Andrzeju, z góry przepraszam za off, ale nie chce zakładać nowego wątku.
Większość z Was wie jak się poruszam na nartach i wie, że będę dalej goniła króliczka. A jako że, okazyjnie zupełnie, na moje fischerki zerknął spec z Milówki i stwierdził, iż narty są na wykończeniu, to zaczęłam myśleć o nowych, i zaczęłam Was czytać odnośnie doboru i wyboru. No i leżę i kwiczę. Co byście kupiliście? 😉