grimson Napisano 20 godzin temu Udostępnij Napisano 20 godzin temu (edytowane) Dogo Argentino wyrastają na faworyta półfinału. Oby zabojadom się noga omsknela w półfinale, i mamy finał Argentyna-Hiszpania. Edytowane 20 godzin temu przez grimson Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu (edytowane) Siema. Choć Wikingowie przegrali to dziś wiosłowaliśmy na ich cześć 😉 Nic nie oglądałem niestety, nie było możliwości. Czyżby bitwa o koronę króla strzelców mistrzostw miała się rozstrzygnąć między Kylianem a Messim? Haaland odpadł. Gdzieś tam gonią Bellingham i Kane. Kogo obstawiacie? 4 zespoły, które zostały raczej nie są dla nikogo niespodzianką? Ja chyba nie spodziewałem się że Anglicy tak daleko zajdą, choć zawodników mają topowych. Wszystkie czarne konie odpadły. Na szczęście półfinały będą leciały o w miarę przystępnej godzinie 🙂 Edytowane 11 godzin temu przez AdrianW 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu (edytowane) I jeszcze Wielki Bór coś się awanturuje😆 ale o co kaman to nie wiem🤔🙂 Szwajcarzy też coś tam psioczą na sędziego. Same skandale 😅 Fajowo że gwiazdorzy dotrwali jak na razie bez kontuzji - będzie sytuacja jasna kto jest "namber łan"😉 Pozdro Edytowane 11 godzin temu przez AdrianW Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
bubol.T Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu 2 minuty temu, AdrianW napisał: Siema. Choć Wikingowie przegrali to dziś wiosłowaliśmy na ich cześć 😉 Nic nie oglądałem niestety, nie było możliwości. Czyżby bitwa o koronę króla strzelców mistrzostw miała się rozstrzygnąć między Kylianem a Messim? Haaland odpadł. Gdzieś tam gonią Bellingham i Kane. Kogo obstawiacie? 4 zespoły, które zostały raczej nie są dla nikogo niespodzianką? Ja chyba nie spodziewałem się że Anglicy tak daleko zajdą, choć zawodników mają topowych. Wszystkie czarne konie odpadły. Na szczęście półfinały będą leciały o w miarę przystępnej godzinie 🙂 Adrian płynęliście na własną rękę, czy jakis zorganizowany rafting? My wiosłowaliśmy, ale po Jeziorze Żywieckim. Jestem absolutnie zakochany w Pieninach. Przeszliśmy je wzdłuż i wszerz , przejechaliśmy trasy rowerowe, ale czy spływ własnym kajakiem dmuchanym, lub pontonem jest bezpieczny? Ma ktoś doswiadczenie ze spływu Dunajcem nie licząc nudziarzy i bajkopisarzy flisaków ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu Teraz, bubol.T napisał: Adrian płynęliście na własną rękę, czy jakis zorganizowany rafting? My wiosłowaliśmy, ale po Jeziorze Żywieckim. Jestem absolutnie zakochany w Pieninach. Przeszliśmy je wzdłuż i wszerz , przejechaliśmy trasy rowerowe, ale czy spływ własnym kajakiem dmuchanym, lub pontonem jest bezpieczny? Ma ktoś doswiadczenie ze spływu Dunajcem nie licząc nudziarzy i bajkopisarzy flisaków ? Tomku, wpisz Port Pieniny. Korzystaliśmy z ich usług już drugi raz . W 24r pięć dorosłych osób, dzisiaj 4 dorosłe, 2 dzieci. My wzięliśmy od nich rowery w Szczawnicy i ruszyliśmy trasą rowerową wzdłuż Dunajca. Kończysz w Niedzicy przy restauracji Dwór Niedzica. I stamtąd spływasz pontonem z powrotem do Szczawnicy. Czy jest to bezpieczne? To jest tak, dają Ci wiosła i kapoki, wsiadasz na ponton i do przodu 🙂 Najgorsza sytuacja jest gdy zawiesisz się pontonem na płyciźnie na kamieniach, ciężko się czasami wypiąć. Trzeba pamiętać żeby stopy mieć włożone w paski zamocowane do spodu pontona. I to chyba najważniejsza kwestia jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Wiesz , my amatorzy. Jeśli siedzisz na "burcie" dupą i Cię machnie do