostu - jak się za coś bierzesz to warto (a moim zdaniem trzeba) coś o tym wiedzieć. Są dwie rzeczy na których - w perspektywie postów pojawiających się na tym forum - znam się nieźle - narciarstwo i kajaki (zwłaszcza przeprawówki), roweru się uczę - czysta amatorka. Reszta tematów to zdanie absolutnego laika. A sorry jeszcze trochę wiem o sporcie samochodowym ale głównie rajdy. Pozdro
-
Cześć To jest sporo ale można zrobić więcej - zależy od wielu rzeczy. W pływaniu kajakiem po rzekach chodzi o to aby trzymać się w nurcie wtedy jest najszybciej i najbardziej ekonomicznie. Szybciej płynąć się po prostu nie da bo wystarczy, że dziób wyjdzie Ci z nurtu 15-10 cm i już jest obrót albo albo brzeg. Dwójką o to znacznie łatwiej bo jest dłuższa i ma znacznie większą bezwładność. Dlatego ręce odpadały bo się miotaliście trochę bezsensownie z założenia. Technika samego wiosłowania wcale nie jest prosta a do tego dochodzi powiązane z nią czytanie wody. Najprościej mówiąc trzeba się odpychać od wody a nie przepychać ją. To trochę podobnie jak na rowerze - jeżeli czujesz opór na pedałach to znaczy, że źle kręcisz. Zresztą wiesz... mówi się, że pływanie dwójkami to nie pływanie i trochę tak jest. Robimy dużo spływów i nikt kto raz wsiadł do jedynki nie chciał już później płynąć w dwójce a wierz mi, że niektóre dziewczyny broniły się dobrych parę lat. Ale zrobiłem spływ na którym było zapowiedziane - tylko jedynka albo w ogóle - i od tej pory wszyscy pływają jedynkami, nawet dziewczyna, która nie umie pływać i boi się wody. Pozdro
-
Cześć Ale ja celowo rozróżniam Hermanna od stylu jego jazdy. Pozdrowienia
-
Cześć Było mroźno ale opadów nie było za dużo i obecnie też nie ma więc... oczywiste. Poziom wód gruntowych na środkowym biegu spadł przez ostatnie 8/10 lat o metr mnie więcej. Rzeka natomiast jest na całej długości fajnie spławna, ma parę trzymających budowli. W środkowym biegu są miejsca gdzie potrafi mieć 20 metrów szerokości i 2 metry. Na zdjęciach jest już bieg dolny idzie na dużej przestrzeni przez lasy. Na całej długości naprawdę piękna ale przy tym bardzo prosta rzeka, dla każdego. No oprócz rejonu zamku w Liwie gdzie ludzie zabijają temat. To podobnie jak Adriana taka trochę moja rzeka - mam działkę 500 metrów od rzeki nad jej dopływem, dlatego tak się mądrzę. Ostatnie zdjęcie to już Bug. Pozdro
-
Cześć Gdybyś powiedział, że Hermann był subtelny jak czołg to oczywiste ale akurat jego styl był bardzo płynny i pewny. Przy takim Cuche albo Raichu to był szczyt narciarskiej elegancji i poukładanej jazdy choć niepozbawionej ryzyka. Pozdro
-
Cześć Tak jest dość niski ale targania nie ma. Tam jest dość czytelny nurt. Pozdro
-
Cześć 114 km... ooo... to raczej na wodzie bez prądu nie do zrobienia w jedne dzień zwykłym sprzętem. Dłuższy sprzęt na otwartą wodę to spokojnie ale pod warunkiem, że woda czysta i można się rozpędzić i nie trzeba zatrzymywać czy też np marnować czasu na śluzowanie. Jeden raz udało nam się przepłynąć zbliżony dystans w jeden dzień ale na środkowym i dolnym Bugu więc warunki zupełnie inne. Pozdro
-
Cześć I jeszcze wcielenie królewskie: Pozdro
-
Cześć Widzę garb i ją wybija ale to nie jest kluczowe. Kluczowy jest cały zestaw. Wolę Twoją jazdę a Ona pewnie mogłaby pojechać znacznie lepiej od Ciebie a... nie jechała. Dzwoniłeś? Tu jest - pomimo - wielu błędów jazda, którą naprawdę można się jarać a nie jakimś panienkami. Pozdro
-
Cześć Widzę, że nie ma zrozumienia za nic. Czym innym jest jazda dla zabawy a czym innym zgodna z kanonem i ekonomiką jazdy. Napisałem, że dziewczyna jest znakomita ale jedzie w sposób niezgodny z ideą porządnej jazdy w sensie idei i to podtrzymuje. Naczelnymi ideami dobrej jazdy są: narty na śniegu, płynność, eliminacja zbędnych ruchów, czyli pewien ruchowy minimalizm. Jak się ktoś nie zgadza - jego dramat. Po prostu nie wie na czym polega jazda na nartach. Pozdro
