-
Liczba zawartości
2 764 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
74
Zawartość dodana przez Lexi
-
Dobór kolejnych nart po salomon equipe 3v race
Lexi odpowiedział patcher1997 → na temat → Dobór NART
Salomon S/force BOLD -
Zobaczymy ... to dopiero za parę dni - wróżenie z kuli 🙂
-
Jeśli Buczynka nie ruszy a Zwardoń ruszy to będzie Zwardoń - jeśli Buczynka odpali to warto zobaczyć Pilsko ... warunki do naśnieżania są ... (Miziowa)
-
Też tak myślę więc się wybieram i jestem dobrej myśli ale może być różnie więc trzeba mieć plan B. Plan B - Zwardoń (ale może być czynny od 12 godziny w piątek) więc plan C - inna górka w okolicach Wisły i potem zjazd do Zwardonia.
-
Bo Mitku ludziska chcą szorować bioderkiem po śniegu i aż ślinią się na samą myśl że mogliby się nagrać i pokazywać znajomym że potrafią niczym Lorenc czy inny Bartek T (chociaż styl Marasa mi bardziej leży)….. często obserwowałem kursy przygotowawcze przyszłych instruktorów, gadałem na krześle z gościem który to prowadził (w Spytkowicach)- 90% ludzi na tych kursach serociło śmig strasznie ale na krawędziach to ho ho..
-
Wątpię - co było w Zwardoniu zostaje w Zwardoniu - to bardzo ekskluzywny zlot....a uczestnicy to przeważnie figury ze świecznika - dbają o prywatność.......
-
Które „loga” , „nazwy” firm narciarskich do Was przemawiają i dlaczego?
Lexi odpowiedział jurek_h → na temat → Dobór NART
A drzewiej mówili...człek nikczemnego wzrostu.. 😉 -
..bo masz autobus w cenie.. 😉
-
Wczoraj Rusin jak Rusin - warun petarda, pogoda włoska.. drogi na południe zapchane w diabły, na północ puściutko - Rysiek z Bukowiny do Poznania 5 godzin jechał. I kogóż to moje śliczne oczęta.. I jeszcze chatka w której spędziliśmy fajny tydzień .. co prawda przyozdobione niezbyt subtelnie przez ChatGPT ale polecam bo miejscówka zacna.
-
Bo to Scyrk Adaś.. w dobrym tonie się jest pokazać - jak w St.Moritz,...jak w Aspen
-
Nie - może jutro..
-
Ten kto dziś poszedł w Tatry w złotej godzinie mógł trzaskać wybitne foty.
-
U mnie dalej Murzasichle.. już nie mogę patrzyć na talerzyki... Scedowałem robotę na fachowca... z widokiem na Giewont Nawet żona kazała sobie narty przynieść..
-
... a sorry że tutaj ale może nikt się nie pogniewa... to jazda bliska mojemu sercu..
-
A w Twoich czasach mówi myjcie się dziewczyny bo nie znacie dnia ni godziny?
-
3mam kciuki.. w końcu najlepsze uda do szerokiej narty jak rzecze mistrz @Adam ..DUCH.. pozdrów małżonkę serdecznie Piotrek.
-
Tak sobie Mitku myślę że jakbyś teraz zmył ten ślizg szybkość by Cię wgniotła ... Pozdrawiam Cię i Rybelka świątecznie
-
Dzisiaj padło na Małe Ciche... pogoda PETARDA... Małe Ciche oblężone maksymalnie .. na szczęście jest tam jeszcze jedna zapomniana polanka.. Dalej ćwiczymy talerzyk - młody sam zaskoczył że na stromszym pług to mało .. zarządał trenera - w to mi graj 🙂 ..śnieg bosko naturalny..
-
Zwardoń walczy.. Pilsko też Mizowa
-
To nie chodzi Piotrek o wartość dodaną tylko o brak wartości ujemnej ...coby nie zniszczyć ślizgu - oczywiście jest to zabieg z tych - "zmywacz do rąk" - skład : 100%woda. A co do zasadności stosowania - polej zmywaczem ślizg i zetrzej po krótkim czasie cykliną owiniętą ręcznikiem papierowym - zobacz ile syfu starłeś... jeśli ten syf będziesz wcierał w pory ślizgu z następnymi smarowaniami, z czasem coraz bardziej zatykasz te pory brudem a kolejne smarowania będą coraz krócej trzymały. Ja tak to widzę... Oczywiście jak zapitalasz po "poważnych" alpejskich stokach goniąc Damiana ma to mniejsze znaczenie, ale jak walczysz o troszeczkę szybkości w Białce albo co gorsza zaczyna sie lepić śnieg do ślizgu- już ma znaczenie kluczowe.
-
Tak pływa i trenuje różna cuda - wysportowany jest.
-
Dawaj.. 🙂
-
Wczoraj Murzasichle Ski - kombinat talerzykowy... uczymy się jazdy na talerzykach ...Wreszcie jest BIAŁO.. Jakieś -4 -6..wiatr.. ale za to nie ma mgły..
-
Kiedyś mu dałem Mitku ale to było zbyt wiele - ciężko jakoś mu się skupić. Ja też się nauczyłem że w pierwszej kolejności trzeba mu "odciąć widownie" bo tylko wtedy coś z tego jest on zbyt wiele chce naraz. Tak naprawdę wczoraj był pierwszy dzień gdzie załapał cokolwiek. Przy czym nie liczę na jakieś spektakularne efekty, raczej staram się żeby trochę się otrzaskał ze śniegiem - nie ma szans na jakiś częsty kontakt z nartami..chociaż w Poznaniu jest Malta ale najpierw musiałby chcieć i mieć czas - teraz rodzice starają się wypełnić dziecku każdą minutę, niby to dobre ale nie do końca
