-
Liczba zawartości
2 927 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
75
Zawartość dodana przez Lexi
-
Niewiele wiadomo chyba.. nawet jaka to była ciężarówka podejrzewam że jakaś mała "sztywna" - ciągnik z naczepą raczej nie.
-
Wtedy felga uszkodzonej nie dotknie asfaltu.
-
W Rzymie to Flip i Flap….no w każdym razie taki mały z takim dużym…. Albo niski z wysokim - żeby się Beata nie śmiała..
-
Ach Mitku drogi wybacz - to tak dawno było że wszystko mi się pomieszało Pawłowi chodziło o córy Koryntu a nie o córy Karyntii (grupa frywolnych instruktorek snowboardu)... to tak jak z tym - "w Moskwie rozdają Moskwicze"... a potem się okazało że nie w Moskwie a w Leningradzie.... nie Moskwicze tylko rowery... i nie rozdają tylko kradną.. Tak czy siak oglądając z autostrady góry w okolicach Villach myślałem z zazdrością o Twoich "dzieciakach" pomykających gdzieś w oddali po stokach Nasfield... pozdrawiam
-
No Paweł tym regionem nie był zachwycony - czemu dał wyraz w "listach do Karyntian".. 😉
-
No i super Krzychu.. jak to w wojsku mówią "na luzie.. w rozpiętej bluzie".... nie rozkminiaj tylko jezdzij ile się da i po czym się da - może Chopok po niedzieli?.. albo inna Łomnica?.. 😉
-
U mnie koniec "Italo Disco" na ten sezon... żal jedynie że tyle śniegu pójdzie w kanał - stoki zamykają się za dwa dni....a warun..szkoda gadać..
-
Wampir energetyczny to osoba, która w relacjach świadomie lub nieświadomie wysysa energię psychiczną, wywołując u innych zmęczenie, stres i spadek nastroju. Charakteryzuje się egocentryzmem, ciągłym narzekaniem, manipulacją (np. wzbudzaniem poczucia winy) oraz potrzebą bycia w centrum uwagi. Obrona wymaga asertywności i jasnych granic.
-
Walczyłem w PIAN DEI NIDI i Monte Siera... jeśli myślisz o drugiej stronie wsi (pod Rifugio) to już zamknięte... mieszkałem niedaleko dolnej stacji zaraz za starym centrum. Za 2 lata ma wystartować nowa gondola i dwa nowe krzesła... niby fajnie bo obecne krzesła wolne jak na Mosornym ale pewnie już tak kameralnie nie będzie..
-
Dzisiaj jeszcze raz Sappada.. bez słońca i bez ludzi.. sztruks cały dzień, nawet jak schodziłem przed 16..... w sumie kilka osób (4 może 6).... Tadeusz jeszcze gdzieś mi się przewinoł ale z nim też tylko 3-4 osoby - nie wiem czy nowa grupa czy po prostu zamęczył część starej... fotki popołudniowe
-
Niespecjalnie .. 🙂 ... ale lubie w tym grzebać .. z tych na foto ten żółty składałem (sztywniak 2x10.. carbonowy klasyk na osprzęcie XT).. jak oryginał jedynie nowe siodełko Brooks bo lubie.. 🙂
-
To oczywiste-wątek wszak o mtb 😏
-
Ty masz chyba "ajsikajki" problem.. 😉
-
Wreszcie rozsądek zaczął przez Ciebie przemawiać..... Trzeba mieć dużo rowerów i dużo nart... najlepiej ładnych - co nie najezdzisz to dowyglądasz - taki mój myk Ci zdradzę.. Pozdro serdeczne...
-
Ucz się .. ja wiecznie żył nie będę..;D
-
Jak przystało na gadżeciarza kolekcjonuje narty i rowery...
-
Nie będę ale w sumie jakbym był bo przejazdem byłem i pojutrze będę a plakat reprezentacji Szweckiej widziałem w Zoncolan więc tak jakbym miał podobny kask.. mentalnie 😉 edit.... żeby nie być gołosłownym>>>
-
Paweł ... no przecie tak jest w 9 na 10 przypadków - najpierw `'`Mietki``' rozkminiają teorię, youtubę itd.. potem (jak załapią że to nie tak) idą w sprzęt... potem szukają instruktora - cudotwórcy.... a dopiero na końcu zaskakują że po prostu trza zapierdalać bo nie ma garbatych aniołków.
-
Spiochu wie lepiej.. ukończył kurs.
-
Bajki.. przy moim dopasowaniu mogę nie ubierać butów wcale.... i sru na dół...abo w dół... abo do doła
-
Zoncolan ... jest gdzie pojechać.. ale następnym razem pojadę tam w południe - stoki będą już puste a warun dalej znakomity...im dalej od gondoli tym lepiej... chociaż zjazd pod gondolę zajebisty .. jakies 4km przełamań zawijasów itd... i jeszcze cały zjazd z Cima Tamai do żółtej szybkiej kanapy i na góre do starego krzesła i tak w kółko - można sie zarżnąć na amen...
-
Boa to w terrarium najlepiej.. 😉
-
No weż przestań .. z tymi sznurówkami nie dla mnie...
-
Na Twoim dystansie to Piter robi 120 000 skrętów... i to jak się nie zapętli.. ;D
-
Hehe..wie - tylko dziwi mnie że niby nie ma znaczenia dowartościowanie a jednak aplikacja i dokumentacja... trochę to zgrzyta.. ale w sumie poza jak poza... nic mi do tego 😉 edit - a z tym Marasem i kilometrami to żart ... kto lubi się śmiać to załapał.
