Jump to content

Podróż moruńka - dogrywka 2022.


Recommended Posts

Po zeszłorocznej podróży pozostał pewien niedosyt. W tym roku zaczynamy dogrywkę. Rzutem na taśmę odebraliśmy paszporty (stare straciły ważność), możliwe więc będzie do odwiedzenia Kosowo. Będę tu wrzucał kolejne relacje, trochę pisząc z retrospektywy, trochę na bieżąco. Pozdrawiam ze słonecznej Serbii. 

Podróż zaczęliśmy od Energylandii. Nie jest to mój klimat, dostaliśmy zaproszenia od szwagra (za co dziękujemy), więc korzystamy. Jest to miejsce trochę podobne do Szczyrku, niby fajnie zrobione, już po godzinie (lub dłużej) stania w kolejce, mamy możliwość 2-3 minutowej jazdy. Tłumy ludzi oblegające wszystkie fajne atrakcje z okropnym jedzeniem. 

IMG-20220615-171728.jpg

Pałac strachu, straszny tylko z nazwy.

IMG-20220615-153812.jpg

A to już nasz nocleg na tranzycie, bliżej granicy już się nie dało. Zwardoń, czyste, tanie pokoje, które polecam z czystym sumieniem.  

IMG-20220616-064919.jpg

Bardzo fajne miejsce.

IMG-20220616-064849.jpg

Było widokowo.

IMG-20220616-054150.jpg

Więcej zdjęć wieczorem - c.d.n.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Obiecana kolejna część relacji. Tym razem bardziej narciarsko.

DSC-1311.jpg

I kolejne.

DSC-1317.jpg

Może kiedyś jeszcze będzie czynna ta część ośrodka ?

DSC-1319.jpg

Tam masz wrażenie, że mieszkasz dokładnie nad granicą.DSC-1310.jpg

To już Słowacja (Hontianske Nemce), pyszne jedzenie - Pizza Hont (nie tylko pizza, bardzo umiarkowane ceny i błyskawiczna obsługa).

IMG-20220616-111225.jpg

Pyszna zupa czosnkowa.

IMG-20220616-111525.jpg

I pizza.

IMG-20220616-112105.jpg

A to już granica Węgiersko - Serbska. Z Węgier relacji nie będzie, poza informacją, że strasznie zdzierają z turystów na paliwie, na Słowacji litr ON to 8,6, w Serbii od 8 do 8,4 zł, a na Węgrzech dla turystów 9,6 zł. 

IMG-20220616-155548.jpg

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Jedziemy dalej (mam mały kłopot z Internetem, więcej wstawię jak ogarnę), relacji z Belgradu nie będzie, tylu nacjonalistycznych haseł wypisanych na murach odnoszących się do Kosowa i wręcz chamski skierowanych do Chorwatów i ich dzieci nie spotkałem nigdzie indziej. Jakby Belgrad i reszta kraju funkcjonowały w alternatywnych rzeczywistościach. 

Serbowie, których poznałem (poza Belgradem), byli sympatyczni, pomocni wręcz serdeczni. Odwiedziliśmy Jagodinę. Polecam miejscowość w drodze tranzytowej i na 2 - 3 noclegi (służę namiarem na sympatycznego gospodarza, gdzie za 90 zł za dobę, dostałem piętro domu do dyspozycji dla 4 osób, pyszne czereśnie prosto z drzewa, sympatyczną rozmowę - Pan jest lektorem języka angielskiego).

Jagodina - park Potok.

DSC-1338.jpg

Jagodina - prak Potkok cd.

DSC-1342.jpg

Aqua park - jeszcze w przygotowaniu do sezonu.

DSC-1361.jpg

Tu fotografowałem mostek, choć moja małżonka jest odmiennego zdania.

DSC-1364.jpg

Okazałe gmachy.

DSC-1368.jpg

Przeplatają się z nowobudowanymi apartamentowcami.

DSC-1369.jpg

Stara, często niedokończona zabudowa przeważa. 

IMG-20220617-111011.jpg

Tu była kiedyś rzeka.

DSC-1376.jpg

A to sunia ze szczeniakami spotkana na spacerze. 

DSC-1345.jpg

To autko naszego gospodarza.

IMG-20220617-141828.jpg

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Serbia to też pyszne jedzenie, porcje ogromne, ceny bardzo przystępne. Polecam poniższe miejsce.