tyłu to nogami się trzymasz. Nie umiem Ci jednoznacznie napisać czy coś jest 100% bezpieczne ale po drodze widzieliśmy ludzi którzy spływali swoimi pontonami i to z dzieciakami. A dzisiaj chyba najniebezpieczniejszą była pogoda bo z butów wodę wylewaliśmy. Pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 10 godzin temu Udostępnij Napisano 10 godzin temu 32 minuty temu, bubol.T napisał: Adrian płynęliście na własną rękę, czy jakis zorganizowany rafting? My wiosłowaliśmy, ale po Jeziorze Żywieckim. Jestem absolutnie zakochany w Pieninach. Przeszliśmy je wzdłuż i wszerz , przejechaliśmy trasy rowerowe, ale czy spływ własnym kajakiem dmuchanym, lub pontonem jest bezpieczny? Ma ktoś doswiadczenie ze spływu Dunajcem nie licząc nudziarzy i bajkopisarzy flisaków ? Cześć Całkiem bezpieczny, jak się umie pływać. Co do jednostek dmuchanych to się nie wypowiadam. Pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
bubol.T Napisano 10 godzin temu Udostępnij Napisano 10 godzin temu 20 minut temu, Mitek napisał: Cześć Całkiem bezpieczny, jak się umie pływać. Co do jednostek dmuchanych to się nie wypowiadam. Pozdro Tak wiem półśrodki itd. 😄 Ale te ich pontony też są dmuchane. No i czego bym się bał, to przecięcie, rozerwanie na kamienicach, korzeniach etc. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu (edytowane) 8 godzin temu, bubol.T napisał: Tak wiem półśrodki itd. 😄 Ale te ich pontony też są dmuchane. No i czego bym się bał, to przecięcie, rozerwanie na kamienicach, korzeniach etc. Cześć No ja po prostu nie pływałem na jednostkach dmuchanych poza dużymi pontonami raftingowymi ze sztywnym dnem więc wolę się nie wypowiadać. Generalnie jak masz solidne buty kask i kamizelkę to nie ma się czego bać przy normalnej wodzie bo tam nie ma progów. Wystarczy się trzymać w nurcie i dobrze bawić. Nie wiem jak w dmuchańcu nie wypaść jak nie ma siatki (pisał o tym Adrian). Wiesz, widziałem dmuchańce na przełomowych odcinkach Drawy a nawet Welu więc Dunajec wydaje się przy tym spoko bo nie ma drewna. Wszystko zależy od wody. Jak woda jest normalna to jest w miarę płytko to z głęboczka Cię wysra w moment i problemem jest utrzymanie się w nurcie żeby nie zawisnąć ale przy większej wodzie wszędzie może być bardzo niebezpiecznie a delikatny błąd kończy się wydobywaniem zwłok z odwoju. Pozdro Edytowane 1 godzinę temu przez Mitek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano 56 minut temu Udostępnij Napisano 56 minut temu Ja nie jestem raczej odpowiednią osobą żeby coś doradzić w tym temacie ale... Patrząc z mojej perspektywy to bezpiecznie jest jak się siedzi w domu - teoretycznie 😉 Dwa dni aktywnie i były niebezpieczne sytuacje np: - ja i kolega na rowerach złapaliśmy pobocza bo podczas jazdy się obejrzeliśmy do tyłu i ledwo się uratowaliśmy . U mnie by był krawężnik a u niego łąka i mocny spadek w dół - mnie BMW X5 mocno nastraszyło gdy jechałem chodnikiem po lewej stronie po wyznaczonym pasie . Kierowca się chyba zagapił na lekkim łuku i przytarł kołem o krawężnik, jeśli by go nie było to by mnie wziął na maskę. - w pontonie syn kolegi(10 lat) nie wsadził jednej stopy w pasek na dnie pontonu . Bujnęło go do tyłu i mocno się wystraszył. Dwa lata temu podobna sytuacja z siostrą. Wystające kamienie na Dunajcu z tego co zauważyłem nie są ostre. A ciężko uniknąć sytuacji żeby o nie nie przytrzeć. Ba, jak nie osiądziesz gdzieś na mieliźnie to będzie sukces🙂 Najlepiej namierzyć flisaków i płynąć za nimi. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.