Jump to content

Jecie cos na stoku lub pod?


chemik
 Share

Recommended Posts

  • Replies 139
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

A ty zawsze wybredny to za kwaśny żurek to nie dobra kaszanka! Za to najlepszy dla ciebie obiad to ryż z jabłkami:p takie coś jadłem w przedszkolu:D


zjesz swoją kupę za przeproszeniem i ci to smakuje:D
Odejddziesz od kompa i zaraz do mamusi po papu idzesz.:P
A tak wogole to nie uważam tego za najlepszy obiad.
Link to comment
Share on other sites

Ty akurat się na tym nie znasz bo jedyne co pijesz to mleko, woda i herbata:D


Nie jak masz isc do szkoly to twoja matka mówi żebyś herbatkę do końca wypił:P A mleka nie lubię:D A woda to co ty też pijesz:D A z tego co kiedyś widziłem to mleczko piłeś jak kotek:;) A o tym słyszalem gdzieś.
Link to comment
Share on other sites

Nie jak masz isc do szkoly to twoja matka mówi żebyś herbatkę do końca wypił:P A mleka nie lubię:D A woda to co ty też pijesz:D A z tego co kiedyś widziłem to mleczko piłeś jak kotek:;) A o tym słyszalem gdzieś.


tak piłem jak kotek a potem cie mama do budy obudziła:D A herbatę piję bo lubię:P Ale bynajmniej nie wybrzydzam w jedzeniu nie to co ty:D
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Widze, że Ludwik idzie coraz to bardziej do przodu:p;) Ciekaw jestem co jeszcze wymyśli. Może kartę narciarską na zasadzie prawa jazdy:p Albo policanci będą nas kontrolować alkomatem przed wejściem na krzesło. A w małych laskach będą czychać radary i fotoradary :eek: :D
Link to comment
Share on other sites

Bardzo lubie zrobić małą przerwę na grzeńca albo zwykłą herbatę z cytryną po kilku dobrych zjazdach. Zazwyczaj jestem cały dzień na stoku więc lubię też coś przekąsić, ale naprawdę tylko przekąsić, żeby nie sie chciało potem jeszcze jezdzić. A pod koniec dnia, po jezdzie dobra wyżerka gdzieś w lokalnej knajpce. Oczywiście bez przesady, bo rano górka czeka :)
Link to comment
Share on other sites

  • 10 months later...
Przyszło mi do głowy iż skoro na forum było ostatnio tak trochę nie skirodzinnie to może odgrzanie kilku starych tematów pozwoli poklikać o czymś innym niż problemach i doborze nart. Z drugiej strony jest dużo nowych osób które zapewne nawet nie dokopały się do tych tematów. :)
Link to comment
Share on other sites

że to zły pomysł, bo odgrzewana zupa nie smakuje , tak jak świeża. Może jestem kobietą , ale to nudne tematy, w tej chwili wydaje się, że najważniejsze to ... gdzie jedziemy, za ile, czy będzie śnieg czy nie , itd. A co jemy i czy jemy oczywiście , że tak , bo Pola nie jest .." burakiem" , który oszczędza każdy cent, myślę, że jesteśmy nawet bardzo rozrzutni. Pozdrowionka SKIBLONDI :cool::cool::cool:
Link to comment
Share on other sites

jak jezdze dluzej - a zdarza sie ze nawet ze 10-godzin dziennie:D musze cos przegryzc,niestety nie mam mozliwosci kupienia "polskich przysmakow" wiec musze zadowolic sie jakas amerykanska zupka,pizza albo kielbaska:o a do tego herbatka z...cytrynka:D;)
Link to comment
Share on other sites

Do plecaczka herbatka w termosie, batoniki. czekolada, ewentualnie jakies suche ciacha. Na stoku zawsze przerwa- wtedy zupka, pierogi, mąż i synio jakieś mięcho. Do tego grzaniec, albo piwko ( mąż), lub lokalne specjały (mniam..bombardino).Po powrocie ze stoku obiadek porządny. Jesli decydujemy sie na jazdę wieczorną to wtedy jeszcze na koniec jazdy cos szamiemy na stoku . Pozdrawiam :)
Link to comment
Share on other sites

Raz jemy a raz nie jemy to bywa różnie. Za to moje dziecię ZAWSZE ale to ZAWSZE je bardzo zdrowe jedzonko typu hamburger, hot - dog (dzieci to lubią :)). Kiedyś nawet miała miejsce śmieszna - w tej chwili mogę to śmiało powiedzieć sytuacja kiedy to instruktor z którym syn mój jeżdził nagle zjechał z nim na rękach w ekspresowym tempie. I co się okazało...? Moje dziecię (wówczas 5 lat) było BAAAAAAAAARRRRRRRRRRDDDDDDDZZZZZZZZZZZZZZZZZOOOOOOOOOO głodne i musiało NATYCHMIAST hamburgera bo w pzreciwnym wypadku umrze (Słowa instruktora z BT).:)
Link to comment
Share on other sites

Ja zawsze zjadam lekkie sniadanie na stoku i to raczej starcza do tej 5 czy 6 po południu! I oczywiście dużo płynów, ale nigdy nie napoje energetyczne, tylko izotoniczne. Pamietajcie że chociaż wydaje się że wysiłek na nartach nie taki straszny i niby tak bardzo sie nie pocimy, to organizm odwadnia sie bardzo szybko, tak samo jak przy uprawainu innych sportów! Lekarzem nie jestem, ale polecam wszystkim forumowiczom picie płynów, najlepiej coś co szybko uzupełnia poziom minerałów i nie niszczy oragnizmu( tak jak np. Red Bull), osobiście polecam Isostara, a z zagranicznych Lucozade Sport! :)
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...