Dzisiaj w Bukowinie było mocno inaczej ... dojechały "świerzaki" w autokarach - dałem mojemu "czerwonemu" kije i uciekłem do lasu..
No i mała zaliczyła pierwsze ślizgi i pierwszą samotną jazdę na talerzyku - w lutym skończy trzy latka..👍..dziadek dumny
edit. jeszcze Les Bukowines w pełnej krasie..
Łomnica ... no niestety dziś feerie dojechały i tutaj - ludzi masa - na kanapach i w gondolach sami Polacy.. pogoda włoska, plac zmrożony, cała góra wywiana i wyślizgana na lód,