Jump to content

diagnoza bólu stóp w butach


Recommended Posts

  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Witam

 

Można sobie poczytać w sieci:

 

David McPhil

 

Tight feets, loose boots - loose feets, tight boots

 

Stopa ma 28 kości, powiązanych ze sobą. Ze względu na te powiązania rozróżnia się stopy:
- silnie powiązane,
- średnio powiązane,
- słabo powiązane
Stopa słabo powiązana w czasie pracy w bucie „rozpycha” się. Co narciarz interpretuje jako, że but jest słabo dopięty. Z kolei narciarz ze stopą mocno powiązaną(stopy wąskie) może jeździć nawet z poluzowanymi klamrami. I ci narciarze mają większe szanse na wyższy poziom, ponieważ eliminuje to wcześniej tych ze stopami słabo powiązanymi.

 

Wydaje mi się, że jazda na rowerze wzmacnia stopy, co jest korzystne dla lepszego "sterowania" nartami. Choć to wszystko nie ma nic wspólnego z górami.

 

Pozdrawiam
 

OMG

Link to comment
Share on other sites

Ja napiszę co u mnie pomogło, miałem podobny problem rok temu. Kupiłem dość twarde buty bez możliwości przymiarki, ze względu na niepopularny rozmiar.  W domu ok, na stoku po 10 minutach wracałem do auta, żeby je zmienić na stare. Kombinowałem z wkładkami itp ale było tylko gorzej a buty wydawały się naprawdę nieżle dobrane.
Pomogła zmiana skarpetek na mega cienkie - teraz mogę w nich jeździć 8h i nic się nie dzieje. Nie muszę też specjanie klamer ściskać, domykam skorupę i nie ruszam nawet w knajpie.

pzdr.

 

 

aha jeszcze dodam, wydawało mi się, że problem jest ze śródstopiem. Brakiem podparcia itp. To było dość mylące.

Link to comment
Share on other sites

Jakby były za wąskie to byś czuł, ale za szerokie - to raczej nie. Tak samo z długością.

Kiedyś miałam dobrze dobrane buty, ale na jednym z wyjazdów, podczas jazdy, zaczęły uwierać mnie w palce. Miałam wrażenie, że nagle zrobiły się za małe :blink:. Trochę trwało zanim skojarzyłam, że zapinam buty luźniej niż zwykle i podczas jazdy stopa leci mi do przodu naciskając na ściankę. Na początku jeszcze luzowałam klamry, bo myślałam, że to pomoże. Efekt oczywiście był odwrotny :).

U Ciebie może być na przykład tak, że buty masz za szerokie, w skorupie sporo luzu, więc dociskasz na maksa stopę skorupą od góry i wtedy pojawia się ból. To, że na początku nie bolały, a potem zaczęły może wynikać z "przemęczenia materiału". Jeżeli nie miałeś dłuższej przerwy między wyjazdami to stopy zaczęły mieć dosyć ciągłego nacisku.

Może wybierz się do sklepu i pomierz - najpierw stopy, potem inne buty i porównaj odczucia.

A na stoku nie zapinaj od razu butów na maksa. Najpierw zapnij tyle, ile trzeba, a dopinaj w razie potrzeby.

 

W sklepie mierzyłem zarówno 27.0 jak i 28.0. jedne za ciasne drugie za długie i szerokie.

But 27.5 i 27.0 ma tą sama skorupę tylko wkładka jest cieńsza z tego co pamiętam.

Wyciągnąłem wkładkę z buta i pomierzyłem na skarpecie którą używam. W centymetrach: długość stopy bez skarpety 27.8. Długość wkładki w bucie wewnętrznym 27.5. Gdy włożę nogę do buta wewnętrznego w skarpecie to bardzo ładnie siedzi bez luzu i wypychania. Oznaczenie na bucie wew. 27.0-27.5. Palec duży mocno dociska do wnętrza buta wewnętrznego. Długość wnętrza samej skorupy to 28.5cm czyli tylko 7mm różnicy w stosunku do stopy (przedział jest 5-25mm). Gdy włożę nogę do samej skorupy zostaje miejsca tak na 2 palce za piętą. to samo jest pod językiem. Ale mierzyłem sam sobie więc nie jest to dokładny pomiar. Wg. mojej opinii but nie jest za mały ani za duży. 

