-
Liczba zawartości
5 863 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
222
Zawartość dodana przez Marcos73
-
Cze Dokładnie tak jest, FIS punkty budują zawodnikowi nr startowy w zawodach rangi wyższej. Sam system naliczania FIS punktów jest dość skomplikowany, ale obejmuje wiele aspektów m.in. rozróżnia i kategoryzuje same zawody rangi FIS w zależności jacy zawodnicy biorą w nich udział. Jazda po zadupiach nic nie daje. Oczywiście to mozolne budowanie pozycji, w takich zawodach trzeba na początku także startować. W PŚ można także bez tego, ale to droga tylko dla wybitnych, którzy potrafią wjechać do 30-ki z odległym numerem startowym i robią to cyklicznie. pozdro
-
Jeszcze jaką wesołą rymowanka przy okazji. pozdro
-
R 2m, na SL 0,5m 🙂 pozdro
-
Tadek, żonglerka cyferkami. Ważne żeby to przedstawić nie najgorzej, albo z lepszej perspektywy. Bo jakby napisać że chłop skończył, a ktoś ma jeszcze 2 km do mety, a lepiej 2000m - to już tak dobrze nie wygląda jak 30% straty czasowej do najlepszego. pozdro
-
@PaVic Paweł, apropos Carpani. Tak realnie, nie to że są tak zajebsite, tylko Ty już je ogarniasz. 2 sezony wstecz, pewnie byś napisał, że na nich się nie jechać, a za 2 sezony napiszesz, że nie jadą w porównaniu z GS r=25 na którym już jeździsz. I to nie że się zjebały, ale że Twój poziom jazdy jest dużo wyższy. Ale jak pisał Jurek, na dzień dzisiejszy akurat ta narta spełnia wszystkie Twoje potrzeby (elastyczność, taliowanie i chuj wi co tam jeszcze) to ją kup, na pewno pomoże, a nie przeszkodzi Ci w rozwoju. Syn ostatnio jeździł na kumpla nartach (nota bene jego byłych) i stwierdził, że omc go nie zabiły, takie były chujowe. Nic nie trzymały i klepały. Narty były ok, ale jego poziom jazdy wzrósł, że poprzednie były już nie wystarczające na dzień dzisiejszy. 2 sezony wstecz były ok. U Ciebie pewnie tez tak będzie, czego oczywiście Tobie i wszystkim życzę (sobie też 🙂 ). pozdro
-
Cze Ja tak z ciekawości zerknąłem na stronę, ale nie było wyników za 2025, tylko wcześniejsze. I tak, nasz forumowy kolega Zbyszek dostał półtorej minuty od Christofa Innerhofera. Nie wydaje mi się, żeby zamiana nart mogłaby coś pomóc. Wiadomo - znaczna różnica wieku. Na marginesie różnica między 1 i 3 miejscem była to niecała ..... sekunda, więc 1,5min to wieczność. To impreza integracyjna, gdzie amatorzy mogą wystartować wspólnie z zawodowcami i byłymi mistrzami. Zjazd jest długi i w rzeczywistości, to amatorzy dają z siebie wszystko, a zawodowcy jadą może tylko ambitnie i to zależy od dnia. Rok wcześniej Szafrański dostał 40 sek. od Christiny Ager. Startowali nieomal równocześnie. W 2023 Christian Gedina wlał wszystkim młodszym i starszym od siebie amatorom mając 65 lat. To są levele których czasami nie da się przebić. Jak widzisz wiek ma tutaj mniejsze znaczenie. Oczywiście się zgadzam z Tobą, że potrafimy jeździć na wysokim poziomie w sensie amatorskim. Jest sporo rodaków, którzy w Alpach nie maja się czego wstydzić, wręcz są postrzegani jako b. dobrzy narciarze i ich jazda budzi szacunek. pozdrawiam
-
Odklejający się ślizg w nartach biegowych
Marcos73 odpowiedział Panna BasieÅ„ka → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Potrzeba matką wynalazków. pozdrawiam -
