Skocz do zawartości

Marcos73

Members
  • Liczba zawartości

    5 911
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    222

Zawartość dodana przez Marcos73

  1. Za dużo myślisz Paweł. Mam Dynki i jestem zadowolony, generalnie chyba z wszystkich co mam. Bier Campari - się to jakoś odrobi i przeboleje. pozdro
  2. Adaś, wiem że logistycznie lekcja nie może trwać 60min, bo byłby bałagan godzinowy. Ale uczciwie napisać 50min zamiast godzina. Bo u Ciebie jest 50min, gdzie indziej 45min etc., wszyscy inni są jebani za takie zapisy - nierzetelne. Owszem jest w regulaminie zapis ile lekcja trwa, ale w cenniku dobrze rzetelnie klientów informować. Oczywiście, że jeździć da się nauczyć na małej górce, ale wiesz warto sprawdzić jak z orlika wyjdzie się na pełnowymiarowe boisko. To niewątpliwy + stacji o różnorodnych trasach, bardzo łatwo sprawdzić, czego się kursant nauczył. pozdro
  3. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    A co to za piękna trasa? pozdro
  4. Ale Jurek to tez nie taki amator, może tylko tak wygląda. pozdro
  5. Piotrek Na Carpani śmigają Ułani. Za zakup Carpani , nawet Żona Cię nie zgani. Itd. Nima wyjścia, trza nowe do kolekcji zakupić, nawet kosztem półrocznej diety łupiny z pyr + kwaśne mleko. pozdro
  6. Najlepiej między kolana 😉 pozdro
  7. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Piotrek, Ty masz od Brunera, a ja kupiłem za jego pośrednictwem, a to różnica. Narty są używane i były ostrzone. Ja wszystkie swoje mam zrobione na 87/88 i 0,5 i nie ma problemu z czym kolwiek. Tych nie dotykałem, były faktycznie naostrzone, ale jak, to nie wiem. Ale efekt jest taki jak opisaliśmy. Jak założyłem Slalomonki, to jakbym Boga za nogi złapał. Ja już trochę się przyzwyczaiłem, ale Maras jechał pierwszy raz. To On rzucił temat, nie ja. Ja tylko to mogę potwierdzić. W ciętym rewelka. Marasowi chyba nie można zarzucić, że nart w ślizg nie potrafi wprowadzić. Btw. Dzisiaj się wypierdoliłem. Nóż kurwa SL są już tępe, prosiłem Maksa aby mi naostrzył, naostrzył Dynki😀. Rano coś mi nie pasowało bo sprawdzałem córki (żyleta) i moje (na zasadzie może ostrzył, ale się nie znam). Noż wylazły płyty lodowe i w pizdu orzeł wylądował. Z godzinę to była zachowawcza jazda, na szczęście później zmiękło wszystko i było gites ino …. karnet się skończył. Rano fest zmrożone, ale śnieg czepny, ale już wtedy czułem, że coś nie tak z nartami. pozdro
  8. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Zapytaj kto jest dostawcą linii do ostrzenia nart i jak to w rzeczywistości wygląda. W fabryce mają nieco inny sprzęt niż serwisach. pozdro
  9. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Wiesz, nie chce mi się wierzyć, że w fabryce na sprzęcie, gdzie w żadnym serwisie go nie uświadczysz, aż tak można zjebać tuning. Ale może …. pozdro
  10. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Cze Tak jak pisał Maras, tak jest, narta używana (moja), prosto z pudła na stok. Podobno była zrobiona, wyglądało że tak. Ale te narty takie 0/1 są. Krawędzie łapią momentalnie, pojęcie gra krawędzi nie istnieje. Na zasadzie, albo cięty, albo spierdalaj. Poszurać to se możesz w domu jak Ci Żona pozwoli. Oczywiście będą głosy na każdej narcie da się ślizgać a z drugiej strony nic nie zmienia charakteru narty jak tuning. Ile to się nasłuchałem, że można przygotować pianki z marketu tak, że mało kto se z nimi poradzi. Maras rzucił temat i już napierdalanka. Zamieniliśmy się na 1 zjazd, zaczęliśmy ostrożnie i Slalomonki w krótkim skręcie to rewelacja, inna jakość życia. Krawędzie łapią wtedy kiedy chcę, a nie delikatne pochylenie i są przyspawane do stoku. Co oczywiście ma swoje plusy. Raz mnie wypierdoliło w skręcie, bo przesadziłem, lądowanie awaryjne i co? I gówno. Poczuły śnieg i się skleiły, jakbym się wypierdolił, to pewnie by mnie w skręcie dalej wlekły do skraju trasy i dalej w krzoki. Maras, jako że wywodzi się z oldschoolowej jazdy od razu to zauważył, bo też zaczął bardzo ostrożnie. Mnie też to sprawia trudność w tych nartach, ale sporadycznie, bo ja ciętym wolę jeździć. Ostatni wjazd był o 12.59, bo sprawdzaliśmy, czy jeszcze raz się uda. Niestety, to był ostatni rzut na taśmę. Na ostatniej ściance już bardzo miękko, odsypy etc. Ja to przejechałem pełnym piecem, bo na płaskim kije pod pachy i mimo iż już ścianka zaczęła zbierać żniwa ja tych gorszych warunków nie poczułem. Narta tak trzyma i taką daje pewność w jeździe, ale musisz jechać na nich na krawędzi. Inaczej staje okoniem. Przy następnym serwisie maszynowym, założę fabryczne kąty, miałem pare nowych desek i zwykle te kąty są dobrze dobrane, można by rzec idealnie pod amatora, który czasami jeździ, a czasami rzeźbi w gównie. pozdro
  11. Marcos73

