Skocz do zawartości

Marcos73

Members
  • Liczba zawartości

    6 297
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    234

Zawartość dodana przez Marcos73

  1. Jurek, a Ty myślisz, że jeździsz jako inaczej niż oni? pozdro
  2. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    1). Skoro tak twierdzisz, to nie mam pojęcia po kiego grzyba kupowałeś mieszkanie? Trzeba było wynająć, jak to jest w Japonii. 2). Nie na papierze, tylko w rzeczywistości, w JPN na dzień dzisiejszy jest ok 10 mln. opuszczonych domów/mieszkań. Nikt tego nie chce. A jeśli nawet, to zakup gotówkowy, bo dom jest bezwartościowy. Zięć z córką są zafascynowani Japonią, byli już tam 3x. Mieli nawet pomysł na przeprowadzkę podjarani niskimi cenami domów. Ze względu na niż demograficzny (w Japonii od kilkunastu lat 3x więcej umiera ludzi niż się ich rodzi, bo się społeczeństwo zestarzało i wynosi się do metropolii), dużo bardziej przychylnie rząd japoński patrzy na rezydentów. I tak, zakup starego domu na przedmieściach. Japończycy, podobnie jak my, kredytują swoje domy, biorą kredyty praktycznie dożywotnie (niskooprocentowane). Dom w dobrym stanie pod miastem. Sprzedający krzyczy 30 mln jenów, bo dom jest w dobrym stanie wizualnym. Prawo Japońskie vs banki. Bierzesz papiery i idziesz do banku. Bank sprawdza średnią cenę gruntu w prefekturze, wiek domu i mówi Ci że dostaniesz 12 mln kredytu. Banku nie interesuje stan domu, tylko wiek. Ty jako kupujący - negocjacja ceny, jeśli chcesz kupić. Dokument stwierdzający rok budowy, dokument o ostatniej ochronie antykornikowej (bo większość domów jest drewniana), dokument o klasie sejsmicznej oraz książkę remontowa domu, do której musi być wszystko wpisane, nawet malowanie, nie mówiąc już o innych grubszych remontach. Potem ekspert - który bada całość pod względem przydatności i poprawności wykonania wg książki remontowej. Możesz tam zrobić remont kapitalny, z punktu prawa japońskiego jest on nie istotny, jak i zasad bankowych, ważny jest dokument stwierdzający pierwotny rok budowy. To wynajem długoterminowy opłacany z góry. Finalnie, nie ważne ile zainwestowałeś, jakąś wartość przedstawia tylko grunt i to jest wadium na poczet wynajmu, które w zależności od położenia może nieznacznie wzrosnąć. Natomiast sam budynek nie stanowi żadnej wartości i dostajesz go niejako w gratisie. Budynki ze starymi normami sejsmicznymi - sprzed 81 roku są tylko do wyburzenia. A i nawet jeśli chcesz postawić nowy, to musisz to zrobić w tym samym roku kalendarzowym co wyburzenie starego, bo Ci dojebią pełny podatek za niezagospodarowanie terenu (a tak płacisz 1/6). Tam nie ma, że coś stoi, tylko musisz mieć do tego dokument urzędowy poświadczający ukończenie budowy. Podobnie z wyburzeniem. To co Tobie wydaje się kolorowe, w rzeczywistości takie nie jest. Dlatego młodzi nie przejmują nieruchomosci po rodzicach, bo im się najnormalniej nie opłaca tego robić, bo generują tylko koszty, a sprzedać się tego nie da. Bloki w miastach. Sytuacja podobna, tylko okres amortyzacji dłuższy - 47 lat z nowymi normami sejsmicznymi. A więc kupujesz w mieście, kredytowanie analogiczne jak w przypadku domów jednorodzinnych, ale utrata wartości niższa. Ale po tym czasie dochodzi do sytuacji, gdzie o ile są chętni na wynajem lub są lokatorzy, którzy płaca czynsz, to budynek funkcjonuje, ale w pewnym momencie koszty utrzymania są tak duże, że najem nie pokrywa tych kosztów, szczególnie w starych budynkach, że sprzedaje się te bloki za cenę gruntu (a w miastach jest kosmiczna), ale ze względu