Mateo, odpowiedz jaki jest stosunek w PL zdeklarowanych osób które uprawiają narciarstwo alpejskie (nawet raz w roku) a ilu jest takich szybowników. Ile osób ma narty, a ile osób ma szybowce. To świadczy o masowości. Generalnie w PL jest więcej zdeklarowanych narciarzy niż liczy populacja Szwajcarii. W alpach jest Polaków w bród, i chyba jesteśmy jedną z największych nacji odwiedzających Alpy. Na rodzimych stokach jest może ich z roku na rok coraz to mniej, bo jeśli koszty pobytu są podobne to wybierają Alpy. Społeczeństwo jest bogatsze i zaczyna z tego korzystać. Jesteś kawalerem, to możesz tylko ze swojej perspektywy na to patrzeć, może nieco ze zdziwieniem. Niestety, rodzina i dzieci zmieniają priorytety. Inaczej się gospodaruje budżetem, ale da się to ogarnąć bez problemu. Może w mniejszym wymiarze, ale da się. I zimę i lato. pozdro
-
Mateo, przecie ż to nie do Ciebie, tylko takie ogólne spostrzeżenia. Ponadto narciarstwo to masowy sport dla przeciętnego obywatela, a szybownictwo dla obywatela z grubym portfelem. Dwie różne zajawki i różne koszta. pozdro
-
Bardzo blado, wiesz dobrze o tym, podobnie jak alpejczycy na IO. Ja tam nikomu nie zaglądam do portfela, jak go stać, to niech ma, ale dziwi mnie jedynie, sprzęt za miliony monet, a na szkolenie za 2 klocki nie pojedzie, bo drogo w chuj. pozdro
-
Ale poza trasę wyskoczyć się nie dało, jak widać. Jak wrzucisz na wiosnę to zdjęcie - też nikt się nie zorientuje. Każda pogoda ma swój urok. pozdro
-
A bo Maras zdjęć nie umi robić. Jakie jebusy obrazowe nam wrzuca. pozdro
-
I coś nic nie gadał, pojechałbym, bo mnie już nosi. pozdro
-
A bo żeś z jakiejś takiej dziwnej perspektywy zdjęcie zrobił, zapomniałem że na dole słupy idą po trasie. To krzesło tak długo jedzie, że się zapomina jak wygląda wsiadanie 😉 pozdro
-
A gdzie to bywasz, coś nie poznaję miejscówki. pozdro
-
To łyżwa i skręty z przestępowaniem. Łyżwa gdzie się da. Na długich trzeba jechać, aby skręcać. Trzeba umieć się szybko napędzić. pozdro
-
Cze Paweł, podszedłem kolejny raz do narty o sportowym mocno charakterze i kolejny raz się przekonałem, mimo ich zajebistości i właściwości, na dłuższą metę mnie zajebie ta narta. To narty na pierwsze 3 max 4h, potem można iść do baru. Yoss fajne wstawił posty, ze swoimi odczuciam i w pełni się z nim zgadzam, że taki Dynek 173cm to narta poprawna bez szału i porównania ze stricte nastawionymi na dynamiczną jazdę deskami. E-race PRO Heda bardzo mocno angażuje w jazdę i sobie nie bardzo wyobrażam, całodzienną jazdę w taki sposób. Jakieś bujnięcia na zmęczeniu, to gwóźdź do trumny. Jest taki moment w jeździe na nartach, gdzie się starasz mniej angażować, takie dechy przestają wręcz skręcać. Wszystko idzie ciężko i topornie. Natomiast wszystkie te dechy z płytą, o sportowym zacięciu, czy wręcz sportowe stricte dają niesamowity fun w jeździe, to jest bezsprzeczne. Ja niestety jestem leniem i zwykle nart nie zmieniam w ciągu dnia, a jak już zamknęli mi serwis, to już przygotowanie tylu desek to kosmos, super narta tępa i nie nasmarowana jest tak samo chujowa jak piankowe z marketu. Pragmatyczne podejście. To jakbyś miał RS3 RS6 i skodę Superb kombi 2.0. 