IMG-20220617-154715.jpg

Zapoznanie się z menu wymagało znajomości cyrylicy.

IMG-20220617-144622.jpg

Warto było poczekać na pyszności. Sałatka super.

IMG-20220617-145649.jpg

Frytki - robione, nie mrożone.

IMG-20220617-150042.jpg

Później było tylko lepiej.

IMG-20220617-151118.jpg

To nie koniec.

IMG-20220617-152639.jpg

Pyszny chlebek.

IMG-20220617-151124.jpg

I dodatki.

IMG-20220617-151542.jpg

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dziś króciutka relacja z Kosowa. Garść informacji praktycznych, ja jechałem przez Merdare, Google nie widzi tej drogi i prowadzi dookoła. Jadąc tędy oszczędzamy około 2-3 godzin. Będąc już w Kosowie, jako punkt startowy do dalszej podróży możemy ustawić np. Restaurant ORA (jak wcześniej ściągnęliśmy mapy do off-line). Sama droga dość dobra, momentami remontowana. Cena ON w Kosowie to 1,9 Euro (może widziałem 2 stacje gdzie była inna cena). Jazda płynna, bo jedziemy sami (brak Googla = brak ruchu).  Serbowie budują nową drogę w kierunku Kosowa (może coś się zaczyna normalizować w ich stosunkach bilateralnych - oby). To też będzie dobry dojazd na Kopaonik. Wjazd do Kosowa tylko na paszportach, na dowodzie nie przejdziemy. Brak pytań o testy covid (choć chyba jeszcze są wymagane). Obowiązkowe ubezpieczenie do wykupienia na granicy za 15 Euro (15 dniowe). Niektóre fora twierdzą, że w drugą stronę przez tą granicę nie przejedziemy, ja widziałem przejeżdżających Niemców, więc niekoniecznie jest to prawdą. Widziałem również 2 patrole policji, zatrzymujące kilka kilometrów od granicy auta na zagranicznych numerach, jadące od Kosowa. Może warto mieć przygotowaną dla nich odpowiedź, że byliśmy z wizytą w Mieście Diabła (jest też praktycznie na granicy).  

Droga dojazdowa na granicę.

IMG-20220618-092324.jpg

Sama granica, jesteśmy praktycznie sami. Kupujemy ubezpieczenia za 13 Euro i ruszamy w dalszą drogę.

IMG-20220618-092414.jpg

Jesteśmy w Kosowie (choć tak jakby w Albanii). Ludzi serdeczni, zaczepiają nas, dziękują że przyjechaliśmy ich odwiedzić, pytają jak nam się podoba - zwykli mieszkańcy, nie sprzedawcy na straganach. 

IMG-20220618-093658.jpg

Tu coś w rodzaju MOP-a.

DSC-1384.jpg

Jest też interesujące ujęcie wody.

DSC-1381.jpg

Wyraźnie widać zmianę religii.

DSC-1386.jpg

Przydrożny biznes jeszcze nie ruszył ze sprzedażą. Podobne zagospodarowanie szpuli po kablach widziałem w Albanii.

DSC-1388.jpg

Zaskakują nas bardzo dobrej jakości drogi (bezpłatne).

IMG-20220618-101409.jpg

Jezioro White Drin.

DSC-1390.jpg

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Jesteśmy w Albanii. Sama granica Kosowsko - Albańska to niezły folklor. Sama odprawa sprawnie i szybko. Dłużej zajęło mi kupno karty SIM z Internetem. Zmieniłem w międzyczasie paszport i dla systemu operatora to był problem nie do przeskoczenia. W końcu się udało - koszt 11 Euro.

IMG-20220618-111247.jpg

Krowy chodzą między autami, pasterze próbują je powstrzymać (bezskutecznie) przed przekraczaniem granicy.

IMG-20220618-111639.jpg

IMG-20220618-111245.jpg

Sama droga dobra, dość kręta.

IMG-20220618-115426.jpg

Ładnie widokowo, od tej strony wjazd do Albanii, bardziej interesujący niż od strony z Czarnogórą.

DSC-1397.jpg

Ktoś miał fantazję to budując.

DSC-1396.jpg

Tu widać dokładniej.

DSC-1395.jpg

Lokalny handel w przygotowaniu.

DSC-1401.jpg

W Albanii pojawia się coraz więcej nowych budynków. Widać jak ten kraj się zmienia i rozwija.