na sposób i normy budowlane, udział w gruncie jest mały. Żaden inwestor nie kupuje takiego obiektu do remontu, tylko aby go zburzyć i postawić nowy i dać mu życie na kolejne 50 lat. Tu sejsmika odgrywa dużą rolę w całym tym pomyśle na budownictwo w Japonii. Bardzo mocno rosną opłaty remontowe w takich budynkach. Następną rzeczą, to bardzo korzystne prawo własnościowe, niepłacących bardzo trudno pociągnąć do odpowiedzialności. Prawo bardzo dobrze ich chroni. Kolejnym problemem są pustostany bez włascicieli w starych blokach. Utrzymanie jest przerzucane, na tych co płacą. Więc decyzja o zakupie, jest zwykle decyzją na całe życie, a im później tym gorzej podjąć jakąś decyzję o zmianie. Jedynie co to rekompensuje nieznacznie to podatek od nieruchomości, po okresie amortyzacji płaci się podatek praktycznie tylko od gruntu, ale to małe pocieszenie. Mnie bardziej podoba się model europejski, ale różnica w naszych poglądach jest zasadnicza. Ja jak większość z nas ma rodziny, dzieci, wnuki i myśli o tym co pozostawi po sobie. Coś co pomoże przyszłym swoim pokoleniom w życiu. Nasze wysiłki nie przechodzą bez echa. Pozostawiamy trwały ślad, choćby materialny. pozdro
  3. No ciekawe jak ich dzieci będą jeździć?
  4. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Piotrek, trzeba zrozumieć mechanizmy. W PL dom/mieszkanie jest lokata kapitału, a w JPN dobrem konsumpcyjnym. W JPN dom po 22 latach jest nic nie wart. Jego wartość jest równa zero. W miastach w budynkach betonowych po 47 latach osiąga amortyzację i także jego wartość wynosi 0. Jedynie grunty są coś warte, ale jest inne prawo budowlane niż w PL. Wg. naszych standardów, to patodewloperka. Ponadto wraz ze starzeniem się mieszkania, nie dość że traci na wartości i dąży do zera to koszty użytkowania drastycznie rosną. Ceny gruntów w Osace są horendalne, ale budując 20-piętrowce z mikro mieszkaniami (czego w PL się praktycznie nie da zrobić), możesz wynająć mieszkanie taniej. Koszty obsługi są wysokie i lepiej je komuś wynająć niż za to płacić. Te koszty rosną z roku na rok, a mieszkanie traci na wartości. Druga rzecz - praca. Tam panuje system lojalnościowy. Czyli podejmując pracę, dostajesz 10 dni urlopu po 0,5 roku ciągłej pracy, a 20 dni po 6,5 roku. Podwyżki zależą od stażu, nie od umiejętności. Brak L4. Jak jesteś chory, to bierzesz urlop. Jak zmienisz pracę, to się resetuje wszystko, tracisz wypracowany staż w poprzedniej firmie oraz urlop. Zaczynasz od zera. Czyli najniższa pensja i 10 dni po 0,5 roku ciągłej pracy. Kupując nowe mieszkanie dostajesz na dzień dobry wysoką opłatę wstępną + na dzień dobry z 20% tracisz z wartości mieszkania. Z czasem kosztuje Cie coraz więcej, jego wartość spada. Czyli tak de facto, nie kupujesz, a raczej wynajmujesz całe życie mieszkanie. Tylko za ten wynajem płacisz z góry. Czyli po 50 latach dostajesz 1/500 wartości gruntu na którym stoi. Wartość mieszkania jest zerowa. Japonia mocno tego pilnuje. Czyli w PL, kupujesz dom w którym wychowujesz dzieci, a na emeryturze dochodzisz do wniosku, ze mieszkanie w Bloku Ci wystarczy, sprzedajesz dom, kupujesz mieszkanie i jeszcze Ci coś z tego zostanie. W Japonii, kupujesz dom, po czym sprzedajesz za cenę wartości gruntu i znowu musisz kupić mieszkanie, albo do końca życia cos wynajmować, lub do końca życia mieszkać w domu. Porzucone domy pod miastem w Japonii to standard, bo są gówno warte. Lepiej jak stoją, bo są niższe podatki, za zagospodarowaną przestrzeń. pozdro
