Marcos73 Napisano 26 Marca Udostępnij Napisano 26 Marca 2 godziny temu, Jan napisał: no ale jednak trzeba coś tam umieć na GS i SL cyt: Warunkiem zaliczenia sprawdzianu sportowego jest uzyskanie łącznie w GS i SL minimum 12 pkt z 20 możliwych (ale nie mniej niż 5 pkt w każdej konkurencji). W każdej konkurencji możliwe jest uzyskanie maksymalnie 10 pkt. Utrata do 4% czasu wzorcowego w GS i do 5% w SL nie skutkuje stratą punktów. Utrata do 6% w GS i do 7,5% w SL skutkuje obniżeniem wyniku końcowego o 0,5 pkt, do 8% w GS i do 10% w SL skutkuje obniżeniem wyniku końcowego o kolejny 0,5 pkt i tak dalej. Czas wzorcowy dla mężczyzn osobno dla każdego z dwóch przejazdów w konkurencjach GS i SL jest średnią z dwóch najlepszych czasów przejazdów osób (minimum 2 osoby) ustalających czas wzorcowy pomnożonych przez ich aktualne współczynniki korygujące i stanowi równoważnik 10 pkt. Czas wzorcowy dla kobiet wynosi 105% czasu wzorcowego dla mężczyzn. Ustalający czas musi przejechać trasę co najmniej 2 razy, w tym raz przed i raz po wszystkich uczestnikach walidacji. Aktualne współczynniki korygujące (przypisane na podstawie wyników uzyskanych w ogólnopolskim teście kalibracyjnym organizowanym w porozumieniu z Polskim Związkiem Narciarskim) osób ustalających czasy przejazdów, którymi mogą być członkowie komisji lub inne osoby posiadające aktualne współczynniki korygujące (nie niższe niż 0,87) w SL i GS, będą podawane przed rozpoczęciem tej części weryfikacji. Dopuszcza się możliwość zaliczenia sprawdzianu sportowego w przypadku uzyskania przez uczestnika walidacji wyniku w przedziale 10-11,5 pkt w jeździe sportowej przez nadrobienie brakujących punktów jazdą techniczną w stosunku 1:2 (0,5 brakującego pkt w jeździe sportowej należy nadrobić 1 pkt w jeździe technicznej). Dla uczestników walidacji w wieku 45 lat (kalendarzowo) lub starszych minimalna liczba punktów zaliczająca jazdę sportową (GS + SL) wynosi 10 (ale nie mniej niż 4 pkt w każdej konkurencji). W przypadku uzyskania przez uczestnika w jeździe sportowej wyniku w przedziale 8-9,5 pkt, dopuszcza się możliwość zaliczenia sprawdzianu sportowego przez nadrobienie brakujących punktów jazdą techniczną w stosunku 1:2 (0,5 brakującego pkt w jeździe sportowej należy nadrobić 1 pkt w jeździe technicznej) Ze strony SiTN - bo to ona to organizuje Należy uzyskać łącznie minimum 14 pkt. z jazdy sportowej. Dla osób w wieku 45 lat (ukończone najpóźniej w dniu egzaminu) i starszych, aby zaliczyć testy sprawnościowe, wystarczające jest uzyskanie łącznie minimum 12 pkt. Nie ma wzmianki o warunkowym dopuszczeniu na CKI. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 28 Marca Udostępnij Napisano 28 Marca (edytowane) W dniu 26.03.2026 o 19:22, widzewiak_z_gor napisał: Na kursie MENIS/AWF nie zdaje się egzaminu z jazdy sportowej, a być może właśnie taki kurs robił@arturzx. Pozdrawiam. Bez jazdy sportowej taki egzamin to bezsens i chyba nie ma co do tego wątpliwości nikt logicznie myślący. Pozdro Edytowane 28 Marca przez Mitek 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano Niedziela o 07:31 Udostępnij Napisano Niedziela o 07:31 10 godzin temu, Mitek napisał: Bez jazdy sportowej taki egzamin to bezsens i chyba nie ma co do tego wątpliwości nikt logicznie myślący. Pozdro to raczej logiczne jeśli w ten sposób można otrzymać uprawnienia i pracować zarobkowo jako instruktor 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Niedziela o 09:53 Udostępnij Napisano Niedziela o 09:53 W dniu 25.03.2026 o 22:19, arturzx napisał: Ocena o posiadaniu pojęcia i dobrym doradzeniu czym jest poparta? Przykład - jak początkującemu chłopu 185 cm/90 kg doradzisz narty 160 cm zamiast 175 to też stwierdzi, że to była dobra rada i na pierwszych jeździ mu się o wiele lepiej 🙂 Jakie ma znaczenie na jakich zdawałem? O ile to nie są narty ultra śmieciowe ani zawodnicze czyli dwie skrajności to jest to właściwie bez znaczenia o ile są w dobrym stanie i dobrze serwisowane. Cześć Sam sobie odpowiedziałeś, że gadanie o nartach (jak sprzęcie jak rozumiem, bo to też wynika z tematu) nie ma najmniejszego sensu. Takich porad niestety jest większość i to - co jest bardzo przykre - wychodzą one głównie od "instruktorów", którzy upatrują w takiej poradzie klucz do sukcesu w nauczaniu i opinii kursanta o swojej pracy. Mechanizm opisałeś znakomicie i niestety jest często spotykany. Jeszcze aby wyjaśnić bo jak zwykle moje posty zostały opatrzone jakimiś durnymi emotikonami a sprawa jest moim zdaniem ważna: Nigdy nie jeździłem sportowo - zajmowałem się baletem na nartach - ale jakoś tam egzamin instruktorski zdałem prześlizgując się przez SL i GS. Z perspektywy wielu lat spędzonych na stoku jako instruktor oraz obserwator uważam, że jazda sportowa jest kluczowym elementem w kształtowaniu techniki. Podkreślić należy - zwłaszcza w czasach narty taliowanej - ścisły związek podstaw techniki amatorskiej z techniką jazdy sportowej. Do tego należy dodać funkcję jaką powinien pełnić instruktor w sensie przekazywania wiedzy oraz świadomości tego jak powinna wyglądać porządna jazda na nartach. Amelka na świeżo przekazała mi info o tym jak wygląda obecnie Egzamin Regionalny i droga podwyższania poziomu kadry wydaje się słuszna. Niestety nie ma tu miejsca dla gości jeżdżących 3 czy 4 sezony bo jazda na nartach składa się z bardzo wiele aspektów, których uczymy się latami - porównać to można trochę ze wspinaniem, które, jak to kiedyś ktoś celnie powiedział - wchodziło w człowieka z reumatyzmem. Typowym przykładem, którym wielokrotnie operowałem, a który nie był tu nigdy nawet zrozumiany jest aspekt odpowiedzialności za kursanta czy grupę. Biorąc odpowiedzialność za kogoś musisz w 100% zapewnić mu bezpieczeństwo a rozkładanie rąk i teksty z cyklu, że: tego czy tamtego nie dało się przewidzieć - są objawem niekompetencji i braku profesjonalizmu. Pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano Poniedziałek o 04:30 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 04:30 (edytowane) 18 godzin temu, Mitek napisał: Cześć Sam sobie odpowiedziałeś, że gadanie o nartach (jak sprzęcie jak rozumiem, bo to też wynika z tematu) nie ma najmniejszego sensu. Takich porad niestety jest większość i to - co jest bardzo przykre - wychodzą one głównie od "instruktorów", którzy upatrują w takiej poradzie klucz do sukcesu w nauczaniu i opinii kursanta o swojej pracy. Mechanizm opisałeś znakomicie i niestety jest często spotykany. Jeszcze aby wyjaśnić bo jak zwykle moje posty zostały opatrzone jakimiś durnymi emotikonami a sprawa jest moim zdaniem ważna: Nigdy nie jeździłem sportowo - zajmowałem się baletem na nartach - ale jakoś tam egzamin instruktorski zdałem prześlizgując się przez SL i GS. Z perspektywy wielu lat spędzonych na stoku jako instruktor oraz obserwator uważam, że jazda sportowa jest kluczowym elementem w kształtowaniu techniki. Podkreślić należy - zwłaszcza w czasach narty taliowanej - ścisły związek podstaw techniki amatorskiej z techniką jazdy sportowej. Do tego należy dodać funkcję jaką powinien pełnić instruktor w sensie przekazywania wiedzy oraz świadomości tego jak powinna wyglądać porządna jazda na nartach. Amelka na świeżo przekazała mi info o tym jak wygląda obecnie Egzamin Regionalny i droga podwyższania poziomu kadry wydaje się słuszna. Niestety nie ma tu miejsca dla gości jeżdżących 3 czy 4 sezony bo jazda na nartach składa się z bardzo wiele aspektów, których uczymy się latami - porównać to można trochę ze wspinaniem, które, jak to kiedyś ktoś celnie powiedział - wchodziło w człowieka z reumatyzmem. Typowym przykładem, którym wielokrotnie operowałem, a który nie był tu nigdy nawet zrozumiany jest aspekt odpowiedzialności za kursanta czy grupę. Biorąc odpowiedzialność za kogoś musisz w 100% zapewnić mu bezpieczeństwo a rozkładanie rąk i teksty z cyklu, że: tego czy tamtego nie dało się przewidzieć - są objawem niekompetencji i braku profesjonalizmu. Pozdro Jak ferujesz wyroki bez poparcia, w stylu 0-1, argumentem, czy też argumenty z autorytetu sadzisz to i emotikony się pojawiają. Zapytam czy dobrze zrozumiałem - znaczy taki Kulig nie przewidując błędu dróżniczki i nadjeżdżającego pociągu też się klasyfikuje do twojej 0-1 konstatacji? Edytowane Poniedziałek o 04:51 przez star Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Poniedziałek o 04:52 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 04:52 20 minut temu, star napisał: Jak ferujesz wyroki bez poparcia, w stylu 0-1, argumentem czyli argumenty z autorytetu sadzisz to i emotikony się pojawiają. Zapytam czy dobrze zrozumiałem - znaczy taki Kulig nie przewidując błędu dróżniczki i nadjeżdżającego pociągu też się klasyfikuje do twojej 0-1 konstatacji? Z tego co kojarzę Kulig jechał na własny rachunek. Nikogo w tym momencie nie uczył jeździć zdaje mi się... Widzę, że albo nie chcesz albo po prostu nie rozumiesz różnicy miedzy jazdą na własny rachunek a jazdą z kimś za kogo jest się odpowiedzialnym. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano Poniedziałek o 05:02 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 05:02 (edytowane) 13 minut temu, Mitek napisał: Z tego co kojarzę Kulig jechał na własny rachunek. Nikogo w tym momencie nie uczył jeździć zdaje mi się... Widzę, że albo nie chcesz albo po prostu nie rozumiesz różnicy miedzy jazdą na własny rachunek a jazdą z kimś za kogo jest się odpowiedzialnym. Mi chodziło raczej o to mityczne 100%. Wg mnie nikt nikomu nie zapewni takiego bezpieczeństwa. Można oczywiście zrobić wiele ale i tak... "dróżniczka może nie opuścić szlabanu". Wg mnie uczyniłeś ze swojego farta legendę, nie przeczę, że byłeś dość bezpiecznym instruktorem, ale to nie zapewnia 100% sukcesu... za dużo zmiennych. Ale za to, że nikt z twoich kursantów nie doznał kontuzji... za to szacun... także za fart jaki posiadałeś, to też potrzebne, choć wpływu nie mamy;-) Edytowane Poniedziałek o 05:07 przez star 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Poniedziałek o 05:08 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 05:08 Nic jednak nie rozumiesz więc koniec dyskusji. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano Poniedziałek o 05:13 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 05:13 4 minuty temu, Mitek napisał: Nic jednak nie rozumiesz więc koniec dyskusji. Rozumiem, jednak w inny sposób. Jak dla mnie ok. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
arturzx Napisano 1 godzinę temu Autor Udostępnij Napisano 1 godzinę temu On 3/29/2026 at 11:53 AM, Mitek said: Sam sobie odpowiedziałeś, że gadanie o nartach (jak sprzęcie jak rozumiem, bo to też wynika z tematu) nie ma najmniejszego sensu. Takich porad niestety jest większość i to - co jest bardzo przykre - wychodzą one głównie od "instruktorów", którzy upatrują w takiej poradzie klucz do sukcesu w nauczaniu i opinii kursanta o swojej pracy. Mechanizm opisałeś znakomicie i niestety jest często spotykany. Czyli zaprzeczasz sens istnienia tego działu forum w którym się tak aktywnie udzielasz? 😀 Gadanie ma sens ale trzeba gadać "wspólnym językiem". Jedyne co to IMHO do pewnego poziomu producent/model narty nie ma kompletnie znaczenia o ile to jakaś uniwersalna narta AR/AM, tu ważniejszy jest serwis i dobranie do wzrostu/wagi. Co do drugiego akapitu to pełna zgoda i później przychodzi taka osoba bo chce lepiej jeździć ale nart nie chce innych bo takie polecił poprzedni instruktor i jeździ się na nich super i wychodzisz na marudę. On 3/29/2026 at 11:53 AM, Mitek said: Niestety nie ma tu miejsca dla gości jeżdżących 3 czy 4 sezony bo jazda na nartach składa się z bardzo wiele aspektów W Twoich wypowiedziach zawsze jesteś taki konkretny to może przybliżysz co to jest za miara ten sezon i czemu nią wyrażasz tak istotną kwestię jaką jest długość i postęp nauczania? Dla jednego sezon to 7 dni, dla innego 20, dla jeszcze innego 60 a są i tacy co jeżdżą i 150. Do tego dochodzi kwestia co to jest dzień na nartach? Jeden jeździ od otwarcia do zamknięcia, drugi też ale co 2 jazdy idzie do baru, jeszcze inny jeździ 2-3h od rana i do domu. Warto też by zastanowić się co uznajemy za jazdę w kontekście nauki - czy liczymy tam wożenie się ze znajomymi czy tylko te które jedziemy stricte treningowo i coś konkretnego trenujemy. No już na koniec nie wspominam ile w tym sezonie jest godzin z instruktorem i co ważniejsze jakim. Więc IMHO wyrażanie czegokolwiek sezonami w kontekście umiejętności jest po prostu "z dupy" 🙂 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.