Pooglądałem trochę na youtubie i się dowiedziałem że na śródstopiu biegnie żyłka która odprowadza krew ze stopy i ucisk na tą żyłkę może powodować takie objawy.  Wydaję mi się Jacek -1210 miał by rację z tą żyłką na śródstopiu i odbarczeniu języka jako solucji. Spróbuję jeszcze ubrać cieńszą garniturową skarpetę i nie zapinać 2 klamry od czubka no  i wymienić na cieńszą wkładkę i pokombinować.

Jak nie pomoże to będzie zagwozkdka: odbarczać czy kupić nowe buty ale wtedy szukałbym już z flexem 120.

Link to comment
Share on other sites

Dziś byłem na nartach 3 godziny. Te same warunki stok pogoda, skarpetka, but. Nóg nie goliłem, paznokci nie obcinałem. Ból pojawił się po 1 zjeździe i minął po 3. Potem dopiąłem klamry co najmniej o jeden ząbek więcej niż ostatnim razem kiedy jeździłem z bólem i mimo to ból się nie pojawił. Dokładnie tak jak w Alpach uwierała mnie tylko jedna z kostek u nogi. Załączam zdjęcia po zdjęciu buta - Pływak. Co mnie zaskoczyło to wszystkie żyły na wierzchu.

 

1_t.jpg 2_t.jpg 3_t.jpg 4_t.jpg 5_t.jpg 6_t.jpg 7_t.jpg 8_t.jpg 9_t.jpg 10_t.jpg Zobacz całą galerię

Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...

Odświeżam trochę temat.  Podsumowanie jak komuś nie chce się czytać całego wątku. But Rossignol Alltrack 100. Kupione po lekturze wątków na forum  jak dobrać buta. Są to moje pierwsze nowe buty. Poprzedni jeździłem na używkach  o numer za duże. Z nowymi butami nieuformowanymi pojechałem w Alpy 3 lata temu i jeździłem 4 dni bez problemu z mocno dopiętymi klamrami. Po powrocie z Alp zaczęły się problemy. Stopa cierpnie -  szczególnie podeszwa. Kilka dni temu po ok 5h nartowaniu bez rozpinania buta ból utrzymywał się jeszcze kilka godzin po zdjęciu buta. Pomaga system 1-2h nartowania, 15 min przerwy ze zdjęciem buta i jak rozumiem swobodny przepływ krwi.  Nie pomaga zmiana skarpetek, kupiłem takie cienkie jak pończochy. But jest wygodny nigdzie mnie nie uwiera ani w żadnym punkcie nie czuje ucisku. Rozpinanie/ luzowanie klamer również niewiele pomaga.

 

Dlaczego odświeżam temat? Ano dlatego że wczoraj mnie trochę olśniło. Byłem wczoraj na nartach i tak jadę sobie na kanapie w górę i myślę sobie  fajnie bo stopy nie cierpną. I tak zacząłem analizować sytuację i doszedłem do wniosku, że stopy nigdy mi nie cierpną na kanapie a wtedy gdy cierpną to zawsze na orczyku. Nawet jak jeżdżę w grubej skarpecie na kanapie to stopa nie cierpnie. A w cienkiej na orczyku tak.

Z tego też powodu dojrzewała myśl żeby kupić nowe buty. Ale w tej chwili mam mętlik czy jest sens? Bo póki nie poznam dlaczego tak się dzieje to nie ma gwarancji, że w nowych butach będzie to samo. Myślę jeszcze, żeby spróbować z wkładkami Sidas custom. Tylko jak mam wydać 350zł to wolę dołożyć i kupić nowe buty.

Proszę nie piszcie: to jeździj tylko na kanapie. Wszystkie pobliskie stoki mam orczykowe a kanapa to już dłuższy wyjazd. 

