-
Liczba zawartości
662 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
8
Ostatnia wygrana zając w dniu 23 Lutego
Użytkownicy przyznają zając punkty reputacji!
Ostatnie wizyty
3 198 wyświetleń profilu
zając's Achievements
-
Panowie, może weźmiecie swoje Panie na narty z okazji Dnia Kobiet?
-
Ubolewam nad tym, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa sezon zimowy już zakończyłam. Był niezły, choć mógłby być dłuższy, ale nie samymi nartami żyje zając, więc czasem trzeba również wziąć pod uwagę inne okoliczności przyrody. Chciałam wrócić do zakupionych po poprzednim sezonie Voelkli Deacon 84 - po pierwszym sezonie użytkowania – może kogoś zainteresuje garść wrażeń poniżej. Narty zadebiutowały w grudniu w Val di Sole na stokach Marillevy, Madonny, Pinzolo i Pejo. Miałam jednak lekką tremę ze względu na długość i szerokość desek – przypomnę że zakupiłam je w długości 167cm, bo takie były w dobrej cenie (mam jakieś 165cm wzrostu). Niby jeździłam już na nartach o długości wzrostu, ale były to wąskie deski, a np. moje skiturowe narty maja 86mm pod butem ale 10cm mniej długości i znacząco mniej ważą – więc też nie były żadnym porównaniem i nie wiedziałam czego tak do końca się spodziewać. Narty założyłam chyba po 2 czy 3 dniach jazdy na SL, kiedy przybyła strefa opadów, stoki zaczęły być uroczo miękkie, a opad był dosyć intensywny. W podobynych warunkach dzień wcześniej jeździłam jeszcze na SL – też mi się dobrze jeździło, ale uznałam że trzeba wyciągnąć narty AM stworzone do takich okoliczności. I właściwie zaskoczona byłam że ich długość i szerokość nie zrobiła na mnie specjalnego wrażenia, nie powodowała jakiegoś zmęczenia po całodniowej jeździe, albo problemów ze sterowaniem. Przez lekkie odsypy narty idą jak czołg, a większe objeżdżam bez problemu, bo dzięki rokerom z przodu nie ma problemu z manewrowaniem. Deacony okazały się też bardzo przyjemne już w ładnej pogodzie na pustej czerwonej trasie z Pejo 3000, gdzie trzymały się bardzo stabilnie przy większych prędkościach (dodam że moje większe prędkości to tak 60-65 km/h bo tyle rejestruje np. Strava jako Vmax – nie pędzę). Jedynie w całkowicie świeżym 0,5-metrowym opadzie miałam już lekki problem z jazdą, ale bolało mnie wtedy kolano i miałam ogólnie dzień kryzysowy, więc nie mogę po jednym razie przesądzać, choć mam wrażenie że więcej radości dałyby mi jeszcze szersze i lżejsze deski. Tylko że takie warunki jak dotąd trafiałam rzadko więc póki co nie widzę potrzeby dalszego inwestowania w sprzęt 😉 Generalnie jestem zadowolona i polecam. Dla osób jak ja – średnio jeżdżących ale nie mających problemów ze zjeżdżaniem każdą trasą, to może być właściwie narta uniwersalna, która będzie się sprawdzać w każdych warunkach, taka narciarska Skoda Octavia albo może bardziej VW Passat 😄 Osobiście nie zrezygnuję z zabierania na wyjazd przynajmniej 2 par nart, w tym jednej sportowej, ale "VW" Deacon jako narta AM jest bardzo w porządku i mogę polecić 😊
-
Nie chcę nic mówić, ale jak musiałam dać zrobić wklejkę (podobna lokalizacja) w moich SL-dynkach, to dodałam im do towarzystwa nowe Voelkle i Heady jr @Marcos73a , tak że ten tego - Carpani jak nic 😉😁
-
Idź za ciosem 😄
-
Czyli od jutra nowa porcja pięknych widoków? 😄
-
Buty z zapięciem Boa
zając odpowiedział Schwarzwälderin → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Ale czemu akurat kupiłeś z BOA - lepiej pasowały? były wygodniejsze niż standardowe na klamry? -
Co tak krótko? Wg mnie szkoda tak daleko jechać żeby skracać pobyt do mniej niż 6 dni na nartach... W covidzie byliśmy na 4 dni na Moltku i w okolicy (z czego w jednym dniu wiało i były wyłączone wyciągi), od tego czasu uważam że to zdecydowanie za krótko na wyjazd narciarski.
-
To już upał!
-
Zapytam przy najbliższej okazji.
-
To chyba kwestia aroganckiego sposobu wypowiedzi ogólnie 😁 niektórzy już tak mają.
-
Buty z zapięciem Boa
zając odpowiedział Schwarzwälderin → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
A czemu akurat takie wybrałeś (a nie pełne BOA albo na górze?) i jaki flex? -
Widzę że ktoś tu nie lub deskarzy 😁