2 pierwsze super samochody, ale do jazdy na krótkich dystansach. Zupełnie nieekonomiczne, twarde i głośne. Na trasę wybiorę skodę, Bo do RS3 nic nie wejdzie, do RS6 wszystko wejdzie, ale po 300km ten klang wydechu przyjemny na krótkich dystansach, na dłuższych zaczyna być nie do zniesienia. A jak już się okaże że masz 3x opony, 3x ubezpieczenia, 3x przeglądy robić, tylko po to, żeby od czasu do czasu poczuć zajebistą jazdę na limicie, ja doszedłem do wniosku, że Skoda jest z tych wszystkich samochodów najbardziej uniwersalna. NIe jedzie jak one, ale lepiej niż inne popularne samochody. Nie ma torsena, ale tam gdzie jeżdżę haldexe da radę etc. V-ka też jest ok, może się tak nie zbiera, ale bardzo uniwersalna. Mati kupił deski za miliony monet, Ty też pewnie kupisz. Masz to kupuj. Też kupuję czasami drogie rzeczy, jeśli uważam, że warto. Najgorszy chyba to stres jest na początku, nie ma bata, żeby ktoś tego nie przeżywał, Pierwsza rysa (a Ty znasz wartość) czy to na grafice czy na ślizgach. Jest to nieuniknione. Odkąd kupuje używki mam na to wyjebane. Ostatnio w 3 Dolinach, pojechaliśmy gdzieś na koniec ośrodka (był przecież spory opad), trasy w lesie puściutkie, ale ile kurwa było kamieni. Jakbym jechał na nartach za 2 klocki euro i to nowych to chyba bym się rozpłakał. A tak, strzelało pod nartami i ....tyle, najwyżej Brunner cos nowego skołuje. Najgorsza chyba pierwsza rana, potem jakoś to leci i człowiek się przyzwyczaja. Trzeba to jakoś przetrwać, kolejkowiczów i minerały. Życzę Wam bezstresowej jazdy. pozdro
-
Nela nie dojechała, fatum Jasiczka krąży nad nami. pozdro
-
SORKA, oglądam bez wizji miałem czasy drugiego włączone, nie łączne 🙂 Tera widzę, Miki, Camila i Anna. Cały 2 przejazd w błędzie. pozdro i jeszcze raz sorki.
-
Co do zbijania bramek, bo pewnie się pojawi. Dobrze jest mieć ochraniacze, bo możesz poniszczyć ciuchy. Jak tak załatwiłem nowe spodnie na tyczkach. Bramki inna sprawa, bo atakujesz wysoko, ale można się zdziwić po przejeździe. pozdro
-
Mikaela srebrny, Paula Moltzan złoto, a Melania brąz!!!!!! pozdro
-
Cze Naprawdę dobrze jak na początek. Linia dobra a skręty płynne, dość daleko od bramek ale wysoko najeżdżasz, czyli bezpiecznie. Początkowo to dobrze jest obczaić linię i sposób najazdu na bramki. To chyba sprawia największa trudność. Drugie ustawienie, proste, rytmiczne bez niespodzianek, do ćwiczeń jak bramki jechać idealne. Pierwszy trochę bardziej urozmaicony jechałeś na SL, ale też było płynnie, ale jest łatwiej. Trza było na długich spróbować. Na SL da się pojechać, ale wszystko zależy od ustawienia bramek. Mnie najwięcej sprawiało problemu, jak były bramki szeroko i jak gdyby każdy skręt był na dwa razy, czyli za wcześnie się kończył a do następnej jeszcze było sporo aby dojechać. To co robisz, to dobry kierunek w dalszym szkoleniu. pozdro
-
No to gdzie Ci mistrzowie? Grimsona chciałeś sprawdzać na niebieskiej czy z grubej rury bramki😉? pozdro
-
Wiesz, być może to tam, ale oni głównie latali w okolicach Brzegów. Nie wiem czy im jakiś obszarnik nie udostępnił hektarów do zabawy. pozdro
-
Może, ale nie wiem gdzie to jest. pozdro