  5. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Mario Napisałem, że coś się zmieniły, bo tak jest. Można to nazwać korektą inflacyjną, ale to realne wpływy do budżetu. W zeszłym roku, te 20 groszy to 6mld więcej w budżecie. Bo w PL sprzedano 30 mld litrów paliwa. pozdro
  6. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Piotrek, czego ty nie rozumiesz? Kup sobie z kumplem (akcjonariusze) mieszkanie na wynajem, i przyjdzie pewnego dnia i Ci powie, że siostrzenica (przeciętni Kowalscy) chce go wynająć za pół ceny. To co mu powiesz? Ja bym mu powiedział spierdalaj, a jak chcesz za pół ceny wynajmować to oddaj kasę (100mld - tyle są warte akcje akcjonariuszy) i możesz jej nawet do tego dopłacać. Rząd ma niecałe 50% udziałów. pozdro
  7. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Andrzeju, o ile podatek od nadmiarowych zysków powinien już być dawno wprowadzony na stałe, ale nie może działać wstecz - jak każde prawo. Więc "weto" Prezydenta w pełni zasadne. Nie chodzi w tym aby ograniczać firmę i jej nadzwyczajne zyski w takiej zawierusze, ale aby odzyskać część pieniędzy na jakieś cele nadrzędne. Projekt prezydencki - cóż aby cokolwiek uszczknąć z planowanych wpływów, trzeba mieć jakieś wolne środki, a tych nie ma wcale. PiS tak robił, bo tworzył firmy krzaki (np. PFR) i zadłużał państwo poza budżetem. Obecna władza stara się tego nie robić, bo mamy masę rozproszonych długów poza budżetem, które trzeba płacić - jakoś. Marża - projekt dotyczy tzw. premii lądowej, czyli składowej ceny hurtowej sprzedaży, a ta była bardzo wysoka, ponieważ są problemy z transportem. Ale jest 1 szczegół, o ile Orlen sobie poradzi, bo jest jedynym w PL producentem i zarabia na przerobie, to inne podmioty jak choćby Unimot (Unimot tylko importuje i sprzedaje oraz eksportuje gotowe produkty) mogą się w takiej sytuacji zwinąć - co oznacza ogromne niedobory paliwa na rynku. Otóż w 2022, jak wybuchła wojna, Orlen ściął marże detaliczne do zera i taki Unimot mając sieć własnych stacji, sprzedawał paliwo poniżej kosztów zakupu. Musiał się dostosować do ceny ustanowionej przez Orlen - aby zapobiec odpływowi klientów. Gdyby nie premia lądowa i export do Ukrainy, byłoby słabo, a nawet bardzo - bo ta zwykle w takich sytuacjach jest podwyższona. Pokrywał straty krajowe z zysków na exporcie. Więc cena paliwa w hurcie to cena paliwa na rynku ARA powiększona o premię lądową (marża importowa) i nic nie ma wspólnego z cena ropy brent na świecie. Jak ktoś to łączy w naszym obszarze z ceną paliwa w hurcie, znaczy się nie ma o tym zielonego pojęcia. pozdro
  8. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    2022 vs 2026 - wzrost akcyzy i opłaty paliwowej na litrze o 0,2 pln pozdro
  9. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    W tym roku ceny były rekordowe, rząd interwencjami zaniżał cenę. pozdro
  10. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Na przestrzeni lat się coś zmieniły, poszły do góry, chodzi o te zawarte w paliwie. pozdro
  11. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Karol A). Jest samowystarczalna jeśli chodzi przerób ropy. B). Ma zapasy na 250 dni C). Są gigantyczne dopłaty do rafinacji, bo cena jest kontrolowana przez rząd. D). Z dnia na dzień udział importu z USA zmienił się z 3 do 40%, a import z krajów arabskich na dzień dzisiejszy jest tak skomplikowany i drogi, że pochłania miliardy jenów. Ale oni mają budżet awaryjny, a my nawet na bieżące wydatki nie mamy. btw. Może mają tanie paliwo, ale do 40-ki mieszkają z rodzicami, bo nie stać ich na wynajęcie, pomijam już kupno mieszkania. No sławny kult pracy.