DSC-1400.jpg

Naszym celem jest Velipoje. Na głównych drogach robi się tłoczno, więc jedziemy bokiem (gdzie diabeł mówi dobranoc).

DSC-1402.jpg

Jest wąsko, ale pięknie widokowo.

DSC-1405.jpg

Ten krajobraz kojarzy mi się z Chorwacją. 

DSC-1408.jpg

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Spędzaliśmy ubiegłe wakacje w Velipoje i bardzo się nam tam podobało. Polecam zwiedzanie Szkodry oraz Durres, piękne miejsca. Można też podjechać do Czarnogóry, aczkolwiek drogą jest bardzo daleko, przez Szkoder. A rzeką na zdjęciu 100m wpław. Jak potrzebujesz jakiś informacji napisz na priva. Te wakacje spędzamy na Riwierze Olimpijskiej, dziś była wyprawa na Mytikas, udało się podejść, ale łatwo nie było. 1.800m w pionie do pokonania. 

DSCN0036.JPG

DSCN0118.JPG

DSCN0265.JPG

DSCN0325.JPG

Edited by tomkly
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Docieramy na miejsce, Velipoje. W zeszłym roku "mała" strzelanina na plaży w nocy o leżaki, w tym roku, sielsko i anielsko. Spędzamy czas wśród Albańczyków. Zagranicznych turystów dosłownie kilkoro. Polaków nie spotkaliśmy. Gospodarz wita nas kawą a do popicia kawy rakija (w proporcji mała kawa, duża rakija). 

Witają nas krowy.

IMG-20220618-194017.jpg

Rozgardiasz jak u nas w Karwi.

IMG-20220618-185752.jpg

Taki oto widok z apartamentu.

DSC-1421.jpg

I druga strona. 

DSC-1453.jpg

Jest widokowo.

DSC-1444.jpg

Czuć, że to jeszcze przed sezonem.

DSC-1426.jpg

W Albanii przybywa nowoczesnej zabudowy apartamentowej, zlokalizowanej przy samych plażach. 

IMG-20220619-192330.jpg

c.d.n.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Trochę zdjęć z wody i plaży.

Wypatrzeć nas na plaży raczej nietrudno. Trochę nie rozumiem, dlaczego wycieli wszystkie sosny (pinie) na plaży i postawili w to miejsce "gustowne" leżaczki. Teraz próbują sadzić palmy.

GOPR0070-1655718020103.jpg

Widać, że sezon jeszcze się nie zaczął.

GOPR0108-1655809817877.jpg

W wodzie świetna zabawa. Mam zmienników (zmienniczki).

GOPR0051-1655635602602.jpg

Zwiedzamy okolicę.

GOPR0082-1655717967217.jpg

Tak wygląda plaża widziana z wody.

GOPR0055-1655635560105.jpg

A to z brzegu.

GOPR0073-1655718002270.jpg

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Kolejna część relacji, tym razem będzie widokowo.

Przy granicy z Czarnogórą.

GOPR0128-1656162439695.jpg

Przy granicy z Czarnogórą cd.

GOPR0129-1656162446803.jpg

Keneta e Vilunit

DSC-1589.jpg

c.d.

DSC-1594.jpg

Jeszcze jedno.

DSC-1606.jpg

Wdziera się cywilizacja w tą przyrodę.

DSC-1596.jpg

A tu zaczyna się prawdziwa Albania (niekoniecznie ta dla turystów).

DSC-1598.jpg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Albanię można kochać lub nienawidzić, przejść obojętnie nie sposób. Kilka "smaczków".

Niekończące się budowy są standardem, to ich sposób na unikanie podatków od nowych budynków. Ma to swoją złą stronę, często dokonując rezerwacji, nie dostajemy dokładnego adresu, a samą nazwę ulicy i pozycję z GPS-a. Popularna mapa takiego budynku nie widzi (to nie oszustwo wynajmującego nieistniejącą kwaterę, brak odebranego budynku, to brak numeru porządkowego).

DSC-1531.jpg

Był z nami pasażer na gapę.

 DSC-1537.jpg

Gdzie nie spojrzysz takie instalacje do poboru wody. To rodzaj prysznica plażowego. Tu dokonałem rewolucyjnej zmiany, pozwoliłem sobie przełożyć 2 płyty chodnikowe, by móc zakręcić kran umytą stopą, bez ponownego tytłania się w piachu.

