-
Liczba zawartości
5 921 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
222
Zawartość dodana przez Marcos73
-
Maryna po sezonie, ACL poleciał na SG w Andorze. pozdro
-
Adaś, nie lubię się wypierdalać, ale ostatnio miałem tępe narty i tak się stało. W skręcie odjechały narty. Efekt, zachowawcza jazda. Da się tak jeździć, a raczej wozić ale to nie jazda. Dynki są nowe i mało na nich jeździłem, w ciętym świetne. Ale na Mosornym zrobiło się takie masełko i chcieliśmy z Marasem poszurać. Nóż kurwa stawiają opór. Skoro Maras to także zauważył, bo szybciutko zabrał mi Slalomonki, to coś w tym jest. Idą na maszynę i zobaczymy co będzie. Założą fabryczne kąty. Uważam że są zwykłe bardzo dobrze dobrane dla amatorów. Dzisiaj byłem w Białce, pojechałbym do Was, ale byłem za późno. No dzisiaj to byś na tępych w Białce nie powalczył. Stok przygotowany na PE w snowboardzie, beton do 14.30. Ni grama nie zmiękło. pozdro
-
Cze A ja dzisiaj jeździłem na orczyku z zawodnikami PE w snowboardzie. Nie wypierdoliliśmy się ani razu. Jedna dziewczyna w wolnej jeździe to przy zmianie krawędzi leciała w powietrzu, przerwa w śladzie ze 3 m było. Kosmitka. pozdro
-
Ale w jakim kierunku? Bo nie rozumiem? Większość z nas ostrzy i smaruje narty samodzielnie i siłą rzeczy wie jak ostrzy i jakie kąty zakłada. Nikt nie robi nart na sportowo, zwykle to kąty identyczne z fabrycznymi. A to że jeździsz na tępych nartach to już Twoja sprawa, ja wolę jak są ostre i nasmarowane. To takie opowieści dziwnej treści. pozdro
-
Ale to było pół wieku temu, gdzie teraz w PL znajdziesz jazdę terenową i to jeszcze na zawołanie? pozdro
-
Ale są, ale tylko na pełnego I. Generalnie MI zrobi każdy, kto zrobi PI. Czyli stopień lokalny na nasze potrzeby. Jak widzisz po odsiewie na PI nie każdemu będzie to dane. Natomiast I jest już trudne do zrobienia dla amatora i bardziej czasochłonne. 1). 6-cio tygodniowy staż w LSN (czyli sezon trzeba u kogoś przerobić), 2). 2 x 1 tygodniowe kursy CKI + SL i GS na zaliczenie. IZ w PL jest 300, z czego 1/3 aktywnych. Ostatnio jeden opisywał - dość młody chłopak ile czasu poświęcił żeby te uprawnienia zrobić. A z kim jeździł i u kogo się szkolił, to kosmos. Generalnie śmietanka polskiego NA, poza granicami także nie leszcze dawały mu wskazówki i uczyły go jazdy wszelakiej. pozdro
-
Cze @Mitek gratki dla Amelki, gdzieś tam mi wpadły wyniki z PI i odsiew był niezły. Niby GS jest teraz, ale zmieszczenie się w limicie nie jest takie proste. Reszta tak samo, też dużo osób odpadło na ewolucjach. Jednak ustalający to nie leszcze, Kasia Pic wlała wszystkim, a wiadomo że także ubiegają się o kwalifikacje także młodzi zawodnicy. W sumie to 19 osób zdało z 47 uczestników, czyli jakieś 40%. U Maksa jeszcze mniej, ale tam był SL, nie GS - tam sporo osób poległo. pozdro
-
W Myślenicach ....dzieje się . Przybywajcie.
Marcos73 odpowiedział jurek_h → na temat → Sport, Zawody, Zawodnicy
Jureczku, już nie bądź taki skromny, bo trochę tyczek w życiu obiłeś. Jeździsz już długo i bardzo dobrze. Wszyscy dobrze o tym wiemy, że z choinki się nie urwałeś. Trochę się dziwię, bo górkę masz pod nosem, a warunki tej zimy wyśmienite, że ani razu nie byłeś pojeździć na nowych GS-ach, tylko na zawodach pierwsze próby. Trochę bez sensu. Widziałem na FB jakiś tam przejazd i GS sklep R=18 lepiej by się sprawdził, szeroko i rytmicznie bramki ustawione. Trochę taka "fałszywa" skromność emanuje z Twojego wpisu. Na dzień dzisiejszy z oldboyów to mało kto systematycznie trenuje. pozdro -
Cze Dokładnie tak jest, z krzesła ta czarna wyglądała niewinnie, gorzej było zjechać 😉, szczególnie ten dość płaski początkowy fragment mocno zachęcający. pozdro
-
Tak i to spore. pozdro
-
Za dużo myślisz Paweł. Mam Dynki i jestem zadowolony, generalnie chyba z wszystkich co mam. Bier Campari - się to jakoś odrobi i przeboleje. pozdro
-
Adaś, wiem że logistycznie lekcja nie może trwać 60min, bo byłby bałagan godzinowy. Ale uczciwie napisać 50min zamiast godzina. Bo u Ciebie jest 50min, gdzie indziej 45min etc., wszyscy inni są jebani za takie zapisy - nierzetelne. Owszem jest w regulaminie zapis ile lekcja trwa, ale w cenniku dobrze rzetelnie klientów informować. Oczywiście, że jeździć da się nauczyć na małej górce, ale wiesz warto sprawdzić jak z orlika wyjdzie się na pełnowymiarowe boisko. To niewątpliwy + stacji o różnorodnych trasach, bardzo łatwo sprawdzić, czego się kursant nauczył. pozdro
-
A co to za piękna trasa? pozdro
-
W Myślenicach ....dzieje się . Przybywajcie.