  12. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Mitek To jest świat idealistyczny, pewnie byłby lepszy, ale ludzkiej natury nie zmienisz. Chcesz pokoju - szykuj się do wojny. Zmienia się układ sił na świecie, na co nie mamy wpływu (mały lub żaden), jest przetasowanie i zmiana liderów. Gdyby swego czasu Ukraina nie dała się rozbroić .... a tak znika z mapy świata. Nie trzeba używać, trzeba mieć. W naszej sytuacja sprawna i silna armia to mus. Ludzie zostali rozpuszczeni przez dobrobyt i wojny sprowadzają ich na ziemię. Uświadamiają ich jak szybko można wszystko stracić, na co się pracowało przez wiele dekad. Pokój, to dość kruchy twór. Teraz w dobie internetu, gdzie wszystko rozchodzi się z prędkością światła i trafia do ogromnej rzeszy, bardzo łatwo popchnąć którąś z bezmyślnych grup w konkretna stronę. A powiedzenie - "Gdyby nie internet - to tylko rodzina by wiedziała żeś debil" - staje się faktem. Dlatego założyłem temat, wśród wąskiego grona inteligentnych ludzi, ale o różnych poglądach, bo skala głupoty i niewiedzy w sieci poraża. To jest nie do ogarnięcia, nawet sam Bóg by się na tym wykoleił 🙂 . Na pytanie od czego zależy cena paliwa w PL, 1 na 1 000 000 000 wie. Połowa twierdzi że wina Tuska, a połowa że Nawrockiego. pozdro
  13. Ja z Nim jeździłem tylko w Zwardoniu, wystarczająco widziałem i potwierdzam Twoje zdanie. Może i w tym roku zawita gościnnie, może i Ty wpadniesz? pozdro
  14. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Tak, to oczywiste. Ale generalnie każdy z internetowych speców patrzy tylko własną kieszenią krótkowzrocznie. Jak wszystko ma swoja bezwładność, ceny pójdą nieco w górę i odczują to wszyscy. Niestety póki co to sytuacja jest patowa, niestety rządzący (wszyscy w długiej perspektywie czasowej) w okresie prosperity, zamiast rozdawać wędki rozdawali ryby. No to tak zwykle się kończy. Pasuje gratisy upierdolić, ale idą wybory. Rozbudowaliśmy socjal (i nie tylko) do granic absurdu i nikt z tego nie chce się obecnie wycofać, bo jest gra o stołki. pozdro
  15. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Dlatego napisałem, że jesteś poza tematem, bo masz elektryka i hybrydę. Ale większość z nas ma kaszlaki. Dla mnie osobiście nie ma większego wpływu, wymaga tylko kosmetycznych zmian w budżecie domowym (to tak napisałem, żeby coś napisać, a tak w sumie to nic się chyba nie zmieniło, leje, płacę kartą i tyle). Ale rozumiem osoby, dla których ta zmiana cen na pylonach jest istotna i dotkliwa. pozdro
  16. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Cze Bardziej mi chodziło o wywołanie dyskusji, co obecnie da się zrobić, aby było taniej i jak się zapatrujecie albo jakie macie zdanie i wiedzę na temat obecnych cen paliw w UE. No ceny w Wietnamie mnie nie interesują, za daleko 🙂 pozdro
  17. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Ale zasięg duży. pozdro
