Jednak przygotowanie sprzętu ma istotne znaczenie i to że krawędzie trochę się zużyły może mieć znaczenie.
Np. ja ostatnio byłam w Szczyrku na moim sprzęcie rezerwowym czyli starych złomkach RTM77, których nie zdążyłam spróbować naostrzyć (ale też w zeszłym sezonie strasznie dużo nie jeździły). Po tym jak ostatnio jeździłam na nartach po serwisie (SL-ki, AM) które są jednak w wyższej klasie jakościowej, pierwszy zjazd po zaskakująco twardej 7-ce nieco mnie zaniepokoił 🙃, wręcz żałowałam że nie wzięłam porządnego sprzętu. Potem się przyzwyczaiłam (i nawet lekko ucieszyłam że nie muszą mnie martwić kamienie na przejazdach między Skrzycznem dużym i Małym) , ale na ślizgawkach które zaczęły się pokazywać z czasem, lekko się rozjeżdżałam jak już dawno nie 😁.