Link to comment
Share on other sites

Powodów pewnie może być wiele. Parę pomysłów do sprawdzenia (i przykładowe środki zaradcze):

- siedząca praca i stopy nie przyzwyczajone do wysiłku/wagi - biurko podwyższane do pracy na stojąco,

- krążenie - mi pomaga grzane wino+espresso i/lub bardzo mocna rozgrzewka, 

- temperatura - jak zimno to boli, mnie właśnie od dołu,

- wkładki - mi pomogły. Kupiłem jakieś sidasy (są w 3 wersjach). Po sezonie tuningowałem w lewej nodze (delikatnie podciąłem żeby były węższe 2mm i była różnica),

- zapięcie butów - może za ciasno... i krew nie krąży jak powinna. 

Link to comment
Share on other sites

Z nowymi butami nieuformowanymi pojechałem w Alpy 3 lata temu i jeździłem 4 dni bez problemu z mocno dopiętymi klamrami. Po powrocie z Alp zaczęły się problemy. Stopa cierpnie -  szczególnie podeszwa.

A to mocne zapięcie to na pierwszym, drugim czy ostatnim ząbku? Mimo wszystko stawiał bym chyba na zbyt mocne zapięcie poziomych klamr.
Zbyt mocne dopięcie środkowej klamry dogina na siłę stopę do dołu. A to jest źródłem najróżniejszych cierpień stopy. Może masz but źle dobrany na szerokości skoro musisz mocno te klamry cisnąć? Możesz spróbować ew jeszcze z jakimś reduktorem objętości pod wkładkę i lżejszym zapięciem. Sidasa kosztują ze 30pln ale w sumie może byc cokolwiek byle nie za miękkie.
 

Tylko jak mam wydać 350zł to wolę dołożyć i kupić nowe buty.

Daleko mieszkasz, bo w Poznaniu jest potencjalna szansa na 150 PLN. Ale nie sądzę żeby wkładki rozwiązały ten problem.
Z aktualnymi kapciami na orczyku nogi mnie dręczą przez pierwsze 20 min w okolicy środka stopy, potem to już tylko normalne zmęczenia a nie bóle.

Link to comment
Share on other sites

Nic mądrzejszego niż koledzy  nie wymyślę ,mnie się wydaje że zbyt mocno dopinasz teraz buty wiem że jest taka potrzeba.., które początkowo w Alpach były nowe i zupełnie nie ułożone więc trochę bardziej otulały nogę i ją podpierały  bez takiego dopięcia..Teraz odrobinkę się ułożyły tym samym "powiększyły" co kompensujesz dociśnięciem klamer i kłopoty gotowe brak ukrwienia i zbyt mocny ucisk nawet w łydce da taki efekt jak u Ciebie.Nie o to chodzi żeby wyrzucać kasę na nowe ale równolegle przy byle okazji mierzyć i interesować się innymi markami aż do momentu w którym sam stwierdzisz ,że to właśnie te.Między markami są różnice i może właśnie mimo że piękne i w ogóle nie są dla Ciebie i chyba coś mi mówi że to się tak skończy.  :blink: Jeżeli buty są dobrze dobrane nic nie trzeba przy nich ,robić , luzować klamer na wyciągu a nawet w czasie przerwy w barze w ogóle nic ,nie ma takiej potrzeby,pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Odpowiem wszystkim tak generalnie: 

Pomijając Alpy - ostatnie 2 tygodnie. 

Wczoraj kanapa but mocno dopięty - nie cierpnie

2 dni temu orczyk - but tak samo dopięty ta sama skarpeta but cierpnie.

3 dni temu orczyk - but tak samo dopięty ta sama skarpeta but cierpnie.

Pierwsze 2-3 zjazdy jeżdżę na poluzowanych klamrach - pojawia się silny ból. Po dociśnięciu klamer ból się zmniejsza jednak dalej pozostaje. 

W moim odczuciu problem klamer i ich siły docisku to nie jest. Mam nawet wrażenie, że przy poluzowanych klamrach ból szybciej się pojawia i jest intensywniejszy.

Płaskostopie, niedokrwienie - jasne tylko zanika i się pojawia. Jakiś taki orczyk alert dla organizmu. Po śladach jakie zostawiam w łazience wydaje mi się że nie mam płaskostopia.  Moim zdaniem jest to problem niedokrwienia tylko szukam przyczyny i punktu w którym jest ucisk. Ja takiego ucisku w butach nie czuję. 

Zdaje sobie sprawę, że ciężko coś tu wymyślić. 