  18. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Cze Podatki - oczywiste, ale póki są wpisane w budżet - nie za bardzo da się z nimi coś zrobić, bo kołderka jest za krótka. Tym bardziej, że idą wybory. Polityka energetyczna - pewnie także, moim zdaniem zbyt nachalna i rygorystyczna, nie do końca przemyślana i nie uwzględniająca możliwości wszystkich członków unii. Tramp - tu pełna zgoda. Ukraina - trudno powiedzieć, zważywszy na fakt, że oficjalnie nie korzystamy z Rosyjskiej ropy (a przynajmniej większość tak deklaruje). Jeśli masz na myśli sprzedaż z PL na UKR to na tym zarabiamy i rachunek finansowy się zgadza. W przypadku bardzo dużych niedoborów Orlen ograniczy eksport, albo całkowicie wstrzyma. Bo inne podmioty mają marginalne znaczenie w całości udziałów, szczególnie że są importerami tylko i wyłącznie wyrobów gotowych, nie wytwórcami. pozdro
  19. Cze Z pierwszą częścią zgadzam się z Tobą w pełni, i warte podkreślenia "sterylni stylowo", bo jednak umiejętności techniczne idą w parze z wizualną oprawą. Ale na to czy ktoś jeździ "ładniej" dla oka, to rzecz gustu, a także innych czynników jak budowa, ruchomość, proporcje ciała itp. Mimo różnic w wizualnym odbiorze skuteczność może być identyczna, a czasami wręcz przeciwnie. U osób dobrze jeżdżących technika jazdy ma bardzo duże podobieństwa, wręcz jest identyczna, z tym że niektórzy robią to zgrabniej. Apropos Jurka, jeździ specyficznie stylowo, ale ta jazda jest bardzo dynamiczna, potrafi jak mało kto zacieśniać skręty i korzystać z geometrii nart. Tutaj trzeba oddać Jurkowi, że potrafi to bardzo dobrze. Szybko przechodzi ze skrętu w skręt, a że są ciasne (ale pełne), to intensywność skrętów jest bardzo wysoka. pozdro
  20. Cze No tyle ludzi poznałem na nartach, że z ksywy forumowej nie poznaję. Oczywiście przepraszam najmocniej. pozdro
  21. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Ok, Witek dzięki, ale Twoje „tankowanie” ogranicz się jedynie do kieliszka wieczornej brandy😉. Jesteś nieco poza tematem, no ale pewnie swoje zdanie masz, to mnie raczej interesuje. Czemu jest tak źle, kiedy jest tak dobrze, albo na odwrót. pozdro
  22. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Ale jaki? Tylko nie pisz, że boały albo zielony. Chińczyk czy też Europejczyk, może Azjata, albo zza wielkiej wody? pozdro
  23. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    A co? To jakaś tajemnica😉. pozdro
  24. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    A wiedziałem😀, chcesz im wprowadzić nasze podatki, mamy ich anektować? pozdro
  25. Marcos73

    Ceny paliwa w PL i EU

    Dokładnie, raczej interesują mnie opinie, co da się zrobić, aby tak drogo nie było i jakie są możliwości. Bo winny jest znany od dawna - któryś rudy. Jak czytam wypowiedzi to gdyby głupota potrafiła latać, to mielibyśmy największe na świecie powietrzne siły zbrojne, a Rayan by zamknął połączenia z PL, bo latalibyśmy we własnym zakresie na wczasy. pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...