IMG-20220623-134342.jpg

A to już wszelkiej maści pojazdy transportowe.

IMG-20220623-082329.jpg

Tu kolejny, do obsługi śmietników (Panowie odzyskują surowce wtórne).

 DSC-1626.jpg

Progi zwalniające.

IMG-20220624-153130.jpg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Tu mamy też wyraźną miłość do USA.

DSC-1564.jpg

Orły wszelkiej maści.

DSC-1581.jpg

Bezpańskie psy - nie są agresywne do ludzi.

DSC-1579.jpg

Stroje ludowe.

DSC-1622.jpg

Rozwalające się toalety też się trafiają.

IMG-20220622-164429.jpg

Wszelkiej maści miejsca są wykorzystywane rano do sprzedaży produktów (warzywa, owoce, oliwa i rakija).

IMG_20220620_080439.jpg

Tu Pan przyjechał sprzedawać produkty rolne konikiem. Kilogram czereśni to około 7,5 zł pomidory po 3 zł. 

IMG-20220623-075123.jpg

Piniowy lasek, z którym uparcie walczą, miejscami ma się dobre i wygląda urokliwie.

DSC-1561.jpg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Jedziemy do Wlory. Sama droga bardzo dobra, momentami praktycznie nowa autostrada.

IMG-20220625-112945.jpg

Na miejscu szybki posiłek w tamtejszym fastfoodzie. Za 4 kebaby i napoje zapłaciłem 43 zł w przeliczeniu. 

IMG-20220625-141644.jpg

Na jedzenie czekałem z pewną dozą nieśmiałości. Wszystko okazała się jednak bardzo smaczne.

IMG-20220625-141827.jpg

Zejście na plażę i do morza z naszej kwaterki. Mamy naprawdę blisko.

IMG-20220625-130621.jpg

Obok buduje się kolejny apartamentowiec. Patrząc na pracę Panów, zastanowiłbym się jednak, czy kupić w nim mieszkanie. Te pustaki na ścianach, stawiane tak trochę jak popadnie (w kraju w którym są trzęsienia ziemi). Być może to jednak tylko moje złudzenie. 

IMG-20220625-143334.jpg

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Wlora, ach ta Wlora. Miasto w którym jeszcze nie tak dawno temu władzę przejęła mafia. Obecnie rozwija się w niesamowitym tempie, mając ogromny potencjał.

Mamy zachowany lasek piniowy.

DSC-1665.jpg

Mamy piaszczyste plaże.

DSC-1652.jpg

Nowoczesna architektura.

DSC-1768.jpg

Pomniki.

DSC-1767.jpg

Nasadzenia palm.

DSC-1764.jpg

Muzea.

DSC-1770.jpg

Punkty widokowe.

DSC-1772.jpg

I sam widok.

DSC-1773.jpg

c.d.n.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Miasto kończy ciągnącą się lata przebudowę, powstaje nowoczesny park obok promenady.

DSC-1787.jpg

Zaczyna to wszystko się komponować i grać ze sobą.

DSC-1791.jpg

Marina w samym centrum.

DSC-1811.jpg

Robi się nowocześnie.

DSC-1820.jpg

Sama promenada.

DSC-1821.jpg

Jest widokowo. 

DSC-1827.jpg

Nowoczesnej architektury cd.

DSC-1836.jpg

Plaże w centrum.

DSC-1837.jpg

I kolejne plaże.

DSC-1842.jpg

Pan sprzedający lody - podobne występy widziałem kiedyś w Turcji.

DSC-1861.jpg

Tu lewituje nad nami betonowy blok lub statek latający.

DSC-1863.jpg

Taki oto zachód słońca uchwyciłem.

DSC-1854.jpg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Dziś rano poszedłem kupić świeże krewetki, które przygotuję na obiad dla żony. Zakup udany, jakież było moje zdziwienie, jak później Pan zaproponował, że może mi je usmażyć, wrzucić na grilla. Podziękowałem, mówiąc (pisząc na translatorze) że sam ugotuję dla żony. Wówczas zapytał czy nie chcę skorzystać z jego kuchni, oczywiście mi ją pokazując. 7:00 rano, to jednak trochę za wcześnie dla nas na obiad. Pan nie ustępował, podał kawę, do niej obowiązkowo wodę. Przedstawił ojcu i wujkowi oraz przyniósł po kieliszku rakiji. Oczywiście wszystko w gratisie (w cenie tych krewetek). Albańczycy są bardzo serdeczni i gościnni, dbają o turystów.  