    Socjal

    Sorka, to lewackie pierdolenie, jest propozycja 12% składki zdrowotnej, tam to jest kurwa dziura. Już część szpitali deklaruje, że kasa się kończy, a dopiero luty. pozdro
  12. Marcos73

    Socjal

    Paweł, mnie nawet już tego nie chce się czytać. pozdro
  13. Cze Wystarczy oglądnąć film z NTN i nie ma się co tu niechęcią kierować do obu Panów, bo dość rzeczowo opowiadają o różnicach i przydatności tego rozwiązania (mimo iż są w niekomfortowej sytuacji jako sprzedawcy obu rozwiązań), a i pojęcie o jeździe na nartach mają. W wypożyczalniach powinny na stałe zagościć, dość dobre dopasowanie i wystarczające dla każdego nowicjusza. Nawet w przypadku uszkodzenia, wymiana na nowy będzie bezproblemowa. Obserwując stoki, do dobre rozwiązanie dla zdecydowanej większości amatorów. Ma ono + jak i -. Film wrzucony przez JohnWick obrazuje, kto to rozwiązanie powinien sobie odpuścić, ale kąty uzyskuje niewielka ilość narciarzy. Zagości się to rozwiązanie na stałe na stokach, czy nam się to podoba, czy też nie. Klamry tak czy siak zostaną, ale myślę że zdecydowana większość wybierze (już wybiera) to rozwiązanie, pewnie ze szkodą dla bootfiterów, bo ich dodatkowa praca będzie znacznie ograniczona. Trzymanie będzie wystarczające na potrzeby amatorskiej jazdy. pozdro
  14. Cze Filmik wystarczy obejrzeć, a najlepiej mieć porównanie i pojeździć w takich. pozdro
  15. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Ale Proffesorre to jeszcze z pluga nie wyszedł. A Sorry, to ten poniżej, ten wyszedł już, ale kacze dzioby robi, no i gdzieś kija zgubił. Pewnie nie opanował krzesła. pozdro
  16. A to na pewno Kraków? Nie kojarzę, tak piękne okolice mamy. Popatrz no Ty się. pozdro
  17. Cze Adaś, wzorzec to ktoś, kto nam imponuje i do czego dążymy. Być może Krzychu początkowo nim był, ale być może może jego możliwości bycia wzorcem się skończyły. Po prostu dzieci potrafią już jeździć na Krzycha poziomie. Ale Krzychu na pewno jest wzorcem, wytrwałości, zaciętości, organizacji całości i frajdy jaką dają narty. Nie wiem czy to nie najlepszy i dużo bardziej wartościowy rodzaj wzorca. pozdro
  18. Też tak myślę, z autopsji, to zwykle to krótkotrwała przygoda, a tak naprawdę to rodzice potrzebują tego bardziej niż dzieci. pozdro
  19. Mitek, na pewno tak jest, nie "pewnie". Co do jazdy na nartach to racja, ale tu i tu da rady pojechać ino techniki trzeba inne zastosować inne. Z filmu, pobocza brak - banda ze śniegu, na która trzeba by wjechać, pod górę - nie ma szans, nawet jakbyś wjechał, to i tak ani ośka ani 4x4 nie pojedzie bez blokady mechanizmu różnicowego, wyjątkiem jest torsen i audi na tym systemie oparty, reszta nawet nie pierdnie. Oczywiście wjazd na pobocze da gwarancje, że nie zjedzie samochód, zjazd również tym sposobem możliwy, aczkolwiek w tamtych warunkach trudny i ryzykowny. pozdro
  20. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Dziewczynom się podoba? pozdro
  21. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Cze My też jak byliśmy na wiosnę, spaliśmy w Pinzolo. Tylko raz jechaliśmy gondolkami do Madonny. Potem codziennie samochodem na parking w Carlo Mango Campo. Dojazd gondolkami nie był problematyczny, powrót już tak. W pierwszy dzień Żona oświadczyła, że nie jedzie, bo już nie ma siły, czasu było na styk i trzeba było cisnąć. Tak czy siak musiałem po nią wrócić. Czyli strata czasu i bezsens, bo de facto przejazd to większość w gondolkach/na krzesłach jest, nie miało znaczenia czy pojadę samochodem. Ponadto dłużej można było jeździć, bo czas tak nie naglił. Generalnie to chyba byłem nawet szybciej w centrum ośrodka. Generalnie to byłem jeden z pierwszych na parkingu. pozdro
  22. Ino trzeba tam dojechać, jak widziałeś obsuwający się samochód to raczej nie miał szans tam dojechać, a chyba wcześniej chyba oberwałby tylne koło. Jeśli zdołał zepchnąć z drogi tyle samochodów, to musiało być bardzo ślisko. Btw. Podstawą przyczepności na śniegu to kształt bieżnika, a raczej jego zdolność do magazynowania go w lamelach bieżnika. Śnieg-śnieg daje najlepszą przyczepność, a nie opona śnieg. pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...