Czy po prostu mimowolnie napinam mięśnie w stopie w sposób nienaturalny co powoduje restrykcję w przepływie krwi?

Ponieważ orczyk nie zezwala na odpoczynek stopom bo praktycznie w kółko jeździsz w górę i w dól  (kolejki krótkie) to na kanapie rozluźniasz mięśnie i tak cyklu 15min  (kolejki długie) od zjazdu do zjazdu gdzie zjazd trwa 1-2min - 14 min masz na odpoczynek mięśni stopy?

Link to comment
Share on other sites

A to mocne zapięcie to na pierwszym, drugim czy ostatnim ząbku? Mimo wszystko stawiał bym chyba na zbyt mocne zapięcie poziomych klamr.
Zbyt mocne dopięcie środkowej klamry dogina na siłę stopę do dołu. A to jest źródłem najróżniejszych cierpień stopy. Może masz but źle dobrany na szerokości skoro musisz mocno te klamry cisnąć? Możesz spróbować ew jeszcze z jakimś reduktorem objętości pod wkładkę i lżejszym zapięciem. Sidasa kosztują ze 30pln ale w sumie może byc cokolwiek byle nie za miękkie.
 

Daleko mieszkasz, bo w Poznaniu jest potencjalna szansa na 150 PLN. Ale nie sądzę żeby wkładki rozwiązały ten problem.
Z aktualnymi kapciami na orczyku nogi mnie dręczą przez pierwsze 20 min w okolicy środka stopy, potem to już tylko normalne zmęczenia a nie bóle.

 

Chodzi ci o sklep Muszak Ski?. 2 latat temu pracowałem koło Poznania i chciałem kupić u nich wkładki  ale zostały im tylko XL. A ja z mondo 275 potrzebuje L. Nie wiem jak w tym roku.  Klamry zapinam tak aby było wygodnie a nie uciskało. Na luźnych klamrach jest gorzej tak mi się wydaję. 3 klamra jest w butach najważniejsza chyba dlatego staram się ją mocno zapinać. Resztę odpowiedzi patrz wyżej.

Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie za małe i za wąskie. Na pewno mierzyłeś na przyrządzie w sklepie. Ile Ci wyszło? 

Buty nie są za małe ani nie za wąskie. Rozumiem że na kanapie następuje ich poszerzenie i jest OK? Ja mam wrażenie że mogły być deczko węższe i ciaśniejsze. W pozycji normalnej palec dociska do przodu w pozycji narciarskiej mogę swobodnie ruszać wszystkimi palcami.  Ale nie jestem zaawansowanym narciarzem i nie potrzebuje jeszcze tak dopasowanych butów.  Jedni piszą, że buty za duże bo trzeba klamry dopinać mocno a drudzy, że za małe. Jak by były za wąskie to ucisk by był na mały palec albo po drugiej stronie na poduszce przy paluchu. Nic takiego nie ma. 

Link to comment
Share on other sites

@SStar

 

Jestem po przebytej zakrzepicy żył głębokich. Zażywam Vessel Due F i Procard a od siebie Omega 3. Powinno wystarczyć.  W nogi mi nie zimno a zwracałem na to uwagę jako objaw niedokrwienia. Moja teoria jest taka,  że na orczyku ze względu na ciągłą pracę stopy w bucie  oraz praktycznie ciągłą pozycję narciarską jest prawie ciągły nacisk na jakąś żyłkę na śródstopiu i to powoduje ciągłe niedokrwienie (nie odczuwam tego nacisku). Na kanapie ze względu na okresowość zjazdów i okresy odpoczynku  ucisk jest tylko chwilowy podczas zjazdu. Przy wyjeździe krążenie wraca do normy i koło się zamyka.

Link to comment
Share on other sites

Jestem po przebytej zakrzepicy żył głębokich. Zażywam Vessel Due F i Procard a od siebie Omega 3. Powinno wystarczyć.

No widzisz krok po kroczku.
Pytałem testowo z tą aspiryną.
Ja mam obydwie stopy po zlamaniach.
Podobne dolegliwości ale nie zawsze.
Unikam orczyków na ogół.
Na kanapie też się zdarzy.
Zwykle basta.
Zmień na skitury;-)
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...