Marcos73 odpowiedział jurek_h → na temat → Sport, Zawody, Zawodnicy
Ale Jurek to tez nie taki amator, może tylko tak wygląda. pozdro -
Piotrek Na Carpani śmigają Ułani. Za zakup Carpani , nawet Żona Cię nie zgani. Itd. Nima wyjścia, trza nowe do kolekcji zakupić, nawet kosztem półrocznej diety łupiny z pyr + kwaśne mleko. pozdro
-
To znak 🙂 pozdro
-
Najlepiej między kolana 😉 pozdro
-
A co to jest? pozdro
-
Piotrek, Ty masz od Brunera, a ja kupiłem za jego pośrednictwem, a to różnica. Narty są używane i były ostrzone. Ja wszystkie swoje mam zrobione na 87/88 i 0,5 i nie ma problemu z czym kolwiek. Tych nie dotykałem, były faktycznie naostrzone, ale jak, to nie wiem. Ale efekt jest taki jak opisaliśmy. Jak założyłem Slalomonki, to jakbym Boga za nogi złapał. Ja już trochę się przyzwyczaiłem, ale Maras jechał pierwszy raz. To On rzucił temat, nie ja. Ja tylko to mogę potwierdzić. W ciętym rewelka. Marasowi chyba nie można zarzucić, że nart w ślizg nie potrafi wprowadzić. Btw. Dzisiaj się wypierdoliłem. Nóż kurwa SL są już tępe, prosiłem Maksa aby mi naostrzył, naostrzył Dynki😀. Rano coś mi nie pasowało bo sprawdzałem córki (żyleta) i moje (na zasadzie może ostrzył, ale się nie znam). Noż wylazły płyty lodowe i w pizdu orzeł wylądował. Z godzinę to była zachowawcza jazda, na szczęście później zmiękło wszystko i było gites ino …. karnet się skończył. Rano fest zmrożone, ale śnieg czepny, ale już wtedy czułem, że coś nie tak z nartami. pozdro
-
Zapytaj kto jest dostawcą linii do ostrzenia nart i jak to w rzeczywistości wygląda. W fabryce mają nieco inny sprzęt niż serwisach. pozdro
-
Wiesz, nie chce mi się wierzyć, że w fabryce na sprzęcie, gdzie w żadnym serwisie go nie uświadczysz, aż tak można zjebać tuning. Ale może …. pozdro
-
Cze Tak jak pisał Maras, tak jest, narta używana (moja), prosto z pudła na stok. Podobno była zrobiona, wyglądało że tak. Ale te narty takie 0/1 są. Krawędzie łapią momentalnie, pojęcie gra krawędzi nie istnieje. Na zasadzie, albo cięty, albo spierdalaj. Poszurać to se możesz w domu jak Ci Żona pozwoli. Oczywiście będą głosy na każdej narcie da się ślizgać a z drugiej strony nic nie zmienia charakteru narty jak tuning. Ile to się nasłuchałem, że można przygotować pianki z marketu tak, że mało kto se z nimi poradzi. Maras rzucił temat i już napierdalanka. Zamieniliśmy się na 1 zjazd, zaczęliśmy ostrożnie i Slalomonki w krótkim skręcie to rewelacja, inna jakość życia. Krawędzie łapią wtedy kiedy chcę, a nie delikatne pochylenie i są przyspawane do stoku. Co oczywiście ma swoje plusy. Raz mnie wypierdoliło w skręcie, bo przesadziłem, lądowanie awaryjne i co? I gówno. Poczuły śnieg i się skleiły, jakbym się wypierdolił, to pewnie by mnie w skręcie dalej wlekły do skraju trasy i dalej w krzoki. Maras, jako że wywodzi się z oldschoolowej jazdy od razu to zauważył, bo też zaczął bardzo ostrożnie. Mnie też to sprawia trudność w tych nartach, ale sporadycznie, bo ja ciętym wolę jeździć. Ostatni wjazd był o 12.59, bo sprawdzaliśmy, czy jeszcze raz się uda. Niestety, to był ostatni rzut na taśmę. Na ostatniej ściance już bardzo miękko, odsypy etc. Ja to przejechałem pełnym piecem, bo na płaskim kije pod pachy i mimo iż już ścianka zaczęła zbierać żniwa ja tych gorszych warunków nie poczułem. Narta tak trzyma i taką daje pewność w jeździe, ale musisz jechać na nich na krawędzi. Inaczej staje okoniem. Przy następnym serwisie maszynowym, założę fabryczne kąty, miałem pare nowych desek i zwykle te kąty są dobrze dobrane, można by rzec idealnie pod amatora, który czasami jeździ, a czasami rzeźbi w gównie. pozdro
-
Sorka, to lewackie pierdolenie, jest propozycja 12% składki zdrowotnej, tam to jest kurwa dziura. Już część szpitali deklaruje, że kasa się kończy, a dopiero luty. pozdro
-
Paweł, mnie nawet już tego nie chce się czytać. pozdro