  IMG-20220630-072743.jpg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Rakija oczywiście w szklance... ;')))

w zasadzie to nie dziwie się Albanczykom że potrafią przy małym kielichu przesiedziec pół dnia. Tamtejszej rakiji nie da się wypić. Jest jeszcze gorsza niż  bimber na Podhalu.... no chyba że ktoś ćwiczy regularnie. ;-)))

Edited by mig
  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Albania to te kraj bunkrów. Część udało już się nawet przemalować, część rozebrać, część została jako atrakcja turystyczna.

DSC-1663.jpg

Tu przemalowany.

DSC-1670.jpg

Tysiące pływających statków. Tu płynie sobie prom. Tradycyjnych wycieczkowców nie widziałem.

DSC-1651.jpg

Trochę wszelkiej maści statków robionych pod turystów.

DSC-1714.jpg

Sporo łodzi rybackich.

DSC-1739.jpg

Tu więcej.

DSC-1747.jpg

W tych motorach elektrycznych lubują się dostawcy jedzenia. Bardzo popularny rodzaj pojazdu.

IMG-20220630-071323.jpg

Kraj pysznych i tanich owoców.

IMG-20220627-185651.jpg

Kraj ciężko pracujących ludzi, którzy czas wolny spędzają potem w wszelkiej maści barach i kawiarniach.

DSC-1757.jpg

c.d.n.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

W Albanii dużo się zmienia. Całe kilometry dróg są obecnie asfaltowane. 

IMG_20220628_200202.jpg

Część w przygotowaniu.

IMG_20220628_200052.jpg

To też kraj kontrastów, tuż obok luksusowych hoteli.

DSC_1746.jpg

Mamy rozpadające się bloki. Albańscy Romowie tu zamieszkują.

IMG_20220625_192513.jpg

Tworząc całe dzielnice biedy.

IMG_20220628_200043.jpg

Nieobsadzone studzienki - tego jest naprawdę sporo.

IMG_20220628_195954.jpg

Rozwalające się ruiny byłych ośrodków wczasowych.

DSC_1745.jpg

I jedna wielka budowa, za kilka lat ten kraj zmieni się nie do poznania.

DSC_1759.jpg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Albania to też nowoczesna architektura.

DSC-2006.jpg

Miłość do USA i powoli do UE.

DSC-1992.jpg

Ciekawe rozwiązania architektoniczne.

DSC-1991.jpg

Murale.

DSC-2005.jpg

Niezliczone stragany z pysznymi i bardzo tanimi owocami i warzywami.

DSC-1985.jpg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Nie wiem, czy byłeś w Bułgarii, ja nie byłam w Albanii - ale to dosłownie kopiuj/wklej. Zdaje się się z tą różnicą, że Bułgaria, zwłaszcza miejscówki kurortowe, zaczęła się szybciej zmieniać. Poza tym, uwielbiam być tam, gdzie nie ma turystów. Wszelako smakować kraj, w którym jestem. Fajne masz wakacje.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
16 godzin temu, .Beata. napisał:

Nie wiem, czy byłeś w Bułgarii, ja nie byłam w Albanii - ale to dosłownie kopiuj/wklej. Zdaje się się z tą różnicą, że Bułgaria, zwłaszcza miejscówki kurortowe, zaczęła się szybciej zmieniać. Poza tym, uwielbiam być tam, gdzie nie ma turystów. Wszelako smakować kraj, w którym jestem. Fajne masz wakacje.

Albania jest chyba ciekawsza turystycznie, bardziej zróżnicowana, aczkolwiek są w niej enklawy totalnej biedy, porównywalne z Rumunią. W Albanii zarejestrowałem taki oto pojazd, który służy społeczności romskiej do przewozu rodziny oraz dobytku. Ponieważ na pierwszy rzut oka trudno ustalić w którą stronę to jedzie podpowiem, że skręca się tym tak jak wózkiem na mleko. Widziałem nad Jeziorem Szkoderskim jak na pace z przodu siedziała 4-osobowa rodzina + kierujący na fotelu. Nie wiem czy potrafiłbym czymś takim pojechać, choć jeździłem w życiu różnymi wynalazkami. 

DSCN0316.JPG

Edited by tomkly
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...