Jump to content

Mańka

Members
  • Posts

    177
  • Joined

  • Last visited

Mańka's Achievements

Collaborator

Collaborator (7/14)

  • First Post
  • Collaborator
  • Week One Done
  • One Month Later
  • One Year In

Recent Badges

0

Reputation

  1. Sama jestem po artroskopii- na początku listopada. Jeśli chodzi o samą artroskopię to nic strasznego, dopiero gdy coś podziałają w kolanie zaczynają się schody. Nie napisałeś nic (podejrzewam, że bez wglądu w kolano nie wiadome jest) czy łąkotka będzie szyta czy też wycinana. Jeśli szyta to tak jak napisał kolega ok. 6 tygodni bez obciążania, początkowo z zerowym zakresem ruchu a później rehabilitacja już bardziej ruchowa, trwająca 3-5 miesięcy. Natomiast jeśli wycinana to powrót do sprawności jest dużo szybszy- nogę można obciążać od razu na tyle na ile pozwala ból.
  2. Żywokostem? Cokolwiek to jest, brzmi zachęcająco, ale póki co dalej usztywniona jestem... Ktoś tu jest po szyciu i usuwaniu kawłka łąkotki? Jak zwykle, wiem że to sprawa indywidualna, przebiega rehabilitacja? Po rekonstrukcji ACL w necie wszędzie można było znaleźć jak mniej więcej to wygląda, natomiast z szytą łąkotką się nie spotkałam, a zastanawiam się ile to jeszcze przypuszczalnie potrwa bo można się zanudzić na śmierć...
  3. Ale co odpuscic bo nie rozumiem?
  4. Właśnie nic takiego nie robiłam i to jest najgorsze. WF, zeskok i siup... ;/ Myślę, że to raczej zebrało się trochę mikrourazów i dlatego aż tak zmasakrowło łąkotkę, bo zdarzały mi się jakieś przeskoki w kolanie ale bez bólu i bez bloku. A skoro, więzadło po rekonstrukcji jest całe to znaczy, że mogło się tam coś podziać. Może ktoś już niestety miał coś podobnego i wie jak wygląda rehabilitacja, jak długo trwa? Dzięki za wsparcie, nie ma to jak wyżalić się wśród swoich nikt tak nie zrozumie
  5. i stało się coś w kolanie chrupnęło, blok mechaniczny ;/ kilka dni temu artroskopia...Łąkotka dostała porządnie, do tego stopnia, że kawałek usunęli (po kilkukrotnej próbie zszycia) a część udało się zszyć... nie wiem do końca jak długa przerwa mnie czeka- chciałabym choć na koniec sezonu się załapać. Jestem załamana, dobrze chociaż, że zrekonstruowane więzadło jest całe :(
  6. A ktoś wie, gdzie w Polsce można tego spróbować, w jakieś szkółce czy coś? Czytałam wyżej, że w Białce ale na necie nic nie znalazłam.
  7. Uwielbiam wlasnie Pilsko miedzy innymi za te laski i duuuza ilosc puchu, jedank konkretnie nie umiem powiedziec gdzie, bo z mojej strony wyglada to tak, ze poprostu wjezdzam w las i po pewnym kawalku kieruje sie w nim w str stoku zeby wlasnie sie nie zgubic, albo jest tam jeden las ktorym dojezdza sie do wyciagu tego srodkowego tam naprawde mozna wjechac wszedzie
  8. w Krakowie tez sypie i sypie choc nie ostro ale sniegu przybywa
  9. Jak nie mialam grzanek to nie wyciagalam buta ze skorupy tylko poprostu wywalalam jezyki i kladlam blisko kaloryfera, schly elegancko!
  10. moze byc tak jak juz ktos pisal, ze i ludzi przybedzie i nie za bardzo sie to rozladuje, ale czas pokarze
  11. ja roznie, zazwyczaj obywa sie bez jedzenia mimo np 8 godzinnej jazdy, w aucie dojadam zawsze jakims jablkiem ewentualnie bulka, ale czesto jest tak ze bulki zostaja bo nie wiem poporstu nie jestem glodna czasem tez jem albo fyrtki albo zapieknake, dodatkowo niekiedy batonik
  12. Solenizanci! wszystkiego najlepszego i czego sobie zyczycie
  13. nie wie ktos, jak z cenami karnetow w tym sezonie ?
  14. Kumir czego sobie zyczysz a pozostalym wczesniejszym solenizantom tez zycze wszystkiego najlepszego
×
×
  • Create New...